Modlitwa o usunięcie siebie z Matrycy

Rada Elohima, przekazał Jose Sanchez, 1 maja 2014

Dzień, na który wielu z was czekało w końcu nadszedł.  Wielki Kardynalny KrzyżCo zrobicie z tego typu energią przesuwającą waszą rzeczywistość?  Czy wzięliście pod uwagę ten prosty faktże żadna zewnętrzna energia nie może was uchronić, jeśli nie weźmiecie odpowiedzialności za własną rzeczywistość? Zmiana jestnieuchronnym aspektem życiatak samo jak ewolucja ducha i duszy.

Jak wielu z was po prostu czeka, aby zostać wybawionymi, gdy faktyczniewszystko, co trzeba zrobić, to zmienić percepcję od bycia oddzielonym odWszystkiego do wiedzy, że jesteście zawsze Jednością?  Jesteście wszyscytwórcami mającymi fizyczne doświadczenie i wasz czas przypomnienia jest teraz.Nie bójcie się mocy jaką posiadacie.  Zamiast tego obejmijcie swoją boskość, obejmijcie swoją słabość, a w ten sposób obejmiecie swoje człowieczeństwo.

 Oh ukochane dzieci światłościotwórzcie wasze serca, rozprzestrzeńcie wasze skrzydła i wzlećcie.  Zobaczcie, poczujciepoznajcie w sobie boskość, przypomnijcie sobie, że jesteście boscy.  Nie bądźcie już więcej  oddzieleni, nie bądźcie już więcej sami i ponownie obejmijcie Wszystko.  Zdajcie sobie sprawę, jak bardzo miłość was otacza i jak jesteście całą tą miłością.  Ponownie bądźcie wkontakcie ze swoją rodziną na każdym poziomie istnienia, fizycznym iniefizycznym.  Wszyscy jesteście Jednym i jednocześnie pięknymi osobowościami.  Pamiętacie powiedzenie „Chodząc milę w cudzych butach„? – W każdym momencie wszyscy robicie to jednocześnie.
.
Pozwólcie, aby wszystkie te okna w czasiew istnieniu, pomogły wamprzyspieszyć ten proces, a jednocześnie wiedzcie, że nie potrzebujecie żadnychbodźców zewnętrznych i pomocy, gdyż już JESTEŚCIE BOGAMI.  Nie kłaniajcie się nikomu, a jednocześnie powinniście kłaniać się Wszystkiemu, gdyż jesteścieWszystkim.  Słodyczą jest bycie człowiekiem, jakim się urodziłeś, jednak większąsłodyczą jest, gdy pamiętanie ogarnie ciężw pełni jesteś człowiekiembogiem!
.

W tym właśnie momencie, gdy te słowa  pisane, ma miejsce ogromnepodwyższenie energii całej waszej planety.  Puls, fala światła z głębi samego sercaboskiego Stwórcy dosięgnęła was wszystkich.  Podróżując z prędkością boskiej myśli, miała efekt natychmiastowy.  To wszystko stało się w boskim czasie irównież poprzez święte serce samej Boskiej Matki, w harmonii z jej wyższymiaspektami, dostaliście infuzję świętości.

Gdy otwieracie wasze serca, święty szept w samym rdzeniu waszej duszy mówiPrzebudź się, Święty i wiedz, że jesteś Bogiem” Nie czekaj już więcejweź w swoje ręce swoją rzeczywistośćżyj w miłości.  Przekrocz starą rzeczywistość i obudzićsię do nowejWeź odpowiedzialność i odłącz się od matrycy starego.

Modlitwę poniżej wypowiedz z determinacją i najwyższą miłością jaką możesz odczuć.  Nie recytuj jej nieśmiało lub z wahaniem, gdyż teraz otrzymujesz moc, aby uwolnić się i pozwolić sobie na przypomnienie.  Powtarzaj według potrzeby iwiedz, ze za każdym razem, gdy ta modlitwa jest recytowana więź starego jestrozrywana.
****************************************************************

Modlitwa na uwolnienie się od starej matrycy


Wypowiedz  3 razy


Z punktu światła od świętego serca Boskiej Matkija, [twoje imię] proszę o usunięcie mnie z iluzji oddzielenia.
Z punktu światła od rady twórców, rozbijam całą iluzjęwszystkie kontrolujące wzorce i zaprogramowania i poprzez moją własną odpowiedzialność teraz sięuwalniam.

Z samego rdzenia Świętej Miłości teraz rozkazuję, aby usunąć koronę niewoliwraz ze wszystkimi programami i implantami.
Od najwyższej esencji boskiego Ojca i boskiej Matki akceptuję koronę wolności ichwały.

Teraz akceptuję szablon boskości i najświętsze światło, jakie obecnie jestem w stanie otrzymać.
Niech tak będzie teraz i przez całą wieczność


************************************************** **************


Po recytacji tej potężnej modlitwy zapal świeczkę w ofierze dla wolnej istoty, jakąjesteś i zaakceptuj swoje nowe światło poświęcając moment na otrzymanie całegobłogosławieństwa i jednocześnie czując jak stara matryca się  rozpływa.Największa zmiana jest tu, teraz!

Utrzymujemy was w najświętszym świetle.

http://lightworkers.org/channeling/199752/council-elohim-and-prayer-remove-yourself-matrix

Absoluteradiance.wordpress.com

Przetłumaczyła Krystal

Źródło; Krystal

Reklamy

Enki stawał w obronie nowego ziemskiego lu­du

 

 

Fragmenty ksiazki Van Helsinga  – „Ręce precz od tej ksiazki „

 

 

„… Enki dobrze odniósł się do swego dzieła. Teksty mezopotamskie przedstawiają Enkiego jako tego, który w rodzie istot pozaziemskich stawał w obronie nowego ziemskiego lu­du. Protestował on przeciwko wielu okrucieństwom, jakie spotykały ludzi ze strony innych istot pozaziemskich, między innymi za sprawą jego przyrodniego brata Enlila. Z tabliczek wynika, że Enki nie chciał zniewolenia człowieka, ale został w tej kwestii przegłosowany…”

 

„…Założycielem „Bractwa Węża” był buntowni­czy z natury, ale i twórczy książę Enki. W tekstach czytamy, że Enki i jego ojciec Anu mieli rozległą wiedzę w za­kresie etyki i wiedzę duchową, która znalazła odzwierciedlenie w biblijnej opowieści o Adamie i Ewie. Enki został uznany winnym w tym sensie, że dał człowiekowi wiedzę o pochodzeniu rodu ludzkiego, o jego stwórcach (isto­tach pozaziemskich) i jego wolności, a zarazem pomógł człowiekowi osiągnąć wolność ducha…”

 

„…Enki, który pomógł niewolnikom staç się nową rasą, namówił ich do spożycia owego owocu, ponoç wystąpił nie przeciwko Bogu, tak jak czyta­my w Biblii, lecz przeciw okrutnym czynom pozaziemskich „bogów”, a także swego ojca, króla istot pozaziem­skich…”

 

„…Mimo dobrych chęci Enkiemu i „Bractwu Węża” zapewne nie powiodło się wyzwolenie człowieka. Tabliczki mezopotamskie mówią o tym, że „Wąż” („Bractwo Węża”) w krótkim czasie uległ przewadze innych frakcji rzą­dzącej elity istot pozaziemskich. Enki został wygnany na Ziemię i bezwzględnie oczerniony przez swoich wro­gów, aby nigdy już nie mógł zyskaç sobie zwolenników. Zmieniono jego tytuł: „Władcę Ziemi” zastąpił „Władca Ciemności” – Enki okazuje się upadłym „synem jutrzenki” (jakże to spadłeś z niebios, /Jaśniejący, Synu Ju­trzenki? /Jakże runąłeś na ziemię, / ty, który podbiłeś narody?) on właśnie, jako najpiękniejsza i najpotężniej­sza istota w swoich czasach, jawi się jako ten, który niesie światło; był nosicielem światła dla Germanów, Gre­cy znali go pod imieniem Heliosa albo Fosforosa, jego łacińskie imię brzmiało: Luciferus. Został więc utożsa­miony z diabłem! Przedstawiano go jako śmiertelnego wroga istoty najwyższej, w tym 
przypadku: jego ojca, dowódcy statku kosmicznego, ale mieszkańcom Ziemi wmawiano, że był wrogiem ich stwórcy (co zresztą niecałkiem mijało się z prawdą). Zapewniano ludzi, że całe zło świata pochodzi od nie­go i że pragnie on ich duchowego zniewolenia…”

 

 

 

Więcej przeczytacie Państwo, w poniższych fragmentach książki…

 

 

Sumeryjska lista królów stanowi chronologiczny wykaz wład­ców, miast i wydarzeń. Imię pierwszego „boga” na Ziemi, który zaplanował pojawienie się pierwszej – „boskiej” -królewskiej dynastii dla Eridu oraz czterech pozostałych miast, jest niestety nieczytelne. Różne teksty wykazują jednak zgodność w tym punkcie i nazywają Enkiego „panem lądu”, w języku akadyjskim zwany jest EA (pan głę­bin). Nosił on przydomek Nudimmud (ten, który potrafi coś stworzyç). Był to mędrzec, propagator kultury, znako­mity przyrodnik, nauczyciel oraz inżynier. Rodzicami Enkiego byli: Anu (An), władca Nibiru i bogini Numma. Jako pierwsze miejsce zamieszkania wykazał on obszar przylegający do bagien i zapowiedział: Tutaj osią-
dziemy. Teren, który Enki objął we władanie, stał się sie­dzibą monarchy i głównym miejscem kultu. Wieloletnie wydobywanie złota w bardzo trudnych warunkach – na obszarze Abzu (nisko położonego obozowiska) – sprawi­ło, że narastało niezadowolenie ludu Anunnald. Gdy do obozu przybył Enilii, brat Enkiego, wybuchło powstanie. Robotnicy nie chcieli dłużej pracowaç… Między innymi dlatego, że w okresie pracy na Ziemi byli narażeni na ziemską grawitację, a tym samym na starzenie się. 

 

(…)
Doszło do narady „bogów”, na którą przybył także wielki władca Nibiru, Anu, i stanął po stronie społeczności Anunnaki. Ale oto Enki znalazł rozwiązanie: trzeba stworzyç prymitywnego robotnika, lulu. Lud Anunnaki przystał na to.
Z sumeryjskich zapisów wynika jedno­znacznie, iż pierwszy człowiek został stworzony sztucznie, i to w jednym tylko celu: czekała go praca na rzecz „bogów”. Miał byç ich niewolnikiem i właśnie dlate­go nazwany został przez Sumerów lulu amelu (co oznacza: prymitywny robotnik).

 

Wcześniej gdy lud Anunnaki znalazł się w epoce lodowcowej na Ziemi, w okolicy, w której nastąpiło lądowanie, na­tknął się zapewne na ów zdegenerowany typ istoty ludzkiej. Ale przedstawiciele nauk przyrodniczych po dziś dzień nie potrafią sobie tego wytłumaczyć, zwłaszcza że wykształcenie się gatunku Homo sapiens, czyli czło­wieka, z naczelnych dokonało się w bardzo krótkim czasie. Brak wyjaśnienia owego przejścia od jednej fazy rozwoju ewolucyjnego do drugiej specjaliści określają jako missing link – brakujące ogniwo. 

 

Powróçmy jednak do kraju Sumerów i do ludu Anunnaki. Szukali oni rozwiązania pewnego problemu, jaki stwarzali członkowie społeczności. Rozwiązaniem okazał się prymitywny mieszkaniec tej właśnie okolicy. O jego losach tabliczki Sumerów informują dokładnie. Odnajdujemy zarazem ogniwo pośrednie w łańcuchu ewolucyjnym: pomiędzy gatunkiem Homo erectus a Homo sapiens.
Z tabliczek można się dowiedzieç, że pierwszy człowiek- robotnik (Adam) został stworzony sztucznie przez bogów ludu Anunnaki. Doszło więc do manipulacji, której następstwem było ogromne przyspieszenie rozwoju tego typu istoty ludzkiej.
Według dawnych tekstów, twórczy pomysł pochodził od Enkiego (Ea), a zrodził się on, gdy Enki dowiedział się, że podjęto decyzję o ukształtowaniu postaci zwanej Adamo. Prymitywny człowiek, którego Anunnaki zna­leźli w swojej okolicy, wydał się im odpowiednim materiałem na nowego niewolnika.
Stworzenie nowego niewolnika nie udało się od razu, eksperymentowano więc. Wczytując się w kolejne starożytne przekazy, dowiadujemy się, że Anunnaki potrzebowali wiele czasu na znalezienie właściwego „ob­razu”, czyli odpowiedniej mieszanki genetycznej. Od ich własnych początków do pojawienia się pierwszego „Adama” minął długi czas.
Nie zapominajmy zresztą o tym, że i w naszej hipernowoczesności naukowcom, którzy zainteresowali się manipulacjami genetycznymi i klonowaniem, przychodzi podejmowaç wiele, bardzo wiele prób, zanim uzyska­ją „doskonały” wynik – mając tę świadomość, dopatrzymy się sensu w starożytnych przekazach. Bogowie ludu Anunnaki mieli pewno takie same trudności, jak my, którzy żyjemy dzisiaj. Oni też potrzebowali sporo czasu na próby, które pozwoliłyby uzyskaç „doskonały” efekt.(42)

 

Dla nas szczególnie ważne jest to, że Enki dobrze odniósł się do swego dzieła. Teksty mezopotamskie przedstawiają Enkiego jako tego, który w rodzie istot pozaziemskich stawał w obronie nowego ziemskiego lu­du. Protestował on przeciwko wielu okrucieństwom, jakie spotykały ludzi ze strony innych istot pozaziemskich, między innymi za sprawą jego przyrodniego brata Enlila. Z tabliczek wynika, że Enki nie chciał zniewolenia człowieka, ale został w tej kwestii przegłosowany. Ludzie, traktowani przez swych panów po prostu jak zwie­rzęta juczne, byli narażeni na przejawy okrucieństwa. Ponadto w inskrypcjach mowa jest o głodzie, chorobach i czymś, co dziś określamy jako wojnę biologiczną. Gdy owo ludobójstwo nie spowodowało jednak wystarcza­jącego spadku liczebności ludzi, postanowiono ich zgładzić poprzez potop, także w nadziei na to, że będzie można się pozbyç istot „niecałkiem udanych” – mieszańców, mutantów i zwierzoludzi.
Dziś wielu archeologów potwierdza, że przed tysiącami lat na Bliskim Wschodzie nastąpił potop, o którym czytamy zresztą nie tylko w źródłach już tu wspomnianych, ale i w mitach Indian północnoamerykańskich.
Według tekstów sumeryjskich, Enki opowiedział pewnemu Mezopotamczykowi imieniem Utnapisztim o pla­nie, jaki uknuli jego pozaziemscy pobratymcy, i poradził mu zbudowaç okręt, aby z pewną ilością złota, z ro­dziną, trzodą, kilkoma rzemieślnikami oraz dziką zwierzyną wypłynął na morze.
Podobnie jak wiele innych opowieści starotestamentowych, historia Noego ma swoje źródło w dawniej­szych tekstach mezopotamskich. Żydzi zmieniali tylko imiona, a z licznych bogów” powstał „jedyny Bóg – Pan” wyznawców judaizmu.

 

Wśród zwierząt czczonych przez człowieka żadne nie miało tak wielkiej wymowy symbolicznej i takiej rangi, jak wąż, a to dlatego, że był on znakiem pewnej grupy, która wywarła niemały wpływ na wczesne kultury obu pół­kul. Grupę tę stanowiło bractwo uczonych pragnących upowszechniaç wiedzę i sprzyjaç osiąganiu przez ludzi duchowej wolności – „Bractwo Węża”. Walczyło ono ze zniewoleniem istot rozumnych i usiłowało wyzwoliç ludz­kość spod jarzma pozaziemskiego. (Starotestamentowe określenie węża brzmi: nahasz, a wywodzi się ono ze źródłosłowu NHSH i oznacza tyle, co rozszyfrowywaç, wykrywaç). Założycielem „Bractwa Węża” był buntowni­czy z natury, ale i twórczy książę Enki. W tekstach czytamy, że Enki i jego ojciec Anu mieli rozległą wiedzę w za­kresie etyki i wiedzę duchową, która znalazła odzwierciedlenie w biblijnej opowieści o Adamie i Ewie. Enki został uznany winnym w tym sensie, że dał człowiekowi wiedzę o pochodzeniu rodu ludzkiego, o jego stwórcach (isto­tach pozaziemskich) i jego wolności, a zarazem pomógł człowiekowi osiągnąć wolność ducha. W ogrodzie E.DIN, który dla społeczności Anunnaki był sadem i w którym pracowali także niewolnicy z gatunku Homo sa­piens, obowiązywał zakaz zjadania owoców z pewnej jabłoni – z drzewa wolności. 
Dlaczego było to zakazane? Jakież to niebezpieczeństwo kryło się w jabłku?
Wczytajmy się w krótki fragment Starego Testamentu, aby sprawdziç, co na ten temat mówi Biblia. W Księ­dze Rodzaju znajdujemy ten oto passus: A wąż byt bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądow
Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszyst­kich drzew tego ogrodu?” Niewiasta odpowiedziała wężowi: „Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko
0 owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu. Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go do­ 
tykaç, abyście nie pomarli”. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: „Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spo-
żyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”. (Rdz. 3,1-5)
Każdemu, kto uważa Stary Testament za ważny dla siebie, już choçby ten fragment powinien daç do my­ślenia: otóż jego „Bóg” kłamie! Adam i Ewa nie umarli… 

 

Spożywanie tego owocu i – w efekcie – „poznanie” dobra i zła miały ogromne znaczenie, bo dawały ludziom możliwość rozmnażania się – dzięki osiągnięciu statusu istot świadomych. Wcześniej ludzie byli tylko hybryda­mi, powstałymi z krzyżowania dwóch odmiennych ras i, jak wszystkie hybrydy, istotami bezpłodnymi. Mezopo-tamista Zacharia Sitchin interpretuje sumeryjski tekst jako świadczący o uznaniu człowieka za mieszańca ga­tunków:
Anunnaki i Homo erectus, za poprzednika gatunku Homo sapiens.
Społeczności Anunnaki ludzka chęć rozmnażania się nie była oczywiście na rękę, zależało bowiem owym istotom na zachowaniu kontroli nad swoim eksperymentem. Wiedza, jaką uzyskali ówcześni ludzie przez zje­dzenie owocu, nie miała charakteru naukowego, sprowadzała się do poznania możliwości płodzenia, wydoby­cia się ze statusu bezpłodnych hybryd i stania się rasą istot zdolnych do posiadania potomstwa. Anunnaki by­li tą ambicją bardzo rozgniewani i dlatego wypędzono ludzi z ogrodu E.DIN. Enki, który pomógł niewolnikom staç się nową rasą, namówił ich do spożycia owego owocu, ponoç wystąpił nie przeciwko Bogu, tak jak czyta­my w Biblii, lecz przeciw okrutnym czynom pozaziemskich „bogów”, a także swego ojca, króla istot pozaziem­skich. 

 
Mimo dobrych chęci Enkiemu i „Bractwu Węża” zapewne nie powiodło się wyzwolenie człowieka. Tabliczki mezopotamskie mówią o tym, że „Wąż” („Bractwo Węża”) w krótkim czasie uległ przewadze innych frakcji rzą­dzącej elity istot pozaziemskich. Enki został wygnany na Ziemię i bezwzględnie oczerniony przez swoich wro­gów, aby nigdy już nie mógł zyskaç sobie zwolenników. Zmieniono jego tytuł: „Władcę Ziemi” zastąpił „Władca Ciemności” – Enki okazuje się upadłym „synem jutrzenki” (jakże to spadłeś z niebios, /Jaśniejący, Synu Ju­trzenki? /Jakże runąłeś na ziemię, / ty, który podbiłeś narody?) on właśnie, jako najpiękniejsza i najpotężniej­sza istota w swoich czasach, jawi się jako ten, który niesie światło; był nosicielem światła dla Germanów, Gre­cy znali go pod imieniem Heliosa albo Fosforosa, jego łacińskie imię brzmiało: Luciferus. Został więc utożsa­miony z diabłem! Przedstawiano go jako śmiertelnego wroga istoty najwyższej, w tym 
przypadku: jego ojca, dowódcy statku kosmicznego, ale mieszkańcom Ziemi wmawiano, że był wrogiem ich stwórcy (co zresztą niecałkiem mijało się z prawdą). Zapewniano ludzi, że całe zło świata pochodzi od nie­go i że pragnie on ich duchowego zniewolenia. 

 

Według naukowych danych dzieje ludzkości rozpoczęły się 3800 lat p.n.e. w państwie sumeryjskim. Wcze­śniej byliśmy jakoby zbiorowością obrośniętych dzikusów i barbarzyńców. Tyle, że nasuwają się tu pewne wątpliwości. Oto na przykład przyjęło się datowanie Sfinksa na 2500 rok p.n.e. i uznawanie faraona Chefrena za tego, który zainicjował jego budowę. Tymczasem R.A. Schwaller, matematyk i orientalista, jak też egiptolog John Anthony West jednoznacznie wykazali, że wzory erozyjne na powierzchni Sfinksa mogły powstaç tylko w następstwie działania wody. Z ich badań wynikło, iż nie piasek i nie wiatr przyczyniły się do powstania wzo­rów erozyjnych, lecz spowodowała je woda płynąca na głębokości 70 m. Westowi udało się wyliczyç, że Sfinks musiałby przez co najmniej 1000 lat byç narażony na ciągłe opady deszczu, ażeby mogły powstaç ta­kie ślady erozji. Geologia i archeologia mają więc w tej kwestii całkowicie rozbieżne poglądy. Sahara liczy so­bie aż 7-9 tysięcy lat, a to oznacza, że Sfinks istnieje co najmniej 8-10 tysięcy lat. Nasz świat nauki utrzymuje wszakże, iż w owych czasach nie było na tamtym obszarze kultur wysoko rozwiniętych i na pewno nie takich, które potrafiłyby wznieść coś takiego jak Sfinks; zresztą nawet przy dzisiejszej technice niełatwo byłoby zbu­dowaç Sfinksa.

 

Czy owi goście opuścili nas na zawsze, czy raczej powrócą? A może niektórzy z. nich w ogóle nie opuszczali Ziemi? Czyżby władcy tego świata uzgodnili, że nadal mogą – jak dawniej – eksploatowaç różne surowce
Czy owe istoty przybywają na Ziemię tylko po to, żeby zabieraç złoto? Można przy­puszczaç, że Anunnaki zjawili się na Ziemi dla złota i pozyskiwali je przez tysiące lat. Nie zależało im na za­władnięciu Ziemią, bo przecież za każdym razem powracali na swoją planetę! Nie oni są więc dla nas, ludzi, groźni. Zresztą póki przebywają na Ziemi, starzeją się, co było powodem buntu robotników Anunnaki. 
Ale tymczasem Ziemia została zaludniona. Przyjmijmy, że państwo i ja należymy do społeczności Anunna­ki. Stwierdzamy teraz, po dłuższej nieobecności na Ziemi, że to i owo się tutaj zmieniło. Zwłaszcza w ciągu ostatnich stu lat człowiek dokonał dużego postępu w technice i sam już podróżuje w kosmosie. Posiada bom­by atomowe, radar i dysponuje innymi wynalazkami, które nie pozwalają nam po prostu wylądować tutaj, by wydobywaç materiał, którego pilnie potrzebujemy. Co robiç? Zawładnąć tą planetą? Nie warto. Na cóż nam ona? Tutaj zbyt szybko się starzejemy. Pozostaje więc tylko jedno wyjście – zawrzeç układ z kimś, kto może nam pomóc w uzyskaniu tego, czego potrzebujemy, a potem znowu zniknąć. Prawdopodobnie będziemy mu­sieli zaproponowaç coś od siebie – dojdzie do swoistej wymiany. Czy zaoferujemy jakąś technologię?

 

(…)

 

Od Ninhursag:

Enki pomógł w wyzwoleniu Istot Ludzkich, za co został wygnany z Królestwa Niebiańskiego… Naraził się swemu Ojcu Anu i całemu rodowi Annunaki – ale mimo to podjął decyzję o POMOCY LUDZIOM… Co przypłacić ogronmną ceną…

W KRÓTCE CAŁA PRAWDA UJRZY SŁOŃCE…

 

 

Elohimy z Wielkiego Słońca Centralnego: Przed wami wspaniałe dzieła!

Elohim20sig

 

Jesteśmy waszą rodziną, waszym rodzeństwem. Nie było naszym przeznaczeniem przemierzać Kosmos, tak jak wy to robicie, gdyż Kosmos na zawsze jest w Nas. Jesteśmy tu po to, aby przypominać Wam o waszej pierwotnej Ojczyźnie, waszym Źródle, a więc i o tym, że Kosmos jest również i w Was.

Jesteśmy Promiennym Światłem, które postrzegacie. Jesteśmy Strażnikami Światła i jesteśmy Bogami Stwórcami, zwanymi również Elohimami Wielkiego Słońca Centralnego.

Jesteśmy tutaj, by obudzić wasze wspomnienia o stworzeniu waszej duszy. Wasza Świadomość była świadkiem tego dzieła stworzenia, po tym jak zgodziła się połączyć z waszą Duszą. Była to Czysta Świadomość Jedności dopóki nie podzieliła się ona poprzez połączenie z kreacjami duszy.

Możemy być jednym i drugim: formą światłą i bezforemnością. Ograniczyliśmy swą absolutną wolność tylko do tego stopnia. Możemy w każdej chwili uwolnić swe połączenie z formą i Być Czystym Światłem Słońca Centralnego. Dla was, żyjących w wielkiej gęstości, jest to trudne do wyobrażenia, ale zaufajcie wspomnieniu waszej duszy, która zrozumie prawdę naszej wiadomości, gdy tylko sobie to przypomni. Teraz wspomnienia zaczynają się stopniowo wyłaniać, im bardziej zwracacie się ku Światłu i im bardziej znów się Nim stajecie.

Istnieje tylko jeden prawdziwy język i jest to język Światła. I jest ono równoznaczne z Miłością, jest innym jej obliczem. Jest ono Ekstazą. My jesteśmy Ekstazą. Pamiętajcie!

Przypominamy was, że Istnieje Tylko Światło, i że wszystko jest stworzone z tej MiłościŚwiatła. To Światło jest Istotą prawdziwego Bycia. Bez tego Światła nic nie istnieje. Światło jest częścią Bycia, które powołuje to Bycie do Istnienia. Bycie bez istnienia Światła nie może być rozpoznane. Tylko Światło czyni je rozpoznawalnym, dzięki czemu może być Ono Poznane. Pochodzicie stamtąd, i jest to poziom Świadomości, do Którego powrócicie.

Nasza Promienność rozpala w głębiach waszej nieświadomości iskrę Promiennego Światła, jako która kiedyś się wyłoniliście i rozpoczęliście swą podróż przez Kosmos. Uczyliście się w trakcie tej podróży, a wasza wiedza oraz Samo-Rozpoznanie Stwórcy w Jego Dziełach zaowocowały wspaniałymi skarbami. Te skarby są zawsze przechowywane w waszej świadomości, w waszych genach i DNA. Jest to materiał, który ma wielką wartość dla kolejnych stwórczych dzieł w innych galaktykach.

Dlatego jesteście nauczycielami dla innych mniej rozwiniętych Układów Gwiezdnych, ponieważ znacie całe pasmo Światła, od najwyższej mocy promienności do światła, które niemal przygasa. Znacie wszystkie powiązane z tym zdolności kreacji we wszystkich wariantach niższego i wyższego umysłu, powiązane z nimi Emocje i uczucia i stany fizyczne. Zgłębialiście oddzielenie od waszego własnego boskiego Źródła, kiedy w pełni poddaliście się temu doświadczeniu.

Wszystkie te tematy, które są wam znane i które rozumiecie, dają wam możliwość inspirowania i zapładniania innych cywilizacji galaktycznych mocą Ewolucji, która wydarza się za sprawą Boskiej Woli.

Przed wami wielkie dzieła, wspaniała praca i pełna zaangażowania Służba. Ewolucja wszystkich Galaktyk  jest niekończącym się procesem w Centrum Świadomości tego co Najwyższe, Źródle wszelkiego Istnienia.

To, czy przyjmiecie tę Służbę, czy też zamienicie ją inne zadanie, zależy od was. Ale ci, którzy od samego początku czuli swe oddanie tej Służbie, usłyszą teraz to wezwanie i otworzą swe dusze, i zostaną przyciągnięci ku odpowiedniej ścieżce. Stanie się to niezależnie od tego, czy jesteście już w pełni świadomi tego czy nie. Nie ma to znaczenia, gdyż to przeczucie zaświta u tych, którzy są wezwani, i coś w nich na to wezwanie odpowie.

Prawdziwa Boska Przygoda dopiero się teraz rozpoczyna. Znajomość swej dalszej ścieżki jest wielkim Błogosławieństwem, ponieważ niewyobrażalne perspektywy wielowymiarowej Świadomości otwierają się w ten sposób, rozszerzając waszą wewnętrzną świadomość nowych horyzontów i budząc ją w nowych obszarach.

Po tym, jak sięgnęliście samego dna, penetrując wraz ze swą Ukochaną Planetą najgłębsze otchłanie ciemności, następuje teraz ostateczne rozstanie ze światem tego rodzaju doświadczeń. Poziomy gęstości zostają poza wami, i otwiera się nowe Pole Świadomości, a inne nowe promienne Rzeczywistości rozpoznawane są w Boskim Umyśle i w ten sposób stwarzane.

Wyłaniają się nowe Światy, a ich owoce posłużą wzrostowi i inspiracji tych, którzy nadejdą po was, i którzy się od was będą uczyć.

Są to wieczne cykle Chwały tego, co Najwyższe, a Ono nieustannie się Porusza i Rozszerza w Nowe Wspaniałe Doświadczenia aby Odkrywać Samo Siebie.

Jesteście właśnie Tym, i Nie Jesteście zarazem. Leży to poza waszym językiem i pojmowaniem. Można tylko tego Doświadczyć i Żyć tym, w MiłościŚwietle i jako MiłośćŚwiatło Najwyższej Świadomości.

Jesteśmy z Wami, w Ogniu Światła i Miłości!

Przekazała Ute, 9 czerwca 2013

http://radiantlyhappy.blogspot.com.au/2013/06/the-elohim-of-great-central-sun-great.html

Grafika: Ute Posegga-Rudel
Przetłumaczyła wika

źródło:http://krystal28.wordpress.com/

Wasze główne zadanie to podnieść świadomość ludzi planety Ziemia

 

 

Wasze główne zadanie to podnieść świadomość ludzi planety Ziemia

 

Elohim Pokój
23 grudnia 2012 r.

JAM JEST Elohim Pokój przyszedł do was, obecnie żyjących na planecie Ziemia, z niskim ukłonem przed tymi, którzy odnaleźli w sobie siły i odwagę, by wejść we wcielenie w tym czasie przejścia.

Wielu z nas z nadzieją i wzruszeniem patrzy na tych z was, którzy pamiętają o swoim służeniu i o tej przysiędze, jaką złożyli przed wcieleniem.

Wasze główne zadanie – podnieść świadomość ludzi planety Ziemia. Zadanie to staje się teraz najgłówniejsze [ze wszystkich zadań]. Ponieważ przyszłość zależy od tego, na ile uda się wykonać to zadanie. Najmniej pragnąłbym, abyście odczuwali strach przed przyszłością. W każdym razie Wzniesione Zastępy pozostają z wami i są gotowe w trudnej chwili wyciągnąć pomocną dłoń. Również przybyłem dziś, aby sprowadzić energię pokoju do waszego świata.

Moje potężne energię dziś w nocy przebiły ołowiany pancerz nieporozumień, nienawiści i wrogości, który twardym pierścieniem otoczył planetę. Moje energie wskrzesiły w duszach wielu z was dążenie do pokoju i spokoju.

Każdy, kto potrafi w tych czasach utrzymywać wewnątrz siebie równowagę energii, zachowywać stan wewnętrznego spokoju i harmonii, jest dla całej ludzkości gwarantem stabilnego rozwoju.

Więc stale myślcie o pokoju, wysyłajcie do zewnętrznego świata promienie harmonii i przeprowadzajcie moje energie do waszego świata.

Teraz chciałbym wskazać, jak każdy z was może i jest w stanie zrównoważyć sytuację na planecie Ziemia. Nie ukrywam, że są chwile, gdy równowagę udaje się utrzymać z trudem. A czasem jedna osoba znajdująca się w wirze życia i niepomyślnych (nieczystych) otaczających okolicznościach, poprzez ogromny wysiłek jednak zachowująca wewnętrzną równowagę i wysyłająca ze swego serca światu miłość, jest w stanie zapobiec wystąpieniu kolejnej wojny lub społecznego wybuchu.

Tak było wiele razy w ciągu tego roku. Każdego razu, gdy przeciwstawne siły starały się rozkołysać łódź i wydawało się, że nowa wojna i nowy rozlew krwi są nieuniknione, znajdował się człowiek, który dzięki swojemu wewnętrznemu stanowi, dzięki swoim wewnętrznym osiągnięciom i szczerej modlitwie uciszał negatywny żywioł.

Utrzymywanie równowagi staje się łatwiejsze, jeśli cała ludzkość utrzymuje bardziej wzniosły poziom świadomości. Poziom świadomości jest tym, co określa warunki zewnętrzne i kieruje przejawem zewnętrznych sił i zarządza okolicznościami w świecie fizycznym. Otóż, każdego razu, zanim włożycie swoją energię w jakąś działalność destabilizującą żywioły – zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie. Albo skierujecie swoją Boską energię na niszczenie, na negatywność, na destabilizację, albo będziecie woleli zachować wewnętrzną harmonię i spokój.

Czasem światem władają energie o niskie jakości i ślepy potok żywiołu niesie wiele strumieni życiowych po niewłaściwej drodze. Wszystkie wojny przeszłości, 20 wieku, i wiele wydarzeń już z współczesnej historii są przykładem tego, jak jedna myśl o niskiej jakości zawładnęła świadomością pewnej krytycznej masy ludności któregoś kraju. Następnie ludzie już przestają być gospodarzami sytuacji, a stają się zakładnikami niewłaściwych energii. Miliony ludzkich ofiar są następstwem jednej złej myśli, która powstała w czyjejś świadomości.

Dokładnie tak samo jedna błoga myśl, zawładnąwszy świadomością mas, jest zdolna zmienić przebieg historii i nakierować ludzkość na łatwiejszą Drogę.

Wzniesione Zastępy przygotowują na planie subtelnym wzorce świetlanej przyszłości. Owe wzorce są gotowe do osadzenia i poszukują dusz, które mogą je wprowadzać w życie.

Lecz abyście współbrzmieli z naszymi wibracjami i stali się zdolni do przewodzenia świetlanych wzorców do [tego] świata, macie rezonować z Wyższymi światami.

Jednak, siły iluzji w przedśmiertelnej furii starają się zawładnąć duszami i sprowadzić ich z Drogi za pomocą niewłaściwych wzorców i przejawów.

Powinniście dobrze uświadamiać sobie, iż w waszym świecie działają siły dobra i siły zła. Tylko wy sami wybieracie, po czyjej stronie wystąpić. Wam należy świadomie sklasyfikować każdy przejaw waszego świata: „Jakie siły stoją za tym przejawem?”. Podtrzymując przez wasze myśli, emocje, czyny niesłuszne, nie-boskie przejawy, przechodzicie w opozycję do ewolucyjnej drogi rozwoju. Wspieracie iluzoryczne siły. Staczacie się w świadomości na bardziej niski poziom.

I odwrotnie, kiedy pozwalacie Boskim przejawom na działanie poprzez was, kiedy podnosicie własną świadomość oraz świadomość ludzi naokoło, dążycie więc w słusznym kierunku i utrzymujecie równowagę za bardzo wielu innych wcielonych indywiduów.

Muszę wam wyznać, że każdy taki generator Dobra i Światła jest w stanie zneutralizować całe gromady sił śmierci i piekła.

Życzę wam z całego serca zawsze występować tylko po stronie jasnych sił. Wtedy razem zapobiegniemy wszelkim wojnom, wszelkiej agresji, wszelkiej nienawiści i niechęci.

Uwierzcie mi, że tylko poziom waszej świadomości przeszkadza wejść na następny poziom ewolucyjny. Jesteście odpowiedzialni za to, dokąd kierujecie swoją ewolucję. Zawsze, w stu procentach przypadków, odpowiadacie za wydawanie energii, która ciągle przepływa przez waszą istotę, przez wasze subtelne ciała i czakry. Tylko wy ponosicie odpowiedzialność za zużycie swojej Boskiej energii. I nie ma we Wszechświecie innego człowieka lub istoty, które by dokonywały wyboru za was.

Zawsze macie możliwość zatrzymania się i zastanowienia: czy działacie zgodnie z Bogiem, czy działacie przeciwko Bogu.

Bardzo dobrze rozumiem, że w okolicznościach, jakie ułożyły się w waszym świecie, czasem bardzo ciężko dokonać wyboru i ocenić sytuację. Dlatego częściej przywołujcie do waszego życia Boga i Wzniesione Zastępy, proście je o Boskie wskazówki i Boskie prowadzenie, a zawsze je dostaniecie.

Byłem z wami tego dnia. JAM JEST Elohim Pokój.

© Tatiana Mikuszyna

 

źródło:http://www.sirius-pl.iskri.net/teksty/2012.12.23.htm

Wasze główne zadanie to podnieść świadomość ludzi planety Ziemia

OMAR TA SATT

 

„…każdy taki generator Dobra i Światła jest w stanie zneutralizować całe gromady sił śmierci i piekła…”

 

Elohim Mir
23 grudnia 2012 r.

JAM JEST Elohim Mir przyszedł do was, obecnie żyjących na planecie Ziemia, z niskim ukłonem przed tymi, którzy odnaleźli w sobie siły i odwagę, by wejść we wcielenie w tym czasie przejścia.

Wielu z nas z nadzieją i wzruszeniem patrzy na tych z was, którzy pamiętają o swoim służeniu i o tej przysiędze, jaką złożyli przed wcieleniem.

Wasze główne zadanie – podnieść świadomość ludzi planety Ziemia. Zadanie to staje się teraz najgłówniejsze [ze wszystkich zadań]. Ponieważ przyszłość zależy od tego, na ile uda się wykonać to zadanie. Najmniej pragnąłbym, abyście odczuwali strach przed przyszłością. W każdym razie Wzniesione Zastępy pozostają z wami i są gotowe w trudnej chwili wyciągnąć pomocną dłoń. Również przybyłem dziś, aby sprowadzić energię pokoju do waszego świata.

Moje potężne energię dziś w nocy przebiły ołowiany pancerz nieporozumień, nienawiści i wrogości, który twardym pierścieniem otoczył planetę. Moje energie wskrzesiły w duszach wielu z was dążenie do pokoju i spokoju.

Każdy, kto potrafi w tych czasach utrzymywać wewnątrz siebie równowagę energii, zachowywać stan wewnętrznego spokoju i harmonii, jest dla całej ludzkości gwarantem stabilnego rozwoju.

Więc stale myślcie o pokoju, wysyłajcie do zewnętrznego świata promienie harmonii i przeprowadzajcie moje energie do waszego świata.

Teraz chciałbym wskazać, jak każdy z was może i jest w stanie zrównoważyć sytuację na planecie Ziemia. Nie ukrywam, że są chwile, gdy równowagę udaje się utrzymać z trudem. A czasem jedna osoba znajdująca się w wirze życia i niepomyślnych (nieczystych) otaczających okolicznościach, poprzez ogromny wysiłek jednak zachowująca wewnętrzną równowagę i wysyłająca ze swego serca światu miłość, jest w stanie zapobiec wystąpieniu kolejnej wojny lub społecznego wybuchu.

Tak było wiele razy w ciągu tego roku. Każdego razu, gdy przeciwstawne siły starały się rozkołysać łódź i wydawało się, że nowa wojna i nowy rozlew krwi są nieuniknione, znajdował się człowiek, który dzięki swojemu wewnętrznemu stanowi, dzięki swoim wewnętrznym osiągnięciom i szczerej modlitwie uciszał negatywny żywioł.

Utrzymywanie równowagi staje się łatwiejsze, jeśli całej ludzkości jest właściwy bardziej wzniosły poziom świadomości. Poziom świadomości jest tym, co określa warunki zewnętrzne i kieruje przejawem zewnętrznych sił i zarządza okolicznościami w świecie fizycznym. Otóż, każdego razu, zanim włożycie swoją energię w jakąś działalność destabilizującą żywioły – zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie. Albo skierujecie swoją Boską energię na niszczenie, na negatywność, na destabilizację, albo będziecie woleli zachować wewnętrzną harmonię i spokój.

Czasem światem władają energie o niskie jakości i ślepy potok żywiołu niesie wiele strumieni życiowych po nie-jakościowej drodze. Wszystkie wojny przeszłości, 20 wieku, i wiele wydarzeń już z współczesnej historii są przykładem tego, jak jedna myśl o niskiej jakości zawładnęła świadomością pewnej krytycznej masy ludności któregoś kraju. Następnie ludzie już przestają być gospodarzami sytuacji, a stają się zakładnikami nie-jakościowych energii. Miliony ludzkich ofiar są następstwem jednej złej (nie-jakościowej) myśli, która powstała w czyjejś świadomości.

Dokładnie tak samo jedna błoga myśl, zawładnąwszy świadomością mas, jest zdolna zmienić przebieg historii i nakierować ludzkość na łatwiejszą Drogę.

Wzniesione Zastępy przygotowują na planie subtelnym wzorce świetlanej przyszłości. Owe wzorce są gotowe do osadzenia i poszukują dusze, które mogą wprowadzać te wzorce do życia.

Lecz abyście współbrzmieli z naszymi wibracjami i stali się zdolni do przewodzenia świetlanych wzorców do [tego] świata, macie rezonować z Wyższymi światami.

Jednak, siły iluzji w przedśmiertelnej furii starają się zawładnąć duszami i sprowadzić ich z Drogi za pomocą niewłaściwych wzorców i przejawów.

Powinniście dobrze uświadamiać sobie, iż w waszym świecie działają siły dobra i siły zła. Tylko wy sami wybieracie, po czyjej stronie wystąpić. Wam należy świadomie sklasyfikować każdy przejaw waszego świata: „Jakie siły stoją za tym przejawem?”. Podtrzymując przez wasze myśli, emocje, czyny niesłuszne nie-boskie przejawy, przechodzicie w opozycję do ewolucyjnej drogi rozwoju. Wspieracie iluzoryczne siły. Staczacie się w świadomości na bardziej niższy poziom.

I odwrotnie, kiedy pozwalacie Boskim przejawom na działanie poprzez was, kiedy podnosicie własną świadomość oraz świadomość ludzi naokoło, dążycie więc w słusznym kierunku i utrzymujecie równowagę za bardzo wielu innych wcielonych indywiduów.

Muszę wam wyznać, że każdy taki generator Dobra i Światła jest w stanie zneutralizować całe gromady sił śmierci i piekła.

Życzę wam z całego serca zawsze występować tylko po stronie jasnych sił. Wtedy razem zapobiegniemy wszelkim wojnom, wszelkiej agresji, wszelkiej nienawiści i niechęci.

Uwierzcie mi, że tylko poziom waszej świadomości przeszkadza wejść na następny poziom ewolucyjny. Jesteście odpowiedzialni za to, dokąd kierujecie swoją ewolucję. Zawsze, w stu procentach przypadków, odpowiadacie za wydawanie energii, która ciągle przepływa przez waszą istotę, przez wasze subtelne ciała i czakry. Tylko wy ponosicie odpowiedzialność za zużycie swojej Boskiej energii. I nie ma we Wszechświecie innego człowieka lub istoty, które by dokonywały wyboru za was.

Zawsze macie możliwość zatrzymania się i zastanowienia: czy działacie zgodnie z Bogiem, czy działacie przeciwko Bogu.

Bardzo dobrze rozumiem, że w okolicznościach, jakie ułożyły się w waszym świecie, czasem bardzo ciężko dokonać wyboru i ocenić sytuację. Dlatego częściej przywołujcie do waszego życia Boga i Wzniesione Zastępy, proście je o Boskie wskazówki i Boskie prowadzenie a zawsze je dostaniecie.

Byłem z wami tego dnia. JAM JEST Elohim Mir.

© Tatiana Mikuszyna

źródło: http://mirasz.w.interia.pl

AN KANA TE – LITTLE GRANDMOTHER – Kiesha Crowther