189 sesja z Enki

 

Sesja publiczna z Lucyną Łobos-Brown

z ŁODZI, z dnia 29 czerwca 2014r.

Na pytania od publiczności odpowiada Istota Duchowa –

Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

 

MAŁGORZATA: Witami cię En-Ki nasz drogi kochany przyjacielu, witamy w imieniu nas wszystkich – witam cię serdecznie jak również witam cię w imieniu tych osób, które całym sercem są z nami w tej chwili, które są tobie bardzo oddane, ale z jakiś powodów nie mogły dzisiaj tutaj dotrzeć. Witamy cię całym sercem i bardzo proszę również w imieniu nas wszystkich przyjmij podziękowania za to, że jesteś z nami w naszym codziennym życiu, w naszych trudnościach, za to że nam doradzasz, podpowiadasz za to, że tak bardzo serdecznie nami się opiekujesz. Witamy cię i dziękujemy za przybycie.

Zaczniemy dzisiaj może troszkę nietypowo ponieważ przyszedł do Lucyny list. List przysłał Andrzej Wójcikiewicz, kto to jest myślę, że wszyscy wiecie, jakie były losy Fundacji polskiej też myślę, że wiecie, zatem proszę wysłuchajcie uważnie tego listu.(Małgorzata czyta treść poniższego listu)

 

 

Lucyna Łobos: Chciałabym tylko do tego listu dodać może tylko to: rzeczywiściE można powiedzieć dałam się nabrać na te dobre chęci i wyciągnęłam do niego rękę ku zgody. Może nie ja bezpośrednio, ale uczynił to taki Pan Rafał, w moim imieniu oczywiście. Odpowiedź była taka – nie widzę powodów do tego, żebyśmy dalej mieli ze sobą współpracować. To był tylko taki odruch ludzki właśnie. I pozostawiam państwu do komentarza ten piękny list, który właściwie do niczego nie zobowiązuje, jest tylko kawałkiem bezużytecznego papieru. A teraz właściwie możemy już zaczynać naszą sesję, bo mamy sporo pytań jak widzę i mamy także En-Ki.

En-Ki: Ja En-Ki witam w tym dniu jeszcze czerwca, ale to już jutro będzie koniec. A wchodzicie w półrocze drugie i wiele wydarzeń przed wami. Dziękuję także za piękne kwiaty, pamiętacie że te kwiaty właśnie są moją słabą stroną, bo te kwiaty kiedy wylądowałem na tej ziemi Madagaskaru mnie powitały. Za to serdecznie, ale to bardzo serdecznie wam dziękuję. Teraz już możemy rozpoczynać, bo komentować tego listu nie chcę, …po prostu nie chcę. A zamieniam się w słuch do pierwszego pytania – słucham pierwszego pytania.

Małgorzata: Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie – takie słowa usłyszeliśmy na nagraniach upublicznionych przez tygodnik WPROST. Czy sytuacja jaka teraz wytworzyła się w rządzie, czy ta sytuacja położy kres wyzyskiwania narodu, tumanieniu i oszukiwaniu. Proszę o komentarz.

En-Ki: Tu jeszcze bym wolał imię do tego pytania, to co ty nie masz imienia Małgorzato? Więc Małgorzato, bo już imię znam – jest taka sprawa. To nie jest koniec, to jest dopiero początek wielkiej udręki, czyż nie mówiłem tego – teoretycznie istnieje państwo i na papierku – bo to prawda. A tak naprawdę to przyjrzyjcie się i ty też się przyjrzyj Małgorzato – Polska została rozprzedana, teraz jeszcze powinni ci rządzący sprzedawać ludzi jako niewolników do pracy niewolniczej – to by było wtedy bardzo dobrze, ale muszą się spieszyć, bo minie czternasty i piętnasty rok i wtedy ostrzej zajrzymy do tych rządzących. A teraz słucham ciebie dalej.

Małgorzata: Pytanie od Artura Domowicza: Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, tak jak ja to rozumiem, to my wszyscy przechodzimy przez różne sytuacje  i naciski, różne problemy, aż wreszcie zaczynamy rozumieć i otwierać się, używać nasz rozum i tak się też dzieje w Egipcie teraz, aż do tego momentu kiedy ci ludzie zaczną myśleć i przypomną sobie, że była tam taka kobieta o imieniu Lucyna Łobos-Brown, która mówiła o grobowcu Króla Khufu i o ochronie dla Ziemi, o ochronie która zależy od tego, czy włączymy Wielką Piramidę w odpowiedni sposób i to jak najszybciej, bo te wydarzenia katastroficzne już się prześcigają.

En-Ki: To, że była Arturze kobieta i co zrobiła dla nich Egipcjan, jest mało istotne. Kobieta i osioł jednymi drogami chadzają – jeśli chodzi o Egipt. Może większą wartość przedstawia Osioł niż kobieta, taka jest prawda. Czy dojdą do rozumu? Tych, którzy mają jeszcze odrobinę rozumu tam jest bardzo mało, natomiast cała rzesza ludzka zaczyna napierać na tych pseudo rządzących z głodu. Bo i turystyka upadła z której oni żyli Arturze. Więc trzeba zrobić coś co przywróci turystykę, nie chodzi im o wykopaliska, o historię, ale ciągle o mamonę – ona jest bogiem świata, a zwłaszcza bogiem Egiptu. To, że tam się ruszy, bo się ruszy, ale nie za przyczyną ludzi myślących w Egipcie, ale za przyczyną istot z Syriusza. No to drugie pytanie poproszę.

Małgorzata: Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, era Ryb była erą nauki, wiary, miłości i miłosierdzia – tak to miało być. Era Wodnika jest erą wiedzy, ponieważ te tablice są dowodem wszystkich tych informacji które zostały przekazane przez En-Ki. Te dowody będą mieć wpływ na całą ludzką cywilizację pod względem politycznym, względem świata nauki, względem religijnym i ekonomicznym pod naprawdę każdym względem otworzenie tej „Siódmej pieczęci” uniemożliwi religiom świata ukrywanie całej prawdy przed ludzkością. Sukcesywnego kłamania ludzkości i manipulacje przez te organizacje

En-Ki: A to prawda, że otwarcie nazwijmy to tej „Siódmej pieczęci”, a to nic innego, jak dotarcie do grobowca i spojrzenie na te tablice na których jest zapisana historia. Czy era wodnika będzie tą erą, która oczyści ludzkie umysły – tak to po części prawda, ale nie u wszystkich. Część zmyje, jak to woda potrafi, a część ludzkości rzeczywiście naprowadzi się na tą prawdziwą drogę. Ale do tego jeszcze trochę trzeba, trochę czasu. A teraz otwarcie tej „Siódmej pieczęci”, czyli grobowca najbardziej obawia się rząd i religie świata, bo tam jest prawda, bo będzie przewrót i to ogromny przewrót. I tego się właśnie obawiają , ale to jest nieuniknione. Bo jeśli tak jak było mówione kilka razy, tylko trzeba to dokładnie czytać. Jeśli istoty ludzkie zignorują ciągłe wzywanie do tego, żeby dotrzeć do tych grobowców, to naprawdę Syriusz znajdzie sposób na to, żeby tam dotrzeć, ale wtedy zasługa nie będzie należała do ludzi, ale do nich. Słucham.

Małgorzata: Ostatnie pytanie od Artura. Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, można śmiało powiedzieć, że w każdy dzień w którym ta geomagnetyczna sieć nie jest uruchomiona ludzie tracą swoje domy, swoje zdrowie i nawet życie i że temu można zapobiec właśnie przez odnalezienie tych tablic grobowca, naszego ciągle oczekującego Króla Khufu i przez uruchomienie Wielkiej Piramidy.

En-Ki: Trochę się tobie fakty pomyliły Arturze. Siatka geomagnetyczna, to jest siatka taka jaką, którą  wy znacie i ona nie ma związku z ochroną dla Ziemi. Ochrona dla Ziemi to taki płaszcz, który otuli Ziemię. Póki co jest jeden, który został „uszyty” przez Syriusza, drugi miał być za przyczyną waszą ludzką i to od strony Ziemi. I gdy by były te dwie osłony – jedna od strony kosmosu, druga od strony Ziemi, to dzisiaj daję wam gwarancję, nie było by tylu katastroficznych rzeczy na Ziemi i też od Słońca jakie są teraz, gdzie masowo giną zwierzęta, ptaki, ryby. Wystarczy tylko popatrzeć do komputera i przerażenie ogarnia, to jest właśnie to, za co można podziękować istotom ludzkim, za bezmyślność jakiej się dopuścili. Słucham.

Małgorzata: Witam ciebie Opiekunie Ziemi En-Ki. Dla mnie jesteś prawdziwym przyjacielem, ale myślę, że dla wielu ludzi jesteś przyjacielem. Dziękuję za opiekę i prowadzenie, a także za możliwość spotkania z Panią Lucyną i Billem, a także z Panią Małgorzatą. Więcej nie wymieniam, bo mi miejsca brakło. Jarosław

En-Ki: Miło jest Jarosławie usłyszeć słowo dziękuję i za tą wierność twoją, bo pomimo tych kilometrów jakie dzielą ciebie od twojego miejsca zamieszkania do Łodzi, ty się zjawiasz. I na pewno przyznasz, że ta opieka, którą masz zagwarantowaną – jest, czujesz tą naszą obecność. A ja tobie też daję gwarancję, że po mimo trudnego życia, bo takowe też masz, to z drugiej strony ta energia tego poczucia bezpieczeństwa jest i będzie przy tobie. Słucham dalej.

Małgorzata: Drogi En-Ki, chciałabym cię serdecznie powitać na tej sesji ogólnej i podziękować tobie. Nie mogę być dzisiaj tutaj z wami – moje pytanie. Czy stawiane pijawek jest bezpieczne dla zdrowia i czy pomagają one w leczeniu chorób? Dziękuję Iwona.

En-Ki: Jak najbardziej. Te, ci lekarze, bo tak można nazwać pijawkę, starożytni lekarze, którzy przetrwali do dnia dzisiejszego, oczywiście że są potrzebne i nie szkodliwe. Może nie sympatycznie wyglądają, ale bardzo pomagają i pijawka, uwierz mi, będzie szukała miejsca tam gdzie jest w danym momencie potrzeba. Tak – używaj pijawek do leczenia. Słucham.

Małgorzata: Jaki ma sens, co oznacza opisana w Biblii walka Jakuba z Aniołem. Pytanie od Macieja.

En-Ki: A czy na pewno jest to tak jak jest napisane? Czy przez te wszystkie lata, czytając różne publikacje, doczytałeś się tego, żeby Anioł walczył? Anioł próbuje, prowadzi, naprowadza tłumaczy, ale nie walczy. Być może pod tego Anioła, bo taka też jest możliwość, podszył się taki złośliwy chochlik i rzeczywiście mógł z nim walczyć. Lecz z góry wiadomo jaka ta walka jest i kto jest przegranym, obojętnie jaki to jest duch, zawsze będzie silniejszy od człowieka, który jest odziany w materię. Biblia tak naprawdę została wiele, wiele razy zmieniona na użytek, podobno dobra dla ludzi. Prawdziwa, oryginalna Biblia którą chciałbyś poczytać, znajduje się w sejfie Watykanu w języku staro- hebrajskim i tam dopiero otwarłyby się tobie oczy, bo to jest prawdziwe wydanie. Słucham.

Małgorzata: Trudno mi jest przeczytać to pytanie, bo jakoś sens mi uciekł….moment, mam nadzieję, że En-Ki to zrozumie i odpowie. Czy prawdą jest, że duchy opiekuńcze: osoby, kraju, mogą być zablokowane, skrępowane. A jeśli tak, to jak można im pomóc, by pomóc sobie?….tak.?

En-Ki: Duch opiekuńczy, oczywiście może być przyblokowany, ale właściwie nie przez Wyższą Instancję, Duchową, ale przez ciebie samego. Bo jak wiesz, każdy z was posiada wolną wole, jest to coś nie do naruszenia i kiedy taki duch opiekuńczy, którego w większości nazywacie Aniołem Stróżem pomaga, opiekuje się tobą, zauważ jedno – często się do ciebie odzywa, a ty z kolei często ignorujesz to co on do ciebie mówi. Mówicie – to nie prawda, bo ja nie słyszę swojego Anioła nie prawdą jest to, że mówicie: nie słyszę. Każdy z was słyszy, tylko trzeba mieć wyczucie i nauczyć się słuchać takiego opiekuńczego ducha. Na ten temat też wiele razy było mówione, że każde słowo, czy nawet zdanie, które wpłynie do twego umysłu, a jest pierwszym, to jest ta podpowiedź, to prowadzenie od opiekuńczego ducha. W większości takie podpowiedzi są ignorowane, bo też w większości ludziom się to wydaje jakieś takie mało logiczne, niepoważne, nie związane z tematem często. A za to włącza się logiczne rozumowanie, które właściwie prowadzi was na manowce. I kiedy raz drugi, dziesiąty, takiego ducha opiekuńczego ignorujecie, to jest przyblokowany, natomiast kiedy nadejdzie ten moment, że zostajesz pokierowany i pozwalasz się poprowadzić, to wtedy to odblokowanie mija. I dalej możecie z sobą współpracować, ty i twój duch opiekuńczy. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki bardzo się cieszę na nasze dzisiejsze spotkanie, choć jest to tylko, albo aż, wspólna sesja, a nie indywidualna do jakiej tęsknię. Pytanie pierwsze związane jest z mamoną, której tak nie znosisz, choć wiesz jak ważna jest dla nas ludzi tutaj na Ziemi. Otóż w ostatniej mojej prywatnej rozmowie z tobą powiedziałeś mi, że pieniądze można sobie wykreować, więc może mógłbyś powiedzieć jak to powinnam zrobić, jak się do tego zabrać, co czuć i tak dalej. Może Wy jako Świat Duchowy mogli byście nauczyć nas ludzi jak to zrobić, a wówczas my moglibyśmy podzielić się z potrzebującymi, ale tymi potrzebującymi naprawdę. Sam wiesz, że ten problem dotyczy nawet twojej misji. Beata.

En-Ki: A mam za co kochać mamonę? Oczywiście, że gardzę, ale za to, za to wy kochacie mamonę i napełniacie sakiewki byle więcej, byle więcej. Pewnie że boli mnie serce jakie są problemy finansowe Fundacji amerykańskiej. Była Fundacja napełniła sakiewki złotem i się cieszą mówiąc, my mamy pieniądze. A druga fundacja, która ma tą możliwość już rozpocząć pracę – ma problemy. Czy chcesz Beato żebym dał instrukcje jak zbudować urządzenie do produkcji mamony – chcielibyście, prawda? Ale nic z tego. Pamiętasz Beato taką rzecz kiedy to mieliśmy sesję prywatną i nie wszystko się nagrało, pewnie że pamiętasz i chciałabyś mieć zakończenie. Czyli nie do końca była to sesja, to raczej była – Wyrocznia. Więc teraz Beato mogę tobie powiedzieć jedno, znam taki sposób i będę dążył do tego, żeby ten sposób się zrealizował u ciebie, czyli Beato, zabawiam się teraz w takiego Anioła ze strzałą Amora, już kogoś ustrzeliłem dla ciebie. I to jest ten właściwy, więc to jest właśnie zakończenie tej Wyroczni twojej o którą prosiłaś. We dwoje zawsze łatwiej wam będzie, więc się nie opieraj Beato, bo to jest twoja droga, to jest twoje wyjście z problemów. Obiecałem i tak właśnie chcę. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki, czy kobieta, która chodzi mi po głowie byłaby dla mnie dobrą kandydatką . Dziękuję – Arkadiusz z Koln.

En-Ki: To nie ważne gdzie strzała poleci. Oczywiście Arkadiuszu już mam dla ciebie takiego Anioła ziemskiego, tylko mi nie spapraj teraz tej roboty, bo ten Anioł jest idealny i to właśnie chciałbym zrobić dla was oboje. Słucham.

Małgorzata: Czy jest szansa na dotarcie do grobowca przez Billa i Lucynę jeszcze w latach dwa tysiące czternaście – dwa tysiące piętnaście, czy dopiero po tym okresie coś się ruszy w tej sprawie. Pozdrawiam ciebie En-Ki – Tytus.

En-Ki: Jak będzie mamona – to i dotrzemy. Nie koniecznie Lucyna i Bill, bo przecież oni są też tylko pośrednikami i mają wykonywać to co jest im przykazane. Mamona, to jest z jednej strony tak dużo i nie dużo, bo gdyby, daję taki przykład: ten sławetny mecz piłki nożnej w Brazylii, dużo tam było ludzi nieprawdaż? Gdyby z tamtego wielkiego spędu, każdy do skarbonki wrzucił jednego dolara, nie więcej jednego – wszystkie problemy związane z opłatami, jakie czekają Fundację, byłyby załatwione, ale po co? Przecież mecze, uciech na dzień dzisiejszy są ważniejsze, przykra prawda, ale prawda. Słucham.

Małgorzata: Witaj drogi En-Ki, czy mógłbyś opowiedzieć ile razy na Ziemi rozwijała się cywilizacja ludzka do naszego poziomu lub wyższego i jakie były powody upadku?

En-Ki: Powody upadku – właściwie ten sam co dzisiaj, chociaż nie – zgrzeszyłbym. Pytasz się ile tych cywilizacji było, właściwie nie tak aż dużo, jak podają naukowcy. To że teraz odkopują takich wielkoludów dużo, no cóż, czy ja kiedykolwiek kłamałem i mówiłem, że ci z Nibiru to są niskiego wzrostu? Zawsze mówiłem że jesteśmy pokaźnego wzrostu. Kiedy przybyliśmy na Ziemię, Ziemia już była zamieszkała przez istoty, które zostały też drogą ewolucji w zasadzie stworzone przez samego Boga – bo taka miała być kolej, że kolejno, kolejnymi etapami ludzkość miała się rozwijać. Też o tym było mówione, musieliśmy to przyspieszyć, wiadomo z jakiego powodu. Więc potem to co było, coś co ginęli ludzie.. to poprzez kataklizmy jakie były nawiedzane Ziemię. Ponad dwanaście tysięcy lat temu, też dużego zniszczenia dokonała planeta, właśnie ta z której ja też się musiałem ewakuować. Potem były takie jeszcze drobniejsze katastrofy, ale aż tak dużo cywilizacji na Ziemi obcych nie było. Fakt, przybyło kilka ras z tej planety rozbitej, która znajdowała się pomiędzy Jowiszem a Marsem, ale to było stosunkowo niedawno, ponad dwanaście tysięcy lat temu. Stąd są też te rasy na różnych zakątkach Ziemi. Czasami jest dobrze się zastanowić nad tym co się czyta, czy to przypadkiem nie jest mącenie ludziom w głowach. Słucham.

Małgorzata: Z całego serca dziękuję za przybycie na spotkanie z nami Opiekunowi Ziemi i energiom które przybyły wraz z Nim. Dziękuję za okazywaną mi pomoc i opiekę i dziękuję za bransoletę – Halina. Co się dzieje z energią drzew które usychają lub są ścinane i energią zwierząt, które giną lub są zabijane. Dziękuję – Halina.

En-Ki: Z energią drzew co się dzieje Halino, usycha, tylko ta różnica jest pomiędzy ludźmi, a przyrodą, że przyroda się odradza. Takie nasionko drzewa jest albo niesione przez wiatr, albo zrzucane przez ptaka na ziemię, potem zaczyna kiełkować i wyrasta z niego takie samo drzewo tylko młode, a to stare, no cóż, usycha. Może jeszcze posłużyć jako opał do pieca, na ognisko. Pytasz się czy zwierzęta, które odchodzą, umierają posiadają duszę – jak najbardziej posiadają. Ale zwierząt Halino – też już o tym było mówione, jaką wy macie krótką pamięć – zwierzęta nie powracają na Ziemię. Wszechświat, galaktyk jest też przecież kilka, jest przeogromny. Więc te zwierzęta, które ulegną albo zamordowaniu lub w naturalny sposób odejdą, ich dusza może być potem przeniesiona na inną planetę i tam odbywają następny żywot. Reinkarnacja dotyczy jedynie ludzi. Słucham.

Małgorzata: George Kavassilas (nie wiem czy dobrze przeczytałam) kto to, jaki jest jego cel życia na Ziemi. Ślizga się po tematach i mam wrażenie miesza ludziom w głowach. Czy jest o człowiek, którego można nazwać „fałszywym prorokiem”. Dziękuję Halina.

En-Ki: Halino, nie użył bym takiego mocnego słowa „fałszywy prorok”. Każdy ma rozum może nie do końca w stu procentach funkcjonuje, ale macie. Więc czytając takie niedorzeczności i albo je akceptujesz, albo odrzucasz. Są na Ziemi tacy ludzie, którzy za wszelką cenę chcą mącić i co o dziwo im się to udaje. Jeśli się to uda, to takiej osobie mogę tylko powiedzieć – życzę ci wszystkiego najlepszego. Słucham dalej.

Małgorzata: Witaj drogi Opiekunie Ziemi En-Ki. Dziękujemy ci za codzienną troskę o naszą rodzinę i prosimy cię o dalszą opiekę i prowadzenie. Katarzyna i Radosław. I pytanie – powiedz En-Ki, czy linie na dłoniach rzeczywiście są znakami wskazującymi na nasze predyspozycje duchowe i fizyczne oraz czy jest tam faktycznie zapisany kod naszej drogi życiowej jak twierdzą chiromanci. Katarzyna.

En-Ki: Katarzyno, czy ty po takiej naszej długiej już znajomości, też lubisz bawić się w takie rzeczy – linia życia, czy inne linie. Na dłoni są w zasadzie potrzebne tylko te linie papilarne – nie dla Policji czy Wojska, ale nawet do tego, żeby was rozróżnić przez nas. Katarzyno, w tym wszystkim w czym się potrafisz zaplątać, tak naprawdę potrzebna jest tylko wiara. Może nie do końca tylko w nas, ale jest ktoś wyższy nad światem duchowym – też duch, jest nim Bóg. I jeśli wierzysz w stu procentach Katarzyno w Boga, to nie potrzebne są tobie „wspomagacze” po to, żeby sobie poczytać na dłoni, na liniach co ciebie czeka. Właśnie ta wiara, ta siła w Boga, to jest najważniejsze i tym powinnaś się zająć. Słucham.

Małgorzata: Co dalej z nami będzie, czy przygotowania które czynię mają sens – czuję że nie, ale z drugiej strony gdy o tym myślę, to zaczyna mi być wszystko jedno i zaczynam być gotowy do pogodzenia się ze swoim przeznaczeniem, tracę chęć walki o przetrwanie, a zarazem przestaje mi zależeć na aktualnym życiu. Paweł.

En-Ki: Oj Pawle, Pawle, ty taki mądry człowiek, a takie niedorzeczności piszesz. Jak to ci nie zależy, bardzo ci zależy, ale szukasz tego pogłaskania po główce. Pawle raz jeszcze powtarzam: twoja droga życia się zacznie i będziesz jeszcze zadowolony. A to, że proszę was o przetrwanie, to nie są próżne te moje słowa,  ani tak rzucane po próżnicy. Wy potrzebujecie przetrwać, my potrzebujemy czasu, wy potrzebujecie wiary, a my potrzebujemy dać wam tą siłę. Jeżeli jest wiara w was, ta siła przyjdzie, będzie udostępniona. Więc Pawle, przestań się użalać nad swoim losem, jest dobrze i tak masz mówić każdego dnia, jest dobrze. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki proszę ciebie o moje zdrowie. Jestem ciekawa czy sprawy reumatologiczne trochę ustąpią oraz czy poprawi się zdrowie. Prosi Krystyna.

En-Ki: Sprawy reumatologiczne jest to zaraza tych czasów. Natomiast trzeba będzie Krystyno jeszcze sprawdzić to gdzie mieszkasz. Czy pod domem w którym mieszkasz nie ma cieku wodnego, bo to najczęściej ciek wodny powoduje powstanie tej choroby. I jeśli ten ciek się znajduje, trzeba będzie go po prostu zablokować, usunąć, a jest taka możliwość – a nie biadolić jaka jestem chora i programować się do tego. Masz się zaprogramować na coś innego : jestem zdrowa, jestem silna i zobaczysz że mózg zacznie produkować przeciwciała, które będą usuwać twoją chorobę, ale trzeba to zrobić, a nie czekać i także użalać się nad sobą. Zacznij działać. Słucham.

Małgorzata: Witaj Opiekunie Ziemi, proszę o informacje o aktualnej pozycji planety X (Nibiru) Dziękuję za odpowiedź. Rafał.

En-Ki: Rafale, kto jak kto, ale ty już dokładnie śledzisz drogę tej planety, którą wdzięcznie teraz nazywa się kometą, albo astreolitą, albo planetoidą, byle nie planetą. Planeta Nibiru dla ciebie Rafale to jest ten słaby punkt i ją śledzisz. To coś co nazywają naukowcy – mijać zaczyna słońce. Jak dobrze poszukacie w tych waszych mądrych komputerach, to znajdziecie tą informację, jak jeszcze nie została usunięta. I to coś to jest właśnie ta planeta, która nazywa się Nibiru, albo kometa, albo planetoida, albo jeszcze inną nazwę podadzą, ale to jest właśnie to. Słucham.

(Uzupełnienie graficzne wypowiedzi E-Ki)

http://innemedium.pl/wiadomosc/satelita-stereo-zarejestrowal-dziwny-obiekt-wylatujacy-ze-slonca

Małgorzata: Czy witaminę C należy suplementować, czy wystarczy też mechanizm odzysku wbudowany w ciało? To pytanie od Macieja.

Lucyna Łobos: Nic nie rozumiem.

En-Ki: …………Dobrze, postaramy się odpowiedzieć chociaż medium nie przekazała mi pytania, to jednak fragment uchwyciłem. Z witaminą C, jak i z innymi witaminami lub lekarstwami nie należy przesadzać, a zwłaszcza z witaminą C. Kiedy organizm otrzymuje w rozsądnych dawkach tą witaminę jest wszystko dobrze, bo organizm przetworzy, nadwyżkę wyrzuci i nie ma problemów, ale jeżeli tą samą witaminę, bo też już słyszałem jest robione gdzie się wstrzykuje, albo wszywa pod skórę, wtedy może być problem. Nie można czegoś takiego robić. Nadwyżka witaminy C, którą organizm nie będzie w stanie wyrzucić, może nie pomóc, ale zaszkodzić. Nazywa się to witaminozą, kiedy jest tego za dużo zakwaszasz organizm, a potem mogą być ogromne problemy i ratowanie takiego człowieka przez medyków. Słucham.

Małgorzata: I następne pytanie od Macieja – gdzie, chodzi mi o źródła pisane, książki można zapoznać się z najbardziej zbliżoną do prawdy historią Ziemi i nas Ziemian.

En-Ki: Jak najbardziej można Macieju, ale czy się to tobie uda – spróbuj. Jest księga mądrości, prawdziwej mądrości gdzie są spisane prawdziwe słowa. Jest to pierwsza Biblia pisana językiem staro- hebrajskim, znajduje się w sejfie Watykanu. Mają do niej dostęp co niektórzy, ale po drodze dziesięć przysiąg trzeba złożyć, że się tego nie rozpowszechni. Tam możesz uzyskać prawdę o ludzkości, o historii Ziemi. Wszystko inne co jest obecnie spisywane, to jest spisane, albo na potrzebę czasu, albo chęć zrobienia dobrego biznesu. Słucham.

Małgorzata: Dwudziestego czwartego  czerwca doszło do silnego trzęsienia Ziemi u wybrzeży Archipelagu Aleutów. Było to tak silne trzęsienie Ziemi, że naukowcy skomentowali to w taki sposób, że takie wstrząsy uderzają w Ziemię jak dzwon, oraz że skutki tych wstrząsów  będą odczuwalne na wszystkich kontynentach po jakimś czasie. Czy mógłbyś powiedzieć coś na ten temat. Małgorzata.

http://losyziemi.pl/alaska-usa-bardzo-silne-trzesienie-w-archipelagu-aleutow-magnituda-7-9-energia-45-pj#more-30481

En-Ki: Mógłbym Małgorzato, ale co to da, kiedy to trzęsienie Ziemi poruszyło płyty tektoniczne, które są bardzo ważne dla utrzymania równowagi kontynentów, na których mieszkają przecież nie tylko ludzie. Zatem to będzie miało – jak to zostało faktycznie napisane – ogromne skutki. Nad tym też, nad uspokojeniem, czy wyrównaniem  tych płyt tektonicznych pracują…. nie, nie ludzie – nie cieszcie się, że to jest za przyczyną ludzi, ale właśnie z Syriusza B, pomagają z Oriona po to, żeby w miarę uspokoić, wyrównać te płyty tektoniczne, co by nie było dalszych tragicznych takich skutków już na tych bardziej zamieszkałych terenach. Słucham.

Małgorzata: En-Ki wyjaśnij nam proszę, czemu nasz syn Kacper od zawsze miał predyspozycje do wyłuskiwania z bajek, filmów i książek tylko negatywne rzeczy. Jakby nie rozumiał co znaczy tak naprawdę zło, choć jest wrażliwym dzieckiem. Nie zwraca on uwagi na rzeczy pozytywne, pożyteczne, jedynie skupia się na tym co najgorsze, wręcz okrutne i poświęca temu dużo więcej uwagi. Powiedziałeś, że pochodzi z Aszun, czy dlatego zwraca uwagę tylko na negatywy, bo tam ich nie było, czy ma je poprzez ich naśladowanie pokazać światu, żeby ktoś z tym wreszcie zrobił porządek. Katarzyna i Radosław.

En-Ki: Właściwie Katarzyno i Radosławie odpowiedzieliście sobie sami na to pytanie. Nie będziecie mieć problemów ze swoim synem tak jak już wcześniej powiedziałem wam, ale wy jednak powracacie ciągle do tego samego, bo są takie, czy inne problemy z nim. Jest to młody przecież człowiek, który jest otoczony, jak myślicie, przez samo dobro, czy przez zło? Przez zło jest otoczony i chce zrozumieć co to jest, jeszcze nie rozumie, ale chce zrozumieć. Daję wam gwarancję, jeśli jeszcze trochę wytrzymacie i nie będziecie napiętnować swojego syna, to już szesnasty rok przyniesie zmiany w jego charakterze, w jego zachowaniu. Wtedy będzie przekazywał to co ma w sobie najlepsze, bo ma dobro. Zaczekajcie trochę jeszcze, trochę cierpliwości. Słucham.

Małgorzata: Dzieci urodzone z rodziców z nałogiem alkoholowym lub narkotycznym często przebywają w domu dziecka i mają małe szanse na adopcje, często są opóźnione w rozwoju, co bywa efektem występujących trwałych uszkodzeń mózgu. Mają zaburzenia rozwoju i  trudno jest im osiągnąć poziom rozwoju i dojrzałości rówieśników . Czy jest jakaś możliwość aby pomóc im, aby miały szanse na zdrowe normalne życie. Dziękuję Halina.

En-Ki: Pewnie, że jest. Ale tych całkiem normalnych dzieci, młodzieży, to tak za wiele nie ma Halino. My też się przyglądamy i nawet kiedy pochodzą z tych niby bardzo dobrych, dobrze usytuowanych i mądrych rodziców i bogatego domu. Też w ich umysłach dzieje się coś bardzo złego i nie można tak klasyfikować, że dzieci alkoholików i innych są złe lub już na pozycji straconej. Przede wszystkim te duchy sobie wybrały takich rodziców a nie innych i często wybrały sobie taką drogę przynajmniej na jakiś czas. Czyż ja nie mówiłem, a jeśli nie mówiłem to powtórzę raz jeszcze. SZESNASTY ROK, DWA TYSIĄCE SZESNASTY ROK mówię to dużymi literami, zaczną się zmiany na Ziemi, bo muszą się już zacząć. Ludzkość dobija do dna, a jeżeli dobija do dna, to jedni się odbiją i zaczną inaczej funkcjonować, a drudzy na tym dnie zostaną. Ale to się jeszcze okaże, zatem spokojnie, to już niebawem się zacznie dziać. Słucham.

Małgorzata: Podano do publicznej wiadomości, że na wschodzie kraju w Białymstoku (tak, jakaś miejscowość) wiele dzieci i młodzieży zachorowało na zapalenie opon mózgowych. Czy to kwestia oczyszczania, czy na przykład poprzez szczepionkę przekazano celowo wirusa. Beata.

En-Ki: Słuchaj Beato. To jest powiedzmy droga eksperymentu, tylko nie myśl, że naszego. Ludzkiego eksperymentu, czyli tak zwanej bomby biologicznej – tak, dobrze słyszysz, bomby biologicznej. Wybrany jest sobie taki teren, gdzie można użyć tej bomby i się na to patrzy, jaka będzie reakcja. A wiadomo że dzieci mają słabsze organizmy, no to i ta bomba zaatakowała dzieci – udało się. Więc tylko patrzeć jak ten wirus, tak to nazwią, będzie się rozszerzał. Napewno ciekawi ciebie Beato co to za bomba i w jaki sposób to zostało na ten teren przekazane. Wszyscy się zastanawiacie kto tak pięknie rysuje na niebie samolotami, czy to samoloty, co to jest? To jest właśnie to, że wybiera się taki odpowiedni teren gdzie można sobie coś rozpylić i zrzuca na ziemię. Jest to smutna prawda, ale prawda – ale i to się niebawem zakończy. Słucham.

(Uzupełnienie graficzne do wypowiedzi En-Ki)

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/geoinzynieria-jest-zupelnie-poza-kontrola-prawa-miedzynarodowego

http://www.tygodnikprudnicki.pl/1,7974,0,5.html

http://krolowa-superstar.blog.pl/2013/09/25/chemtrais-pryskaja-nocami-by-nie-wzbudzic-podejrzen/

http://www.polishclub.org/2013/05/07/znikanie-pszczol-a-trwale-smugi-chemtrials-false-flag-falszywa-flaga/

Małgorzata: Co dalej z firmą Anity. W firmie poza nią pracuje mój starszy syn i jej koleżanka. Słabo im idzie, są zmęczeni i większość spraw wywołuje u nich wzajemną agresję. Nie widzę u nich chęci dalszej współpracy, ani woli dalszej walki o przetrwanie. Wszyscy mamy takiej sytuacji już dość, ale nadal nie widzimy alternatywy dla ich pracy. Paweł.

En-Ki: Pawle, tak dobrze sobie raz jeszcze przeczytaj to co napisałeś. Jakie tam panują emocje, jakie tam są energie. Czy skakanie sobie do gardeł, podgryzanie tych gardeł, to jest rozwiązanie?- to jest pozytywna energia?, która ma ratować miejsce pracy twojej partnerki. Jesteś mądrym człowiekiem, ja wiem że trudno jest tłumaczyć komuś coś gdzie jest źle, ale od czego jesteś ty, od czego jest twoja mądrość? Że pozytywną energią mogą uratować to swoje miejsce pracy, nie tym co robią, ale sprężyć się i mówić inne słowa, pełne wiary, nadziei, że jutro będzie lepsze. Słucham.

Małgorzata: Dolores Cannon – terapeutka amerykańska opisała trzy fale energii, które inkarnowały w ciałach ludzkich na Ziemi w celu przygotowania ludzi do wzniesienia. Napisała również, że taka próba pomocy dla ludzi i Ziemi miała już raz miejsce i nie powiodła się. Czy chodzi tu o Atlantydę? Dziękuję Halina.

En-Ki: Halino, Atlantyda zginęła za przyczyną Nibiru, nie jakiejś tam trójfazowej energii. Jeśli istoty ludzkie się inkarnują na Ziemię to posiadają w zasadzie nie kilka tam warstw, stopni energii, ale jedną. Jedną, która działa na całe życie, a czegóż to ludzie nie wymyślą po to żeby zabłysnąć, po to żeby zaistnieć i powiedzieć ja jestem najlepsza, po to żeby zmącić w umysłach. Udało się tej jasnowidzącej, ale czy o to chodziło Bogu żeby ludzie mącili sobie wzajemnie w głowach, czy Bóg dał jednego ducha tylko, nie więcej, ale jednego który miał służyć  później przez kilka następnych, czy kilkanaście, czy kilkadziesiąt następnych wcieleń tu na Ziemi. Pomyśl nad tym. Słucham.

Małgorzata: Być może naczytałem się za dużo o różnych planach względem Ziemian, depopulacja i tak dalej… Czy istoty w głowach których takie pomysły powstały i które je realizują podlegają prawu przyczyny i skutku. Czy też może nie zdają sobie sprawy ze skutków. Jak to zrozumieć, bo mnie się to nie mieści w głowie – bardzo dziękuję Maciej.

En-Ki: Prawo i skutek Macieju, to też to prawo dostaliście, tylko trzeba z tego prawa umieć korzystać. Bo jeśli źle wykorzystasz dane prawo, skutki są z tego bardzo żałosne, tak jak na przykład dzisiaj możesz na to popatrzeć, co wyprawiają ludzie. Wiele rzeczy Macieju jeszcze dla istot ludzkich, które – no nie czarujmy się – ale mają ograniczone umysły, są jeszcze zasłonięte. Odsłanianie tej zasłony będzie możliwe kiedy to ludzie zaczną rozumieć sens życia i bycia tu na Ziemi, po co tu jesteś na tej Ziemi, jaki masz cel, to trzeba to właśnie zrozumieć. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki pragnę zapytać się jak Andrzej, który mieszka w Toruniu, (to jest mój syn) ma ciężką sprawę rodzinną, ciekaw jestem czy pomyślnie mu się zakończy, oraz czy wytrzyma jego psychika. Krystyna.

En-Ki: Krystyno, chociaż ty już jesteś w miarę na dobrej drodze rozwoju duchowego, powinnaś wesprzeć swego syna, nie takim samym zwątpieniem jakie on ma w sobie, ale wiarą, silną wiarą. I tą silną wiarę, tą energie wysyłać synowi, każdego dnia mu wysyłaj. Energia nie potrzebuje telefonu, to jest myśl, myśl  którą będziesz przekazywać. Czy wyjdzie? – dzięki tobie może wyjść, nie ma innego wyjścia jak to przetrwać, a ty mu w tym pomożesz sobą, swoją miłością, wiarą i siłą. Słucham.

Małgorzata: Głośno ostatnio zrobiło się w prasie światowej na temat Rezerwatu Stonhench . O wulkanach nie wspomnę, bo to oczywiste, ale całymi stadami uciekały z tego terenu Bizony. Mówiłeś drogi En-Ki w poprzedniej sesji bodaj mojej pierwszej, że powinniśmy słuchać i obserwować zwierzęta gdyż są zwiastunami – więc czy wobec tego powinniśmy się obawiać globalnej katastrofy? Beata.

En-Ki: A gdzie chcesz uciekać Beato? Tak, będziesz tutaj na miejscu, a do takiej globalnej katastrofy to nie dopuszczą ci, którzy patrolują Ziemię dwadzieścia cztery godziny na dobę. Po co takie czarne myśli masz Beato, przecież przed tobą zaczynają się otwierać dobre dni i mam nadzieję Beato, że zaprosisz mnie na zaślubiny, bo tego sobie bym życzył. I nie może dojść do tego takiego zrównania z ziemią wszystkiego, chociażby z tego powodu, że musisz trochę zażyć jeszcze szczęścia Beato – rozumiesz? Rozumiesz, wszystko rozumiesz i poważnie potraktujesz moje słowa, bo ja w tym momencie nie żartuję – mówię całkiem poważnie, czekam na to zaproszenie. Słucham.

Małgorzata: W czasie zabiegu na odległość, który robiłam koleżance oczekującej pomocy w problemach z układem kostnym, poczułam silne światło bijące z moich dłoni. Pomimo wyraźnego odbioru energii, również przez osobę dla której była przeznaczona, odczuwalny efekt przekazu nie był trwały, utrzymał się tylko kilka godzin. Jakie jest tego wyjaśnienie? Dziękuję Halina.

En-Ki: To już pierwsza gwiazdka się pojawiła na niebie przekazującym energię, twoim niebie Halino. Kilka godzin to już dużo, nie raz takie efekty terapeuta odbiera po kilka minut, a ty mówisz kilka godzin. Gdy byś do tego jeszcze dołączyła silną wiarę, to byłoby więcej, dłużej. Czasami takie zabiegi trzeba wykonywać bardzo długo, nie wystarczy raz, takim cudotwórcą był tylko KTOŚ JEDEN na Ziemi kogo dobrze znacie. Więc nikt z was nie zrówna się z tą postacią duchową, możecie tylko naśladować tą postać i starać się, ale nie zrównacie się z nim. Więc pracuj nad swoją osobowością, nad swoją siłą, bo dostałaś znak, że masz ten dar, masz ten potencjał, tylko go rozwijaj i bądź cierpliwa. Słucham.

Małgorzata: En-Ki przyjacielu, co byś polecił kobietom na mięśniaki macicy. Niemiecka zielarka Pani Maria Treben poleca mieszankę ziołową: z trzech części Nagietka, jednej części Pokrzywy i jednej części Krwawnika, czy jest ona skuteczna? Czy może masz inny sposób na tą powszechną dolegliwość, która jest znana już u coraz młodszych kobiet. Katarzyna.

En-Ki: Do tego dodał bym jeszcze, do tego przepisu dołączyłbym jeszcze ziele Oregano  i ziele Nostrzyka, NOSTRZYKA. To wszystko wymieszać i oczywiście pić, też powinno po jakimś czasie ustąpić. Zależy w jakim wieku jesteś osobo, bo jeśli w tym okresie menopauzy, to po zakończeniu menopauzy, mięśniaki samoistnie znikają, czyli się złuszczają i wypadają. Jeśli jesteś młodsza, to rzeczywiście zacznij pić te zioła. Słucham.

Małgorzata: Kahuni polinezyjscy dokonywali cudownych uzdrowień na przykład: w trakcie zabiegu zmiażdżone tkanki przywracali do normalnego stanu. Czy jest jakaś forma pracy z energiami, która pozwoliłaby w tak istotny przywrócić  ciału zdrowie. Dziękuję Halina.

En-Ki: Jest Halino, ale w tym momencie za dużo żądasz. Wiesz ile taki dobry terapeuta Kahun uczy się tego rzemiosła – przynajmniej dwadzieścia, więcej lat. Jest to zabieg manualny przywracania sprawności i nie jeden zabieg, ale to musi być wiele zabiegów wykonanych. Do tego są jeszcze różnego rodzaju maści, nalewki, czyli cały proces wykonywany na danym człowieku. Tak, że nie do końca wierz w to co piszą, że jest taki cud, który za dotknięciem ręki wszystko wraca do normy . Słucham.

Małgorzata: Witaj przyjacielu En-Ki. Od dziecka interesowałem się wojskiem i historią, mam w sobie duże poczucie patriotyzmu i chęć działania w organizacji patriotycznej. Chciałbym aby prawda, która została ukryta przed światem, ujrzała wreszcie światło dzienne. Skąd to się u mnie bierze, czy już kiedyś miałem z tym do czynienia? Czy jestem indygo, które ma w sobie poczucie walki o sprawiedliwość. Radosław.

En-Ki: Radosławie, oczywiście że jesteś indygo, inaczej byś tu nie był . A wojsko – no cóż, mogłeś być, bo ja już powiedziałem wyraźnie i słowa dotrzymam –  nie będę wracał do poprzednich wcieleń, skończyło się to. Wojsko było na Nibiru, wojsko jest na Orionie, wojsko też będzie później, ale nie w celach mordowania jeden drugiego, tak jak to się dzieje dzisiaj, ale takie wojska reprezentacyjne, powiedzmy dla ozdoby, bo zapanuje pokój i bezpieczeństwo na całym świecie. Słucham.

Małgorzata: Które z obecnie działających bractw na Ziemi jest prawdziwym Białym Bractwem, szczerze chcę pomóc społeczeństwu, a które tylko dużo mówi że pomoże, a w rzeczywistości patrzy tylko na własne profity. Radosław.

En-Ki: Ja jako duch muszę szczerze przyznać że na dzień dzisiejszy nie umiem dać ci odpowiedzi na to pytanie, znaleźć w stu procentach uczciwe – to jest dopiero klin jaki dostałem dzisiaj. Muszę poszukać Radosławie, a wtedy dam ci odpowiedź. Słucham.

Małgorzata: Czytałam o nowej technice pracy z energiami, o matrycy energetycznej i o tym, że można znaleźć rozwiązanie problemu sięgając w przestrzeń pomiędzy wymiarami. Wydaje mi się, że sięgnęłam w tą przestrzeń. Powiedz mi co to jest za miejsce. Dziękuję Halina.

En-Ki: To tak jakbym ci chciał opowiedzieć o reinkarnacji. Nie odpowiem, jest to twoja wyprawa, czy wyprawa ducha w śnie astralnym. Duch ma prawo opuszczać ciało i sobie wędrować nawet po innych wymiarach. Ale na to pytanie odpowiedzi nie uzyskasz. Słucham.

Małgorzata: En-Ki, czy woda Grandera, woda z przywróconą pamięciom energetyczną działa tak jak woda z filtra Avatari-Aqua którą proponowałeś nam jako wodę likwidującą wolne rodniki. Radosław.

En-Ki: Dalej proponuję picie tej wody, żywej wody, która pozbywa organizm z wolno-rodników. Ty też Radosławie bardzo bym cię prosił co byś na temat tej wody, a było już nie raz, nie dwa dużo mówione, wrócił do tego tematu i sobie poczytał, bo ciągłe wracanie i tłumaczenie, to wygląda tak, jak gdybyście mało używali umysłu. Słucham.

Małgorzata: Słyszałam o zabiegach Reiki – bio-energio-terapia wykonywanych bez prośby lub zgody odbiorcy zabiegu. Jaki jest efekt takiego zabiegu? Dziękuję Halina. (-11,52)

En-Ki: Taki sam, może lepszy, bo wtedy pacjent tobie nie przeszkadza. Najlepiej się wtedy wykonuje też taki zabieg – wtedy kiedy pacjent śpi, bo jego świadomość jest dla ciebie w ogóle nie potrzebna, potrzebujesz tylko właściwie kontaktu z duchem i przekazać tą energię. Słucham

Małgorzata: Drogi En-Ki w ostatniej sesji z Panią Barbarą i Ryszardem Choroszy wynika z jednego z pytań iż w pewnym momencie nasz świat nasze współodczuwanie będzie odbywać się w równoległych rzeczywistościach  na przykład: przebudzeni mają swój świat i nie przebudzeni swój świat. Pytanie brzmi – czy będziemy żyli, mieszkali nadal obok siebie i jedni będą uważani za idiotów i heretyków, a drudzy za śpiące owce? Beata.

En-Ki: Trudne pytanie Beato. Po to wszystko jest robione by ten świat, ludzie, to wszystko było zmienione, żeby Ziemia mogła się zrównać z innymi światami na których panuje ład i porządek. Bo gdybyśmy widzieli, że niema nadziei dla Ziemi i jej mieszkańców, to byłby sposób na to, żeby to wszystko usunąć, ale skoro robimy wszystko żeby ratować i to jak najwięcej ratować, to znaczy że widzimy w was tą szansę, tą nadzieję takiego wspólnego czy zamieszkania, tych kontaktów z innymi. I tak będzie Beato, ale w tej chwili nie zaprzątaj sobie głowy takimi trudnymi odległymi sprawami. Dla ciebie Beato jutro jest najważniejsze i ten następny i następny dzień, gdzie zaczyna dla ciebie bardziej świecić słońce, tym masz się zająć. Słucham

Małgorzata: Kochany En-Ki nasze piosenki wraz z animacjami, które trzy lata temu stworzyliśmy przy pomocy naszych opiekunów duchowych dla Misji Ratowania Ziemi i umieściliśmy w internecie, trafiły niestety do małej ilości widzów. Chcielibyśmy za ich pomocą zwrócić uwagę ludzi na istnienie Misji Faraon i pootwierać troszkę pozamykanych serc . Ostatnio powstały nowe utwory poświęcone miłości, tej której mamy się nauczyć. Czy jest już czas na to abyśmy umieścili je w internecie i czy jeszcze poczekać aż ludzie dojrzeją i wtedy dotrą one do ich serc. Adres naszego kanalu na youTube tj. http://m.youtube.com/user/69Aranis    Radosław i Katarzyna.

En-Ki: Katarzyno, Radosławie jeśli chodzi o ludzi i ich rozwój umysłu to trzeba w istocie rzeczy jeszcze trochę zaczekać. Pewnie że trzeba umieścić, bo chociażby mała garstka i to do nich dotarło. To pamiętajcie liczy się też jakość, a nie ilość, bo z tej jakości może się zrobić ilość, bo ci tej jakości przekażą dalej, a żeby mogli przekazać dalej, muszą mieć co przekazać, pamiętajcie to o tym. Słucham dalej.

Małgorzata: Czy możesz powiedzieć coś o Hyperborei i  o tym jaki wpływ miało jej istnienie dla nas. Dziękuję – Halina

En-Ki: Uwzięłaś się na mnie Halino. Akurat nie wiem o co ci chodzi w tym zjawisku, dlatego na to pytanie nie jestem w stanie tobie odpowiedzieć. Coraz to dziwniejsze rzeczy się pojawiają na Ziemi, a co dziwne dla was, jest takie mądre. Dla mnie wcale to nie jest mądre, więc…. nie odpowiem na to pytanie. Słucham

Małgorzata: Czym jest wir w Oregonie w którym następują dziwne zjawiska. Dziękuję Halina.

En-Ki: Jakie zjawiska znowu Halino, o czym ty mówisz? Wiry są różne, nawet i w twoim organizmie. Bo kiedy wiry są płynne i równomiernie się kręcą, to wszystko wtedy układa się dobrze. Jeżeli w wirach jest zakłócenie, czy to dotyczy Matki Ziemi czy was ludzi, to cały ten system zaczyna źle pracować, funkcjonować, zaczyna chorować. Słucham.

Małgorzata: Między piątym, a dziesiątym czerwca, nad Europą z pola widzenia radarów zniknęły samoloty pasażerskie. Do problemów miało dochodzić nad Austrią, Czechami, Niemcami i Słowacją. Nie wiadomo ile dokładnie samolotów zniknęło z radarów, ale łącznie miało to być około pięćdziesięciu. Według przedstawionego oficjalnie wyjaśnienia, zniknięcie samolotów z ekranów radarów było powiązane z zaplanowanymi ćwiczeniami wojskowymi, które miały miejsce w różnych częściach Europy. Dziękuję Halina.

En-Ki: Tak, to prawda, ale to nic nie miało związku z Orionem, czy Syriuszem, bo do tego oni ręki nie przykładają. Tak to były ćwiczenia wojskowe i próba sił, a że trochę im się wymsknęło spod kontroli,  to dlatego mieliście takie właśnie atrakcje na Ziemi, których może być więcej. Słucham.

Małgorzata: Czy w Polsce dojdzie do rozlewu krwi, dojdzie do ostrych protestów i rozruchów. Małgorzata

En-Ki: Chyba nie chciałabyś tego Małgorzato, właśnie robimy wszystko żeby do takich ostrych starć nie doszło. Nie mówię, że będzie dobrze, bo dobrze nie będzie, ale nie dopuścimy też do tego, żeby doszło do ostrego rozlewu krwi. Czy coś jeszcze?

Małgorzata: Jest jeszcze jedno pytanie, zdążymy je przeczytać? Ostatnie, ostatnie pytanie. W przekazach zamieszczanych w internecie przeczytałam dziwną informację dotyczącą Putina. Zawierała pozytywnie sformułowaną informację o tym, że Putin jest obrońcą Rosji przed zalewem zachodniej cywilizacji. Czy mogę poprosić o komentarz Halina.

En-Ki: Nie, nie możesz Halino, ale większej bzdury tom jeszcze nie słyszał, jak to co usłyszałem w tej chwili, tutaj co zostało przeczytane od ciebie Halino. Jestem wrogiem polityki, ale tutaj już wchodzisz na śliską drogę, dlatego nie odpowiem na to pytanie. Słucham

Małgorzata: To było już ostatnie pytanie, bardzo dziękujemy ci za wszystkie odpowiedzi drogi En-Ki.

…..głos z sali

Małgorzata: Tak, przepraszam. Drogi En-Ki proszę powiedz czy mój syn Arkadiusz spotka na swojej drodze odpowiednią partnerkę. Dziękuję Jadwiga.

En-Ki: Właściwie Jadwigo gdybyś uważnie słuchała tego co ja tutaj mówiłem to byś zauważyła, że już jest ta odpowiedź dana. Czy spotka? – Jadwigo, już spotkał jeśli już chodzi o to, tylko teraz chodzi o to jedno, żebyście wy, ty Jadwigo i ty która skradła serce Arkadiuszowi – bo taka prawda, utrzymały to tak jak się należy. Bo tym dwoje Jadwigo należy się już trochę szczęścia po tym ciężkim życiu jakie oboje przeszli. Więc tyle mogę tylko na zakończenie powiedzieć : ja robię swoje, a ty tego Jadwigo dopilnuj. To wszystko, dziękuję za miłe spotkanie i bardzo, bardzo wyczerpującą sesję. Ja En-Ki dziękuję

Oklaski z sali

 

Źródło: Lucyna Łobos

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

AN KANA TE – LITTLE GRANDMOTHER – Kiesha Crowther

%d blogerów lubi to: