Dzień Czwarty

 

Gaja i Arkturianie

Drogie istoty z mojej Ziemi, jestem Gaja.  Chcę porozmawiać z wami tego dnia.  Jak wiecie, we wszystkich opowieściach o wniebowstąpieniu wszyscy, którzy tego dokonują, muszą na trzy dni i trzy noce zejść do świata podziemnego zanim w pełni mogą przyjąć swój nowy stan istnienia i przejawiania się.  Ja, i wielu moich mieszkańców, byliśmy w podziemnym świecie od czasu naszego połączenia się z energiami 21 grudnia.

Większość z was wie o tym, że pierwszą rzeczą, jaka się wydarza, kiedy zwiększa się Światło, jest ujawnienie się ukrytej ciemności.  W szarej porze  przedświtu, w której żyliśmy dotychczas, wiele aspektów strachu mogło ukrywać się w cieniu.  Kiedy jednak Słońce zaczyna górować, cienie znikają i to, co było ukryte, zostaje ujawnione.  To właśnie ukazanie się ukrytej ciemności stwarza potrzebę naszej podróży do podziemnego świata.

Kiedy chcemy uwolnić to, co się ujawniło, musimy zejść w głąb SIEBIE i odnaleźć przyczynę i rdzeń naszego przywiązania do tego, czego już nie chcemy doświadczać. Ja, wasza Matka Gaja, właśnie podnoszę się z moich trzech dni i nocy spędzonych w świecie podziemnym.  Nie jest przypadkiem, że stworzono przekaz o tym, że narodziny Świadomości Chrystusowej mają miejsce 25 grudnia, gdyż jest to czwarty dzień po 21 grudnia*.

Czwarty dzień po naszej podróży do świata podziemnego jest dniem naszego odrodzenia.  Jednak rodzimy się jako dzieci, o które trzeba nieustannie dbać i troszczyć się.  Dlatego wszyscy moi mieszkańcy i ja, włączając w to moich ludzi, rodzą się na nowo w naszym poszerzonym stanie świadomości. Jesteśmy jak Królewna Śnieżka i Śpiąca Królewna, które zostały uśpione za sprawą poczynań swego mrocznego przeciwnika.

Dlatego kiedy ja, Gaja, rozpoczynam swoje nowe życie, doświadczam go w dość podobny sposób, jak doświadczałam go przedtem. Wiem jednak, że większość moich wrażeń pochodzi z nawyku bycia istotą trzeciego wymiaru.  Mimo że ciemny płaszcz mojego ciała astralnego został oczyszczony, a Książę Światła przebudził mnie z długiego snu swoim pocałunkiem bezwarunkowej miłości, może się wydawać, że jestem prawie taka, jaką jawiłam się kiedyś.

Głębokie blizny na mym ciele uczynione przez chciwość i egoizm dalej tu są.  Moje niebo jest wciąż pełne smogu i smug chemicznych, a moje wody skażone.  Wiele spośród moich zwierząt i ludzi wciąż cierpi, a ciemność wciąż ukrywa się w głębokim cieniu.  Jednakże te cienie istnieją tylko dlatego, że nasza świadomość jest jeszcze dostrojona do trzeciego i czwartego wymiaru.

Ja, Gaja, mogłabym użyć swojej mocy, aby natychmiast strząsnąć z siebie wszystkie te przejawy ciemności.  Jednakże gdybym to zrobiła, większość moich ukochanych form życia przestałaby istnieć na moim ciele.  Jestem bardzo przywiązana do swoich niezliczonych roślin, zwierząt i ludzi, które to istoty przyjęły w swoje ciała wielkie Światło, by pomóc swojej Matce Ziemi.

Widziałam, jak trudno było niektórym z tych istot dostosować się do tego większego Światła w warunkach, gdy wciąż żyły pośród ciemności, strachu i chciwości.  Dlatego jakżebym mogła je porzucić? Jak mogłabym zostawić za sobą tych ludzi, którzy o mnie walczyli i zwierzęta, które dzielnie stanęły w obliczu tak trudnych dla nich czasów?  Czułam bezwarunkową miłość, jaką mi wysyłały i miłością się im odwzajemniam.

Wzniesienie się planety, która wciąż utrzymuje bezpieczne środowisko życia dla swych mieszkańców, nie miało dotychczas miejsca w tej Galaktyce.  Wiem, że podejmuję się trudnego zadania.  Jestem świadoma, że proszę moje dzieci o znoszenie dodatkowych ataków ze strony tych, którzy obawiają się Światła i chcą je odrzucić.  Jednak wiem również, że wy wszyscy byliście gotowi zejść w swój podziemny świat i teraz wyłaniacie się na nowo w Świetle.

Może się okazać, że wciąż funkcjonujecie z poziomu nawykowych wzorców ograniczeń trzeciego wymiaru.  Przypominam wam, że jeśli bylibyście przez całe swe życie niewidomi i nagle odzyskalibyście wzrok, początkowo nie rozumielibyście tego, na co patrzycie.  Innymi słowy, wyższe wersje waszego/naszego JA zostały uaktywnione, ale możemy jeszcze nie pamiętać, jak uzyskać do nich dostęp.

Moi mieszkańcy funkcjonowali w paradygmacie trzeciego wymiaru od upadku Atlantydy.  Dlatego wasz sposób postrzegania dostrojony jest do planu fizycznego.  Poza tym wszelkie lęki czy rozczarowania, jakim dajecie schronienie w swojej świadomości, ograniczają waszą zdolność uwolnienia się od znanego i dostrojenia się do tego, co nieznane.

Ja, Gaja, wciąż na nowo odnajduję punkt, do którego mogę dostroić moją przemianę tak, aby nie zranić moich ukochanych dzieci.  Ten proces określania tempa zmian, które zezwolą na planetarne Wzniesienie bez szkody dla moich dzieci, zajmie to, co kiedyś nazywaliśmy czasem.  Na szczęście nieregularny bieg czasu pomoże wam w tym okresie aktywnego oczekiwania.

Mówię “aktywnego oczekiwania”, gdyż potrzebuję w tym waszej pomocy.  Wasza Świadomość Jedności jest kluczowym elementem naszego bezpiecznego przejścia w wyższą częstotliwość rezonansu.  Jeśli wy, moi ludzie, będziecie umieli powoli i stopniowo rozszerzyć swoje pole percepcji tak, aby objęło ono wyższe częstotliwości mojej planety, będziecie mogli przytwierdzić swoją esencję do tej wyższej częstotliwości rzeczywistości dzięki swojemu Wyższemu Sercu.

Proszę was, abyście ujrzeli w wyobraźni wizję, w której wspinacie się, wychodząc z głębokiej studni. Zobaczcie drabinę, która prowadzi was w górę i bądźcie świadomi faktu, że pod wami ta studnia się zapada.  Zapada się ona w głąb siebie, ponieważ ja, Gaja, muszę pozwolić zapaść się w niepamięć częstotliwościom wibracji niższych wymiarów.  Jednak pragnę, aby każdy wykroczył poza ten rezonans, zanim ja zamknę tę częstotliwość matrycy.

Dlatego gdy wchodzicie po kolejnych szczeblach tej drabiny, czujecie, że pod wami wszystko się zapada. Ja jednak poczekam z rozpadem tych niższych częstotliwości matrycy tak długo, jak długo będę w stanie. W ten sposób ci, którzy chcą przyłączyć się do naszej nowej częstotliwości, wciąż będą mogli trzymać się rzeczywistości mojego ziemskiego ciała.  Zdaję sobie sprawę, że wielu z was “wspina się po tej drabinie” od wielu lat i zabiera ze sobą tylu innych, ilu tylko może.  I wszystkim wam mówię:  Dziękuję!

Zdaję sobie również sprawę, że wiele osób umarło usiłując ujawnić te kłamstwa, za pomocą których wielu innych było utrzymywanych w tej umierającej rzeczywistości. Jednak moje dawne przejawy silnej biegunowości już się kończą, poczynając od częstotliwości najniższych.  Dlatego ci, którzy nie wybrali rozwijania swojej percepcji do poziomu wyższych szczebli tej drabiny pozostaną w zapadającej się matrycy.

Przemiana w matrycę wyższej częstotliwości bez zamknięcia niższych częstotliwości jest wyjątkowo trudna.  Bez pomocy moich mieszkańców, którzy zaniechali swoich dualistycznych wojen i wybrali życie w jedności i bezwarunkowej miłości, byłoby to zadaniem niemożliwym do wykonania.  Po raz kolejny dziękuję moim wznoszącym się ludziom i przeobrażającym się zwierzętom.

Wyzwanie, jakim była jedność i bezwarunkowa miłość było łatwiejsze dla moich zwierząt, ponieważ pozostały one w jedności z moją Ziemią.  Dla ludzkości było to trudniejsze.  Myślenie typowe dla trzeciego wymiaru często więziło ich w iluzji, a strach stwarzał oddzielenie i ograniczenia.  Dziękuję tu ponownie wielu ludziom, którzy pomagali innym rozszerzyć ich świadomość i uwolnić się z uścisku strachu.

Cierpliwość jest czymś zwyczajnym dla planety, ale trudnym dla człowieka.  Wielu ludzi czuje, że czeka na tę zmianę przez całe życie.  Pamiętajcie jednak, proszę, że ja też czekam.  Czekam na was!  Gdybym nagle przekształciła się całkowicie w istotę piątego wymiaru, mój trzeci wymiar nie nadawałby się już do zamieszkania.  Dlatego będę cierpliwa.

Opcja powolnej zmiany jest dla mnie możliwa, gdyż wielu spośród moich ludzi w bezpośredni sposób skonfrontowało się ze swoją ciemnością i pozbawiło jej możliwości rządzenia swoim życiem.  Dzięki temu mogą oni utrzymywać Światło, które prowadzi tych, którzy wciąż poszukują swojej drogi wzwyż z dna tej studni.  Ja mogę w bezpiecznym tempie dokonać przemiany moich mieszkańców również dlatego, że moja Rodzina Galaktyczna odizolowała {‘contained’, co sugeruje wersję z pojemnikami energetycznymi} tych, którzy mogliby dokonać zniszczeń na mojej ziemskiej formie, po to, aby mieć więcej rzeczy i więcej władzy nad innymi.

W ten sposób wchodzimy w nasz Nowy Wiek powoli i cierpliwie.  Niektórzy mogą pospieszyć naprzód i oczyścić drogę dla innych.  Niektórzy mogą pozostawać w tyle, aby wspierać tych zagubionych, niektórzy kontynuują swoją pracę, dzieląc się prawdą, która wyzwoli ludzkość, a jeszcze inni mogą inicjować na światową skalę zmiany społeczne i polityczne.

Ja, wasza Matka Ziemia, doceniam, że garstka ludzi wykonuje pracę wielu tych, którzy jeszcze sobie nie przypomnieli o swoim Wielowymiarowym Ja.  Na szczęście ci, którzy żyją w ciemności odkryją, że z coraz większą trudnością przychodzi im utrzymywać się w mojej nieustannie wzrastającej częstotliwości. Dlatego energie, jakie wykorzystaliby oni na dominację, będą musieli użyć do celów przetrwania.  W ten sposób ich władza nad innymi zmaleje, pozwalając tym, którzy się budzą łatwiej przypomnieć sobie o swej Jaźni.

Rosnące częstotliwości Światła, integrując się z moją planetą i waszą świadomością, uaktywnią wielowymiarową świadomość każdego.  Wtedy z łatwością odnajdziecie rozwiązania problemów, jakie kiedyś was dławiły, a spoza kłamstw zalśni prawda.  Jak mówią moi ludzie, “Nie od razu Kraków zbudowano”.  Nowa Ziemia też nie objawi się w jeden dzień.  Nie będziecie jej jednak budować; po prostu zaczniecie ją dostrzegać i stapiać się z nią, z tą Nową Ziemią, która zawsze wibrowała tuż poza granicami waszej percepcji.

Pozostawiam was teraz z końcową wiadomością od mojej ukochanej RodzinyArkturian:

 

Nasi drodzy Wznoszący się, gratulujemy wam zakończenia tej długiej podróży poprzez ciemność.  Wasze oczy jeszcze niezupełnie dostroiły się do Światła, a wasze uszy – do brzmienia Prawdy.  Być może nie ogarnęliście jeszcze w pełni swego Wielowymiarowego Myślenia, a bezwarunkowa miłość być może jeszcze leży poza waszą możliwością zrozumienia.

Jednakże to właśnie naczynie, wasze ziemskie ciało, które niektórzy oskarżali o uwięzienie was w trzecim wymiarze, jako pierwsze odczuje zmiany w waszej rzeczywistości.  Odkryjecie, że intensywność waszej transformacji powoduje w was pewnego rodzaju wyczerpanie, że pożywienie zaczyna mieć inne znaczenie, że łakniecie większej ilości wody, i że tęsknicie do tego, by BYĆ JEDNOŚCIĄ z lądem, morzem i niebem.  Odczuwacie, że odbywa się wielkie przejście i podążacie za swymi instynktami i poszerzoną percepcją.

Te nowe doznania często wprawiają was w dezorientację, gdyż wydaje się, że wiele rzeczywistości rozgrywa się równocześnie.  Słyszycie, jak woła was wasza Jaźń i widzicie świat, który wibruje tuż poza waszym fizycznym pasmem widzialnym.  Czujecie się jak zwierzę, które pragnie zapaść w stan hibernacji, co jest prawdą.  Dlatego radzimy wam, abyście rozpoczęli restrukturyzację swojego życia. Jest ważne, abyście stworzyli dla siebie “czas”, aby wejrzeć w siebie i zrozumieć oraz nauczyć się nowego sposobu przejawiania się waszej Jaźni, która powoli wyłania się w popiołów wielkiej liczby waszych fizycznych wcieleń.

Wy, nasi Wznoszący się, jesteście Feniksem.  Wasza Świadomość Jedności wpłynęła prosto w płomień transmutacji.  Jednak w nim nie spłonęliście, ale zstąpiliście do podziemnego świata olbrzymiej liczby swoich fizycznych inkarnacji. Teraz wasz dziób znów podnosi się z popiołów.  Gdy rozwiniecie skrzydła, rozpoczniecie Nową Erę pokoju i miłości.

Ale najpierw oczyszczone muszą zostać popioły strachu i chciwości.  Potrzebujecie się zjednoczyć, aby wykuć swoją drogę do nowego życia, gdyż wiek rozdzielenia się zakończył.  Ci, którzy wybiorą pozostanie w świadomości 3W, pozostaną w przeszłej  świadomości rozdzielenia i zagubią się na niższych szczeblach drabiny wraz z matrycą rozpadającą się pod ich stopami.  Dlatego nieustannie rozszerzajcie się, sięgając ku wyższym formom przejawiania się waszej Jaźni.

Ci, którzy skorzystają z tej możliwości, mogą potem powrócić, aby poprowadzić tych, którzy zdecydują się w końcu na tę zmianę.  Pamiętajcie, że niektórzy spośród tych, którzy wydają się najmroczniejsi, zgłosili się na ochotnika, by odegrać takie role – po to, by utrzymać tu biegunowość.  Te istoty Światła utrzymują matrycę 3W jako otwartą, aby dać innym szansę przebudzenia się.  Kiedy matryca ta nie będzie mogła już istnieć, poszybują oni w wyższe wymiary, jak strzały wypuszczone z łuku.

Pamiętajcie, by pozbyć się wszelkich osądów, gdyż osądzanie jest zalążkiem rozdzielenia i dualności. Istnieje wielu “podwójnych agentów” pomiędzy siłami ciemności, którzy pracują od środka, tak samo jak wy pracujecie od środka oczyszczając swoją ciemność.  Pamiętajcie, że trzeci wymiar jest najeżony kłamstwami i iluzjami, więc nie przywiązujcie swej uwagi do tej częstotliwości.

Zamiast tego uzdrówcie pozostałości rzeczywistości trzeciego wymiaru mocą swojej bezwarunkowej miłości.  Wasza bezwarunkowa miłość przemieni to, co uwięzione jest w ciemności i przytwierdzi waszą emanację Jaźni do najwyższej częstotliwości Nowej Ziemi, jakiej możecie się trzymać.

Pamiętajcie, że jeśli jedziecie samochodem, który podjeżdża pod wysoką górę, wnętrze samochodu pozostaje takie samo niezależnie od tego, jak wysoko na tę górę wjeżdżacie.  W ten sam sposób jak długo postrzegacie siebie wewnątrz Jedności Gai, pozostaniecie w zjednoczeniu z planetą, a wasze przemiany będą się dokonywać w synchronizacji z Ziemią.  Dlatego gdy Ziemia wchodzi w wyższe częstotliwości, wasz sposób doświadczania jej może wydawać wam się taki sam, ponieważ zmieniacie się wtedy w tym samym tempie, co planeta.

Kiedy wy i Gaja w ten sam sposób podwyższacie wasze częstotliwości, będziecie się zmieniać z tą samą szybkością i wtedy nie zaistnieje nagła różnica pomiędzy wami a planetą.  Co więcej, ponieważ wasz punkt percepcji będzie podnosił się w tym samym tempie, co częstotliwość Gai, pozostaniecie stale dostrojeni do jej rytmu przemiany.

Dokonując wielkiego poświęcenia wobec swojego ziemskiego ciała, Gaja z miłością zdecydowała się drastycznie zmniejszyć swoje tempo przemian, tak aby więcej Wznoszących się Istot pozostało przy życiu na jej ciele.  Z tego właśnie powodu mówimy wam, abyście raczej utrzymali swoje tempo, a nie pozostawali w tyle za Ziemią.  Ci z was, którzy potrafią dorównać swą świadomością zwiększającej się prędkości przejścia Gai, będą stanowić fundament Nowej Ziemi.

Wiemy, że wciąż rosnąca częstotliwość waszej formy fizycznej może powodować u was więcej niż tylko niewielką niewygodę.  Ale ponieważ wiecie, jak jesteście istotni dla stworzenia Nowej Ziemi, i ponieważ jesteście zjednoczeni z waszą Wielowymiarową Jaźnią, możecie wytrwać i wytrwacie po to, aby ostatecznie rozkwitnąć.

Kochani, jesteście na skraju swej największej przygody.  Dlatego wasz sposób życia znów ulegnie zmianie.  Przed 21 grudnia dostosowywaliście się do tempa transformacji, która zmierzała ku ustalonej dacie.  Dlatego wielu z was nadwyrężyło wasze ziemskie naczynia.  Dziękujemy wam za wasze poświęcenie.  Jednakże sugerujemy wam, abyście ofiarowali sobie chwilę TERAZ, aby się zrelaksować i odnowić swe energie przed następnym etapem waszej podróży.

Potem ustalcie sobie trochę wolniejsze tempo, w którym z łatwością będziecie się dostosowywać do każdej stopniowej zmiany.  Ta podróż nie ma ustalonego terminu ani linii mety.  Jednak będziecie wzywani do tego, aby nieustannie dostrajać wasz krok transformacji z krokiem Gai.  W ten sposób możecie pozostać w synchronizacji z jej przemianą i najlepiej przestroić swój sposób percepcji, swe wrażenia, myśli, emocje i siły twórcze w rezonansie z planetą.

Odpoczywajcie, kiedy tylko macie okazję, gdyż będziecie znów zajęci.  Jednakże wasze zadanie rozgrywa się wewnątrz waszej nieustannie rozszerzającej się świadomości i będzie niewidoczne dla tych, którzy nie podróżują wraz z wami.  Jakiekolwiek pozostałości potrzeb trzeciego wymiaru, takie jak pragnienie nagrody czy uznania, zostaną odsłonięte, dając wam możliwość uwolnienia wszystkiego, co zostało jeszcze z waszego ego.

Jeśli będziecie jeszcze przywiązani do czasu i fizycznej rzeczywistości, wasza misja będzie trudniejsza. Jednak gdy uwolnicie się całkowicie od ego, poczujecie wspaniałość Planetarnej Świadomości Jedności, a w wyniku tego stare koncepcje rodem z trzeciego wymiaru opadną z was jak jesienne liście.

Podczas gdy wcześniej mieliście przed sobą wizję punktu w czasie i linii mety, teraz wchodzicie w nieskończoność bezczasowego TERAZ.  Kiedy to TERAZ wpłynie w obręb waszej percepcji, JEDNOŚĆ utuli was w objęciach bezwarunkowej miłości.

WIEMY, że jesteście gotowi, ponieważ MY jesteśmy WAMI!  Poza tym jesteśmy z wami zawsze.

Arkturianie

 

 

Przekazała Suzanne Lie, 26 grudnia 2012
http://www.suzanneliephd.blogspot.com/2012/12/the-fourth-day-gaia-and-arcturians.html

* Przesilenie zimowe (na półkuli południowej przesilenie letnie) ma miejsce 21 lub 22 grudnia, w zależności od roku. Przesilenie zimowe można nazwać “nowiem rocznym” – w czasie nowiu księżyc na jakiś czas “znika”, natomiast w czasie przesilenia zimowego “słońce się zatrzymuje”, a potem “powraca”, światła przybywa, a dni stają się coraz dłuższe.

Przetłumaczyła Wika

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

AN KANA TE – LITTLE GRANDMOTHER – Kiesha Crowther

%d blogerów lubi to: