190 sesja z Enki

 

Sesja publiczna przekazu telepatycznego z Lucyną Łobos-Brown nr 190.

Kraków, dnia 12 lipca 2014 r.

 .

Na pytania publiczności odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

.

Pytania w czasie sesji odczytywał Organizator spotkania w Krakowie – Michał.

EN-KI: Ja, EN-KI, tego dnia dzisiejszego, dwunasty – lipiec mamy! Witam Was w tym mieście Kraków. Cieszę się ogromnie z tak licznego Waszego przybycia. Cieszę się, a zarazem i smutek mnie ogarnia z tego powodu, że coraz gorzej się zaczyna dziać na Ziemi, a istoty ludzkie ciągle są gdzieś daleko do tyłu ze zrozumieniem powagi sytuacji. Ale teraz już będziemy zaczynać, bo i program mamy obszerny, a chciałbym co by się akumulator, czyli Lucyna – energetycznie nie rozładowała, więc nie będzie mojej przedmowy – będziemy zaczynać. Słucham.

Michał: Witam Cię, Kochany EN-KI, w imieniu nas wszystkich. Dziękuję za przybycie, dziękuję też Pani Lucynie i Panu William’owi. Mamy dzisiaj dwunasty lipca, właśnie dzisiaj moja żona Barbara Choroszy obchodzi swoje kolejne urodziny. Korzystam z okazji, że kolejne spotkanie jest właśnie tego dnia w Krakowie i chcę podziękować mojej żonie za jej wieloletnią pracę, wybitną pracę nad ratowaniem Ziemi i nad uświadamianiem ludzi jak ważna jest nasza wspólna Misja, Misja Faraon. Misja Faraon ma szerokie znaczenie i jest Misją Świata, o którym to Świecie nie śniło się filozofom – jest Misją Boga. Chcę również podziękować mojej żonie za to, że wiele lat temu, zainspirowana kulturą starożytną, kulturą Sumerów, ujawniła prawdziwe imię Samuela, czy też Ducha Świętego – imię to jest EN-KI. Wreszcie dziękuję Barbarze i Lucynie za to, że od wielu lat pomimo pomówień, szyderczych komentarzy –  są i będą. Ryszard Choroszy.

EN-KI: To i ja się dołączę do tych życzeń. Życzę – tak, życzę Barbaro, żebyś dożyła takich samych lat jak żył Matuzalem i przez cały czas mogła być dla nas wsparciem, bo jak się przyglądamy istotom ludzkim jak się duchowo rozwijają, to być może tysiąc lat na ten rozwój wystarczy. Dlatego bądź tak długo jak żył Matuzalem i prowadź ludzi dalej, bo faktycznie wyjawiłaś moje prawdziwe imię, a skrywałem się pod imieniem Samuel. Teraz już jestem zawsze pod imieniem prawdziwym. Słucham.   

Michał: Witaj Przyjacielu mój EN-KI. Chcę Ciebie prosić abyś wytłumaczył nam wszystkim, to co chcę powiedzieć. Otóż, w środę tego tygodnia ukazał się na stronie przeglądarki Yahoo, bardzo znaczący artykuł. Jego tytuł brzmi: „Pole magnetyczne Ziemi słabnie teraz dziesięć razy szybciej”. Dzieje się to od ostatnich sześciu miesięcy. Jak wiemy pole magnetyczne Ziemi chroni ją przed promieniowaniem kosmicznym i nie tylko, ponieważ w tym artykule mowa jest o potężnym promieniowaniu słonecznym. Jaki skutek może przynieść dla Ziemi i ludzi ten efekt? – czyli tak znaczące osłabienie pola magnetycznego. Ryszard Choroszy.

EN-KI: Jakie ma znaczenie? Co się będzie działo? Przecież to już widać. Może być tak, co prawdopodobieństwo jest w dużym procencie, że w pewnej chwili przestaną działać wasze telefony komórkowe, przestaną działać wasze „mądre” komputery, gdzie wszystko jest uzależnione od komputerów, no to wtedy zobaczycie co się będzie działo… Może też tak być, czego się z kolei obawiają Amerykanie, czyli tego wulkanu, megawulkanu Yellowstone, który już bardzo mocno daje się we znaki i pokazuje, że lada chwila wypluje to, co ma w środku. Świat Duchowy chroni energetycznie. Wokół wulkanu krążą statki kosmiczne, które też zmniejszają siłę wybuchu i siłę tej erupcji, lecz to co w tej chwili wygenerowało Słońce jest ponad siły nawet tych, którzy ochraniają wulkan ten największy, Yellowstone. Ale gdyby ten wulkan wybuchł wtedy będzie reakcja łańcuszkowa, będą wybuchać następne i następne. Tak nie musiało być, bo wystarczyło tylko posłuchać a nie drwić, kpić i jeszcze inne niedorzeczności. Wystarczyło tylko uruchomić Piramidę, a dzisiaj spalibyście spokojnie, nie lękając się o swoich najbliższych. Istoty ludzkie – czekaliście na „koniec świata” w 2012-tym roku. Tak, to był koniec tamtego Systemu, w dwunastym roku zakończył się Cykl i od trzynastego rozpoczęło się coś nowego, coś co przyspieszy Oczyszczanie. Jest to temat bardzo rozległy i nie chciałbym go dzisiaj tak obszernie wyjaśniać. Słucham.

Michał: Jak wiadomo osobom zainteresowanym, Fundacja Pana Andrzeja Wójcikiewicza „Dar Światowida” przestała działać w dniu 3-go czerwca 2014-go. Pan Andrzej Wójcikiewicz wraz z Panią Anną Dolińską – fundatorką, uruchomili nowy projekt ujawniania wiedzy, którego cel jest inny, niż pierwotne zamierzenia Projektu Cheops, wspieranego przez Fundację „Dar Światowida”. W związku z likwidacją fundacji proszę o poradę. Jak odzyskać wpłacone na rzecz fundacji pieniądze, które wpłacając w dobrej wierze przeznaczyłem na pokrycie wydatków związanych z dotarciem do Budowniczego Chufu1? Pieniądze wpłaciłem wówczas, gdy członkiem Fundacji „Daru Światowida” była Pani Lucyna Łobos, która przekazywała i nadal przekazuje informacje od EN-KI. Projekt nie został wykonany w wyznaczonym terminie, czyli do 21-go grudnia 2012-go i moim zdaniem pieniądze powinny zostać zwrócone osobom poszkodowanym, nie mówiąc o odsetkach bankowych. Paragraf jedenasty statutu Fundacji „Dar Światowida” przewiduje odpowiedzialność za swoje zobowiązania w granicach majątku. Z zamieszczonego na stronie internetowej oświadczenia wynika, że Fundacja „Mądrość Narodów” stanowi kontynuację działań „Daru Światowida”, nawet logo jest takie samo. Proszę o skomentowanie. Rafał.

EN-KI: Zgadza się. EN-KI to ja i byłem, powiedzmy takim cichym Prezesem „Daru Światowida”, czyli Projektu Cheops. Dolińska fundatorem… Czy to jest żart? Dolińska i fundator, no dobrze –niech i tak będzie. Skoro tak, to ja mam pewną propozycję: wykopanie Budowniczego i dostanie się do tablic jego samego dalej jest oficjalnie potrzebne i to, gdyby nastąpiło w trybie natychmiastowym mogłoby osłabić, znacznie osłabić to, co się szykuje dla ludzi na Ziemi, więc żeby dokończyć to co się zaczęło, to rzeczywiście potrzebne jest złoto, złoto, które jak wiem, ludzie dali fundacji na nieudaną ceremonię. Więc cóż, zwracam się do fundatora tych mądrości narodów o sfinansowanie, czyli dokończenie prac jakie zostały przerwane. Niech Budowniczy ujrzy Słońce. Słucham.

Michał: Pan Andrzej Wójcikiewicz wraz z Panią Anną Dolińską uruchomili Fundację „ Mądrość Narodów” – „Projekt Ujawniania Wiedzy”, który bazuje finansowo na środkach zebranych na cel dotarcia do Budowniczego Chufu 1 w Giza Plateau. Czyli nowa Fundacja przejęła na cele swojego projektu darowizny osób, które uwierzyły w pierwotny cel Fundacji „Dar Światowida” – dotarcie do Budowniczego Chufu 1 oraz rozwiązanie problemu roku 2012. W pierwszej kolejności przy takim przejęciu zobowiązań, czyli kontynuacji – powinno się dokończyć stare sprawy, czyli dotrzeć do Grobowca Budowniczego Chufu 1. Wierzę, że Bóg nas kocha i każdemu daje szansę, myślę, że Panu Andrzejowi Wójcikiewiczowi też. W ramach częściowego zadośćuczynienia dla Świata Duchowego i ludzkiego powinien, moim skromnym zdaniem, pokryć z zebranych wcześniej środków na ten cel wszystkie koszty, które są niezbędne do pokrycia w drodze do Chufu 1, znane Fundacji Amerykańskiej, czyli „Misji Faraon”. Mam tu na myśli złote pręty, ponoć zdeponowane w Kairze, czyli mamona jest na miejscu przyszłej, ewentualnej pracy. Wówczas sprawa Chufu 1 miałaby bilans zerowy przynajmniej na płaszczyźnie finansowej – tak myślę, a Pan Andrzej wówczas mógłby zrehabilitować się w oczach istot ludzkich. Proszę o komentarz. Rafał.

 

Informacja ze strony  http://projektujawnianiawiedzy.com/fundacja-madrosc-narodow/cele-fundacji/

EN-KI: I tutaj, Rafale, mógłbym powiedzieć: No cóż, bez komentarza – najlepiej by to było – bez komentarza. Czy „Mądrość Narodów” zyska coś na tym, kiedy będzie tylko mądrością i oświecać ludzi? Czy zyska na tym, kiedy Budowniczy ujrzy Słońce, kiedy dostanie się do tych tablic – o co właśnie chodziło. I tutaj później wytłumaczę i zapytam się właśnie Andrzeja, czy w ogóle wie, co to jest Mądrość Narodów? A teraz istotnie, złoto lubi się kurczyć – tak mi powiedziane, więc trzeba działać, bo może się skurczyć tak bardzo, że nie będzie już nic, ani nie będzie możliwości dalszej pracy na tym terenie Egiptu. Słucham.

Michał: Wiem, że czytasz sesje z EN-KI, szanowny Andrzeju, dlatego też pozwolę sobie na tym spotkaniu w Krakowie, zadać Ci jedno zasadnicze pytanie: Czy na pewno chodzi Tobie o szczere, męskie porozmawianie z Lucyną Łobos. Przeczytałem dwa ostatnie listy jakie napisałeś i przekazałeś przez pośrednika do Lucyny. Dlaczego przez pośrednika? Pierwszy zostawiam bez komentarza, ale ten drugi list zastanowił mnie i powiem, że nawet mnie rozbawił. Piszesz w nim, że chętnie spotkałbyś się z Lucyną przy kawie, aby porozmawiać, ale nie publicznie. Dlaczego nie publicznie? Czyżbyś się czegoś obawiał? Masz rację, że każdy popełnia błędy i Ty też. Natomiast Ty nie wyciągasz wniosków z popełnionych błędów, bo na to nie możesz sobie pozwolić. Piszesz w tym liście, że skontaktowałbyś się z Lucyną, ale nie masz do niej telefonu. Jako wieloletni dyrektor kursu Silvy powinieneś wejść do „Laboratorium”, którego nauczasz swoich kursantów i gwarantuję Ci, że otrzymałbyś podpowiedź: „Zadzwoń do Choroszego, bo on ma telefon do Lucyny Łobos, albo jeszcze prościej, do „Body Fit”, bo tam pracuje Lucyna”. Niestety, ale nie masz szczerych chęci. Ja nie chciałbym spotkać się z Tobą na kawie. Ryszard Choroszy.

EN-KI: I co tu komentować na takie słowa i na taką propozycję? Spotkanie, to owszem, ale na forum. Skoro to jest prawdziwe, „Mądrość Narodów”, to niech Andrzej pokaże jak to działa, niech pokaże swoją mądrość. Lucyna nie kończyła szkoleń Silvy, więc nie wie jak manipulować człowiekiem. Jest szczera, otwarta, prostolinijna dlatego łatwo ją – jak Wy to mówicie – „wprowadzić w maliny”. Ale za to Andrzej rzeczywiście – dyrektor Silvy, autorytet światowy i pisze coś takiego, no cóż… Niepublicznie? Nieładnie, Andrzeju, nieładnie. Słucham.

Michał: W nocy czuję, jakby paliła mi się lewa ręka, w tym miejscu, gdzie jest zabezpieczenie od Ciebie. Jak się obudzę i drapię w tym miejscu, słyszę w domu regularny stukot. Przypomina to uderzanie gwoździem o heblowaną i wymalowaną lakierem deskę. Wyjaśnij o co chodzi, bo ja tego nie mogę zrozumieć. Rafał.

EN-KI: Ktoś Tobie, Rafale, nadaje alfabetem Morsa informacje. Brawo! Mogę tylko powiedzieć: osiągnąłeś sukces. Porozumienia z nami są różne sposoby, między innymi i ten stukot także – Istoty Duchowe nadają alfabetem Morsa. Postaraj się, bo to się jeszcze powtórzy, postaraj się chociaż poznać alfabet alfabetu Morsa. Wtedy odczytasz co jest mówione do Ciebie i o co chodzi. Chcą nawiązać kontakt, bo przecież wiele razy, codziennie zadajesz pytania. To będzie najlepszy sposób komunikowania się z Tobą. Słucham.

Michał: Co to jest „Mądrość Narodów” i jaki ma cel? Odpowiedz proszę.

EN-KI: A właśnie mówimy o tej mądrości. Powiem krótką definicję. Jeśli ktoś zakłada, powiedzmy taką Fundację „Mądrość Narodów”, to ci, którzy są w takiej fundacji, powinni się wykazać, powinni rzeczywiście pokazać swoją mądrość. Do mądrości należy wybaczanie, miłość, pokora, brak pychy. I kiedy to w sobie posiadasz możesz śmiało powiedzieć: Mogę być mądrością narodów. Bo przecież tacy, którzy reprezentują takową fundację chcą ratować świat, chcą ratować ludzi, więc mają być przykładem, przykładem – ostoją, takim światłem, do którego ludzie maja zmierzać. A co niektórych nie nazwałbym światłem, raczej ciemnością. Więc to jest właśnie Mądrość Narodów. Słucham.

Michał: Co to są „Jaja Macierzy”? Proszę EN-KI, odpowiedz.

EN-KI: nawet domyślam się o czyje „jaja” chodzi. To tez jest wymysł fundacji Andrzeja: „Jaja Macierzy” w Kosmosie… I tutaj mógłby skierować słowa bezpośrednio do niego: Andrzeju, nie rób sobie pośmiewiska z własnej osoby w Świecie Kosmosu. Wylęgarnie zrobiliście w Kosmosie, nazywając „Jajami Macierzy”? Im bardziej skomplikowane, tym bardziej przyciąga ludzi, albo zastanawia: Co to może być? Pewnych jaj oprócz tych, które sami ludzie tworzą, w Kosmosie nie ma. Owszem, jest zabezpieczenie od strony Kosmosu, ale to nazywa się plazma, plazma która została wytworzona nie przez ludzi, bo to co robili ludzie przez cały czas – jedynie przeszkadzali, ale Syriusz – to Syriuszowi zawdzięczacie, że jeszcze na Ziemi jesteście jako istoty ludzkie. Bo gdyby nie to, to Słońce by już zrobiło porządek na Ziemi, a Ziemia, tak jak mówiłem – pozostanie, nawet gdyby miała martwą Planetą być, to pozostanie, ale Ziemia będzie zasiedlona, tak jak jest. A to, że Oczyszczanie ją czeka, no cóż, mogło być inaczej. Dlatego są zabawne te „Jaja Macierzy”. I zastanów się Prezesie „Mądrości Narodów”, skoro jesteście mądrością, to usuń te „Jaja Macierzy” z Kosmosu. Dziękuję.

Michał: Drogi EN-KI. Bardzo się cieszę, że mogę być ponownie na spotkaniu tu, w Krakowie. Moje pytanie: Czy wybory 2015-tym w roku w Polsce wyłonią nową władzę, która będzie mądrze rządzić i zadba o każdego człowieka?  

EN-KI: Masz poczucie humoru, Jarku. Wyłonić się ma poprawna władza. Powiem szczerze, tematu rozwijał nie będę, bo wchodzimy na drogę polityki, ale mogę w stu procentach powiedzieć: nie, Jarku. Tak jak było powiedziane: dwa lata będą trudne, bardzo trudne dla ludzi, dla polityki, dla religii, ale i na całym świecie. A to co będziecie widzieć, w tym roku i w przyszłym roku, w tej waszej polskiej polityce, to można tylko będzie ręce załamać. Słucham.

Michał: Czy kryzys ukraiński nie rozszerzy się na inne państwa, w tym również na Polskę?

EN-KI: Wiadomo, granica Was tylko dzieli od Ukrainy. A i sama Ukraina chciałaby poszerzyć terytorium ziem, powiedzmy o połowę Polski. A, że Ukraina nie jest – nigdy nie była dla Polski przyjacielem, więc jest się czego obawiać. Nie na darmo wzdłuż całej granicy z Ukrainą są wojska rozlokowane w gotowości bojowej – następny żart jaki mogę zobaczyć. Przecież Polska, tak naprawdę, patrząc od strony ziemskiej i ludzkimi oczami, nie ma się czym bronić, ale wojska stoją na granicy. Tak, jest się czego obawiać. Słucham.

Michał: EN-KI, proszę podaj najlepszy sposób leczenia stawów przy mocno już zniekształconych palcach u rąk. Jarek.

EN-KI: Dobrze byłoby robić tak zwane okłady borowinowe. Borowina leczy, ale to musiałbyś dosyć długo taką kurację stosować. Promienie ultrafioletowe, po takiej kuracji borowiną. Kiedy cierpliwy będziesz, to pomału te stany zwyrodnieniowe będą ustępować. Jest to przeważnie choroba genetyczna, lecz nad nią można zapanować tym, o czym rozmawiamy. Słucham.

Michał: Witam Cię EN-KI. Bardzo się cieszę, że mogę tu dzisiaj być. Dziękuję za opiekę nad moją rodziną i poprawę zdrowia. Pytanie. Klauzula sumienia lekarzy, jak Wy to widzicie? – bo ja ich nie rozumiem. Oni tez chyba czegoś nie rozumieją.

EN-KI: Więc pomijając lekarzy, bo nie wszyscy są karierowiczami, ale wskaż mi człowieka, który tak naprawdę ma sumienie, który widzi drugiego człowieka. Pokaż mi prawdziwego Samarytanina, który bezinteresownie pomoże słabszemu. Jest to walka w tej chwili, walka o przetrwanie. Nie ważne czy to jest lekarz, czy to jest kapłan, czy jeszcze kto inny – ludzie zaczynają walczyć. Dlatego, jeśli ludzie tego nie zrozumieją, czy to jest walka i nie zaczną widzieć drugiego człowieka, a do tego Matka Natura jeszcze pomoże, to można tylko zapłakać nad losem ludzi. Słucham.

Michał: Czy nasi polityce znajdą wreszcie czas dla nas i dla państwa, bo zajmują się wyłącznie sobą. Zofia.

EN-KI: Masz poczucie humoru, Zofio. Przyglądając się tym waszym politykom, za nic nie mogę znaleźć jednego uczciwego, sprawiedliwego, a Ty mówisz, pytasz, czy znajdą czas i ze współczuciem podejdą do ludzi? Pamiętam takiego polityka, Wy też, który to powiedział takie słowa: „Rząd się wyżywi”. A reszta? Co tam reszta… Te słowa są ciągle, ale to ciągle aktualne. Rząd dalej nic sobie nie będzie z Was robił. Zacznijcie, istoty ludzkie, MYŚLEĆ! Prawdziwie MYŚLEĆ! Słucham.

Michał: Witaj EN-KI. Cieszę się, że tutaj jestem. Na naszym ostatnim spotkaniu wspominałeś o moim synu Igorze, że lepszy dobry rzemieślnik od kiepskiego studenta. O jakim zawodzie dla niego myślałeś? Kiedyś ja uważałem, że może po mnie odziedziczyć pracę w restauracji, ale myślę sobie, że najważniejsze, to aby robić to, co należy robić, żeby robić dobrze. Pozdrawiam. Piotr.

EN-KI: Piotrze, uważnie słuchałeś wykładu Bill’a? Uważnie, bo obserwowałem Ciebie. Możesz swego syna zaszczepić właśnie tym pomysłem, który zaczyna realizować Bill. Szybko połknie ten haczyk. Tak, może być z niego bardzo dobry projektant, stolarz, a nie kucharz czy restaurant, bo on się do tego nie nadaje. Pomyśl nad tym. Słucham.

Michał: Dlaczego często, przy spotkaniu małych dzieci w grupie dorosłych, one patrzą na mnie i się do mnie uśmiechają? Piotr.

EN-KI: Bo dziecko, Piotrze, widzi to, czego dorośli ludzie nie widzą. U dziecka działa inny mechanizm, działa jeszcze siedem zmysłów. Potem, z biegiem czasu, kiedy zaczynają rodzice „wbijać do głowy” dziecku swoje „mądrości”, ten siódmy zmysł się zatraca, zamyka. Więc widzą w Tobie dobrego człowieka, szczerego, którego nie należy się obawiać, który gotowy jest do pomocy. To widzą dzieci, czego nie widzą już dorośli, którzy Ciebie otaczają. Słucham. 

Michał: Czytałem w książce, że dusze schodząc na Ziemię wyrażają wolę współpracy z Istotami Duchowymi. Na przykład, mają wszczepiane implanty, kamery. Ja też chciałem w jakiś sposób pomóc. Powiedz, w jaki mogę, bo gdyby to się łączyło z kontaktem z istotami z Oriona, to byłaby to dla mnie zarazem duża przygoda. A jak wspomniałeś – bać się nie ma czego, wręcz przeciwnie. Dziękuję.

EN-KI: Piotrze… Na życzenie to istoty, byty implantu nie wszczepiają. A jak wszczepiają poszczególnym ludziom, to i tak nie mówią tego, bo umysł jest taki jaki jest. A tym, którzy dokonali takiego, powiedzmy, zabiegu, zależało i zależy na tym, żeby z Ziemi był przekaz. Oczy jako kamery, uszy jako odbiorniki i tak to działa. Dlatego nawet kiedy bardzo pragniesz i twoje życzenie może być zrealizowane, to i tak się o tym, póki co, nie dowiesz. Dla bezpieczeństwa, zwłaszcza twojego. Słucham.

Michał: Dlaczego uczniowie Jezusa to sami mężczyźni? I czy właśnie dlatego kapłani to mężczyźni? Piotr.

EN-KI: A nie prawda. Historia podaje, że wiele też kobiet chodziło przy Jezusie. Pierwszy przykład: Maria Magdalena. Z tego co wiem, kobietą była. I wiele kobiet, które – nie nazwijmy tego – usługiwaniem, ale pomaganiem Jezusowi, było przy nim. Dlaczego, dlaczego kobieta nie może być kapłanem? Może. I w wielu przypadkach jest. Jedynie religia ta chrześcijańska usunęła kobiety, uważając je za nieczyste. O czystości, to ja mówić nie będę, jeśli chodzi o kapłanów. Wielbić Boga i służyć może każdy: kobieta i mężczyzna. Dlatego jest to krzywdzące dla kobiet, że zostały przez tę religię usunięte. Poczytaj w historii jak to Jezus był otoczony kobietami, albo zadaj kapłanowi pytanie, dlaczego. Dlaczego religia chrześcijańska usunęła kobiety z tego właśnie służenia Bogu. Słucham.

Michał: Drogi EN-KI. Witam Cię bardzo serdecznie, ciesząc się, że mogłam się z Tobą dzisiaj spotkać. Moje pytanie dotyczy życia po drugiej stronie, po śmierci. Jaką formę przybieram, jak wygląda nasze ciało? Czy istnieje możliwość komunikacji z tamtą stroną? Czy można intuicyjnie wyczuć, co chce z nami nawiązać kontakt – czy dobro, czy zło? Dziękuję za odpowiedź. Agata.

EN-KI: Intuicyjnie – tak, można odczuć kto chce z Tobą nawiązać kontakt. Kiedy istota duchowa mająca na celu przekazanie dobra, albo służenia dobru, to wtedy odczuwasz na splocie słonecznym takie przyjemne ciepło. Druga strona medalu – są i takie istoty na Ziemi, które nie mogąc się dostać do światła, czynią zło na Ziemi. I kiedy jest taka próba kontaktu, to wtedy też na splocie słonecznym, ale odczuwasz lęk. Widzieć istotę duchową – to nie jest  takie proste. Zakorzenione macie przez wszystkie lata coś takiego, jak strach przed istotami duchowymi. I z jednej strony chciałabym, ale z drugiej strony gdyby to był fakt oczywisty, to wtedy przerażający strach ogarnia. I co się wtedy dzieje? Trudno jest takiej istocie duchowej nawiązać taki bezpośredni kontakt, a co dopiero widzieć. Toż przecież umarłabyś ze strachu, gdybyś świadomie zobaczyła taką istotę duchową. Przyjdzie na wszystko czas i do tego też dojdzie, że będziecie mogli się bez lęku kontaktować z kim się tylko zechce. Słucham.

Michał: Witaj EN-KI, Przyjacielu. Mam na imię Krzysztof. Nie potrafię tak swobodnie używać wielkich słów, bo wciąż kojarzy mi się to z jakimś podstępem lub materialnym interesem, ale widzisz moje jestestwo i wiesz kim jestem, i co we mnie siedzi. Spośród Twoich czcicieli, sympatyków, adoratorów, czynnych wyznawców jestem ostatni. Ale wierzę Ci z przekonaniem i bez „ale”, choć z pewnymi wątpliwościami czasem. EN-KI, w Twoich przekazach czytam: „Poproś, a przybędę”. Dziś jesteś, więc proszę powiedz, jak wyjść z chorób jakie mi dokuczają: zapalenie stawów i to kolano. 

EN-KI: Na kolano dobrze byłoby zrobić…

Zmiana strony kasety.

EN-KI: (Jednak atrapa, niestety). Na kolano dobrze byłoby zrobić takie badanie, co by stwierdzić co jest przyczyną, ale domyślam się – taki chroniczny brak kolagenu w twoim organizmie. Potem zaczną chrupać stawy biodrowe, chrupać w stawach łokciowych, bo zaczyna brakować tego właśnie „mazidła”, jak to nazywacie. Po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci zacznij w większych ilościach zażywać kolagen. A żeby usunąć stan ten zapalny, to receptura prababci: kapusta, zwykła biała kapusta. Przez dwa tygodnie owijaj sobie tą kapustą kolano i tak przez te dwa tygodnie trzeba, oczywiście za każdym razem świeża, po dwóch tygodniach zobaczysz jaki będzie efekt, bo nic takiego zdrożnego się nie dzieje. Po prostu nie dopilnowany, zaniedbany organizm. Słucham.

Michał: EN-KI, zaufałem, uwierzyłem. Nie żałuję, nie wymagam nic, ale pokornie proszę podpowiedz mi co zrobić dalej? Przez fakt, że zacząłem postępować inaczej, niż katalogowo popadłem w niełaskę całej rodziny. Wskaż, co robić dalej.

EN-KI: Myślisz, że tylko Ty popadłeś w niełaskę? Więc powiem tak. Krótko cofnę się z historią do czasów Jezusa. Jezus miał braci i siostry kiedy zaczął głosić Słowo Boże. Kto został przy nim z rodzeństwa? Jak myślisz? Nikt. Uczniowie, to byli ludzie, którzy zaufali, ale z rodziny nikt. Matka tylko się ostała. Więc nie dziw się, ale na pocieszenie, jeśli to jest pocieszenie, powiem tak: tych wydarzeń na Ziemi – katastroficznych, będzie przybywać i to w zastraszającym tempie. Ci nieufni, ci którzy dzisiaj krzyczą, zacznie ich ogarniać trwoga, strach i zaczną sobie przypominać, że było coś takiego mówione. A Tobie daję propozycję na temat duchowości, nawet tego co się będzie działo: nie mów, przetrzymaj, bo strach dla twojej rodziny będzie najlepszym lekarstwem. Słucham.

Michał: W Twoich przekazach są informacje dotyczące zmarłych. Podkreślasz, że pamięć i szacunek wszystkim zmarłym należą się zawsze, ale skoro tu na Ziemi pozostają tylko materialne i doczesne szczątki, a więc tylko to zużyte ubranie, to jak najlepiej sprawować tę pamięć o zmarłych?  

EN-KI: A myśleć, to Ty potrafisz? Potrafisz, bo stąd jest takie pytanie. Pewnie, że nie roztrząsasz nad zużytym ubraniem. Pamięć, pamięć o tych, którzy odeszli, a pamięć nie ginie. I ta energia pamięci do tych, którzy są po tej naszej stronie, dociera. To jest najważniejsze. Słucham.

Michał: Witam Cię, Kochany EN-KI. A nade wszystko nisko się kłaniam Bogu Stworzycielowi Wszechświata. Chcę się zapytać: Rok temu, w sierpniu mój mąż, nasza córka i ja otrzymaliśmy kopię Bransolety od syna i synowej, i wnuczek. A teraz proszę o informację, Drogi EN-KI, czy możemy dostać od Ciebie oryginał? – aby móc przekazać komuś, kto na to zasłużył, a nie był na spotkaniu z Tobą. Jesteśmy wszyscy na spotkaniu.  

EN-KI: Jak najbardziej mogę, ale założenie takiej Bransolety – możecie potem rozsiewać na lewo, na prawo tak jak dobry siewca na dobrej ziemi uprawionej. Nie macie gwarancji komu zakładacie i nie możecie mówić: zakładam dobremu człowiekowi, bo ten człowiek dzisiaj jest dobry, jutro może się zmienić. Bransolety mają też to do siebie, że dzisiaj założone – jutro mogą być odebrane, bo przecież założenie Bransolety zobowiązuje, zobowiązuje do tego, żeby stać się innym człowiekiem, żeby się na nowo narodzić. I tą innością, dobrocią zaszczepiać następnych ludzi. Powstałby taki wtedy łańcuszek dobrych uczynków i wtedy też coraz mniej naszej interwencji by potrzebowała Ziemia i ludzie. Dlatego, oczywiście, otrzymacie oryginały. Słucham.

Michał: Wiem, że nie bardzo lubisz pytania o zdrowie, ale chcę się spytać, czy leczenie homeopatią, której się poddałam przyniesie poprawę? Mam problem z niewydolnością żylno-krążeniową i stawami. Przepraszam za moje wynurzenia. Dziękuję, pozdrawiam. Gosia.

EN-KI: Czyli Małgorzato. Kiedy Jezus był  na Ziemi przede wszystkim podkreślał, zwłaszcza kiedy leczył: „To nie ja uleczyłem, tylko twoja wiara”. I jeśli pokładasz ufność i wiarę w Bogu, to nie ma choroby, która byłaby nieuleczalna. Homeopatia – jak najbardziej, ale do tego jeszcze dołóż tę jedną, najważniejszą witaminę: wiarę, wiarę w Tego, Który jest twoim Ojcem, tym Boskim Ojcem. Wtedy, jak najbardziej, będzie widoczna poprawa. Słucham.

Michał: Kochany EN-KI. Jaki jest los tej mamy tej blondynki z tego obrazu?

EN-KI: Jeśli myślisz, że będę szukał po Świecie Duchowym, albo po Ziemi, gdzie jest ten duch, no cóż, mam dużo innych obowiązków. Ale jeśli ta istota powróciła na Ziemię, to wybrała swoją drogę, swój los. A jeśli mądrość jest w duchu tym, to czeka na lepszy czas w naszym świecie. A na Ziemię powróci wtedy, kiedy będzie na niej ład i porządek. Dlatego to bądź dobrej myśli i niech spokój zapanuje w twoim sercu. Słucham. 

Michał: Witaj EN-KI. Intryguje mnie temat kręgów w zbożu. Czy istoty pozaziemskie chcą nam coś przekazać, czy chcą nas może ostrzec przed czymś wykorzystując piktogramy? Marcel. 

EN-KI: Oczywiście, Marcelu. Piszą – już nie mówiąc o zbożu, ale i są tacy, którzy próbują się skomunikować alfabetem Morsa, a Rafał się przed tym broni – co to może Być? (Naucz się alfabetu). Więc piktogramy nie są wymysłem ludzkim, bo byłoby niedorzecznością, żeby coś takiego potwierdziło, że to zrobili w ciągu, powiedzmy, niecałej jednej nocy ludzie. Tak, to coś w rodzaju alfabetu. Jedni proszą o kontakt, drudzy mówią: Wreszcie się opamiętajcie, wreszcie zacznijcie myśleć, wreszcie zacznijcie się wzajemnie szanować, ale cóż, wszystko jest bez echa… Słucham.

Michał: Raz na jakiś czas ogarnia mnie taka refleksja. Otóż od dobrych około dziesięciu miesięcy nie chodzę do kościoła na mszę niedzielną, bo mnie tam nie ciągnie. Co się stało, że taka jest we mnie zmiana pod tym względem? Czy te zmiany u mnie, to jest ten symptom zmiany świadomości, czy krytyka bliskich, rodziny, że przestałem chodzić ma tu jakieś znaczenie i czy muszę tą krytyką przejmować się? Marcel.    

EN-KI: Nie musisz, Marcelu. Mogę powiedzieć: wytrzymaj i jeszcze trochę wytrzymaj. Popatrz, pół roku macie już za sobą. A ja wyraźnie mówiłem, szesnasty rok przyniesie już taką widoczną zmianę. No, nie dla wszystkich, ale dla tych widzących. Z Bogiem możesz się kontaktować wszędzie, nie iść do świątyni, gdzie tak naprawdę jest tyle różnych energii ilu ludzi w danym momencie. Idź do lasu, idź na łąkę i tam nawiążesz kontakt z Bogiem. I to jest właściwe, i to jest piękne, i tam będziesz wysłuchany. Tak, że powtarzam: wytrzymaj, wytrzymaj jeszcze ten moment. Słucham.

Michał: Witaj EN-KI. Jestem na zdjęciu z kolegą z harcerstwa, z dawnych lat. Jacek zaginął w latach dziewięćdziesiątych. Czy on żyje? jak tak, to gdzie i czy ma się dobrze? To ten w czapce rogatywce. Marcel..

EN-KI: Muszę Ciebie zasmucić, jeśli to jest smutek. Nie żyje. Z tego co odebrałem jest w Naszym Świecie, Duchowym. I póki co nie zamierza jeszcze zejść powtórnie na Ziemię. Tak, że jeśli chcesz przesłać energię to proszę Cię bardzo, niech ona będzie pełna ciepła, miłych wspomnień jakie były kiedy żył i był twoim przyjacielem. Słucham. 

Michał: Witam Cię Opiekunie Duchowy EN-KI. Chciałbym Cię prosić o interpretację tekstu zawierającego przepowiednię. Jest to Czwarta Ekloga Wergiliusza, która powstała w czterdziestym roku przed Chrystusem. Główny fragment owego tekstu brzmi następująco: Oto już nadszedł kres głoszony proroctwem Sybili. Wielki szereg stuleci popłynie teraz od nowa. Wraca na Ziemię Dziewica, wraca proroctwo Saturna i pokolenie nowe z bezkresnych zstępuje przestworzy. Tylko Ty, boska Lucyno, wyciągnij rękę nad chłopcem, który się rodzi by zniszczyć na Ziemi wieki żelazne i złote wieki przywrócić. Za świata szczęście stulecia popłyną wielkie miesiące. Za twoich rządów zmazane będą zbrodnie ohydne, które nas plamią. Ziemia wyzwoli się z trwogi odwiecznej, a on z bogami obcując będzie oglądał herosów i będzie kroczył wśród nich. Posiądzie dzielność rodzica i wtedy władzę obejmie nad światem uspokojonym. Jarosław.

EN-KI: Jarosławie, przepowiednia ta, tak naprawdę, wyciągnięta jest z ostatniej Księgi Apokalipsy Jana. Bo to, co się dzisiaj dzieje, to nazwijmy – zaczyna być otwierana „Siódma Pieczęć”, ta ostatnia. W Apokalipsie Jana jest też mówione o tysiącletnim czasie Oczyszczania. Potem dopiero nastąpi to upragnione, co nazywacie Rajem na Ziemi. Ale nie cieszcie się, bo za waszego życia czeka Was jeszcze wiele udręk, albo nie, jeśli zrozumiecie sens istnienia i te proroctwa, które przekazał Bóg na Ziemię, wystarczy tylko zrozumieć i do tego się zastosować. I pomimo tej tragicznej sytuacji jaka jeszcze będzie na Ziemi, lżej się Wam będzie żyło, mniej będzie dokuczać, to co się będzie działo przy tej otwartej „Pieczęci Siódmej”, jaka już się zaczyna otwierać. Słucham.

Michał: Kochany EN-KI. Około miesiąca temu byłem w Filzmoos w Austrii, Zrobiłem zdjęcie góry „Czapka Biskupia” i dane mi było sfotografować takie struktury energetyczne. Jak mógłbyś mi pomóc w interpretacji, co dane mi było sfotografować?Zdjęcie otwartego czakramu. Filzmoos. Austria. Źródło: Zdjęcie prywatne Michała.

EN-KI: Ano dane było, dobrze mówisz, bo albo jest Wam dane, albo nie jest Wam dane. Tu się znajduje czakram, czakram Ziemi, który się w tym momencie, kiedy dane było Tobie sfotografować, zaczął się uaktywniać. Dlatego ciesz się, ciesz się, bo w tym właśnie miejscu bardzo często, przynajmniej w każdy dzień pełni Księżyca, uaktywnia się czakram Ziemi, gdzie wytwarza się ogromne pole energomagnetyczne. Słucham.

Michał: Kochany EN-KI, Kochany Syriuszu. Jak wydarzenia mają się dalej potoczyć na Płaskowyżu? Jaki jest następny krok? Jak wyglądają sprawy na Ślęży? Czy ta Petycja, która doszła do Franciszka, czy to zaowocuje jeszcze, czy trzeba teraz działać tam i podjąć następny krok i jaki? Od czego teraz zależy gdzie trzeba zadziałać i jak powinna wyglądać nasza taktyka? Co może nasza Misja teraz uczynić? Artur Domowicz.

EN-KI: Właściwie powtarzać się już nie będę, bo to było powiedziane na tym dzisiejszym spotkaniu, wcześniej, odnośnie Gizy. Giza – temat otwarty, Giza powinna ruszyć, właściwie Giza o to prosi – jak najszybciej. Uruchomienie Gizy, nie Gizy, ale Grobowca powstrzyma, albo w bardzo dużym stopniu zmniejszy te skutki katastroficzne jakie się szykują na Ziemię. Co trzeba zrobić? Też już powiedziałem, należy tylko dokładnie przesłuchać, albo przeczytać to co zostało powiedziane. Słucham. 

Michał: Kochany EN-KI, Kochany Syriuszu. Fakt, że trzeba było tego wielkiego nacisku, aby otrząsnąć ludzkość nie świadczy dobrze o ludzkości jako cywilizacji. Pamiętam kiedy Ty, Drogi EN-KI, ostrzegałeś i mówiłeś, że to przebudzenie może być łagodne, albo gwałtowne, i że to zależy od podejścia ludzi do sprawy Misji. Można teraz śmiało powiedzieć: ludzkość się wpakowała i teraz będzie albo ciężko, albo bardzo ciężko i to też zależy od podejścia ludzkości do sprawy teraz.

EN-KI: Mogę powiedzieć tak: będzie nie ciężko, będzie bardzo ciężko. Masz rację, ludzkość na własne życzenie. Bezmyślność to spowodowała, zazdrość, pycha, ego, co jeszcze mogę powiedzieć? Chęć bycia na piedestale, tym najwyższym piedestale – nie patrząc na boki, nie patrząc co będzie jutro. Dlatego raz jeszcze powtarzam: Giza – temat otwarty. I jak do tego podejdziecie dzisiaj, to też już zależy od Was, istoty ludzkie, od Was. Słucham.

Michał: Kochany EN-KI. Proszę wytłumacz ludziom jakie byłyby skutki tego, gdyby ludzie dopuścili do upadku ostatniej fundacji. Proszę wygarnij tak dokładnie, aby doszło to do tych „zakutych łbów”.

EN-KI: Mówiąc inaczej: zakute przyłbice rycerskie, prawda? Bo każdy człowiek ma coś z rycerza, czy to kobieta czy mężczyzna. Przyznajcie mi rację, czy nie mam racji? No cóż, działa jeszcze wolna wola i to nam przyszło do końca uszanować. Raz jeszcze powtarzam, powtarzam się, ale powtarzam: Giza obecnie – temat otwarty. Od Was zależy, nie od nas, nie od Syriusza, nie od Oriona, od których się domagacie opieki, ochrony, zabezpieczenia. Wasza Planeta, Wy ją dzierżawicie, istoty ludzkie, więc pościągajcie te chełmy z głów i zacznijcie myśleć. Słucham.

Michał: Kochany EN-KI, Kochany Syriuszu. Dziękuję ślicznie za odpowiedzi moich pytań. Kłaniam się i pozdrawiam Was serdecznie: Lucyno, Bill’u, EN-KI, Syriuszu B, Marduku. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Artur Domowicz.

EN-KI: A dziękuję, dziękuję, dziękuję Arturze. Myślę, że niebawem się spotkamy i będziesz mógł osobiście podziękować. Słucham.

Michał: Witaj Drogi EN-KI. Mam pytanie odnośnie generatorów do uzdatniania wody, które nam już nieraz polecałeś. W tej chwili są dwie firmy, które produkują i sprzedają te generatory. Pierwsza mieści się we Wrocławiu i jest reprezentowana przez Piotra Mazepę, ma nazwę Avatari Aqua – Woda Życia. Te generatory zawierają kryształy i krzemiany, wkład jest tutaj wymienny. Druga firma o nazwie Vigget ma siedzibę w Poznaniu. Generator ma nazwę Vital Aqua i zawiera aktywny węgiel, szungit, srebro i bursztyn. Nie ma wymiennego wkładu. Który z tych generatorów jest tym właściwym? Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Cię serdecznie. Iwona z Londynu.

EN-KI: Ja mam wybrać? To wybieram ten pierwszy, tam gdzie jest wkład wymienny. Ale, tak naprawdę, to jeden i drugi jest  dobry. Żaden generator, jest to po prostu filtr obudowany z metalu ze stali chirurgicznej, który może służyć, służyć i służyć. Słucham.

Michał: Dwa lata temu badanie USG jamy brzusznej wykazało dwie torbiele wątroby, jedna wielkości trzy i pół centymetra, druga mniejsza. Obecnie tych torbieli jest więcej i szybko rosną, i jedna z nich ma około ośmiu centymetrów wielkości. Badanie tomograficzne w piątek 4-go lipca nie wykazało nic niepokojącego. Jednak zaczęłam odczuwać czasami lekki ucisk, jakby brakowało miejsca. Czy jest sposób, który pozwoliłby na złagodzenie tych dolegliwości, zmniejszenie lub wchłonięcie tych torbieli? Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Agnieszka. Cieślin koło Płocka.

EN-KI: Dobre byłoby właśnie picie tej wody, tej żywej wody. Przede wszystkim zacznijmy od diety, takiej typowo wątrobowe diety. Torbiel mają to do siebie, że się lubią wchłaniać i nie są niebezpieczne. Nie powstanie z tego rak, czego się może obawiasz, ale dietę musisz zacząć trzymać. Słucham.

Michał: Kolejne pytanie od Katarzyny z Lichtenberg. Dotyczy mojego zdrowia. Lekarze powiedzieli mi, że na skutek zakrzepu żyły wrotnej jaki przeszłam, mam uszkodzoną wątrobę i konieczny będzie przeszczep. Do tego jest u mnie powiększona śledziona, która może grozić pęknięciem. Czy mam się temu poddać, czy czekać?

EN-KI: W tym przypadku stanę po stronie medyka. Długo, istoto, czekałaś, zwlekałaś, aż doprowadziłaś do takiej dewastacji organizmu. Teraz, to proponowałbym, żeby medycy zrobili swoją pracę i trochę porządku w twoim organizmie. Potem dopiero możesz zacząć pić tę wodę życia, czyli na takie doleczenie. Słucham.

Michał: Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie myśl, że bardzo chciałabym za Waszym pośrednictwem pomagać ludziom, tak po prostu – od serca, bez pieniędzy. Niestety, na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe z dwóch powodów: nie jestem kanałem takim jak Lucyna, no i pieniądze, bo przecież z czegoś trzeba żyć. Czy jest to możliwe? Czy jestem odpowiednią osobą?  

EN-KI: Możesz być taką osobą, ale w pierwszej kolejności Ty musisz być zdrowa, czyli zadbaj o swoje zdrowie, bo pomagając drugim często będziesz narażona na utratę energii, czyli będziesz miała styczność z tak zwanym wampiryzmem energetycznym. A kiedy Ty sama jesteś osłabiona energetycznie, to nie możesz się narażać na powiększenie utraty energii, więc najpierw zdrowie, a potem porozmawiamy. Słucham.  

Michał: W jaki sposób mam dotrzeć do mojego syna Wiktora? Ma trzynaście lat, a ja nie mogę. Większość osób nie może się z nim dogadać.

EN-KI: Buntowniczy czas. Wszyscy rodzice, przeważnie wszyscy przechodzili ten trudny okres. Jeśli będziesz matką, która żąda, to się nie dogadasz. Spróbuj stać się matką – przyjacielem i zyskać jego zaufanie, wtedy zyskasz wszystko. Zacznij od siebie i zmiany swojego postępowania, wtedy nawiążesz z nim kontakt. Słucham.

Michał: W tym roku zmarła moja mama Wanda. Często mi się śni. Nie wiem dlaczego, z reguły nie śnią mi się zmarli, a z mamą nie miałam wcale dobrej więzi. Czy ona chce mi coś przekazać? 

EN-KI: Nie zakończone sprawy, mogą twoją matkę, czyli tego ducha, trzymać tu jeszcze na Ziemi. I też bardzo ważne jest jak bardzo twoja matka była związana z materią, z dobrami doczesnymi, to też ją może trzymać. Musisz jej powiedzieć, że jej wszystko wybaczasz, że ją kochasz i poproś, żeby odeszła do światła. Myślę, że to poskutkuje. Słucham.  

Michał: Czy poprzez modlitwę, odprawianą msze za zmarłych pomagamy im w jakiś sposób? – czy jest to tylko wyciąganie pieniędzy przez księży.

EN-KI: Mógłbym powiedzieć: bez komentarza. W czym pomagasz temu zmarłemu? Czyli temu duchowi? To odwrotnie, duch może Tobie pomóc, a Ty owszem, pomagasz napełniać sakiewkę, co niektórym. A komu? – to sama dobrze wiesz najlepiej. Nie modlitwa, ale takie miłe wspomnienie, to pomaga temu, który odszedł. Słucham.

Michał: Bardzo dużo mówi się w Polsce o zakazie aborcji. Jak Wy do tego podchodzicie? Czy jest to zabijanie? Według mnie każda kobieta sama powinna o tym decydować zgodnie ze swoim sumieniem.

EN-KI: I gdybyś, Katarzyno, uważnie czytała wszystkie moje sesje, to na ten temat było już mówione. Powiem w skrócie: to duch rezygnuje z danego rodzica czy matki. I co by było mniejsze zło doprowadza do aborcji, nie czekając aż się urodzi. Więc „wielkie” słowo aborcja. A może by tak zastąpić słowem, że duch nie ma ochoty zejść na Ziemię, zrezygnował? Łatwiej byłoby to zrozumieć i nie obwiniało by się kobiety – co z niej za matka, albo co za kobieta, że doprowadza do aborcji. Pomyślcie nad tym. Słucham.

Michał: Dlaczego Jezus wybrał właśnie Marię na swoją matkę?

EN-KI: Tak było ustalone w Świecie Ducha jeszcze i to wiele, wiele czasu wcześniej, zanim to się narodził. Tak jest z każdą jedną istotą, która przychodzi na Ziemię, ale tutaj w szczególności, czułym takim punktem dla Was jest Jezus i Maria. Tak ustalili i nie mogę teraz tłumaczyć właśnie dlaczego. Słucham.

Michał: Drogi EN-KI. Bardzo chciałbym wiedzieć dokąd zmierzam, ale żeby to zrozumieć chciałbym się dowiedzieć skąd pochodzę, skąd się wziąłem na tej Planecie. Marek.

EN-KI: Trochę za mało, Marku, żebym mógł na to pytanie odpowiedzieć. Na takie pytanie to raczej sesja osobista. Słucham.

Michał: W jaki sposób mogę bardziej otworzyć się na Boga? Czy mogę się jeszcze bardziej zbliżyć do Boga? Również Marek.

EN-KI: A czy to takie trudne? Bóg jest wszędzie. Uwierzyć w Boga Prawdziwego i w tę Prawdę, że On istnieje naprawdę – Żywy. I wtedy zagości w twoim sercu. Słucham.

Michał: To już byłyby wszystkie pytania, Kochany EN-KI. Dziękuję Ci bardzo za przybycie, za przyprowadzenie Pani Lucyny, Pana William’a tutaj i w imieniu wszystkich tutaj zgromadzonych z całego serca dziękujemy, że odwiedziłeś nas tutaj w Krakowie. Dziękujemy.

EN-KI: Ja również dziękuję Wam wszystkim tutaj zgromadzonym, tu w Krakowie. Jeśli miłe jest Wam moje spotkanie, możemy to robić częściej. A dzisiaj to i ja, EN-KI, Wam dziękuję.

Michał: Dziękuję.

 

Źródło: Lucyna Łobos

189 sesja z Enki

 

Sesja publiczna z Lucyną Łobos-Brown

z ŁODZI, z dnia 29 czerwca 2014r.

Na pytania od publiczności odpowiada Istota Duchowa –

Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

 

MAŁGORZATA: Witami cię En-Ki nasz drogi kochany przyjacielu, witamy w imieniu nas wszystkich – witam cię serdecznie jak również witam cię w imieniu tych osób, które całym sercem są z nami w tej chwili, które są tobie bardzo oddane, ale z jakiś powodów nie mogły dzisiaj tutaj dotrzeć. Witamy cię całym sercem i bardzo proszę również w imieniu nas wszystkich przyjmij podziękowania za to, że jesteś z nami w naszym codziennym życiu, w naszych trudnościach, za to że nam doradzasz, podpowiadasz za to, że tak bardzo serdecznie nami się opiekujesz. Witamy cię i dziękujemy za przybycie.

Zaczniemy dzisiaj może troszkę nietypowo ponieważ przyszedł do Lucyny list. List przysłał Andrzej Wójcikiewicz, kto to jest myślę, że wszyscy wiecie, jakie były losy Fundacji polskiej też myślę, że wiecie, zatem proszę wysłuchajcie uważnie tego listu.(Małgorzata czyta treść poniższego listu)

 

 

Lucyna Łobos: Chciałabym tylko do tego listu dodać może tylko to: rzeczywiściE można powiedzieć dałam się nabrać na te dobre chęci i wyciągnęłam do niego rękę ku zgody. Może nie ja bezpośrednio, ale uczynił to taki Pan Rafał, w moim imieniu oczywiście. Odpowiedź była taka – nie widzę powodów do tego, żebyśmy dalej mieli ze sobą współpracować. To był tylko taki odruch ludzki właśnie. I pozostawiam państwu do komentarza ten piękny list, który właściwie do niczego nie zobowiązuje, jest tylko kawałkiem bezużytecznego papieru. A teraz właściwie możemy już zaczynać naszą sesję, bo mamy sporo pytań jak widzę i mamy także En-Ki.

En-Ki: Ja En-Ki witam w tym dniu jeszcze czerwca, ale to już jutro będzie koniec. A wchodzicie w półrocze drugie i wiele wydarzeń przed wami. Dziękuję także za piękne kwiaty, pamiętacie że te kwiaty właśnie są moją słabą stroną, bo te kwiaty kiedy wylądowałem na tej ziemi Madagaskaru mnie powitały. Za to serdecznie, ale to bardzo serdecznie wam dziękuję. Teraz już możemy rozpoczynać, bo komentować tego listu nie chcę, …po prostu nie chcę. A zamieniam się w słuch do pierwszego pytania – słucham pierwszego pytania.

Małgorzata: Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie – takie słowa usłyszeliśmy na nagraniach upublicznionych przez tygodnik WPROST. Czy sytuacja jaka teraz wytworzyła się w rządzie, czy ta sytuacja położy kres wyzyskiwania narodu, tumanieniu i oszukiwaniu. Proszę o komentarz.

En-Ki: Tu jeszcze bym wolał imię do tego pytania, to co ty nie masz imienia Małgorzato? Więc Małgorzato, bo już imię znam – jest taka sprawa. To nie jest koniec, to jest dopiero początek wielkiej udręki, czyż nie mówiłem tego – teoretycznie istnieje państwo i na papierku – bo to prawda. A tak naprawdę to przyjrzyjcie się i ty też się przyjrzyj Małgorzato – Polska została rozprzedana, teraz jeszcze powinni ci rządzący sprzedawać ludzi jako niewolników do pracy niewolniczej – to by było wtedy bardzo dobrze, ale muszą się spieszyć, bo minie czternasty i piętnasty rok i wtedy ostrzej zajrzymy do tych rządzących. A teraz słucham ciebie dalej.

Małgorzata: Pytanie od Artura Domowicza: Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, tak jak ja to rozumiem, to my wszyscy przechodzimy przez różne sytuacje  i naciski, różne problemy, aż wreszcie zaczynamy rozumieć i otwierać się, używać nasz rozum i tak się też dzieje w Egipcie teraz, aż do tego momentu kiedy ci ludzie zaczną myśleć i przypomną sobie, że była tam taka kobieta o imieniu Lucyna Łobos-Brown, która mówiła o grobowcu Króla Khufu i o ochronie dla Ziemi, o ochronie która zależy od tego, czy włączymy Wielką Piramidę w odpowiedni sposób i to jak najszybciej, bo te wydarzenia katastroficzne już się prześcigają.

En-Ki: To, że była Arturze kobieta i co zrobiła dla nich Egipcjan, jest mało istotne. Kobieta i osioł jednymi drogami chadzają – jeśli chodzi o Egipt. Może większą wartość przedstawia Osioł niż kobieta, taka jest prawda. Czy dojdą do rozumu? Tych, którzy mają jeszcze odrobinę rozumu tam jest bardzo mało, natomiast cała rzesza ludzka zaczyna napierać na tych pseudo rządzących z głodu. Bo i turystyka upadła z której oni żyli Arturze. Więc trzeba zrobić coś co przywróci turystykę, nie chodzi im o wykopaliska, o historię, ale ciągle o mamonę – ona jest bogiem świata, a zwłaszcza bogiem Egiptu. To, że tam się ruszy, bo się ruszy, ale nie za przyczyną ludzi myślących w Egipcie, ale za przyczyną istot z Syriusza. No to drugie pytanie poproszę.

Małgorzata: Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, era Ryb była erą nauki, wiary, miłości i miłosierdzia – tak to miało być. Era Wodnika jest erą wiedzy, ponieważ te tablice są dowodem wszystkich tych informacji które zostały przekazane przez En-Ki. Te dowody będą mieć wpływ na całą ludzką cywilizację pod względem politycznym, względem świata nauki, względem religijnym i ekonomicznym pod naprawdę każdym względem otworzenie tej „Siódmej pieczęci” uniemożliwi religiom świata ukrywanie całej prawdy przed ludzkością. Sukcesywnego kłamania ludzkości i manipulacje przez te organizacje

En-Ki: A to prawda, że otwarcie nazwijmy to tej „Siódmej pieczęci”, a to nic innego, jak dotarcie do grobowca i spojrzenie na te tablice na których jest zapisana historia. Czy era wodnika będzie tą erą, która oczyści ludzkie umysły – tak to po części prawda, ale nie u wszystkich. Część zmyje, jak to woda potrafi, a część ludzkości rzeczywiście naprowadzi się na tą prawdziwą drogę. Ale do tego jeszcze trochę trzeba, trochę czasu. A teraz otwarcie tej „Siódmej pieczęci”, czyli grobowca najbardziej obawia się rząd i religie świata, bo tam jest prawda, bo będzie przewrót i to ogromny przewrót. I tego się właśnie obawiają , ale to jest nieuniknione. Bo jeśli tak jak było mówione kilka razy, tylko trzeba to dokładnie czytać. Jeśli istoty ludzkie zignorują ciągłe wzywanie do tego, żeby dotrzeć do tych grobowców, to naprawdę Syriusz znajdzie sposób na to, żeby tam dotrzeć, ale wtedy zasługa nie będzie należała do ludzi, ale do nich. Słucham.

Małgorzata: Ostatnie pytanie od Artura. Kochany En-Ki, kochany Syriuszu, można śmiało powiedzieć, że w każdy dzień w którym ta geomagnetyczna sieć nie jest uruchomiona ludzie tracą swoje domy, swoje zdrowie i nawet życie i że temu można zapobiec właśnie przez odnalezienie tych tablic grobowca, naszego ciągle oczekującego Króla Khufu i przez uruchomienie Wielkiej Piramidy.

En-Ki: Trochę się tobie fakty pomyliły Arturze. Siatka geomagnetyczna, to jest siatka taka jaką, którą  wy znacie i ona nie ma związku z ochroną dla Ziemi. Ochrona dla Ziemi to taki płaszcz, który otuli Ziemię. Póki co jest jeden, który został „uszyty” przez Syriusza, drugi miał być za przyczyną waszą ludzką i to od strony Ziemi. I gdy by były te dwie osłony – jedna od strony kosmosu, druga od strony Ziemi, to dzisiaj daję wam gwarancję, nie było by tylu katastroficznych rzeczy na Ziemi i też od Słońca jakie są teraz, gdzie masowo giną zwierzęta, ptaki, ryby. Wystarczy tylko popatrzeć do komputera i przerażenie ogarnia, to jest właśnie to, za co można podziękować istotom ludzkim, za bezmyślność jakiej się dopuścili. Słucham.

Małgorzata: Witam ciebie Opiekunie Ziemi En-Ki. Dla mnie jesteś prawdziwym przyjacielem, ale myślę, że dla wielu ludzi jesteś przyjacielem. Dziękuję za opiekę i prowadzenie, a także za możliwość spotkania z Panią Lucyną i Billem, a także z Panią Małgorzatą. Więcej nie wymieniam, bo mi miejsca brakło. Jarosław

En-Ki: Miło jest Jarosławie usłyszeć słowo dziękuję i za tą wierność twoją, bo pomimo tych kilometrów jakie dzielą ciebie od twojego miejsca zamieszkania do Łodzi, ty się zjawiasz. I na pewno przyznasz, że ta opieka, którą masz zagwarantowaną – jest, czujesz tą naszą obecność. A ja tobie też daję gwarancję, że po mimo trudnego życia, bo takowe też masz, to z drugiej strony ta energia tego poczucia bezpieczeństwa jest i będzie przy tobie. Słucham dalej.

Małgorzata: Drogi En-Ki, chciałabym cię serdecznie powitać na tej sesji ogólnej i podziękować tobie. Nie mogę być dzisiaj tutaj z wami – moje pytanie. Czy stawiane pijawek jest bezpieczne dla zdrowia i czy pomagają one w leczeniu chorób? Dziękuję Iwona.

En-Ki: Jak najbardziej. Te, ci lekarze, bo tak można nazwać pijawkę, starożytni lekarze, którzy przetrwali do dnia dzisiejszego, oczywiście że są potrzebne i nie szkodliwe. Może nie sympatycznie wyglądają, ale bardzo pomagają i pijawka, uwierz mi, będzie szukała miejsca tam gdzie jest w danym momencie potrzeba. Tak – używaj pijawek do leczenia. Słucham.

Małgorzata: Jaki ma sens, co oznacza opisana w Biblii walka Jakuba z Aniołem. Pytanie od Macieja.

En-Ki: A czy na pewno jest to tak jak jest napisane? Czy przez te wszystkie lata, czytając różne publikacje, doczytałeś się tego, żeby Anioł walczył? Anioł próbuje, prowadzi, naprowadza tłumaczy, ale nie walczy. Być może pod tego Anioła, bo taka też jest możliwość, podszył się taki złośliwy chochlik i rzeczywiście mógł z nim walczyć. Lecz z góry wiadomo jaka ta walka jest i kto jest przegranym, obojętnie jaki to jest duch, zawsze będzie silniejszy od człowieka, który jest odziany w materię. Biblia tak naprawdę została wiele, wiele razy zmieniona na użytek, podobno dobra dla ludzi. Prawdziwa, oryginalna Biblia którą chciałbyś poczytać, znajduje się w sejfie Watykanu w języku staro- hebrajskim i tam dopiero otwarłyby się tobie oczy, bo to jest prawdziwe wydanie. Słucham.

Małgorzata: Trudno mi jest przeczytać to pytanie, bo jakoś sens mi uciekł….moment, mam nadzieję, że En-Ki to zrozumie i odpowie. Czy prawdą jest, że duchy opiekuńcze: osoby, kraju, mogą być zablokowane, skrępowane. A jeśli tak, to jak można im pomóc, by pomóc sobie?….tak.?

En-Ki: Duch opiekuńczy, oczywiście może być przyblokowany, ale właściwie nie przez Wyższą Instancję, Duchową, ale przez ciebie samego. Bo jak wiesz, każdy z was posiada wolną wole, jest to coś nie do naruszenia i kiedy taki duch opiekuńczy, którego w większości nazywacie Aniołem Stróżem pomaga, opiekuje się tobą, zauważ jedno – często się do ciebie odzywa, a ty z kolei często ignorujesz to co on do ciebie mówi. Mówicie – to nie prawda, bo ja nie słyszę swojego Anioła nie prawdą jest to, że mówicie: nie słyszę. Każdy z was słyszy, tylko trzeba mieć wyczucie i nauczyć się słuchać takiego opiekuńczego ducha. Na ten temat też wiele razy było mówione, że każde słowo, czy nawet zdanie, które wpłynie do twego umysłu, a jest pierwszym, to jest ta podpowiedź, to prowadzenie od opiekuńczego ducha. W większości takie podpowiedzi są ignorowane, bo też w większości ludziom się to wydaje jakieś takie mało logiczne, niepoważne, nie związane z tematem często. A za to włącza się logiczne rozumowanie, które właściwie prowadzi was na manowce. I kiedy raz drugi, dziesiąty, takiego ducha opiekuńczego ignorujecie, to jest przyblokowany, natomiast kiedy nadejdzie ten moment, że zostajesz pokierowany i pozwalasz się poprowadzić, to wtedy to odblokowanie mija. I dalej możecie z sobą współpracować, ty i twój duch opiekuńczy. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki bardzo się cieszę na nasze dzisiejsze spotkanie, choć jest to tylko, albo aż, wspólna sesja, a nie indywidualna do jakiej tęsknię. Pytanie pierwsze związane jest z mamoną, której tak nie znosisz, choć wiesz jak ważna jest dla nas ludzi tutaj na Ziemi. Otóż w ostatniej mojej prywatnej rozmowie z tobą powiedziałeś mi, że pieniądze można sobie wykreować, więc może mógłbyś powiedzieć jak to powinnam zrobić, jak się do tego zabrać, co czuć i tak dalej. Może Wy jako Świat Duchowy mogli byście nauczyć nas ludzi jak to zrobić, a wówczas my moglibyśmy podzielić się z potrzebującymi, ale tymi potrzebującymi naprawdę. Sam wiesz, że ten problem dotyczy nawet twojej misji. Beata.

En-Ki: A mam za co kochać mamonę? Oczywiście, że gardzę, ale za to, za to wy kochacie mamonę i napełniacie sakiewki byle więcej, byle więcej. Pewnie że boli mnie serce jakie są problemy finansowe Fundacji amerykańskiej. Była Fundacja napełniła sakiewki złotem i się cieszą mówiąc, my mamy pieniądze. A druga fundacja, która ma tą możliwość już rozpocząć pracę – ma problemy. Czy chcesz Beato żebym dał instrukcje jak zbudować urządzenie do produkcji mamony – chcielibyście, prawda? Ale nic z tego. Pamiętasz Beato taką rzecz kiedy to mieliśmy sesję prywatną i nie wszystko się nagrało, pewnie że pamiętasz i chciałabyś mieć zakończenie. Czyli nie do końca była to sesja, to raczej była – Wyrocznia. Więc teraz Beato mogę tobie powiedzieć jedno, znam taki sposób i będę dążył do tego, żeby ten sposób się zrealizował u ciebie, czyli Beato, zabawiam się teraz w takiego Anioła ze strzałą Amora, już kogoś ustrzeliłem dla ciebie. I to jest ten właściwy, więc to jest właśnie zakończenie tej Wyroczni twojej o którą prosiłaś. We dwoje zawsze łatwiej wam będzie, więc się nie opieraj Beato, bo to jest twoja droga, to jest twoje wyjście z problemów. Obiecałem i tak właśnie chcę. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki, czy kobieta, która chodzi mi po głowie byłaby dla mnie dobrą kandydatką . Dziękuję – Arkadiusz z Koln.

En-Ki: To nie ważne gdzie strzała poleci. Oczywiście Arkadiuszu już mam dla ciebie takiego Anioła ziemskiego, tylko mi nie spapraj teraz tej roboty, bo ten Anioł jest idealny i to właśnie chciałbym zrobić dla was oboje. Słucham.

Małgorzata: Czy jest szansa na dotarcie do grobowca przez Billa i Lucynę jeszcze w latach dwa tysiące czternaście – dwa tysiące piętnaście, czy dopiero po tym okresie coś się ruszy w tej sprawie. Pozdrawiam ciebie En-Ki – Tytus.

En-Ki: Jak będzie mamona – to i dotrzemy. Nie koniecznie Lucyna i Bill, bo przecież oni są też tylko pośrednikami i mają wykonywać to co jest im przykazane. Mamona, to jest z jednej strony tak dużo i nie dużo, bo gdyby, daję taki przykład: ten sławetny mecz piłki nożnej w Brazylii, dużo tam było ludzi nieprawdaż? Gdyby z tamtego wielkiego spędu, każdy do skarbonki wrzucił jednego dolara, nie więcej jednego – wszystkie problemy związane z opłatami, jakie czekają Fundację, byłyby załatwione, ale po co? Przecież mecze, uciech na dzień dzisiejszy są ważniejsze, przykra prawda, ale prawda. Słucham.

Małgorzata: Witaj drogi En-Ki, czy mógłbyś opowiedzieć ile razy na Ziemi rozwijała się cywilizacja ludzka do naszego poziomu lub wyższego i jakie były powody upadku?

En-Ki: Powody upadku – właściwie ten sam co dzisiaj, chociaż nie – zgrzeszyłbym. Pytasz się ile tych cywilizacji było, właściwie nie tak aż dużo, jak podają naukowcy. To że teraz odkopują takich wielkoludów dużo, no cóż, czy ja kiedykolwiek kłamałem i mówiłem, że ci z Nibiru to są niskiego wzrostu? Zawsze mówiłem że jesteśmy pokaźnego wzrostu. Kiedy przybyliśmy na Ziemię, Ziemia już była zamieszkała przez istoty, które zostały też drogą ewolucji w zasadzie stworzone przez samego Boga – bo taka miała być kolej, że kolejno, kolejnymi etapami ludzkość miała się rozwijać. Też o tym było mówione, musieliśmy to przyspieszyć, wiadomo z jakiego powodu. Więc potem to co było, coś co ginęli ludzie.. to poprzez kataklizmy jakie były nawiedzane Ziemię. Ponad dwanaście tysięcy lat temu, też dużego zniszczenia dokonała planeta, właśnie ta z której ja też się musiałem ewakuować. Potem były takie jeszcze drobniejsze katastrofy, ale aż tak dużo cywilizacji na Ziemi obcych nie było. Fakt, przybyło kilka ras z tej planety rozbitej, która znajdowała się pomiędzy Jowiszem a Marsem, ale to było stosunkowo niedawno, ponad dwanaście tysięcy lat temu. Stąd są też te rasy na różnych zakątkach Ziemi. Czasami jest dobrze się zastanowić nad tym co się czyta, czy to przypadkiem nie jest mącenie ludziom w głowach. Słucham.

Małgorzata: Z całego serca dziękuję za przybycie na spotkanie z nami Opiekunowi Ziemi i energiom które przybyły wraz z Nim. Dziękuję za okazywaną mi pomoc i opiekę i dziękuję za bransoletę – Halina. Co się dzieje z energią drzew które usychają lub są ścinane i energią zwierząt, które giną lub są zabijane. Dziękuję – Halina.

En-Ki: Z energią drzew co się dzieje Halino, usycha, tylko ta różnica jest pomiędzy ludźmi, a przyrodą, że przyroda się odradza. Takie nasionko drzewa jest albo niesione przez wiatr, albo zrzucane przez ptaka na ziemię, potem zaczyna kiełkować i wyrasta z niego takie samo drzewo tylko młode, a to stare, no cóż, usycha. Może jeszcze posłużyć jako opał do pieca, na ognisko. Pytasz się czy zwierzęta, które odchodzą, umierają posiadają duszę – jak najbardziej posiadają. Ale zwierząt Halino – też już o tym było mówione, jaką wy macie krótką pamięć – zwierzęta nie powracają na Ziemię. Wszechświat, galaktyk jest też przecież kilka, jest przeogromny. Więc te zwierzęta, które ulegną albo zamordowaniu lub w naturalny sposób odejdą, ich dusza może być potem przeniesiona na inną planetę i tam odbywają następny żywot. Reinkarnacja dotyczy jedynie ludzi. Słucham.

Małgorzata: George Kavassilas (nie wiem czy dobrze przeczytałam) kto to, jaki jest jego cel życia na Ziemi. Ślizga się po tematach i mam wrażenie miesza ludziom w głowach. Czy jest o człowiek, którego można nazwać „fałszywym prorokiem”. Dziękuję Halina.

En-Ki: Halino, nie użył bym takiego mocnego słowa „fałszywy prorok”. Każdy ma rozum może nie do końca w stu procentach funkcjonuje, ale macie. Więc czytając takie niedorzeczności i albo je akceptujesz, albo odrzucasz. Są na Ziemi tacy ludzie, którzy za wszelką cenę chcą mącić i co o dziwo im się to udaje. Jeśli się to uda, to takiej osobie mogę tylko powiedzieć – życzę ci wszystkiego najlepszego. Słucham dalej.

Małgorzata: Witaj drogi Opiekunie Ziemi En-Ki. Dziękujemy ci za codzienną troskę o naszą rodzinę i prosimy cię o dalszą opiekę i prowadzenie. Katarzyna i Radosław. I pytanie – powiedz En-Ki, czy linie na dłoniach rzeczywiście są znakami wskazującymi na nasze predyspozycje duchowe i fizyczne oraz czy jest tam faktycznie zapisany kod naszej drogi życiowej jak twierdzą chiromanci. Katarzyna.

En-Ki: Katarzyno, czy ty po takiej naszej długiej już znajomości, też lubisz bawić się w takie rzeczy – linia życia, czy inne linie. Na dłoni są w zasadzie potrzebne tylko te linie papilarne – nie dla Policji czy Wojska, ale nawet do tego, żeby was rozróżnić przez nas. Katarzyno, w tym wszystkim w czym się potrafisz zaplątać, tak naprawdę potrzebna jest tylko wiara. Może nie do końca tylko w nas, ale jest ktoś wyższy nad światem duchowym – też duch, jest nim Bóg. I jeśli wierzysz w stu procentach Katarzyno w Boga, to nie potrzebne są tobie „wspomagacze” po to, żeby sobie poczytać na dłoni, na liniach co ciebie czeka. Właśnie ta wiara, ta siła w Boga, to jest najważniejsze i tym powinnaś się zająć. Słucham.

Małgorzata: Co dalej z nami będzie, czy przygotowania które czynię mają sens – czuję że nie, ale z drugiej strony gdy o tym myślę, to zaczyna mi być wszystko jedno i zaczynam być gotowy do pogodzenia się ze swoim przeznaczeniem, tracę chęć walki o przetrwanie, a zarazem przestaje mi zależeć na aktualnym życiu. Paweł.

En-Ki: Oj Pawle, Pawle, ty taki mądry człowiek, a takie niedorzeczności piszesz. Jak to ci nie zależy, bardzo ci zależy, ale szukasz tego pogłaskania po główce. Pawle raz jeszcze powtarzam: twoja droga życia się zacznie i będziesz jeszcze zadowolony. A to, że proszę was o przetrwanie, to nie są próżne te moje słowa,  ani tak rzucane po próżnicy. Wy potrzebujecie przetrwać, my potrzebujemy czasu, wy potrzebujecie wiary, a my potrzebujemy dać wam tą siłę. Jeżeli jest wiara w was, ta siła przyjdzie, będzie udostępniona. Więc Pawle, przestań się użalać nad swoim losem, jest dobrze i tak masz mówić każdego dnia, jest dobrze. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki proszę ciebie o moje zdrowie. Jestem ciekawa czy sprawy reumatologiczne trochę ustąpią oraz czy poprawi się zdrowie. Prosi Krystyna.

En-Ki: Sprawy reumatologiczne jest to zaraza tych czasów. Natomiast trzeba będzie Krystyno jeszcze sprawdzić to gdzie mieszkasz. Czy pod domem w którym mieszkasz nie ma cieku wodnego, bo to najczęściej ciek wodny powoduje powstanie tej choroby. I jeśli ten ciek się znajduje, trzeba będzie go po prostu zablokować, usunąć, a jest taka możliwość – a nie biadolić jaka jestem chora i programować się do tego. Masz się zaprogramować na coś innego : jestem zdrowa, jestem silna i zobaczysz że mózg zacznie produkować przeciwciała, które będą usuwać twoją chorobę, ale trzeba to zrobić, a nie czekać i także użalać się nad sobą. Zacznij działać. Słucham.

Małgorzata: Witaj Opiekunie Ziemi, proszę o informacje o aktualnej pozycji planety X (Nibiru) Dziękuję za odpowiedź. Rafał.

En-Ki: Rafale, kto jak kto, ale ty już dokładnie śledzisz drogę tej planety, którą wdzięcznie teraz nazywa się kometą, albo astreolitą, albo planetoidą, byle nie planetą. Planeta Nibiru dla ciebie Rafale to jest ten słaby punkt i ją śledzisz. To coś co nazywają naukowcy – mijać zaczyna słońce. Jak dobrze poszukacie w tych waszych mądrych komputerach, to znajdziecie tą informację, jak jeszcze nie została usunięta. I to coś to jest właśnie ta planeta, która nazywa się Nibiru, albo kometa, albo planetoida, albo jeszcze inną nazwę podadzą, ale to jest właśnie to. Słucham.

(Uzupełnienie graficzne wypowiedzi E-Ki)

http://innemedium.pl/wiadomosc/satelita-stereo-zarejestrowal-dziwny-obiekt-wylatujacy-ze-slonca

Małgorzata: Czy witaminę C należy suplementować, czy wystarczy też mechanizm odzysku wbudowany w ciało? To pytanie od Macieja.

Lucyna Łobos: Nic nie rozumiem.

En-Ki: …………Dobrze, postaramy się odpowiedzieć chociaż medium nie przekazała mi pytania, to jednak fragment uchwyciłem. Z witaminą C, jak i z innymi witaminami lub lekarstwami nie należy przesadzać, a zwłaszcza z witaminą C. Kiedy organizm otrzymuje w rozsądnych dawkach tą witaminę jest wszystko dobrze, bo organizm przetworzy, nadwyżkę wyrzuci i nie ma problemów, ale jeżeli tą samą witaminę, bo też już słyszałem jest robione gdzie się wstrzykuje, albo wszywa pod skórę, wtedy może być problem. Nie można czegoś takiego robić. Nadwyżka witaminy C, którą organizm nie będzie w stanie wyrzucić, może nie pomóc, ale zaszkodzić. Nazywa się to witaminozą, kiedy jest tego za dużo zakwaszasz organizm, a potem mogą być ogromne problemy i ratowanie takiego człowieka przez medyków. Słucham.

Małgorzata: I następne pytanie od Macieja – gdzie, chodzi mi o źródła pisane, książki można zapoznać się z najbardziej zbliżoną do prawdy historią Ziemi i nas Ziemian.

En-Ki: Jak najbardziej można Macieju, ale czy się to tobie uda – spróbuj. Jest księga mądrości, prawdziwej mądrości gdzie są spisane prawdziwe słowa. Jest to pierwsza Biblia pisana językiem staro- hebrajskim, znajduje się w sejfie Watykanu. Mają do niej dostęp co niektórzy, ale po drodze dziesięć przysiąg trzeba złożyć, że się tego nie rozpowszechni. Tam możesz uzyskać prawdę o ludzkości, o historii Ziemi. Wszystko inne co jest obecnie spisywane, to jest spisane, albo na potrzebę czasu, albo chęć zrobienia dobrego biznesu. Słucham.

Małgorzata: Dwudziestego czwartego  czerwca doszło do silnego trzęsienia Ziemi u wybrzeży Archipelagu Aleutów. Było to tak silne trzęsienie Ziemi, że naukowcy skomentowali to w taki sposób, że takie wstrząsy uderzają w Ziemię jak dzwon, oraz że skutki tych wstrząsów  będą odczuwalne na wszystkich kontynentach po jakimś czasie. Czy mógłbyś powiedzieć coś na ten temat. Małgorzata.

http://losyziemi.pl/alaska-usa-bardzo-silne-trzesienie-w-archipelagu-aleutow-magnituda-7-9-energia-45-pj#more-30481

En-Ki: Mógłbym Małgorzato, ale co to da, kiedy to trzęsienie Ziemi poruszyło płyty tektoniczne, które są bardzo ważne dla utrzymania równowagi kontynentów, na których mieszkają przecież nie tylko ludzie. Zatem to będzie miało – jak to zostało faktycznie napisane – ogromne skutki. Nad tym też, nad uspokojeniem, czy wyrównaniem  tych płyt tektonicznych pracują…. nie, nie ludzie – nie cieszcie się, że to jest za przyczyną ludzi, ale właśnie z Syriusza B, pomagają z Oriona po to, żeby w miarę uspokoić, wyrównać te płyty tektoniczne, co by nie było dalszych tragicznych takich skutków już na tych bardziej zamieszkałych terenach. Słucham.

Małgorzata: En-Ki wyjaśnij nam proszę, czemu nasz syn Kacper od zawsze miał predyspozycje do wyłuskiwania z bajek, filmów i książek tylko negatywne rzeczy. Jakby nie rozumiał co znaczy tak naprawdę zło, choć jest wrażliwym dzieckiem. Nie zwraca on uwagi na rzeczy pozytywne, pożyteczne, jedynie skupia się na tym co najgorsze, wręcz okrutne i poświęca temu dużo więcej uwagi. Powiedziałeś, że pochodzi z Aszun, czy dlatego zwraca uwagę tylko na negatywy, bo tam ich nie było, czy ma je poprzez ich naśladowanie pokazać światu, żeby ktoś z tym wreszcie zrobił porządek. Katarzyna i Radosław.

En-Ki: Właściwie Katarzyno i Radosławie odpowiedzieliście sobie sami na to pytanie. Nie będziecie mieć problemów ze swoim synem tak jak już wcześniej powiedziałem wam, ale wy jednak powracacie ciągle do tego samego, bo są takie, czy inne problemy z nim. Jest to młody przecież człowiek, który jest otoczony, jak myślicie, przez samo dobro, czy przez zło? Przez zło jest otoczony i chce zrozumieć co to jest, jeszcze nie rozumie, ale chce zrozumieć. Daję wam gwarancję, jeśli jeszcze trochę wytrzymacie i nie będziecie napiętnować swojego syna, to już szesnasty rok przyniesie zmiany w jego charakterze, w jego zachowaniu. Wtedy będzie przekazywał to co ma w sobie najlepsze, bo ma dobro. Zaczekajcie trochę jeszcze, trochę cierpliwości. Słucham.

Małgorzata: Dzieci urodzone z rodziców z nałogiem alkoholowym lub narkotycznym często przebywają w domu dziecka i mają małe szanse na adopcje, często są opóźnione w rozwoju, co bywa efektem występujących trwałych uszkodzeń mózgu. Mają zaburzenia rozwoju i  trudno jest im osiągnąć poziom rozwoju i dojrzałości rówieśników . Czy jest jakaś możliwość aby pomóc im, aby miały szanse na zdrowe normalne życie. Dziękuję Halina.

En-Ki: Pewnie, że jest. Ale tych całkiem normalnych dzieci, młodzieży, to tak za wiele nie ma Halino. My też się przyglądamy i nawet kiedy pochodzą z tych niby bardzo dobrych, dobrze usytuowanych i mądrych rodziców i bogatego domu. Też w ich umysłach dzieje się coś bardzo złego i nie można tak klasyfikować, że dzieci alkoholików i innych są złe lub już na pozycji straconej. Przede wszystkim te duchy sobie wybrały takich rodziców a nie innych i często wybrały sobie taką drogę przynajmniej na jakiś czas. Czyż ja nie mówiłem, a jeśli nie mówiłem to powtórzę raz jeszcze. SZESNASTY ROK, DWA TYSIĄCE SZESNASTY ROK mówię to dużymi literami, zaczną się zmiany na Ziemi, bo muszą się już zacząć. Ludzkość dobija do dna, a jeżeli dobija do dna, to jedni się odbiją i zaczną inaczej funkcjonować, a drudzy na tym dnie zostaną. Ale to się jeszcze okaże, zatem spokojnie, to już niebawem się zacznie dziać. Słucham.

Małgorzata: Podano do publicznej wiadomości, że na wschodzie kraju w Białymstoku (tak, jakaś miejscowość) wiele dzieci i młodzieży zachorowało na zapalenie opon mózgowych. Czy to kwestia oczyszczania, czy na przykład poprzez szczepionkę przekazano celowo wirusa. Beata.

En-Ki: Słuchaj Beato. To jest powiedzmy droga eksperymentu, tylko nie myśl, że naszego. Ludzkiego eksperymentu, czyli tak zwanej bomby biologicznej – tak, dobrze słyszysz, bomby biologicznej. Wybrany jest sobie taki teren, gdzie można użyć tej bomby i się na to patrzy, jaka będzie reakcja. A wiadomo że dzieci mają słabsze organizmy, no to i ta bomba zaatakowała dzieci – udało się. Więc tylko patrzeć jak ten wirus, tak to nazwią, będzie się rozszerzał. Napewno ciekawi ciebie Beato co to za bomba i w jaki sposób to zostało na ten teren przekazane. Wszyscy się zastanawiacie kto tak pięknie rysuje na niebie samolotami, czy to samoloty, co to jest? To jest właśnie to, że wybiera się taki odpowiedni teren gdzie można sobie coś rozpylić i zrzuca na ziemię. Jest to smutna prawda, ale prawda – ale i to się niebawem zakończy. Słucham.

(Uzupełnienie graficzne do wypowiedzi En-Ki)

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/geoinzynieria-jest-zupelnie-poza-kontrola-prawa-miedzynarodowego

http://www.tygodnikprudnicki.pl/1,7974,0,5.html

http://krolowa-superstar.blog.pl/2013/09/25/chemtrais-pryskaja-nocami-by-nie-wzbudzic-podejrzen/

http://www.polishclub.org/2013/05/07/znikanie-pszczol-a-trwale-smugi-chemtrials-false-flag-falszywa-flaga/

Małgorzata: Co dalej z firmą Anity. W firmie poza nią pracuje mój starszy syn i jej koleżanka. Słabo im idzie, są zmęczeni i większość spraw wywołuje u nich wzajemną agresję. Nie widzę u nich chęci dalszej współpracy, ani woli dalszej walki o przetrwanie. Wszyscy mamy takiej sytuacji już dość, ale nadal nie widzimy alternatywy dla ich pracy. Paweł.

En-Ki: Pawle, tak dobrze sobie raz jeszcze przeczytaj to co napisałeś. Jakie tam panują emocje, jakie tam są energie. Czy skakanie sobie do gardeł, podgryzanie tych gardeł, to jest rozwiązanie?- to jest pozytywna energia?, która ma ratować miejsce pracy twojej partnerki. Jesteś mądrym człowiekiem, ja wiem że trudno jest tłumaczyć komuś coś gdzie jest źle, ale od czego jesteś ty, od czego jest twoja mądrość? Że pozytywną energią mogą uratować to swoje miejsce pracy, nie tym co robią, ale sprężyć się i mówić inne słowa, pełne wiary, nadziei, że jutro będzie lepsze. Słucham.

Małgorzata: Dolores Cannon – terapeutka amerykańska opisała trzy fale energii, które inkarnowały w ciałach ludzkich na Ziemi w celu przygotowania ludzi do wzniesienia. Napisała również, że taka próba pomocy dla ludzi i Ziemi miała już raz miejsce i nie powiodła się. Czy chodzi tu o Atlantydę? Dziękuję Halina.

En-Ki: Halino, Atlantyda zginęła za przyczyną Nibiru, nie jakiejś tam trójfazowej energii. Jeśli istoty ludzkie się inkarnują na Ziemię to posiadają w zasadzie nie kilka tam warstw, stopni energii, ale jedną. Jedną, która działa na całe życie, a czegóż to ludzie nie wymyślą po to żeby zabłysnąć, po to żeby zaistnieć i powiedzieć ja jestem najlepsza, po to żeby zmącić w umysłach. Udało się tej jasnowidzącej, ale czy o to chodziło Bogu żeby ludzie mącili sobie wzajemnie w głowach, czy Bóg dał jednego ducha tylko, nie więcej, ale jednego który miał służyć  później przez kilka następnych, czy kilkanaście, czy kilkadziesiąt następnych wcieleń tu na Ziemi. Pomyśl nad tym. Słucham.

Małgorzata: Być może naczytałem się za dużo o różnych planach względem Ziemian, depopulacja i tak dalej… Czy istoty w głowach których takie pomysły powstały i które je realizują podlegają prawu przyczyny i skutku. Czy też może nie zdają sobie sprawy ze skutków. Jak to zrozumieć, bo mnie się to nie mieści w głowie – bardzo dziękuję Maciej.

En-Ki: Prawo i skutek Macieju, to też to prawo dostaliście, tylko trzeba z tego prawa umieć korzystać. Bo jeśli źle wykorzystasz dane prawo, skutki są z tego bardzo żałosne, tak jak na przykład dzisiaj możesz na to popatrzeć, co wyprawiają ludzie. Wiele rzeczy Macieju jeszcze dla istot ludzkich, które – no nie czarujmy się – ale mają ograniczone umysły, są jeszcze zasłonięte. Odsłanianie tej zasłony będzie możliwe kiedy to ludzie zaczną rozumieć sens życia i bycia tu na Ziemi, po co tu jesteś na tej Ziemi, jaki masz cel, to trzeba to właśnie zrozumieć. Słucham.

Małgorzata: Drogi En-Ki pragnę zapytać się jak Andrzej, który mieszka w Toruniu, (to jest mój syn) ma ciężką sprawę rodzinną, ciekaw jestem czy pomyślnie mu się zakończy, oraz czy wytrzyma jego psychika. Krystyna.

En-Ki: Krystyno, chociaż ty już jesteś w miarę na dobrej drodze rozwoju duchowego, powinnaś wesprzeć swego syna, nie takim samym zwątpieniem jakie on ma w sobie, ale wiarą, silną wiarą. I tą silną wiarę, tą energie wysyłać synowi, każdego dnia mu wysyłaj. Energia nie potrzebuje telefonu, to jest myśl, myśl  którą będziesz przekazywać. Czy wyjdzie? – dzięki tobie może wyjść, nie ma innego wyjścia jak to przetrwać, a ty mu w tym pomożesz sobą, swoją miłością, wiarą i siłą. Słucham.

Małgorzata: Głośno ostatnio zrobiło się w prasie światowej na temat Rezerwatu Stonhench . O wulkanach nie wspomnę, bo to oczywiste, ale całymi stadami uciekały z tego terenu Bizony. Mówiłeś drogi En-Ki w poprzedniej sesji bodaj mojej pierwszej, że powinniśmy słuchać i obserwować zwierzęta gdyż są zwiastunami – więc czy wobec tego powinniśmy się obawiać globalnej katastrofy? Beata.

En-Ki: A gdzie chcesz uciekać Beato? Tak, będziesz tutaj na miejscu, a do takiej globalnej katastrofy to nie dopuszczą ci, którzy patrolują Ziemię dwadzieścia cztery godziny na dobę. Po co takie czarne myśli masz Beato, przecież przed tobą zaczynają się otwierać dobre dni i mam nadzieję Beato, że zaprosisz mnie na zaślubiny, bo tego sobie bym życzył. I nie może dojść do tego takiego zrównania z ziemią wszystkiego, chociażby z tego powodu, że musisz trochę zażyć jeszcze szczęścia Beato – rozumiesz? Rozumiesz, wszystko rozumiesz i poważnie potraktujesz moje słowa, bo ja w tym momencie nie żartuję – mówię całkiem poważnie, czekam na to zaproszenie. Słucham.

Małgorzata: W czasie zabiegu na odległość, który robiłam koleżance oczekującej pomocy w problemach z układem kostnym, poczułam silne światło bijące z moich dłoni. Pomimo wyraźnego odbioru energii, również przez osobę dla której była przeznaczona, odczuwalny efekt przekazu nie był trwały, utrzymał się tylko kilka godzin. Jakie jest tego wyjaśnienie? Dziękuję Halina.

En-Ki: To już pierwsza gwiazdka się pojawiła na niebie przekazującym energię, twoim niebie Halino. Kilka godzin to już dużo, nie raz takie efekty terapeuta odbiera po kilka minut, a ty mówisz kilka godzin. Gdy byś do tego jeszcze dołączyła silną wiarę, to byłoby więcej, dłużej. Czasami takie zabiegi trzeba wykonywać bardzo długo, nie wystarczy raz, takim cudotwórcą był tylko KTOŚ JEDEN na Ziemi kogo dobrze znacie. Więc nikt z was nie zrówna się z tą postacią duchową, możecie tylko naśladować tą postać i starać się, ale nie zrównacie się z nim. Więc pracuj nad swoją osobowością, nad swoją siłą, bo dostałaś znak, że masz ten dar, masz ten potencjał, tylko go rozwijaj i bądź cierpliwa. Słucham.

Małgorzata: En-Ki przyjacielu, co byś polecił kobietom na mięśniaki macicy. Niemiecka zielarka Pani Maria Treben poleca mieszankę ziołową: z trzech części Nagietka, jednej części Pokrzywy i jednej części Krwawnika, czy jest ona skuteczna? Czy może masz inny sposób na tą powszechną dolegliwość, która jest znana już u coraz młodszych kobiet. Katarzyna.

En-Ki: Do tego dodał bym jeszcze, do tego przepisu dołączyłbym jeszcze ziele Oregano  i ziele Nostrzyka, NOSTRZYKA. To wszystko wymieszać i oczywiście pić, też powinno po jakimś czasie ustąpić. Zależy w jakim wieku jesteś osobo, bo jeśli w tym okresie menopauzy, to po zakończeniu menopauzy, mięśniaki samoistnie znikają, czyli się złuszczają i wypadają. Jeśli jesteś młodsza, to rzeczywiście zacznij pić te zioła. Słucham.

Małgorzata: Kahuni polinezyjscy dokonywali cudownych uzdrowień na przykład: w trakcie zabiegu zmiażdżone tkanki przywracali do normalnego stanu. Czy jest jakaś forma pracy z energiami, która pozwoliłaby w tak istotny przywrócić  ciału zdrowie. Dziękuję Halina.

En-Ki: Jest Halino, ale w tym momencie za dużo żądasz. Wiesz ile taki dobry terapeuta Kahun uczy się tego rzemiosła – przynajmniej dwadzieścia, więcej lat. Jest to zabieg manualny przywracania sprawności i nie jeden zabieg, ale to musi być wiele zabiegów wykonanych. Do tego są jeszcze różnego rodzaju maści, nalewki, czyli cały proces wykonywany na danym człowieku. Tak, że nie do końca wierz w to co piszą, że jest taki cud, który za dotknięciem ręki wszystko wraca do normy . Słucham.

Małgorzata: Witaj przyjacielu En-Ki. Od dziecka interesowałem się wojskiem i historią, mam w sobie duże poczucie patriotyzmu i chęć działania w organizacji patriotycznej. Chciałbym aby prawda, która została ukryta przed światem, ujrzała wreszcie światło dzienne. Skąd to się u mnie bierze, czy już kiedyś miałem z tym do czynienia? Czy jestem indygo, które ma w sobie poczucie walki o sprawiedliwość. Radosław.

En-Ki: Radosławie, oczywiście że jesteś indygo, inaczej byś tu nie był . A wojsko – no cóż, mogłeś być, bo ja już powiedziałem wyraźnie i słowa dotrzymam –  nie będę wracał do poprzednich wcieleń, skończyło się to. Wojsko było na Nibiru, wojsko jest na Orionie, wojsko też będzie później, ale nie w celach mordowania jeden drugiego, tak jak to się dzieje dzisiaj, ale takie wojska reprezentacyjne, powiedzmy dla ozdoby, bo zapanuje pokój i bezpieczeństwo na całym świecie. Słucham.

Małgorzata: Które z obecnie działających bractw na Ziemi jest prawdziwym Białym Bractwem, szczerze chcę pomóc społeczeństwu, a które tylko dużo mówi że pomoże, a w rzeczywistości patrzy tylko na własne profity. Radosław.

En-Ki: Ja jako duch muszę szczerze przyznać że na dzień dzisiejszy nie umiem dać ci odpowiedzi na to pytanie, znaleźć w stu procentach uczciwe – to jest dopiero klin jaki dostałem dzisiaj. Muszę poszukać Radosławie, a wtedy dam ci odpowiedź. Słucham.

Małgorzata: Czytałam o nowej technice pracy z energiami, o matrycy energetycznej i o tym, że można znaleźć rozwiązanie problemu sięgając w przestrzeń pomiędzy wymiarami. Wydaje mi się, że sięgnęłam w tą przestrzeń. Powiedz mi co to jest za miejsce. Dziękuję Halina.

En-Ki: To tak jakbym ci chciał opowiedzieć o reinkarnacji. Nie odpowiem, jest to twoja wyprawa, czy wyprawa ducha w śnie astralnym. Duch ma prawo opuszczać ciało i sobie wędrować nawet po innych wymiarach. Ale na to pytanie odpowiedzi nie uzyskasz. Słucham.

Małgorzata: En-Ki, czy woda Grandera, woda z przywróconą pamięciom energetyczną działa tak jak woda z filtra Avatari-Aqua którą proponowałeś nam jako wodę likwidującą wolne rodniki. Radosław.

En-Ki: Dalej proponuję picie tej wody, żywej wody, która pozbywa organizm z wolno-rodników. Ty też Radosławie bardzo bym cię prosił co byś na temat tej wody, a było już nie raz, nie dwa dużo mówione, wrócił do tego tematu i sobie poczytał, bo ciągłe wracanie i tłumaczenie, to wygląda tak, jak gdybyście mało używali umysłu. Słucham.

Małgorzata: Słyszałam o zabiegach Reiki – bio-energio-terapia wykonywanych bez prośby lub zgody odbiorcy zabiegu. Jaki jest efekt takiego zabiegu? Dziękuję Halina. (-11,52)

En-Ki: Taki sam, może lepszy, bo wtedy pacjent tobie nie przeszkadza. Najlepiej się wtedy wykonuje też taki zabieg – wtedy kiedy pacjent śpi, bo jego świadomość jest dla ciebie w ogóle nie potrzebna, potrzebujesz tylko właściwie kontaktu z duchem i przekazać tą energię. Słucham

Małgorzata: Drogi En-Ki w ostatniej sesji z Panią Barbarą i Ryszardem Choroszy wynika z jednego z pytań iż w pewnym momencie nasz świat nasze współodczuwanie będzie odbywać się w równoległych rzeczywistościach  na przykład: przebudzeni mają swój świat i nie przebudzeni swój świat. Pytanie brzmi – czy będziemy żyli, mieszkali nadal obok siebie i jedni będą uważani za idiotów i heretyków, a drudzy za śpiące owce? Beata.

En-Ki: Trudne pytanie Beato. Po to wszystko jest robione by ten świat, ludzie, to wszystko było zmienione, żeby Ziemia mogła się zrównać z innymi światami na których panuje ład i porządek. Bo gdybyśmy widzieli, że niema nadziei dla Ziemi i jej mieszkańców, to byłby sposób na to, żeby to wszystko usunąć, ale skoro robimy wszystko żeby ratować i to jak najwięcej ratować, to znaczy że widzimy w was tą szansę, tą nadzieję takiego wspólnego czy zamieszkania, tych kontaktów z innymi. I tak będzie Beato, ale w tej chwili nie zaprzątaj sobie głowy takimi trudnymi odległymi sprawami. Dla ciebie Beato jutro jest najważniejsze i ten następny i następny dzień, gdzie zaczyna dla ciebie bardziej świecić słońce, tym masz się zająć. Słucham

Małgorzata: Kochany En-Ki nasze piosenki wraz z animacjami, które trzy lata temu stworzyliśmy przy pomocy naszych opiekunów duchowych dla Misji Ratowania Ziemi i umieściliśmy w internecie, trafiły niestety do małej ilości widzów. Chcielibyśmy za ich pomocą zwrócić uwagę ludzi na istnienie Misji Faraon i pootwierać troszkę pozamykanych serc . Ostatnio powstały nowe utwory poświęcone miłości, tej której mamy się nauczyć. Czy jest już czas na to abyśmy umieścili je w internecie i czy jeszcze poczekać aż ludzie dojrzeją i wtedy dotrą one do ich serc. Adres naszego kanalu na youTube tj. http://m.youtube.com/user/69Aranis    Radosław i Katarzyna.

En-Ki: Katarzyno, Radosławie jeśli chodzi o ludzi i ich rozwój umysłu to trzeba w istocie rzeczy jeszcze trochę zaczekać. Pewnie że trzeba umieścić, bo chociażby mała garstka i to do nich dotarło. To pamiętajcie liczy się też jakość, a nie ilość, bo z tej jakości może się zrobić ilość, bo ci tej jakości przekażą dalej, a żeby mogli przekazać dalej, muszą mieć co przekazać, pamiętajcie to o tym. Słucham dalej.

Małgorzata: Czy możesz powiedzieć coś o Hyperborei i  o tym jaki wpływ miało jej istnienie dla nas. Dziękuję – Halina

En-Ki: Uwzięłaś się na mnie Halino. Akurat nie wiem o co ci chodzi w tym zjawisku, dlatego na to pytanie nie jestem w stanie tobie odpowiedzieć. Coraz to dziwniejsze rzeczy się pojawiają na Ziemi, a co dziwne dla was, jest takie mądre. Dla mnie wcale to nie jest mądre, więc…. nie odpowiem na to pytanie. Słucham

Małgorzata: Czym jest wir w Oregonie w którym następują dziwne zjawiska. Dziękuję Halina.

En-Ki: Jakie zjawiska znowu Halino, o czym ty mówisz? Wiry są różne, nawet i w twoim organizmie. Bo kiedy wiry są płynne i równomiernie się kręcą, to wszystko wtedy układa się dobrze. Jeżeli w wirach jest zakłócenie, czy to dotyczy Matki Ziemi czy was ludzi, to cały ten system zaczyna źle pracować, funkcjonować, zaczyna chorować. Słucham.

Małgorzata: Między piątym, a dziesiątym czerwca, nad Europą z pola widzenia radarów zniknęły samoloty pasażerskie. Do problemów miało dochodzić nad Austrią, Czechami, Niemcami i Słowacją. Nie wiadomo ile dokładnie samolotów zniknęło z radarów, ale łącznie miało to być około pięćdziesięciu. Według przedstawionego oficjalnie wyjaśnienia, zniknięcie samolotów z ekranów radarów było powiązane z zaplanowanymi ćwiczeniami wojskowymi, które miały miejsce w różnych częściach Europy. Dziękuję Halina.

En-Ki: Tak, to prawda, ale to nic nie miało związku z Orionem, czy Syriuszem, bo do tego oni ręki nie przykładają. Tak to były ćwiczenia wojskowe i próba sił, a że trochę im się wymsknęło spod kontroli,  to dlatego mieliście takie właśnie atrakcje na Ziemi, których może być więcej. Słucham.

Małgorzata: Czy w Polsce dojdzie do rozlewu krwi, dojdzie do ostrych protestów i rozruchów. Małgorzata

En-Ki: Chyba nie chciałabyś tego Małgorzato, właśnie robimy wszystko żeby do takich ostrych starć nie doszło. Nie mówię, że będzie dobrze, bo dobrze nie będzie, ale nie dopuścimy też do tego, żeby doszło do ostrego rozlewu krwi. Czy coś jeszcze?

Małgorzata: Jest jeszcze jedno pytanie, zdążymy je przeczytać? Ostatnie, ostatnie pytanie. W przekazach zamieszczanych w internecie przeczytałam dziwną informację dotyczącą Putina. Zawierała pozytywnie sformułowaną informację o tym, że Putin jest obrońcą Rosji przed zalewem zachodniej cywilizacji. Czy mogę poprosić o komentarz Halina.

En-Ki: Nie, nie możesz Halino, ale większej bzdury tom jeszcze nie słyszał, jak to co usłyszałem w tej chwili, tutaj co zostało przeczytane od ciebie Halino. Jestem wrogiem polityki, ale tutaj już wchodzisz na śliską drogę, dlatego nie odpowiem na to pytanie. Słucham

Małgorzata: To było już ostatnie pytanie, bardzo dziękujemy ci za wszystkie odpowiedzi drogi En-Ki.

…..głos z sali

Małgorzata: Tak, przepraszam. Drogi En-Ki proszę powiedz czy mój syn Arkadiusz spotka na swojej drodze odpowiednią partnerkę. Dziękuję Jadwiga.

En-Ki: Właściwie Jadwigo gdybyś uważnie słuchała tego co ja tutaj mówiłem to byś zauważyła, że już jest ta odpowiedź dana. Czy spotka? – Jadwigo, już spotkał jeśli już chodzi o to, tylko teraz chodzi o to jedno, żebyście wy, ty Jadwigo i ty która skradła serce Arkadiuszowi – bo taka prawda, utrzymały to tak jak się należy. Bo tym dwoje Jadwigo należy się już trochę szczęścia po tym ciężkim życiu jakie oboje przeszli. Więc tyle mogę tylko na zakończenie powiedzieć : ja robię swoje, a ty tego Jadwigo dopilnuj. To wszystko, dziękuję za miłe spotkanie i bardzo, bardzo wyczerpującą sesję. Ja En-Ki dziękuję

Oklaski z sali

 

Źródło: Lucyna Łobos

188 sesja z Enki

 

Sesja prywatna PIOTRA z Lucyną Łobos Brown

z dnia 29 czerwca  2014r.

Na zadane pytania odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI za pośrednictwem Lucyny Łobos.

 

Poniższa prywatna sesja dotykająca bardzo osobistych spraw i problemów pytającego, a które nie są obce dużej rzeszy ludzkiej, zgodnie z wolą En-Ki zostaje udostępniona w całości.

 

W związku z sugestią En-Ki, nie zostaje podane miejsce, w którym odbyła się sama sesja, jak i zmieniono na „Piotr” imię mężczyzny prowadzącego rozmowę.

 

Sesja osobista, „Miasto” 29.06.2014

 

En-Ki

Nasz Przyjacielu „Piotrze”, Ja En-Ki tego niedzielnego poranka w „Mieście” witam.

Dobrze, że mamy rozmowę właśnie tutaj. Jest cisza, spokój, więc skoro masz albo jesteś przygotowany możemy zaczynać. Zatem tradycyjnie „Piotrze” pierwsze pytanie proszę mi przeczytać.

 

„Piotr”

Witaj Przyjacielu. Dzisiaj chciałbym porozmawiać z Tobą o bardzo trudnych sprawach związanych z mroczną stroną ludzkiej, a w szczególności mojej duszy.

Nie byłem pewien czy powinienem z Tobą o takich sprawach porozmawiać, dlatego nie mam gotowych pytań, a jedynie ogólnie, zarys tematów które chciałbym z Tobą poruszyć.

Powiedziałeś mi kiedyś, że jestem na Ziemi ponieważ kocham tę planetę i zamieszkujące ją istoty. Nie wiem na czym to dokładnie polega, ale może moja miłość wynika z pobudek czysto egoistycznych?

 

En-Ki

„Piotrze” dlaczego zaraz takie słowa, wielkie słowa mroczna strona twego życia, twojej duszy … Jak Ty siebie podsumowujesz? Ja jako istota duchowa trochę więcej widzę niż Ty. Tych mrocznych dusz jest trochę na Ziemi, to fakt, ale gdybyś Ty należał do tego grona tych nazwijmy to mrocznych dusz, to nie byłoby Ciebie na tym, na tym, w ogóle byś się nie zainteresował światem duchowym, Ziemią, bo żyłbyś dniem dzisiejszym, energią innych ludzi i to byłby twój cel życia. A Ty od samego już dzieciństwa w zasadzie, bo od samego początku też byłeś prowadzony tu na Ziemi, a jako istota duchowa wybrałeś sobie tą planetę i to dużo, dużo wcześniej niż teraz jak jest obecne życie. Wtedy kiedy to tak szumnie wybierano tą planetę, a inni inne planety żeby się przesiedlić Ty znając tylko z opowiadania jak tu jest pięknie, zdecydowałeś się na to, żeby tu właśnie tu na tej planecie, z tego pięknego miejsca jakim jest Ziemia, była w zasadzie, mało co zostało właśnie dzięki takim mrocznym duchom, istotom duchowym jak Ty to określiłeś siebie. Więc chciałbym „Piotrze” żebyś zmienił ten stosunek do własnego ciała, do własnej duszy. Nie po to żeśmy zainwestowali w Ciebie i to od wielu lat, żebyś Ty sam teraz tak chłostał siebie. Wcześniej przecież mówiłem „będziesz nam potrzebny”. Jesteś nam potrzebny i będziesz potrzebny, ale do tego jeszcze potrzebna jest ta wiara w siebie. Od nas już bierzesz i gdybyśmy my, istoty duchowe, którzy prowadzimy Ciebie przez to ciężkie życie, pomimo gdybyś miał tą mroczną duszę, a chcemy żebyś się bardzo zmienił i nic z tego nie wychodzi, bo pomimo wysiłku jaki się wkłada, dalej uparcie pozostajesz przy tym jakim chcesz być. To na dzień dzisiejszy „Piotrze”, wcale byśmy sobie nie zawracali tobą głowy, a jest przecież inaczej i pomimo trudów życia jakie masz, bo masz, to są te słoneczne dni, czujesz przecież tą pomoc, to jedno czego trudno jest Ciebie nauczyć, to to, żebyś trochę przykrócił język. Ja Ciebie rozumiem, chcesz ratować, ratować jak najwięcej dusz, ale nie po to jest oczyszczanie żeby hurtem przeszli wszyscy, bo przecież tak jak w mieszkaniu kiedy sprzątasz, to czy śmieci zamiatasz pod dywan, a potem te śmieci i tak wyjdą na zewnątrz, czy też starasz się dokładniej posprzątać. Na pewno dokładnie, bo jesteś pedantycznym człowiekiem i takim pozostaniesz. Więc nie mów mi więcej o mrocznej stronie twojej duszy. O mrocznych stronach dusz, to My możemy porozmawiać, może nie będę bezpośrednio operował nazwiskami, imionami, ale ogólnie to mogę coś niecoś uszczypnąć… słucham Ciebie dalej.

 

„Piotr”

Bardzo się cieszę, że tak o mnie myślisz, jednak są sprawy, które … są działania które robię, a o których się moim bliskim w ogóle nie śniło, o tym chcę dzisiaj porozmawiać i tak wokół motywu takiego: „wino, kobiety i śpiew”.

Teraz, gdy za kilka miesięcy, prawdopodobnie skończę pierwsze półwiecze obecnego żywota, zaczynam bardziej rozumieć sens znanego ludzkiego powiedzenia, że „nic tak nie cieszy jak wino, kobiety i śpiew…”.

Te trzy sprawy, w zależności od tego jak do nich podchodzimy mogą stanowić dla nas źródło niewinnej radości, albo być obsesją, która nas przeraża.

Nie chcę tu teraz przed Tobą dokonywać szczegółowej spowiedzi ze swojego bardzo burzliwego i urozmaiconego życia, więc przejdę przez te zagadnienia bardzo ogólnie.

Wino, a ogólnie alkohol, miał udział w większość złych uczynków jakie w swoim życiu uczyniłem. Po wypiciu większych ilości alkoholu puszczały mi wszelkie hamulce i często zachowywałem się jak przysłowiowe „dzikie zwierzę”…

Szkody moralne u innych ludzi, jakie potrafiłem spowodować będąc pod wpływem alkoholu były ogromne, a towarzysząca im trauma po takich moich „występach” była u mnie samego niewyobrażalna i trwa całymi latami, a mimo tego alkohol wciąż mi towarzyszy i często nie potrafię mu odmówić towarzystwa…

 

En-Ki

Jak to ładnie zostało ujęte, wino, kobiety i śpiew… Jak sądzisz „Piotrze”, czy kiedy My byliśmy, przybyliśmy na Ziemię, to nasze życie polegało tylko na pracy i modłach? Czy też chcieliśmy rozrywek… Było wino, a jakże, nie takie jak macie obecnie … Był śpiew, bo to się przecież łączy z alkoholem, czy winem i przy okazji były i kobiety. Najważniejsze jest „Piotrze” to, co mówiłeś w międzyczasie, mówiąc „byłem”. Przewinienia jakie były u Ciebie wcześniej, jeżeli to można nazwać przewinieniami, ale powiedzmy „przewinienia”, to „wino, kobiety i śpiew” zostały Tobie wymazane z chwilą kiedy zainteresowałeś się pomaganiem Ziemi, ludziom i zainteresowałeś się Nami. To tak jak spowiedź, bo to rozumiecie. Kiedy idziesz do kapłana i się spowiadasz ze swoich złych uczynków, na zakończenie kapłan mówi: „idź synu, ja tobie daje rozgrzeszenie, ale więcej tego nie czyń”, to samo myśmy zrobili wobec Ciebie, a to że czasami lubisz to wino, to i dla zdrowotności jest potrzebne, najważniejsze jest to, żebyś to czynił z umiarem, a rozum to teraz już zaczynasz mieć na właściwym miejscu. Najważniejsze jest też to „Piotrze” że nie krzywdzisz , nie krzywdzisz już nikogo tymi słabościami, więc czym Ty się zamartwiasz, czym zaśmiecasz swój umysł, bo Ja tego za nic zrozumieć nie mogę. Słucham Ciebie dalej.

 

„Piotr”

I tu jest właśnie En-Ki problem, czyli ten tzw. „pies pogrzebany”, że mam nawroty do tych swoich różnych słabości… teraz przeczytam Ci jeszcze o kobietach, a w szczególności znajomości z kobietami tzw. „lekkich obyczajów”…

Miałem setki takich znajomości. Potrzebę ich nawiązywania uzasadniałem sobie występującą między mną, a moją Kobietą różnicą temperamentów i wielką miłością do niej. Mówię sobie, że gdyby wiedziała o tym jak postępuję, to byłoby jej bardzo przykro, ale z drugiej strony mam swoje potrzeby i nie chcę ich realizować jej kosztem wbrew jej woli… nie wiem czy dobrze to oddałem.

Tak naprawdę, to poza zaspokajaniem swoich potrzeb nie wiem czemu, czego szukam w takich znajomościach. Faktem jest, że ja na te kobiety patrzę jak na drugiego, bardzo skrzywdzonego przez życie człowieka, któremu współczuję z powodu losu jaki go spotkał. Często dużo z nimi rozmawiam, staram się zaprzyjaźnić, zazwyczaj przekonuję do zmiany swego losu i porzucenia takiej pracy… Ja czuję i widzę, że to co robią często jest spowodowane beznadziejną sytuacją jaka je spotkała w doczesnym życiu.

 

En-Ki

Pięknie, kapłanie od nawracania kobiet. „Piotrze” dobrze, żeby tobie było lżej, a wiesz ile kobiet Ja miałem, kiedy byłem tu na Ziemi? Moja pierwsza żona, pierwsza i jedyna, bo następne kobiety to już takie były tylko do reprodukcji, na przykład do uciech, ale tą jedyną pierwszą tak jak ty, bardzo kochałem do końca. To jest też smutne kiedy w takim związku pojawi się różnica temperamentów, bo twoje potrzeby są wyższe niż twojej partnerki i żeby właściwie jej nie krzywdzić, robisz to. Robisz to z paniami takich… które na to pracują i to jest ich doczesny zawód, zawód świata, „Piotrze”, bo i za naszych czasów tego rodzaju kobiety też były i cóż, mam się wstydzić za …z tego, że też z tego korzystałem, „Piotrze”? Ważne jest to, żebyś przy tym samym, w tym punkcie kobiety nie krzywdził twojej partnerki, to jest ważne. A to że kończysz 50 lat i wchodzisz w tak zwaną fazę przekwitania,  andropauzy to tak się nazywa naukowo, bo jest to taka…taki okres „Piotrze” wzmożonego, wzmożonej potrzeby właśnie seksu, to potraktuj to pod kątem takim zdrowotnym, medycznym, a nie zaraz jestem niedobrym człowiekiem, bo krzywdzę moją partnerkę życiową. Nie krzywdzisz, wręcz przeciwnie. Jesteś dla niej dobrym partnerem i niech tak pozostanie, a te kobiety, no cóż … one taki zawód sobie wybrały. Jedne rozumieją, a drugie nie, bo i kobiety też potrafią mieć taką potrzebę seksu, i to nie z jednym partnerem, ale z wieloma i też to jest dobre pod kątem że taka kobieta o zwiększonej potrzebie seksu nie krzywdzi swojego jednego partnera, tylko korzysta z usług wielu, bo kobiecie trudniej jest ukryć, takie nazwijmy to „wyskoki”, niż mężczyźnie. Więc w ten sposób zaspakaja swoją nadmierną, nadmierny seksualizm, więc proszę Ciebie tylko o jedno, żebyś był dla swojej partnerki dobrym, naprawdę dobrym partnerem i to już będzie wszystko, bo my na te sprawy seksu patrzymy innymi oczami niż wy ludzie tu na Ziemi, przez to takie dodatkowe spapranie was przez religię, rozumiesz? Przez religię, bo to religia z tego seksu zrobiła grzech i to duży grzech, jakiego tak naprawdę nie ma, bo przecież Bóg was takimi stworzył. Do rozmnażania się, do zaspokajania tych potrzeb seksualnych. Wiesz, kiedy jest seks dwojga ludzi, jaka silna energia się wyzwala? dlaczego o tym właśnie nie mówi religia? – słucham ciebie dalej.

 

„Piotr”

Dziękuję za to wsparcie jakiego mi udzieliłeś, bo to był temat taki wstydliwy i słabo się w nim czułem…teraz nie wiem, czy będziesz się złościł za to co zrobiłem, ale zaprosiłem na dzisiejszą sesję publiczną trzy takie pokrzywdzone kobiety…Nie wiem czy przyjdą, ale gdyby się pojawiły, to chciałem Ciebie prosić abyś sam wejrzał w ich dusze, przemówił do nich wewnętrznie, dał im pocieszenie i swoje wsparcie…. Ja czuję, że to nie są złe kobiety i jeśli dasz im szansę, to one się poprawią, bo one się po prostu bardzo zagubiły…

 

En-Ki

Jak najbardziej, tylko musisz szepnąć słowo, że zaprzyjaźnione osoby twoje są na sali. Musisz jeszcze dokładnie przesłuchać to co powiedziałem przed chwilą, a powiedziałem o seksualności kobiet, rozumiesz? Seksualności kobiet, nie tylko zwiększone potrzeby mają mężczyźni, ale i kobiety też. Te kobiety jeśli już zaspokoją, albo minie ten okres tej wzmożonej seksualności, one same się uspokoją, ależ oczywiście, że podtrzymam je na duchu, oczywiście że powiem odpowiednie słowo, takie słowo które będzie dotyczyły tylko tych osób w celu podtrzymania ich na duchu, popatrz: popatrz „Piotrze” o takiej sprawie … kiedy Jezus chodził po Ziemi, tego rodzaju kobiety też były. Weź na przykład przyjaciółkę Jezusa, Marię Magdalenę. Czym była wcześniej, właśnie taką kobietą z którymi Ty też się spotykasz, no akurat Jezus nie korzystał z usług tej kobiety, ani z innych, ale nie potępił. Nie wzgardził, przeciwnie przygarnął. Magdalenia, bo takie było jej imię. Później gdy była już przy boku Jezusa dodała sobie imię Maria, Magdalenia nie czyniła tego więcej, bo bardzo kochała Jezusa i jej te potrzeby, ogromne potrzeby seksualne zmieniły się w formę tej wielkiej miłości, więc nie można potępiać tych kobiet, które to czynią, bo jedne to czynią z wyrachowania, bo takie też są, dla pieniędzy, ale drugie też dla pieniędzy, ale z potrzeby ciała, więc trzeba dać im otuchę, wesprzeć, ale nie potępiać, dlatego to te kobiety muszą się ukrywać, bo boją się ludzi, a zwłaszcza boją się kościoła, religii, a kapłani przecież niejednokrotnie korzystają z usług tych kobiet. Skorzysta, a potem chce zlinczować, albo najlepiej ukamieniować… oj, „Piotrze” gdyby oni to mogli, to niejedna byłaby kobieta ukamieniowana, albo spalona na stosie, całe szczęście że ten etap jest już za nimi, a i nie wróci, więc teraz trzeba tylko przytulić słownie, rozumiesz mnie co ja mówię? słucham.

 

„Piotr”

Tak, rozumiem. Ja też to właśnie widzę… że często jeszcze jest sytuacja taka, że po prostu wybierają taką pracę, bo nie mają innego wyjścia, mają dzieci na utrzymaniu, są same, są bez pracy, po prostu nie potępiam, ja rozumiem.

Teraz powiedzmy jeszcze słowo o śpiewie, a ogólnie o muzyce, bo w moim przypadku to jedyny niewinny element powyższej „triady” nad którym w miarę panuję, chociaż dawniej zdarzało się że słuchałem agresywnej muzyki i wyczyniałem pod jej wpływem różne nieprzyzwoite rzeczy. Na szczęście dla mnie udało mi się skręcić i zwrócić w jasną stronę muzyki, zapanować nad negatywnymi emocjami jakie ona ze sobą niesie i dzięki temu, że korzystam tylko z jej spokojniejszej strony, mogę jakoś funkcjonować i aktualnie nie widzę złego wpływu muzyki na swoją osobę…

 

En-Ki

Tak, według Ciebie to jest ta jedyna strona jasna, słoneczna. Muzyka łagodzi obyczaje, muzyka potrafi zniweczyć zły nastrój, czyli ma to co w rozmowie nieraz w kłótniach partnerskich, czy nie tylko partnerskich, bo trzeba się przyjrzeć teraz rządowi, co teraz wyprawia, to gdyby tam dać taką spokojną relaksacyjną muzykę, to agresja by złagodniała. Oczywiście, że muzyka od muzyki się różni i ta agresywna muzyka nie pochodząca zresztą z naszego źródła, nie łagodzi obyczajów, nie pozyskujesz przyjaźni, ale wręcz agresję, lecz tej agresywnej muzyki w tej chwili to słucha bardziej młodzież i to nie wszystka, bo już dużo młodzieży kieruje się w stronę duchowości, prawdziwej duchowości, a teraz to co ty słuchasz jest piękne i właśnie takiej muzyki się trzymaj, bo ona dodaje ci energii, dodaje ci skrzydeł, podoba mi się „Piotrze”, słucham

 

„Piotr”

Wspomniałeś o agresji, agresja jest następnym tematem o którym też chciałbym porozmawiać… ona przejawia się w wielu formach, jedną z nich jest na przykład chęć zemsty na osobach i czasami myślę sobie, że gdybym nie był odpowiedzialny za swoją rodzinę, to gdybym miał możliwość, wymordowałbym bez skrupułów większość polskiego rządu. Czasami zanim się opamiętam, wyobrażam sobie jak systematycznie, po kolei, z zimną krwią człowiek po człowieku pozbawiam życia kolejnych polityków sprawujących władzę…

 

En-Ki

„Piotrze”, czy tylko Ty, miałbyś taką ochotę na rząd? Czy na przywódców, nawet religijnych za kłamstwa, bo rząd też ustawicznie kłamie i póki co, to jeszcze będą chcieli kłamać, ale już dużo czasu im nie zostało. Dam ci radę, taką radę nieszkodliwą, po co wystrzelać, zastosuj się do metody samurajskiej, bo to może zaskutkować, gdyby tą metodę samurajską uczyniło mnóstwo ludzi wobec nawet tych rządzących, którzy sprzedali Polskę, sprzedali „Piotrze”, oj sprzedali… więc metoda samurajska polega na tym, żebyś mentalnie wyobraził sobie, że trzymasz w ręku miecz – Wybierz sobie, któregoś polityka i tym mieczem zetnij mu głowę. Takie ścięcie mentalne głowy, powoduje to, że dany osobnik zaczyna przechodzić tak zwaną transformację i albo wytrzyma i zacznie się zmieniać i wpływać na drugiego człowieka, drugiego takiego jak on, albo odejdzie z danego stanowiska, czyli mówi się to ładnie „podaje się do dymisji”, więc my tego zrobić w zasadzie nie jesteśmy w stanie, bo jesteśmy istotami duchowymi, ale wy istoty ludzkie w ten sposób powinniście zareagować, żeby albo usunąć rząd – bo pikietowanie, pisanie petycji, czy organizowanie manifestacji, to nic nie da, bo wszystko będzie ignorowane – natomiast jeśli tak polecą te głowy mentalnie, to te głowy potem zaczną myśleć. Bo odejdą „Piotrze”, więc to proponuję zrobić, więc nie zadręczaj się że jesteś jednym, jedynym, który by cały rząd posłał tam gdzie jest ich miejsce, czyli na przykład w Bieszczady, coby je rozbudowywać, uczynić pięknym zakątkiem, przydałoby się im Te piękne wypielęgnowane żeby rączki dotknęłyby wreszcie ziemi, ale póki co, to jeszcze będą się bronić. Bronią się dlatego „Piotrze”, że mają ten zasób w sakiewkach, bo przecież rozprzedali Polskę. Prawdziwie powiedział przywódca polityczny, że Polska istnieje tylko teoretycznie i na mapie, a tak Polski już nie ma, „Piotrze”, nie ma. Dlatego to ludzie powinni to zrozumieć i zmienić się w samuraii, słucham.

 

„Piotr”

Dziękuję, bardzo ciekawa koncepcja, z tymi Bieszczadami mi się wyjątkowo podobało. U nas się mówi żartobliwie, że takich ludzi powinniśmy dać do kamieniołomów, do pracy, ale dobrze, jeszcze chciałem o agresji porozmawiać, bo kolejnym przejawem agresji, którą obserwuję są gry komputerowe. Tutaj ludzie, będąc w wirtualny świecie, są… wydaje się, że są pozbawieni hamulców, wszelkiego rodzaju, po prostu potrafią wykazywać taką agresję, jakiej nie wykazują w świecie rzeczywistym…

 

En-Ki

Prawda „Piotrze”, prawda. Nie tylko narkotyk, alkohol jest uzależniaczem, bo te wasze atrapy też, bo z kolei na… czy to na Syriuszu, czy na Orionie, też są przecież komputery, najnowszej generacji, tak to nazwijmy. W nich nie ma uzależniaczy. Jako fachowiec od komputerów, doskonale o tym wiesz, że to działa jak narkotyk. Kiedy się do czegoś przyłożysz, to ciebie to po prostu ciągnie, a zwłaszcza te gry komputerowe mają wmontowany taki specjalny program: uzależnianie i kiedy raz drugi wejdziesz w taka grę, to potem ona ciebie wciąga, doskonale o tym wiesz. Dlatego jedyne rozwiązanie to, albo nie włączać komputera na takie używki, bo to tak można nazwać, albo oddać się w ręce psychologa, jeżeli już jesteś uzależniony. Bo to jest uzależnienie, ale z tego uzależnienia można bardzo szybko wyjść pod warunkiem, że rozum się ma na właściwym miejscu. Zdajesz sobie sprawę z tego, że tylko narkotyk, alkohol i papierosy też uzależniają, ale właśnie te gry, bo komputery są wam potrzebne do normalnego funkcjonowania, do pracy. Tak żeście się już uzależnili od tego, ale to do pracy, ale do używek nie musi być komputer potrzebny i trzeba tego rodzaju rzeczy omijać z daleka. Jeżeli nie masz na tyle silnej woli, to musiałbyś skorzystać z porady psychologicznej. To te słowa mogę też skierować do całej rzeszy ludzkiej, która jest uzależniona od tego rodzaju różnych gier . Pomyślcie nad tym, jak rządzący potrafili was uzależnić, nie trzeba dużo gier komputerowych które są specjalnie zaprogramowane na to żeby wam umysły niszczyć. Niszczyć, bo to nie daje rozwoju umysłu tylko niszczy umysł, słucham.

 

„Piotr”

Zgadzam się z Tobą, bo nie mamy za dużo czasu, więc ostatnie pytanie, poruszę … zadam … poruszę ostatni problem… tutaj, mówiłem Ci już kiedyś, ze moja mama napisała taką obszerną pracę różańcową i ja zobowiązałem się, że jej pomogę. Zrobiłem to na początku z radością, ale ta pomoc trwa już kolejny rok… piąty, czy szósty i wydaje się nie mieć końca. Kiedy mama prosi mnie o kolejne poprawki, o kolejne wstawienia tekstów rodzi się we mnie agresja, nad którą nie potrafię zapanować i kieruję ją w stronę mamy, co możesz mi na to poradzić?

 

En-Ki

Cóż mogę poradzić „Piotrze”, to już jest też sprawa uzależnienia, nie twojego, ale twojej matki. Na ten temat żeśmy już mówili, już słyszałem. W ten sposób też religia uzależnia ludzi od siebie, a te wszystkie modlitwy różańcowe to tylko są mantry naprawdę. Tylko ubrane w słowa. Mantra, odpowiednia mantra to energia, a ciebie kiedy to czytasz , piszesz wyzwala się nie poczucie takiej radości, rozpierania energii, ale złość. Coś tobie powiem i ten żart był przekazany właśnie od kapłana Lucynie, dobrze będzie jeśli to przeczyta większa ilość ludzi, albo usuniesz… decyzja będzie należała do Ciebie.

Modli się kobieta na różańcu, mówiąc: „zdrowaś Mario”… po pewnym czasie Maria odpowiada „zdrowam jest”, ale kobieta modli się dalej, bo różaniec jest długi… Po chwili znowuż Maria odpowiada modlącej się kobiecie „Zdrowaś Mrio”…. – „zdrowa jestem”, ale kobieta dalej się modli… Maria za trzecim razem mówi: „ile razy mam ci powtarzać, że jestem zdrowa?” przestań się już mnie o to pytać. Więc na tym właśnie polega to, co ludziom jest przekazywane, co ludzie mówią łącznie z twoją matką, która jest zaprogramowana przez kościół, przez religię. Jej się wydaje że to jest bardzo dobre, że to będzie kierować ludzi, do Boga. Mówisz właśnie o tym różańcu, a gdzie w tym wszystkim jest „Piotrze” słowo dziękczynne do samego Boga? Przecież…, czy Maria jest Bogiem?, nie przypominam sobie coś takiego. Więc to co się należy Marii, to trzeba jej ten hołd dać, ale w pierwszej kolejności „Piotrze”, to słowo, te największe słowo należy się Bogu. Nie trzeba pisać wielkich ksiąg, bo Bóg oczekuje szczerej modlitwy z Tobą. Modlitwy twoimi własnymi słowami i to powinna twoja matka zrozumieć. Dlaczego się nie sprzeciwisz, to co zaczyna być sprzeczne z twoją naturą, z twoim sposobem myślenia, spróbować sobie wytłumaczyć, powiedzieć: „stop”. Albo zapytaj się jej, gdzie jest Bóg, jak tobie zada zadanie robienia poprawek, czy tam jeszcze czegoś … więc zapytaj się’ gdzie jest Bóg?” tak naprawdę… Jeśli ci powie, że w niebie, możesz spokojnie odpowiedzieć: „nie rozumiem tego, chcę wiedzieć dokładnie, gdzie dla Ciebie jest Bóg”, zaskoczysz tymi słowami matkę i to bardzo zaskoczysz. Nie będziesz obrażał, ale zadaj tylko to jedno proste pytanie odnośnie Boga. Bogu jest przykro „Piotrze”, bardzo przykro, że został zepchnięty i prawdziwie zapomniany, a komu się należy to prawo, nieprawdaż? A wszyscy inni jesteśmy jego dziećmi, pośrednikami dla was, ale nie najważniejsi, też możesz przekazać swojej matce, słucham Ciebie dalej.

 

„Piotr”

 

Chciałbym abyśmy zakończyli tę bardzo trudną dla mnie rozmowę, Ja próbowałem też z mamą rozmawiać na te tematy, mniej więcej w taki sposób jak to sugerowałeś… są małe postępy, ale małe… będę jeszcze próbował, a teraz jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za poświęcony mi czas i samą rozmowę i powiedz proszę, czy to o czym dzisiaj rozmawialiśmy powinno trafić na stronę Lucyny, by inni ludzie mogli się zapoznać z naszą rozmową, czy też powinno pozostać tylko naszą tajemnicą.

 

En-Ki

Uważam „Piotrze”, że powinno. Tajemnica? – jaka tajemnica, „Piotrze”. Temat jaki dzisiaj był poruszony, może być przydatny dla wielu, wielu ludzi…

 

W tym miejscu taśma się kończy.

Nie nagrała się sugestia o ewentualnym usunięciu co „pikantniejszych fragmentów rozmowy”, sugestia zmiany imienia rozmówcy jak i miasta, w którym odbyła się sama sesja. Nie nagrało się też pożegnanie wypowiedziane przez En-Ki

 

źródło: Lucyna Łobos

187 sesja z Enki

 

Sesja prywatna JANA z Lucyną Łobos Brown z dnia 20 czerwca  2014r.

Na zadane pytania odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI za pośrednictwem Lucyny Łobos.

En-Ki: Witaj Janie we Wrocławiu w domu Lucyny. Ja En-Ki zawsze lubię z tobą rozmawiać, bo twoje pytania są logiczne, mają sens i są na czas dzisiejszy. Nie pytasz o rzeczy, które są w zasadzie mało istotne, pytasz o konkrety, dlatego to Janie będę tak odpowiadać żeby ciebie zadowolić, a także dać coś niecoś do myślenia tym, którzy będą to czytać. Zatem będziemy zaczynać. Ja En-Ki Janie słucham twojego pierwszego pytania.

Jan: Witaj En-Ki przed zadaniem pierwszego pytania chciałem podziękować za wszelką otrzymaną opiekę przez ten długi czas, jaki ostatnio żeśmy się nie widzieli, za wszelką pomoc i za to, że mogę tu być i rozmawiać z tobą.

En-Ki: Opieka by nie dotarła Janie, gdyby nie twoja wiara, tak wiara. Bo tak naprawdę to te cuda czyni wiara, a cała reszta, czyli nasza energia, czy moja energia jest dodana, albo wtedy to energia posiada siłę – to już wiesz. Teraz słucham dalej.

Jan: Mam pierwsze pytanie. Czytałem ostatnio o Józefie egipskim ze Starego Testamentu, i jakoś ta cała historia ze mną tak gra, zrobiło mi się ciepło na sercu. Chciałem się ciebie zapytać, co takiego istotnego, na co mam zwrócić uwagę, jak będę kolejny raz czytał, bo to mnie fascynuje. Może tam jest jakaś porada dla mnie w postępowaniu w załatwianiu pewnych spraw, bo ta postać jest bliska mojemu sercu.

En-Ki: Wiesz Janie, co do Egiptu i tych spraw to trzeba jeszcze trochę będzie zaczekać dlatego nie będę tobie dawał wytycznych, co masz robić. Oczywiście, że będziesz przydatny chociażby nawet wtedy, kiedy to Syriusz przejmie dowodzenie na Płaskowyżu, bo oni też będą potrzebować materii. Skoro po tylu latach, tyle ciężkiej pracy z waszej strony, tak naprawdę i z naszej, zaprzepaścili ludzie, to co mogło uratować Ziemię. Tak – zostało to zaprzepaszczone, dlatego czy to się komuś podoba lub nie podoba, czy ktoś będzie drwił z moich słów, to już Janie naprawdę nam nie przeszkadza. Ale tak jak było powiedziane wcześniej przez Syriusza – skoro wy nie potraficie otworzyć historii, to my to zrobimy. I do tego właśnie wszystko zmierza. Dlatego to Janie, krok po kroku będziesz prowadzony, właśnie prowadzony do Egiptu.  A teraz też będziesz dostawał wytyczne, co masz robić, jak masz postępować i jak masz docierać co do niektórych ludzi. Słucham.

Jan: Jeszcze raz chciałem zapytać o Józefa egipskiego ze Starego Testamentu – to jest dla mnie jakaś ważna informacja, jeśli chodzi o tą postać, czy ……

En-Ki: Historia taka naprawdę prawdziwa Janie, nie to co teraz jest spisywane w Biblii, bo jak już mówiłem, Biblia jest zmieniana za każdym razem kiedy nowy Papież zasiada na tronie, to pewne rzeczy są zmienione, albo inaczej mówiąc „doskonalone”. Gdybyś się chciał wzorować na tej postaci, to musiałbyś sięgnąć do tej pierwszej hebrajskiej Biblii, która znajduje się wiadomo w którym miejscu, w mocno strzeżonym sejfie. Więc pytam się po co? – po co tą księgę prawdy zamyka się w sejfie, co religia katolicka religia chce ukryć przed ludźmi? Prawdę? – Tak, i tylko prawdę chcą ukryć i zatuszować. Franciszek robi wszystko, coby wierna kopia pierwszej Biblii się ukazała. W tym wiadomo kto mu przeszkadza, dla kogo to już Franciszek jest solą w oku, nie będę wymieniał dla kogo? Dlatego to może inaczej zrobimy Janie – daj się poprowadzić przez nas i to będzie ten najlepszy kierunek, ta najlepsza droga. Słucham.

Jan: Dobrze. Dziękuję za odpowiedz. Chciałbym wrócić do słów Jezusa z Nowego Testamentu. Jezus powiedział, że jak nie będziecie jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa BożegoCzy chodzi o taką stu-procentową determinację dziecka, jeśli chce się osiągnąć jakiś cel. Na przykład jesteśmy w sklepie z zabawkami, gdy dziecko upatrzy sobie jakąś zabawkę tupie nóżkami, rzuca się po ziemi, nie interesuje go reakcja otoczenia –chce z pełną determinacją i bez względu na otoczenie osiągnąć swój cel.

En-Ki: Nie do końca. To, o czym mówisz jest to po prostu już wymuszanie na rodzicu. Jezus miał na myśli szczerość dziecka, bo dziecko powiedzmy tak do sześciu lat jest szczere. Kiedy wymusza to wymusza, też szczerze wymusza, bo już zna słabość opiekunów, natomiast w innych sprawach dziecko do życia, do drugiego dziecka podchodzi szczerze, a tej szczerości w tej chwili Janie wśród ludzi nie ma. Dlatego to Jezus powiedział właśnie w ten sposób: „Stańcie się jako te dzieci a wtedy wejdziecie do Królestwa Bożego”. Dlatego dał przyrównanie Jezus do dzieci, żeby od dziecka się uczyć, uczyć właśnie tego podejścia do, powiedzmy bliźniego, tego nastawienia do drugiego człowieka, którego w tej chwili nie ma Janie. Słucham.

Jan: Dziękuję za odpowiedź. Chciałem się zapytać  o modlitwę na przykład w Ewangelii Mateusza

Ewangelia Mateusza (6,5-6)  „5. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Chciałem zapytać czy na podstawie cytatu z Biblii możemy już cały Kościół Katolicki praktycznie rozwalić – bo oni modlą się na pokaz, a tu są słowa Jezusa, jeśli się modlisz to módl się w bezpośredniej relacji z Bogiem – w domu na przykład żeby mieć „święty spokój” odciąć się od wszystkiego i mieć bezpośrednią relację z Bogiem.

En-Ki: Może nie do końca rozwalić, bo niektóre świątynie są tak bogato przyozdobione – ponoć to wszystko robi się dla Boga. Te kapiące złotem ołtarze, ten przepych – czy Bóg tego oczekiwał? Nie przypominam sobie coś takiego, żeby kiedykolwiek Bóg Ojciec wspomniał o takich przepychach. Odwrotnie – Bóg nawet powiedział „Jak chcesz mieć kontakt z Bogiem to wyjdź w pole, pasąc owce już możesz ze mną rozmawiać”.Przykładów takich bezpośredniego kontaktu z Bogiem jest bardzo dużo spisanych w Starym Testamencie. Jezus, kiedy modlił się na Górze Oliwnej do swego Ojca, do naszego wspólnego Ojca, nie poszedł do świątyni, poszedł na górę żeby być w samotności i tam się modlił i tam rozmawiał ze swym Ojcem. To co zostało wymyślone, albo przywiezione na Ziemię z tej rozbitej planety, zakorzeniło się na dobre. Czyli to co macie dzisiaj, co się dzieje w każdej religii, nie tylko tej katolickiej, ale co robią Muzułmanie, Islam, czy jeszcze inne ugrupowania… Wszędzie pokazują ten przepych,  jakoby to Bóg sobie tego życzył, a to nie Bóg to jest zachłanność, chciwość przywódców religijnych. Dlatego będziesz prędzej wysłuchany Janie i każdy inny też, kiedy tak jak powiedział Jezus – „Zamkniesz się w swojej izbie i tam nawiążesz rozmowę z Bogiem” i to będzie wysłuchane. Czy myślisz kiedy jest celebracja w kościołach, czy w innych świątyniach – tam jest Bóg?…. Nie ma Janie, nie ma, bo jest tyle negatywnych energii, a idzie się do świątyni tylko po to, żeby zaspokoić własne sumienie i pokazać innym – jestem związany z daną religią. Tak jak to robią teraz w Polsce Janie ci, którzy mówią że są Katolikami – owszem Katolikami to są, ale nie Chrześcijanami – rozumiesz?

Jan: Tak.

En-Ki: Bo być Chrześcijaninem Janie, to trzeba kroczyć drogą Jezusa. Jezus pokazał na czym polega być Chrześcijaninem. A teraz pokaż mi Janie poza nielicznymi wyjątkami prawdziwego Chrześcijanina. Dlatego można zrobić piękne muzea z takich świątyń. Bogactwo – zaspokoić tą biedę, która bardzo kwitnie w Polsce też, a z Bogiem łączyć się bezpośrednio. Nawet dwie – trzy osoby, które myślą jednomyślnie, skupiają się na połączeniu z Bogiem, na tym kontakcie, już tworzą Kościół. To też jest napisane w Nowym Testamencie, ale to jest jakoś dziwne omijane, a ludziom mówi się zupełnie inne rzeczy. Słucham.

Jan: Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie ze Starego Testamentu „o dziesięcinę dla Boga”. Chyba to jest to w Księdze Malachiasza – jakbyś mógł ewentualnie to wyjaśnić, o co może chodzić z dziesięciną dla Boga.

En-Ki: Dziesięciną Janie może być twoja modlitwa, twoja rozmowa z Bogiem, twoja myśl która jest poprawna… Bóg nie żąda dziesięciny w mamonie, bo Bogu mamona, złoto, nie jest do niczego potrzebne. Tą żądzę, tej mamony-złota to posiadają ludzie, to też zostało przywiezione, bo takiej żądzy za tych czasów kiedy ja byłem na Ziemi nie było Janie. Oczywiście była forma zapłaty, ale nie to co jest dzisiaj, że za mamonę, za złoto się zabijacie. Więc tą dziesięciną tak naprawdę dla Boga są twoje uczynki. Słucham.

Jan:Dziękuję za odpowiedź. Na ostatniej sesji w Chicago zadałem pytanie przez Ryszarda – odpowiedziałeś, że na sesji prywatnej możemy porozmawiać na ten temat. Ja chciałem do tego wrócić. Chodzi mi o komunię w Kościele Katolickim. Zadałem takie pytanie: na jakiej podstawie kapłan rozkazuje duszy Jezusa, że ma się schować – umieścić w opłatku eucharystycznym lub komunijnym. Co daje kapłanowi pewność stu procentową, że jego rozkaz został wykonany przez Jezusa…..

En-Ki: Żadnej, żadnej pewności Janie. Jakim prawem istota ludzka niedoskonała rozkazuje Jezusowi, albo nawet samemu Bogu, chociaż na dzisiejszy czas ta wasza religia katolicka Boga gdzieś zepchnęła na zapiecek. Jest na piedestale Jesus i Duch Święty… i dobrze, ale pierwszeństwo należy się Bogu. Pokaż mi Janie w Starym Testamencie i w Nowym też, gdzie jest napisane o komunii świętej?

Jan: Nie ma.

En-Ki:Oczywiście że nie ma i nie będzie, bo to zostało wymyślone przez kapłanów, też na użytek właśnie Kościoła Janie, bo do tych słów dodaj jeszcze, że jeśli będziesz nieposłuszny to zostaniesz ukarany, bo przecież spożyłeś ciało Chrystusa. Czyli włączone jest co? – strach! Nie przypominam sobie, a uczestniczyłem na tej „Ostatniej wieczerzy”, kiedy to Jezus taką wieczerzę zrobił, bo wiedząc przecież,  że niebawem umrze. Czy mówił o komunii? – żeby to ciało spożywać przy każdej nadarzającej się okazji,  czy też wypowiedział słowa „Czyńcie to na moją pamiątkę”. Dam może taki przykład, kiedy ktoś ci umiera z rodziny, czy rozpamiętujesz i chodzisz na cmentarz powiedzmy codziennie, na pamiątkę oczywiście raz na jakiś czas robisz te odwiedziny po to, żeby pamiętać, że ktoś taki był, ktoś bardzo bliski twemu sercu. To samo powiedział Jezus „Czyńcie to na moją pamiątkę” czyli Janie… RAZ W ROKU. A co zrobił Kościół Janie? – nawet codziennie możesz spożywać ciało Chrystusa, zgadza się?

Jan: Tak.

En-Ki: Słucham.

Jan: Czy ta czynność ukazuje wyższość kapłana nad duszą Jezusa, bo on jej rozkazuje, a ta dusza musi się bezwzględnie podporządkować temu rozkazowi.

En-KI: Janie, chociaż byłby to najniższego szczebla duch, duch  który się co dopiero rozwija, nie mówiąc o tak wzniosłym duchu jakim jest Jezus – nikt, absolutnie nikt z ziemskich istot nie jest w stanie niczego narzucić duchowi. Jesteś ograniczony materią, każdy duch jest wyzwolony z pod materii, więc posiada siłę. Chociaż byłby to kapłan, kardynał, czy nawet sam Franciszek, który chciałby rozkazać Jezusowi – nie uda się to. Jest to nawet BLUŹNIERSTWO wobec Jezusa i wobec innych istot duchowych. Pytam się – kto wam dał takie przyzwolenie na to, żeby bezcześcić imię Boga i bezcześcić samego Boga? Słucham.

Jan: Dziękuję za odpowiedź. Proszę przekazać pozdrowienia w moim imieniu dla swojego brata En-Li. Z całego serca przekazać pozdrowienia ode mnie .

En-Ki: Pozdrowię.

Jan: Dziękuję. Mam pytanie odnośnie Apokalipsy Jana. Jest tam informacja o białym kamieniu z imieniem. Mamy dostać biały kamień, na którym będzie wypisane nasze imię prawdziwe.

En-Ki: Jest to symbolicznie. Oczywiście kiedy Janie znajdziesz się już, a znajdziesz się w tym czasie na Ziemi kiedy ten etap oczyszczania będziecie mieć za sobą, to żeby narodzić się na nowo, nie musisz umierać, bo narodzić się możesz będąc tu i teraz. I żeby się narodzić na nowo, będzie takie prawo przybrać sobie nowe imię. Nowe imię, które będzie się tobie podobać, które będzie takie energetyczne, a także imię, które może cię jeszcze bardziej przybliżyć do Boga. To właśnie to ma na celu, bo inaczej tego też nie można było tego wam przekazać, tylko właśnie w takim znaczeniu.

Jan: Dziękuję. W sesji Beaty jest mowa o tym, że nas takich nauczycieli na Ziemi, którzy mogą wykonać swoją pracę jest bardzo mała grupa. A co z resztą tych ludzi, którzy są oprócz tej grupy, czy oni są do odejścia, co z nimi? Bo to jest bardzo duża grupa ludzi.

En-Ki: Zgadza się – bardzo dużo. Jest taki werset też u Jana, Apokalipsie Jana, że tyle ludzi – chociaż stopniowo – odejdzie, ile jest piasku na brzegu oceanu, czyli dużo. Ale to jest też tak cały czas Janie, są dawane informacje, cały czas cała armia wojska anielskiego przygląda się będąc na Ziemi. Jezus działa współpracując z Matką Naturą – można powiedzieć, przecież to jest okrutne co się teraz dzieje. Nie jest to okrutne Janie, jest to robione po to, żeby zaczęło docierać do ludzkiej świadomości to, że trzeba zmienić swoje nastawienie, przede wszystkim do drugiego człowieka i do Matki Natury. Jest takie mądre powiedzenie, które powinno wejść w życie: daj drugiemu człowiekowi to co w tobie jest najlepsze – rozumiesz?

Jan: Tak.

En-Ki: I wtedy uwierz mi, gdyby ludzie zrozumieli te słowa, nie toczyliby walk ze sobą, usunęliby zawiść i nienawiść  jaka teraz jest wszechobecna, a dał z siebie to co ma najlepszego, to wtedy naprawdę, to wtedy przyspieszenie oczyszczania byłoby ogromne i mnóstwo, naprawdę mnóstwo ludzi by przetrwało w spokoju, w radości, w zaufaniu do Boga. Często słyszę, że ci bezbożnicy – a ci właśnie z ugrupowań religijnych, zwłaszcza tych katolickich – mówią o tych, którzy zamieszkują te tereny Amazonii dzikie ludy, że oni będą usunięci. Nie Janie. Oni mają właśnie tą największą szansę przetrwania – a wiesz dla czego?

Jan: Bo są najbliżej Boga.

En-Ki: Zgadza się. W Boga wierzą inaczej. Wierzą, że Bóg zamieszkuje Słońce i dlatego z bojaźnią podchodzą do życia, do samego Boga, oni przetrwają. Weź ludy, które zamieszkują te wyspy koło Nowej Zelandii, Australii, też są uważane za nieokrzesane, dzikie, czy ludy dzikie, ludzie tak cywilizowani, tamtych tak nazywają zamieszkujących  wyspy na Pacyfiku. Oni nie mają kościołów, nie mają kapłanów, kardynałów nie mają Janie, ale oni przetrwają. Nie powinno być to smutne dla ludzi, ale powinno być to refleksją, refleksją do tego, żeby się zastanowić i pomyśleć nad swoją zmianą osobowości, świadomości i pomyśleć co mogę dać drugiemu człowiekowi, o to właśnie chodzi Janie. Słucham.

Jan: Dziękuję za odpowiedz. Proszę powiedzieć jakie znaczenie ma dla mnie czekolada i słodycze. Czasami jest tak jak na głodzie narkotykowym – muszę coś słodkiego zjeść, a czasami tydzień nie muszę jeść słodyczy.

En-Ki: Widzisz, każda czekolada posiada magnez, potas i tego organizm potrzebuje u ciebie. Słuchaj organizmu Janie – rozumiesz?

Jan: Dobrze.

En-Ki: Nie każę się tobie obżerać słodyczami, ale słuchaj pod tym kątem, że będziesz sięgał po to na co organizm będzie miał ochotę – zrozumiałeś?

Jan: Tak rozumiem. Chciałem ciebie zapytać o finanse, wiem, że tego tematu nie lubisz, ale sytuacja się zmieniła. Doradzasz w sesjach żeby zostawić w banku to, co umowa wymaga, a resztę zabrać do domu. Czy radzisz mi w jakiś sposób zabezpieczyć się finansowo na ten najbliższy okres, czy spokojnie postępować tak jak postępuje do tej pory.

En-Ki: Duże banki Janie nie mogą paść, bo gdyby te największe banki padły, czyli ogłosiły tak zwaną upadłość, to wali się cała gospodarka, to nie jest takie trudne żeby zrozumieć. Ale w banku powinieneś mieć tyle ile powiedzmy jest takie zabezpieczenie minimum. Resztę trzymaj w domu. Pewnie, że będzie kryzys, jeszcze większy kryzys gospodarczy, bo to już jest wpisane w scenariusz tej waszej polskiej polityki. Zwłaszcza to co się dzieje w tej chwili u sąsiadów waszych, wcale nie będzie to takie bez echa . Nie chcę się wypowiadać dosadnie, bo powiedzą, że En-Ki się wtrąca do polityki. Nie interesuje mnie wasza ziemska polityka, to co mnie interesuje to to, żeby jak najwięcej ludzi  przetrwało i zrozumiało i zaczęło się wzajemnie szanować, i co by przywódcy religijni wreszcie przestali ludzi okłamywać  – na tym nam zależy, a nie na tym co, czym, was dzisiaj karmią. Więc Janie jeśli masz gdzieś po kontach w innych bankach trochę swoich oszczędności, to przenieś do jednego dużego, który nie padnie – rozumiesz?

Jan: Rozumiem.

Jan: Chciałbym zapytać, na jednej z pierwszych twoich sesji podajże w Ameryce, głos zabrał Olivier i odpowiadał na pytania i mówił, że on żył we Francji. Tak wewnętrznie usłyszałem, że Olivier  był Nostradamusem jak był na Ziemi – czy to jest możliwe?

En-Ki: A dlaczego by nie Janie?

Jan: W porządku, chciałem tylko potwierdzić swoje przeczucia.

En-Ki: Przecież to są kolejne zejścia.

Jan: Tak.

En-Ki: Kolejna lekcja do przerobienia, to od ducha zależy, a że Olivier z racji swojego pochodzenia, tego duchowego pochodzenia, przybył na Ziemię z Oriona, to jego zasób wiedzy jest ogromny, był ogromny. To prawda że był tym człowiekiem, był. Od tamtego czasu Olivier już pozostał jako duch. Słucham.

Jan: Dziękuję za odpowiedz. Mam takie pytanie – w Warszaw Warszawie ostatnio wydrukowano karty mobilizacyjne do wojska w bardzo dużej ilości.

 

 

 

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wladze-polskie-przygotowuja-sie-mobilizacji-wypadek-wojny

Czy to jest jakiś żart drukarski, czy oni szykują jakieś zamieszki wojskowe na terenie Polski?

En-Ki: To nie jest żart Janie. Polska pod względem militarnym jest bardzo biedna i jeśli…… tu się zaczynam bawić w polityka, ale niech tam. I jeśli by doszło do rozruchów, zwłaszcza ze strony sąsiadów, to Polska może się bronić co najwyżej kilka dni, nie więcej. Sąsiad bardzo dokładnie rozbroił Polskę, zniszczył wojsko. I teraz politycy chcą tą stratę wyrównać, ale czy się to uda?- to co zostało zniszczone i nie da się już odbudować, tym bardziej że ta potęga sąsiada jest ogromna i zakusy na te polskie ziemie są jeszcze większe. Dlatego Janie to nie jest żaden żart, ale prawda i ogromny strach tych rządzących Polską.

Jan: Dziękuję za odpowiedź. Kiedyś na sesjach mówiłeś żebyśmy patrzyli w oczy i zobaczymy, czy to jest człowiek z kosmosu, czy to jest mieszkaniec Ziemi. Mam tutaj takie zdjęcie Królowej Angielskiej, czy to jest podróbka, czy to jest faktycznie prawdziwe zdjęcie i kto to jest?

 

 

Źródło: http://innemedium.pl/wiadomosc/mieszkancy-nowej-zelandii-pytaja-czy-premier-john-key-jest-zmiennoksztaltnym-reptilianinem

En-Ki: Tak, to nie jest podróba  ta Królowa Angielska, ale przybysz nie powiem z której planety. Właśnie takie sobie obrał ciało i taką drogę do przejścia tu na Ziemi, czyli zapragnął być rządzącym.

Jan: Tak. Tu mam taką kopię pracy malarskiej.

 

Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=lx-rfpKgQjQ

Jest na niej dużo statków kosmicznych, Papież jest w stroju z czasów Borgiów. Chciałem się zapytać co takiego w Biblii jest, że na podstawie jej zapisów zostało to namalowane. Są to czasy, w których była bardzo duża spójność miedzy treścią Biblii, a obrazami (nie było malarstwa abstrakcyjnego) w sztuce. Datuje się ten obraz na czas Średniowiecza. Czy faktycznie taką sytuacje będziemy mieć, możemy spotkać gdy oryginalna Biblia zostanie wydrukowana.

En-Ki: Zgadza się, i to nie tylko to, bo wiele innych rzeczy będzie zaskakujących. A dla tych pseudo wierzących dzisiaj, zwłaszcza Katolików, będzie to zaskoczenie i przerażenie – i się coś im zawali, bo się zawali. Słucham.

Jan:  Mam takie zdjęcie z okolic mojego domu.

 

Źródło: fotografia prywatna

Chciałem zapytać czy to byłeś u mnie ty?

En-Ki: Akurat nie ja, ale do twojego domu dosyć często przybywają tego rodzaju goście, powiedzmy na taka małą kontrolę, jak to wy sobie radzicie. A że uchwyciłeś – no dobrze, bo ta istota duchowa pozwoliła na to, żeby ją można było uchwycić. Słucham.

 

Jan: Mam tu kopię takiego malowidła

 

Źródło: http://zakazanawiedza.wordpress.com/marcin-dachtera/

Chciałem zapytać czy takie rzeczy można spotkać w Biblii, o co tu może chodzić?

En-Ki: Grzech przez kogo został wymyślony?

Jan: Przez kapłanów.

En-Ki: No właśnie, a ciało Janie jest pięknym tworem Boga. Czy kiedy w tym ogrodzie Eden było tych dwoje,ten wzorcowy ogród, to czy ludzie wstydzili się nagości?

Jan: No nie.

En-Ki: Dopiero stosunkowo niedawno kapłani ubrali ludzi i zakodowali grzech i wstyd. Słucham.

Jan: Chciałem jeszcze zapytać w kontekście tego obrazu, na wszystkich przeważnie świątyniach w kościele katolickim są dwie wieże. Proszę mi powiedzieć czy to jest nawiązanie do piramidonu, który jest w Egipcie, czy to jest nawiązanie do starożytnych zapisów, gdzie mowa jest o dwóch penisach podtrzymujących niebo.

En-Ki: A przede wszystkim też, kto wymyślił budowanie kościołów, świątyń?

Jan: Kapłani.

En-Ki: No to masz odpowiedź. Bo Bogu nie zależy na świątyniach, czy to będą dwie, czy będą trzy, czy cztery wieże kościelne. Może być to szałas i w tym szałasie się zbiorą ludzie i będą się zwracać do Boga. Ale nie – to trzeba było tak zrobić, tak wymyśleć, żeby ludziom tak: raz dać do myślenia po co? – a dwa – zwiększyć powagę danej świątyni – rozumiesz?

Jan: Rozumiem.

En-Ki: To nic nie znaczy, ani nie nawiązuje do piramid, ani do tego czym jest podtrzymywane sklepienie niebieskie.

Jan: Mam ostatnie zdjęcie – czy to jest Atlantyda odnaleziona w okolicach Kuby w wodzie.

 

Źródło: http://innemedium.pl/wiadomosc/pierwsze-zdjecia-penetracji-podwodnego-miasta-karaibach

En-Ki: Tak Janie wiele rzeczy już zaczyna być ujawniane i pokazywane ludziom, bo w istocie rzeczy Atlantyda, wyspa Atlantyda, znajdowała się na Atlantyku pomiędzy Ameryką, a tymi ziemiami Europy. Słucham.

Jan: Dziękuję odpowiedziałeś już na wszystkie moje pytania.

En-Ki: Cieszę się

Jan: Nie mam więcej pytań.

En-Ki: Cieszę się ogromnie, a myślałeś Janie że sobie nie poradzę – poradzę sobie. Z ludźmi nie daje sobie rady, a tak bym chciał. A odpowiedzi na pytania, no cóż postarałem się odpowiedzieć tak, żeby to było z pożytkiem zarówno dla ciebie, jak dla ludzi i na pewno jak będą to czytać, co niektórzy kapłani, a czytają – będą nie zadowoleni. Ale to już uwierz mi Janie, do mojego problemu nie należy. Więc co, twierdzisz, że to już koniec – tak?

Jan: Tak, nic mi do głowy nie przychodzi.

En-Ki: Nic ci nie przychodzi – dobrze. W takim razie ja En-Ki Opiekun Ziemi, nikt mnie z tego stanowiska nie wysadzi, tak jak to czynią co niektórzy ludzie. Zatem jestem i będę Opiekunem Ziemi. Ja En-Ki dziękuję za rozmowę.

Jan: Dziękuję.

 

LUCYNA ŁOBOS

186 sesja z Enki

 

 

Sesja publiczna z Lucyną Łobos-Brown

z CHICAGO, z dnia 22 czerwca 2014r.

Na pytania od publiczności odpowiada Istota Duchowa –

Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

 

Enki –  Cieszę się, że tego dnia mogę być z wami, chociaż zawsze kiedy jestem wzywany, to jestem, a nie przychodzę wtedy kiedy się mnie nie chce i dlatego też dzisiaj jestem Ja i nie tylko Ja. Na tym spotkaniu jest także mój syn – Marduk i przybył także na moje wezwanie Strażnik Płaskowyżu, który jeśli czas na to pozwoli, przekaże słowo o aktualnej sytuacji, bo nas interesuje to co zostało zapoczątkowane, czyli te grobowce. Nie będę wyprzedzał Strażnika i tak jak mówię, jeśli czas na to pozwoli, to on sam przekaże słowo, a jeśli nie, to Ja będę pośrednikiem. Teraz już, co by czasu nie tracić, bo tak jak już się dowiedziałem pytań jest sporo, a Ja chcę odpowiedzieć na wszystkie pytania. Zatem moje jaskółki, byłbym szczęśliwy gdyby was było więcej, ale wielu z was chce oglądać mecze. No cóż, jest to smutne i to jest ważniejsze niż przyszłość, życie. Dobrze, będziemy zaczynać. Ja Enki wasz Opiekun słucham pierwszego pytania.

Barbara – Witamy cię nasz najdroższy Nauczycielu, nasz Przyjacielu Enki, dziękujemy tobie za przybycie na nasze spotkanie i pozdrawiamy serdecznie. Witamy też Marduka i chcemy podziękować za tak łaskawą opiekę nad Chicago, gdzie obserwując to co się dzieje w świecie, to żyjemy tak naprawdę jak kiedyś powiedziałeś – jak na wyspie. Kłaniamy się również gościowi, którego wymieniłeś na początku, witamy Strażnika Piramid w Gizie i jesteśmy zaszczyceni i  dziękujemy za przybycie. Dzisiaj przychodzimy i pozwolę sobie powiedzieć w imieniu wszystkich przybyłych osób, że chcemy podziękować za ogromną pomoc w naszym życiu jakiej doświadczamy na codzień i wsparcie w wielu sprawach, gdzie wasza pomoc jest poprostu ewidentna i pozwolę sobie podziękować w imieniu tych osób, które zauważają tę pomoc.

Enki – Pozwolę sobie i Ja słowo powiedzieć. Chicago jest chronione. Chicago jest takim miastem w zasadzie pokazowym, żeby ludzie zaczęli widzieć, że wokół dzieją się katastroficzne rzeczy, a do Chicago to nie dochodzi. Natomiast jest ‘’ ale’’ , tak jest i ‘’ale’’ i ludzie w Chicago uważają, że jeśli to miasto ma opiekę, ma ochronę, to nic nie muszę od siebie dać, bo jest ochrona. Nie muszę się angażować, bo i po co, przecież jest ochrona. Istoty, a w zasadzie jaskółki, bo mnóstwo jaskółek odfrunęło… I czy na tym polega to wzorcowe miasto, żeby nic nie dawać z siebie, a jedynie egoistycznie brać? Zastanówcie się nad tym. Ci którzy w tej chwili uważają, że nie muszą się w nic angażować, a jedynie myśleć o sobie, albo oglądać mecz, albo brać udział w jakichś hucznych imprezach i cieszyć się życiem. Komu zawdzięczacie tak naprawdę tu w Chicago ten spokój, gdzie wokół się dzieją nieszczęścia? Komu zawdzięczacie? Czy w zamian – mówię teraz do jaskółek, które nie angażują się, ale czytają moje sesje – więc się pytam was jaskółki, czy wy naprawdę nie powiniście być wzorem i dziękować za to, że tak właśnie macie w Chicago? – pomyślcie nad tym. A teraz słucham dalej.

Barbara – Drogi Enki, pozwól że skoro już nawiązałeś do tego tematu, to skorzystam z sytuacji i poproszę o rozmówienie się w sprawie naszej dalszej działalności jako Fundacji. Ponieważ jest taka sytuacja a nie inna, i jak widać dzisiaj jest nas niewielu na spotkaniu, no i stoimy w takim punkcie zapytania co dalej, czy mamy wgóle dalej działać, czy może zamknąć Fundację, radio i strony internetowe, ponieważ od dłuższego czasu nie ma zainteresowania wspieraniem funduszu naszej Fundacji, z której utrzymujemy strony internetowe, audycje misyjne, pracę Lucyny i salę na spotkania, no i wszystkie opłaty prawne związane z utrzymaniem Fundacji. Jest coś takiego jak ogólna beztroska i tylko oczekiwania. Otrzymujemy wiele pytań internetowych, czy też telefonicznych gdzie ludzie chcą dużo sesji, natomiast jest tak jak jest i z takiej frekwencj spotkań nie jesteśmy w stanie się utrzymać. Co robić dalej?

Enki –  Zamknąć Barbaro? – odciąć od channelingów, od dalszych informacji – jak myślisz? Po co dzisiaj ściagnąłem Strażnika Płaskowyżu? Po co? Istoty ludzkie, mamona mnie mierzi, albo drażni, ale bez tej mamony waszej nie ma egzystencji. Jeśli nie będzie tej mamony, to rzeczywiście Fundacja przestanie istnieć i co dalej, kiedy ruszyć może to co się zaczęło – czyli Egipt. Kto pojedzie, pytam się kto pojedzie? Tyle pracy włożyliście przez tyle lat i teraz co, przez tą beztroskość i myślenie wasze, a myślenie jest takie – co mnie obchodzi Fundacja, mnie jest dobrze, a reszta mnie nie obchodzi. Więc, czy to takie trudne jest utrzymać Fundację ? Czy tak trudno jest wpłacić chociaż małą ilość tej mamony na konto, żeby ta Fundacja się utrzymała. Tego chcecie istoty ludzkie ?  Nie kieruję tylko tych słów do jaskółek z Chicago, ale mnie czyta się, słucha na całym świecie. Czy to takie trudne wysłać po kilka złotych na konto Fundacji z całego świata po to, żeby ta Fundacja była po to, żeby można było zacząć to robić co się przerwało. Czy to takie trudne, czy wasze sakiewki zubożeją jeśli się z niej wyciągnie niewielką ilość? Robicie to dla siebie, dla swoich rodzin, dla przyszłego życia, bo otwarcie grobowca jest ciągle aktualne i ciągle aktualne jest to co tam jest zapisane, i nie tylko zapisane – po to tylko żeby ratować Ziemię! Czyż wy nie widzicie co się dzieje na Ziemi każdego dnia, co robi ‘’Matka Natura’’? Jeśli zmiany katastroficzne będą większe, to zaczniecie tracić swoje dorobki życia, albo i życie, i co wam przyjdzie z tej mamony? Zastanówcie się nad tym. Ja mogę wspierać energetycznie, i nie tylko Ja, ale Świat Duchowy, ale tylko energetycznie, a reszta należy do was, żeby wspierać tą mamoną i nie dopuścić do tego, żeby Fundacja, która ostała się jedna, miała zaprzestać swojej działalności. Jestem oburzony! Jestem oburzony! Słucham dalej. 

Ryszard – Witaj Enki. To nie będzie pytanie, ale stwierdzenie pewnej bardzo ważnej sprawy na temat ‘’wiary’’. Wczoraj gościliśmy w naszym domu męża naszej znajomej, który przywiózł ciasto na nasze dzisiejsze spotkanie. Rozmawialiśmy na różne tematy i między innymi poruszyliśmy temat wiary każdego z nas. Opowiedział nam krótką historię, którą uważam, że powinienem podzielić się nią z innymi.  Otóż, jego członek rodziny podróżował w dawnych czasach statkiem ‘’Batory’’ i był kościelnym organistą, a na tym statku w kaplicy grał na organach. Codziennie była piękna pogoda i codziennie ów organista obserwował ile osób przychodzi do tej kaplicy na tym statku. Czasami przyszły dwie osoby, a czasami tylko jedna. Kiedy, nadszedł sztorm, kapliczka nie mogła pomieścić ludzi i wielu z nich stało poza kapliczką modląc się do Boga. Także taka jest wiara niestety nasza, wiara w Misję i wiara w Twoje słowa. Dopiero, kiedy przychodzi zagrożenie czyli ‘’ …jak trwoga to do Boga’’, wtedy to ludzie zwracają się do Boga o pomoc. To tylko tyle chciałem przekazać.

Enki – Tak Ryszardzie. Wtrącę tylko jedno słowo do słów twoich. Wiara, mówienie wiara, wierzę w Boga, albo w ciebie Enki – są to słowa i tylko słowa. Mogę tylko jeszcze dodać, uważajcie, uważajcie żeby właśnie taki sztorm nie zjawił się w Chicago, bo wszystko ma swoje granice. Czy wtedy będzie trwoga i będziecie wołać do Boga? Więc, jeśli nie utrzymacie Fundacji to do kogo się będziecie zwracać? My możemy opuścić Chicago, możemy, więc  pomyślcie i nie tylko wy w Chicago, ale na całym świecie co to jest naprawdę ‘’wiara’’. Słucham dalej.

Barbara – Drogi Enki – zbliża się amerykański Dzień Niepodległości i znowu nie tylko dzieci, ale i zwierzęta będą truchlały ze strachu kiedy rozpocznie się strzelanina tzw. firewerków – Enki, czy to się kiedyś skończy i czy ludzie zrozumieją, że kiedy niektórzy się bawią, to te bezbronne istoty umierają w kątach ze strachu, niektóre zwierzęta muszą brać leki uspakajające?

Enki – To się skończy, bo my też patrzymy na poczynania ludzkie z przerażeniem. Na tą bezmyślność jaka ciągle jest. Jak można celebrować wystrzałami? Wystrzał równa się z zabijaniem. Czy to jest miłość wobec bliźniego? Słabszy człowiek, czy zwierzę to też jest wasz bliźni. Oczywiście, że to się skończy, bo skończyć się musi. Po to właśnie jest ‘’oczyszczanie’’. Słucham.

Ryszard – Drogi Enki. Kiedy będziemy mieć dostęp do poznania prawdziwej wiedzy o Bogu i istotach duchowych. Dziękuję Alicja.

Enki – Alicjo, chcesz poznać Boga ? Możesz go poznać bardzo szybko otwierając swoje serce. Chcecie poznać ‘’Świat Duchowy‘’ – czy jesteście gotowi na to ? Tak naprawdę czy jesteście gotowi ? Nie wiecie co to jest wiara, poszanowanie bliźniego, a chcecie poznać ‘’Świat Duchowy ‘’ i samego Boga? Trzeba najpierw zacząć od siebie, zadać sobie pytanie – czy potrafię znależć Boga w drugiej osobie, czy potrafię znależć Boga w zwierzęciu, które jest krzywdzone, czy naprawdę wiem na czym polega prawdziwa wiara… Na te pytania dajcie sobie odpowiedź. Oczywiście, że ‘’ Świat Duchowy ‘’ – ta brama będzie otwarta, ale teraz istoty ludzkie na całym świecie są do tego jeszcze nie gotowe. Słucham.

Ryszard – Enki, jak w naturalny sposób leczyć nadprodukcję białych ciałek krwi dążącą do białaczki dla dzieci i dorosłych. Hemoglobina jest w normie. Dziękuję. Barbara.   

Enki – Najlepiej by było znaleźć sie tam, gdzie środowisko nie jest zatrute chemią, ale takich miejsc tam gdzie jest dość duże zaludnienie nie ma. Dlatego to ta choroba na dzień dzisiejszy jest zaliczona do w większości nieuleczalnych. Jak zapobiegać się pytasz?  Łatwiej jest zapobiegać, niż potem leczyć, więc Barbaro, tak profilaktycznie nawet kiedy jest początek choroby – buraki, czerwone buraki z dodatkiem soku z cytryny. Tak sobie wypić codziennie szklankę i do tego jeszcze, i to nie bez przerwy, bo sok z buraków możesz pić dłuższy okres czasu – żelazo, które w kapsułkach jest dostępne i według tego co zalecają medycy spożywać. To jest profilaktyka i na samym początku, kiedy jest wykryta choroba. Kiedy białaczka, czyli rak krwi, jest już mocno zaawansowana, to jest jeszcze jedna metoda i też jest już wprowadzone i przekazane, czyli wymiana szpiku kostnego. Na jakiś czas ratuje życie. Jeszcze trochę i już medycyna będzie przechodziła także tą transformację. Słucham.

Barbara – Systemy polityczne i gospodarcze są zdominowane przez ‘’bożka pieniądza ‘’ – skoro zmiana na Ziemi ma wyjść od ludzi, to w jaki sposób możemy przyczynić się do odwrotu tego trendu na naszej planecie ?

Enki – Póki co, to jeszcze nie jesteśmy w stanie ingerować w potęgę tego „boga”, tej mamony, ale to będzie także upadać, chociaż pieniądz, czy forma zapłaty musi jeszcze być, bo do tego jesteście przyzwyczajeni. Stopniowo, stopniowo będzie to zmieniane tak jak i rządzący Światem też będą musieli ustąpić miejsca innym, którzy zaczną mądrze rządzić. Jeśli już jesteśmy przy „bogu Ziemi”, bo tego prawdziwego Boga zepchnęliście gdzieś tam za piecyk, a chołubicie temu ziemskiemu bogu, który nazywa się ‘’mamona ‘’ i tak ogromną wagę przykładacie do tego boga i wielbicie, że nie potraficie utrzymać jednej Fundacji, która ma na celu ‘’ Ratowanie Ziemi’’. Słucham dalej.

Ryszard – Witam cię drogi Enki. Czy ‘’Arkę Przymierza‘’ skonstruowała cywilizacja  Plejadian, czy cywilizacja z Syriusza? Wiesława.

Enki –  Jeśli już, to Plejadianie od dawien dawna mieli tylko dobre chęci w pomaganiu, ale słownie. Nie angażowali się w takie rzeczy jak fizyczne pomaganie na Ziemi. Owszem, doradzali kiedyś i doradzają teraz. Macie takie dobre powiedzenie, że ‘’…dobrymi radami piekło jest wybrukowane…’’ To nie moje słowa, to są wasze słowa. Pytasz się kto skonstruował ‘’Arkę Przymierza‘’ czyli dał instrukcję – to byli konstruktorzy z Oriona. Słucham.

Barbara – Drogi Enki. Jesteśmy w trakcie przesilenia letniego. Jak powinno się najlepiej korzystać z takich energii dla swojego dobra i dobra całej Ziemi?

Enki –  Jak? Tutaj mógłbym powiedzieć – użyj wiary, ale że z wiarą jest słabiutko, to powiem tak .. otwórz się, otwórz się na tą energię, która jest przekazywana z kosmosu. Bez strachu, bo ten wasz internet, aż pęka w szwach od tych fałszywych informacji, które połykacie, wręcz połykacie biorąc je za słuszne, prawdziwe, chociaż Słońce jest w tej chwili bardzo mocne i bardzo mocno odziałowywuje, nie tylko na Ziemię, to mimo wszystko działa z korzyścią na człowieka. Więc, z umiarem, z umiarem można się wystawić na Słońce. Umiar, znaczy pół godziny dziennie powinno się pobrać tą energię ze Słońca i wtedy to jest z korzyścią dla człowieka, a to że Słońce wysyła swoje promienie na Ziemię, to nie wszędzie działa to jak powinno. Zmagają się katastrofy i inne katastroficzne rzeczy, a czyż Ja nie mówiłem, że ‘’Matka Ziemia’’ współdziała z kosmosem, ze Słońcem i że to jest forma ‘’ Oczyszczania ‘’ – mówiłem, tylko bardzo proszę zacznijcie uważnie czytać Moje sesje. Słucham.

Ryszard –  Drogi Enki. Jak bardzo szkodliwy jest dla ludzi chlor w wodzie oraz fluor. Ludwina.

Enki –  Jak bardzo? Ano bardzo chlor jest szkodliwy i dlatego to też zalecam wam pić tą żywą wodę. Wszyscy, którzy zaufaliście i pijecie żywą wodę, może nie w stu procentach, ale w dużym procencie odzyskujecie zdrowie. Chlorowanie takiej wody, oczyszczanie tej wody to jest chemia, a chemia jest wszechobecna, dlatego to musicie się ratować, ratować tym co jest wam podsyłane od nas, więc jeszcze raz zalecam picie tej żywej wody. Tą inną można używać, ale po przegotowaniu, a nie surową. Słucham.

Barbara – Enki. Wiele przekazów zaleca wyprowadzenie się z dużych miast i osiedlenie się wśród natury. Jest mówione, że w dużych miastach nie możliwy jest nasz rozwój duchowy, ale też wyprowadzenie się dalej zmusza nas do zarabiania na życie w mieście – czy zatem dalej mamy tu żyć i czynić duchowe wysiłki mimo wszystko?

Enki – Żyć trzeba tam, gdzie was los rzucił, przynajmniej narazie, bo przy tym chaosie jaki teraz jest, i walce, bo to już się zaczęła walka o przetrwanie, trzeba być tam gdzie jest chleb, a na dzień dzisiejszy – będę wracał do tego z uporem – zacznijcie, zacznijcie uruchamiać wiarę, taką prawdziwą wiarę o jakiej mówił Jezus. Życie na wsi jak najbardziej jest zalecane, bo ‘’Matka Ziemia’’ może was utrzymać, lecz na dzień dzisiejszy zapoczątkować życie na wsi jest bardzo trudno, chyba że masz ogromny zasób mamony, czyli w sakiewce masz tego ‘’boga ziemskiego” i wtedy możesz uciekać z miasta. W mieście można także rozwijać się duchowo i uwierzyć w Boga. Nie trzeba wyjeżdżać na wieś. Słucham.

Ryszard – Jakie ma znaczenie, czy też miało znaczenie spotkanie Papieża Franciszka z przedstawicielami religii muzułmańskiej i żydowskiej i zasadzenie wspólnie drzewa w ogrodzie watykańskim w dzień 10 Czerwca, w dniu ‘’Zesłania Ducha Świętego’’. Dziękuję. Alicja.

Enki –  Alicjo, wiecie kim jest ‘’Duch Święty’’. Franciszek też wie, kto mu pomógł, że zasiadł na ‘’Tronie Papieskim’’, czyli ‘’Duch Święty’’. Franciszek ma na celu zjednoczenie religii. Niekoniecznie ma to być religia katolicka, ale niech to będzie religia chrześcijańska – chrześcijańska dla wszystkich religii. Ma to być religia chrześcijańska, taka jaką naukę głosił Jezus, bo chrześcijanin i katolik, czy inne wyznanie, różnią się od siebie, a prawdziwy chrześcijanin widzi drugiego człowieka, a wszystkie religie co robią – nie widzą drugiego człowieka. Dlatego celem Franciszka było zjednoczenie tych religii i skierowanie pod jedną nazwę – Chrześcijańską. Póki co, czy to mu się uda ? My będziemy pomagać Franciszkowi. Póki co, nie podoba się to ‘’Kardynałom’’, ale katolickim. Nie będę bardzo rozwijał tego tematu, bo może to się nie spodobać tym, którzy są wiernymi katolikami. Słucham dalej.

Barbara –  Drogi Enki. Czy długo będzie trwało jeszcze wykorzystywanie pracowników przez pracodawców, gdzie na duże pensje wielu tak zwanych zarządców, musi pracować mnóstwo ludzi za marne grosze?

Enki – Czyli niewolnictwo, czy to masz na myśli Barbaro ?

Barbara – Na to wygląda, tak.

Enki –  Tak, jeszcze trochę to potrwa. Nie mówię, że to się skończy w 2016 roku, ale w tym czasie już będzie odczuwalna poprawa i tutaj mogę cofnąć się do słów – gdzie są prawdziwi chrześcijanie, którzy pomagają sobie wzajemnie? Tak, ten wyzysk jeszcze człowieka przez człowieka jeszcze trochę potrwa, ale za wszystko się bierzemy wraz z ‘’Matką Ziemią’’. Słucham.

Ryszard – Drogi Enki – mój Panie chciałem Tobie podziękować jak również Twojemu Synowi – Mardukowi, ale przede wszystkim Panu Bogu, jak również Panu Enli, jak i Pani Ninhursag za codzienną opiekę jak i pomoc. Wiem, iż nie zasłużyłem na to wszystko, ale dziękuje z całego serca i z wielką pokorą dziękuję. Bohdan.

Enki –  Witaj Bohdanie. Cóż mogę powiedzieć. Akt skruchy usłyszałem. Bohdanie na to co usłyszałem to powinienem ciebie zawezwać na sesję osobistą, ale w takich warunkach to raczej trudne. Mogę tylko powiedzieć, że pomagasz Fundacji, szczerze pomagasz, a My, Ja – będę pomagał tobie tak jak prawdziwy chrześcijanin dla drugiego chrześcijanina. Nigdy nie mów więcej – nie jestem godzien, albo nie zasłużyłem. Zasłużyłeś, naprawdę zasłużyłeś. Słucham.

Barbara –  Enki. Czy nasza prośba, modlitwa jest tak samo odbierana, kiedy przywołujemy swojego opiekuna duchowego jak i samego Boga? Czy najważniejszy w tym momencie jest ładunek energetyczny naszego serca i intencja. Czy imienne przywołanie opiekuna duchowego wzmacnia tę prośbę i czy kiedy już poprosimy to musimy uwierzyć w jej spełnienie na sto procent.

Enki – Tak, to ta wiara czyni cuda, tak jak to mówił Jezus. Dobrze jest zwracać się do Boga poprzez pośrednika, czyli tak zwanego opiekuna. Tutaj też cofnę się do wiary. Jeśli ty w modlitwie zwracasz się do Boga, czy też do swojego opiekuna, niech to będzie z wiarą, czyli zacznjcie się uczyć wiary. Nieraz sytucja może być trudna, ale jeśli z wiarą poprosisz Boga w swojej sprawie i nie zwątpisz, to otrzymasz pomoc i twoja prośba będzie wysłuchana i zrealizowana – ale w pierwszej kolejności niech ta wiara będzie szczera. Słucham dalej.

Ryszard – Drogi Enki. Szkoda, iż nasi rządzący nie biorą chociaż trochę przykładu z Papieża Franciszka, bo wszystkim nam było by łatwiej, a tak niewiele trzeba by było zrobić z ich strony. Bohdan.

Enki – Prawda tylko, że w tej chwili Franciszek zaczyna być solą w oku dla tych rządzących, dla ugrupowań religijnych, czyli przywódców, tylko że przy tej okazji jaką mam dzisiaj, a jestem czytany, więc mówię – kto się odważy podnieść rękę na Franciszka, gorzko będzie tego żałował. To nie jest straszenie Ducha, ale to, że Franciszek jest naszym posłańcem – Ducha Świętego i dlatego to co przekazuje Franciszek nie podoba się zarówno rządzącym jak i przywódcom religijnym. Słucham.

Barbara – Pytanie kolejne. Czy tak zwany ‘’Anioł Stróż’’ jest to oddelegowana przez was istota duchowa, albo ‘’byt’’ i przypisana każdemu człowiekowi do prowadzenia go w ziemskim życiu, aby każdy mógł wypełnić swój plan przyjęty przed urodzeniem. Czy jest to ktoś nam bliski z poprzedniego wcielenia?

Enki –  Nigdy ‘’byt’’, który ma jeszcze do zejścia czas, nie może być opiekunem i wy też jesteście bytami tylko odzianymi w materię, więc nie może być opiekunem istoty ludzkiej. Takim ‘’ Aniołem Stróżem’’ – opiekunem, może być taka istota duchowa, która wypełniła wszystkie swoje wędrówki ziemskie, dawno zakończone i przeniosła się o jeden szczebel wyżej w tej ‘’drabinie niebiańskiej’’. Jeśli ktoś przeczytał inaczej, bo ma wolny wybór myślenia, to Ja przekazuję to tak jak właściwie to wygląda.

Ryszard –    Witaj Duchu Świety, witaj Marduku, witam cały Świat Duchowy. Dziękuję za Waszą pracę i nauki. Michał.

Jak zwykle mam dwa pytania i proszę o odpowiedź za którą z góry dziękuję. Jak wpływa czas na nas, na przykład proste czynności takie jak sprzątanie, którego będąc młodym nie lubiłem, a teraz nawet sprawia mi przyjemność. Czy moi synowie również tego doświadczą?

Enki – Czy doświadczą? Tak, bo młodych ludzi można kształtować. Wiadomo, że kiedy glina jeszcze nie jest utwardzona, to łatwo ją można urabiać, ulepić. Kiedy glina jest stwardniała, to cieżko jest ją uformować i trzeba by było dużo trudu włożyć, aby ją zmiękczyć. Dlatego to też Świat Duchowy ogromną nadzieję widzi w młodych ludziach. Słucham.

Ryszard – Drugie pytanie od Michała. Nastepne pytanie miałem zamiar ci zadać na sesji osobistej, ale czasy są niepewne, a ciekawość duża, więc pytam dzisiaj. Czy nauka zwana ‘’ kabałą’’ powróci? Dlaczego powinno się ją studiować po czterdziestym roku życia? Jaki jest powód, że tak hermetyczne środowisko jakim jest środowisko żydowskie nagle sobie o niej przypomniało i z nami się nią dzieli?

Enki –  Dlaczego akurat po czterdziestym roku życia? Tego nie rozumiem, jak wiele rzeczy które ludzie wyczyniają, nie rozumiem. Czy to się zmieni? Michale daję ci gwarancję, że to się zmieni. Gwarancję ci daję. A teraz, skoro już jesteśmy przy tym kraju bliskim Egiptowi, to rzeczywiście, na krótką chwilę udostępnię miejsca Strażnikowi z Egiptu.

Strażnik Płaskowyżu – Ja, Strażnik Płaskowyżu cały czas jestem tu na tej Sali i się przysłuchuję. Zaskoczony też jestem, że pytania są dziwne i nikt nie zadał pytania co z pracami na Płaskowyżu, co z grobowcem. Dziwne to jest, bardzo dziwne, a przecież w tym grobowcu do którego zmierzaliście jest tam nadzieja, tam jest wyzwolenie i prawda. Chcę tylko tyle jeszcze powiedzieć, a czas mam ograniczony, że te wszystkie rozruchy, które były i jeszcze są w Egipcie, są za naszą przyczyną, ale po to, żeby zmniejszyć tą nienawiść tych ludzi i co niektórych przymusić do myślenia. Otóż, niebawem zapadnie decyzja – oznajmiam, zapadnie decyzja zezwolenia na penetrację grobowców, tam gdzie było zaczęte. Słowa te wypowiadam po raz pierwszy po długim okresie czasu. Jeszcze raz zaznaczam, że tam powinni wejść ci co rozpoczęli, czyli – wy. Pomyślcie o tym, pomyślcie o tym… To chciałem powiedzieć. Już muszę oddać głos Enki.

Enki – Tak, pozwoliłem na to słowo. Nie sądziłem, że Syriusz to powie dlatego Ja – Enki słucham dalej.

Barbara – Dziękujemy za tą wypowiedź Strażnikowi płaskowyżu. Uzbroiliśmy się w cierpliwość i poprostu czekamy, ponieważ obserwujemy sytuację w Egipcie i co się musi wydarzyć, żeby ‘’Misja’’ mogła powrócić na teren Płaskowyżu. Czy obecne władze, to są już te przy których będzie można działać, czy dalej mamy jeszcze czekać?

Enki – Z tego co Ja wiem, zarówno władze, jak i ta cała Rada są już zmęczeni tą sytuacją. Oni dobrze wiedzą, że w grobowcach znajduje się coś bardzo, bardzo ważnego i także przypomną sobie o takiej Fundacji, która tak mocno nalegała, która im się naprzykrzała – czy wiecie co to za Fundacja? – wiecie, więc cierpliwości jeszcze, a sam jestem rad tego co usłyszałem. Słucham.

Barbara – Czy poprostu wydarzenia rozgrywające się na tamtym terenie zmuszą ludzi do myślenia?

Enki –  Właśnie do tego zmuszą i głód Barbaro, bo ludzie głodują, a jeśli ludzie są głodni i głoduje cała rodzina, to zdolni są do wszystkiego, a wielu jest takich, którzy sobie przypomną właśnie takich, którzy chcieli pomóc. To jest ten klucz, który pomoże ruszyć dalej. Słucham.

Ryszard – Dziekuję kochanemu Bogu Ojcu za następny dzień, za to życie i dziękuję za te wspaniałe mozliwości współpracy. Pozostało mi 57 dni w Chicago. Nie martwię się czy tu, czy tam będę żył, bo mam was moi drodzy w moim życiu. Misja żyje w moim sercu, a ja żyję Misją na zawsze. Pojadę i zrobię wszystko co potrafię. Wasz Artur.

Enki – A  Ja już myślałem Arturze, że wyjeżdżasz na Marsa, albo na Księżyc, ale skoro pozostajesz na Ziemi, bo to jest jeden dom i wszędzie można mieć zarówno Boga i Mnie w sercu. Czy to tu będziesz, czy gdzie indziej będziesz, to nie ma już głębszego znaczenia. Kontakt też możemy mieć telepatyczny ze sobą i tylko bądź na Ziemi i nie wyemigruj na inną planetę. Słucham.

Barbara – Teraz będę miała kilka pytań od rodziny z Kansas City. Drogi Opiekunie Ziemi – Enki. Dziękuję Ci za opiekę i dziękuję za bransoletę, którą otrzymałem od ciebie. Dziękuję za opiekę nad nami – moją żoną, moimi zwierzętami i nade mną. Dużo czytam i czekam na nowe sesje od Ciebie i pani Łobos. Powiem krótko – bardzo Cię kochamy nasz Panie. Moje pytanie jest ? Dlaczego mając tak rozwiniętą cywilizację na ‘’Aszun’’ i ‘’Syriuszu’’ jest tak wielki problem ukazać się tu na Ziemi aby uciąć wszelkie spekulacje. Ludzie by się przekonali i uwierzyli, że jesteście i pomagacie tej planecie ‘’ Matce Ziemi’’. Wiesław.

Enki – No cóż, skoro już tak będziemy rozmawiać, to słuchaj – ukazać się mają ludziom? Czy sądzisz, że do tego nie dochodziło, że nie próbowali? Czy ludzka świadomość jest na tyle rozwinięta, że te istoty będą przyjęte gościnnie, czy nawet nie zdążą dolecieć do Ziemi, kiedy zostaną unicestwieni. Jest bardzo ważna sprawa nad którą ‘’My’’ nawet jako istoty duchowe nie mamy wglądu, a jest nim ‘’wolna wola’’. Dopóki istoty ludzkie nie zaczną pracować nad ‘’wolną wolą’’ to my nie jesteśmy w stanie póki co zmienić. Dopóki nie zaczną ludzie używać rozumu, prawdziwie używać rozumu, widzieć drugiego człowieka, to jak myślisz, ludzie przyjmą z otwartymi ramionami tych, którzy przybędą? Oni już tu są. Wcielili się w istoty ludzkie i niczym nie są do odróżnienia. Są, ale też nie mogą jeszcze ingerować, bo ten ‘’Czas’’ musi się wypełnić. Czas dany przez Boga, taka jest prawda. Słucham.

Barbara –  Teraz będzie pytanie od żony. Witaj kochany Enki –Królu tego Świata i Panie. Nie gniewaj się, że tak sobie pozwoliłam do ciebie zwrócić, bo bardzo cię kocham i szanuję. Mam do ciebie parę pytań…chodzi tu o mojego męża, który idzie 1 Lipca o godzinie 10 rano na operację na raka pęchęrza. Bardzo się tym martwię. Enki proszę o pomoc aby nie było żadnych przerzutów i aby szczęśliwie z tego wyszedł.

Enki – Słuchaj, słuchaj Mnie uważnie. Nie mogę być wszędzie, ale mogę być wtedy kiedy jestem zawezwany. Jest to rzeczywiście dosyć poważna operacja, ale nie aż tak poważna, żeby miała się nie udać, więc umówmy się tak. W dzień operacji, kiedy mąż ma mieć operację, poprosisz mnie osobiście o pomoc, o przybycie. Ja osobiście nie jestem medykiem, a to co robiłem to była inżynieria genetyczna, ale sprowadzę medyka, który poprowadzi ręcę tego, który będzie operował i operacja się powiedzie. To mogę obiecać. I jeszcze jedno – wiara, i jeszcze raz wiara, to co powiedział Jezus. To wiara czyni cuda, to wiara uzdrawia, dlatego też tego się trzymaj. Słucham.

Barbara – I jeszcze jedno pytanie. Kochany Enki, chodzi tutaj też o mojego syna. Proszę pokieruj nami i nim, aby wybrać właściwą drogę. On mieszka w innym kraju, a ja z mężem w Kansas City. Poprostu nie wiemy co mamy robić dalej, czy wracać do niego, czy on będzie z nami tutaj. Dziękuję z całego serca za odpowiedź. Proszę o odpowiedź.

Enki –Tak jak to już mówiłem, wszędzie to jest Ziemia. Jeśli ludzie nie zadbają o to i będą tak dalej postępować jak postępują – niszcząc Ziemię, wszędzie będzie żle, ale skoro twoja wiara i twego męża jest tak bardzo silna, to tą energię przekazujesz twojemu synowi, to nie martw się. Nie wysyłaj mu tej energii smutku, trwogi, strachu. Każdego dnia powiedz, że jest wszystko dobrze. Taką właśnie energię masz przekazywać i czy wy będziecie jedno od drugiego mieszkać tak daleko to nie ma już znaczenia, bo duchowo będziecie ze sobą zespoleni. Twoim zadaniem jest, żebyś podtrzymywała swoją rodzinę duchowo i energetycznie dobrą, silną energią. Słucham dalej.

Barbara – Kolejne pytanie. Czy wyrastające tak zwane zęby mądrości powinny być operacyjnie usuwane?

Enki –  Tak to nazwaliście, że to są zęby mądrości. Ja bym to nazwał produkt uboczny. Produkt, który przez te wszystkie lata się zdeformował i niekoniecznie trzeba usuwać operacyjnie, bo są to bardzo słabe zęby, które w obecnym czasie mogą same wypaść, albo w normalny sposób można je usunąć. Operacyjnie wtedy, kiedy dojdzie już do zniszczenia zęba, a zostanie sam korzeń, więc nie można dopuścić do tego żeby został sam korzeń. Zęby te nie odgrywają większej roli w waszym życiu. Słucham.

Barbara – Enki. Tak naprawdę to już wszystkie pytania jakie mieliśmy dzisiaj i chcieliśmy tobie podziękować za wszystkie pytania. Lucynie za pracę jaką wykonuje. Mam nadzieję, że będziemy istnieć dalej, że będziemy dalej korzystać z naszych spotkań i prowadzić naszą ‘’Misję’’. Pomimo wszystko wierzę, być może potrzebna była ta rozmowa dzisiaj. Czasami tak trzeba, aby rozmówić się, bo po to się spotykamy i musimy rozmawiać o naszych wspólnych sprawach, a nie gdzieś na uboczu.

Enki – Nie dopuszczę do tego, żeby ta jedyna ‘’Misja’’ jaka ostała się w Chicago – bo były też inne grupy, które zapewniały o swojej wierności, miłości, posłuszeństwie – nie ma, ich nie ma, a zostaliście wy. Więc, jako ta perła ‘’ Misyjna’’ pokażcie, pokażcie tym, którzy odeszli, czy też tamtym dwóm Fundacjom, że nie dopuścicie do tego żeby z braku mamony Fundacja została zamknięta. O to was proszę. Ja – Enki. Nie ma już więcej pytań, więc dzisiaj za to miłe spotkanie i za wysłuchanie mnie jak również za wysłuchanie Strażnika Płaskowyżu w Egipcie dziękuję.

Barbara –  Dziękujemy, dziękujemy również Strażnikowi Płaskowyżu, Mardukowi i Tobie nasz Enki.

(brawa z Sali)

185 sesja z Enki

 

 

Sesja Barbary i Ryszarda z Lucyną Łobos Brown z dnia 9 czerwca  2014r.

Na zadane pytania odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI za pośrednictwem Lucyny Łobos

Enki – Witajcie w ten cieplutki dzień czerwca w Polsce. Ja Enki witam serdecznie, a także chcę słowo napomnieć, bo religia dzisiaj ‘’święto’’ obchodzi – sprowadzenie ‘’Ducha Świętego’’. Sam przybyłem wiele tysięcy lat temu i nikt mnie nie sprowadzał. To religia wykluczyła mnie i dopiero teraz, kiedy Franciszek zaczyna mówić głośno o Duchu Świętym powracam do łask, tylko że ten ‘’Duch Święty’’ posiada imię i jest osobowością, taką duchową teraz, a nie mitem, czy też czymś nierealnym. Jestem realny, ale nic, może później jeszcze powiem na ten temat tego Ducha Świętego, którego to dzisiaj celebrują. Teraz Ja – Enki witam was – ciebie Barbaro i ciebie Ryszardzie. Prosiliście o spotkanie, bo czas najwyższy żeby coś tam uzupełnić w tym internecie. Samuel i tak mnie nie dogoni, jeśli chodzi o chanellingi, a my musimy ludziom dawać coraz to więcej informacji, już takich mocnych informacji. Zatem słucham was.

Ryszard – Dziękujemy tobie Enki, że możemy ciebie słyszeć i że będziesz mógł odpowiadać na nasze pytania. Bardzo dawno temu rozmawialiśmy i minęło dużo czasu od naszego ostatniego prywatnego channellingu. O jakie informacje, mocne informacje jak wspomniałeś chodzi ?

Enki – Ogólnie Ryszardzie, ogólnie. O sytuacji jaka już jest na Ziemi, o tym, że Matka Natura coraz to mocniej zaczyna dawać o sobie znać, o sytuacji politycznej… Ja będę na wszystko odpowiadał. Słucham.

Barbara – Ja witam serdecznie Enki i bardzo dziękujemy, że możemy rozmawiać z tobą i przekazywać te słowa, aby coraz więcej ludzi zaczęło kojarzyć te fakty i rozumieć kim naprawdę jesteś, bo przecież Duchami Świetymi jest przecież i Bóg, i Jezus, tylko właśnie ciebie pozbawiono osobowości. Jest naszym przywilejem, że możemy przekazywać twoje słowa, że możemy być w kontakcie z tobą, rozmawiać i mamy wielką wdzięczność, że zechciałeś odpowiedzieć dzisiaj na nasze pytania. Ja, jak wiesz przez cały czas studiuję prawa życia i staram się jak najlepiej wprowadzać je w życie i tak ostatnio zastanawiałam się jaka jest różnica pomiędzy działaniem opartym na działaniu „z rozsądku”, a  działaniem „z lęku”. W obu przypadkach dużą rolę odgrywa umysł i niełatwo to czasami rozgraniczyć, gdzie jest ta granica między lękiem, a rozsądkiem?

Enki – Spróbuję to wytłumaczyć. Tak naprawdę lęk, strach, to jest to samo. Za naszych czasów, kiedy byliśmy na Ziemi, nie było czegoś takiego jak strach. Lęk, czy strach najczęściej wiąże się z umieraniem. Ludzie panicznie boją się umierać, bo z jednej strony religia mówiła, uczyła, że jest życie po śmierci, a później dołączyli do tego karę. Kiedy, ludzie mieli już dobrze zakodowaną w umysłach karę, to Boga uczyniono okrutnym Bogiem. Za dobre uczynki wynagradza, a za złe karze, kara jest jedna – piekło. Tak właśnie religia i kapłani nauczyli ludzi i to Barbaro się ciągnie, ciągnie się przez te wszystkie lata, bo kiedy Jezus był na Ziemi, to wyraźnie mówił – ufajcie Bogu, wierzcie w Boga. Tutaj już nie będę się cofał więcej lat do tyłu, lecz zatrzymam się na tych 2000 lat, kiedy to zostały na Ziemi nauki Jezusa, które mieli wprowadzić w życie i nimi się kierować. Jak do tej pory z tych nauk, które zostały przeinaczone przez religię nic nie zostało. Został natomiast strach, dalej ten strach i ten strach jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Napewno ludzie Barbaro zanim zrozumieją, że umieranie to nic innego jak pozbycie się obecnej powłoki, a poźniej możesz sobie wybrać jaką będziesz chciała powłokę, lepszą, przede wszystkim lepszą. Ten lęk, który jest w ludziach, który jest przekazywany, on jest i towarzyszy ludziom, nawet tym którzy wierzą w Boga – mówią, że wierzą – którzy wierzą we mnie. I wystarczy małe potknięcie, nawet w zdrowiu i już ten czar miłości pryska. Zostaje natomiast strach, który jest prawie w każdym człowieku. Myślą – umrę i co dalej, a może tam nic nie ma po drugiej stronie, a może to jest tylko wymysł, chora wyobraźnia niektórych głów i strach narasta, coraz to większy narasta. Dlatego Barbaro jest to temat bardzo złożony i można by dyskutować na ten temat cały dzień. W tej chwili, kiedy jest ta faza ‘’oczyszczania’’ na Ziemi, kiedy Matka Natura mocno daje się ludziom we znaki, nie da się tego procesu zatrzymać i tutaj jest kwestia taka……czy ty naprawdę wierzysz w Boga? Jeśli naprawdę wierzysz w Boga, to nie masz się czego obawiać i wyeliminujesz ten strach, bo nawet gdyby doszło do utraty swego życia, to w pierwszej kolejności możesz zpowrotem znaleźć się na Ziemi, bo był za życia nie strach, lecz ta silna wiara. Słucham.

Barbara –  Właśnie to mnie interesuje, jak do takiego rozumienia ma się rozsądek i podam konkretny przykład nad czym ostatnio rozmawialiśmy  Ryszardem. Otóż, oczywiście, że wierzymy w Boga, wierzymy w Twoją opiekę i odczuwamy ją nieustająco, generalnie jesteśmy bardzo zdrowymi ludźmi i nie pamietam kiedy korzystalismy  z pomocy lekarskiej… Natomiast zaczęłam się zastanawiać – być może na skutek właśnie okoliczności bywania w różnych miejscach szpitalnych z bliskimi mi osobami – zastanawiam się nad tym, że to powszechne ubezpieczenie, zwane Obama Care, gdzie można sobie wybrać właściwą opiekę medyczną ma duży sens …

Enki – Tutaj chodzi też o to, że żyjesz, czy ty, czy inni którzy ufają i rozumieją, że to co się ma na sobie, to jest to tymczasowa powłoka i kiedyś trzeba ją będzie opuścić, zanim dojdzie do długowieczności, bo też jest taka wersja, jest to szykowane dla ludzi, a póki co to macie jeszcze ten krótki dystans życia na Ziemi i tą powłokę taką, a nie inną -ułomną. Pytasz o ubezpieczenie? Słuchaj Barbaro i ci co będą czytać.. Na wypadek choroby, czy też innych tam przypadłości oczywiście że trzeba się ubezpieczyć, chociażby na ten czas kiedy żyjesz. Nie gromadzić takiego specjalnego ubezpieczenia i gromadzić dużych finansów, co by później rodzina mogła się bić o to, bo tak niestety robicie. Chodzi też o to, żeby państwo na całym świecie, jeśli jest to ubezpieczenie na życie, na zdrowie, musi cię leczyć. Jeśli tego nie posiadasz, też cię będą leczyć, tylko za to będziesz musiała płacić. Państwo takie czy inne nie rozumie i jeszcze trochę nie będą rozumieć co znaczy pomagać bliźniemu. Dlatego trzeba się zabezpieczyć i tym zabezpieczeniem niech będzie, chociażby jako takie ubezpieczenie. Słucham.

Barbara – Bardzo dziękuję. Kolejne moje pytanie jest takie – Wiemy, że prawo przyciagania działa w naszym życiu nieuchronnie bez względu na to, czy ktoś w nie wierzy, czy nie. Natomiast jak to jest, kiedy człowiek jest świadomy tego, że popełniał w życiu błędy rozmaite mniejsze, większe, a mimo wszystko za to, jak gdyby nie spotyka go  tzw. kara, nie wydarza się żadna katastrofa… To tak sobie myślę, czy u was, czyli w Świecie Duchowym jest tak, że wy również obdarzacie ludzi, można powiedzieć takim kredytem zaufania, że wy z góry wiecie, że człowiek zrozumie ten swoje błędy i już nie będzie w przyszłości tego robił?

Enki – Barbaro, jeśli chodzi o czas dzisiejszy, to oczywiście część ludzi zrozumie, ale znaczna część nie zrozumie i będą dalej popełniać błąd za błędem.  Tak, w naszym Świecie Duchowym, kiedy patrzymy na was ludzi, przyglądamy się waszemu postępowaniu, to jest tak – jeśli twoja świadomość Barbaro zaczyna funkcjonować i te błędy, które popełniałaś wcześniej zaczynasz żałować za to co zrobiłaś wcześniej i przede wszystkim robisz sobie taki rachunek sumienia, że nie będę czynić zła, nie będę krzywdzić, to tamto co zostało popełnione, czy to tobie, czy innym zostaje wymazywane i zaczynasz mieć czystą kartkę papieru, tak jakbyś na nowo rozpoczynała swoje życie. Natomiast jeśli popełniasz błędy, krzywdzisz drugiego i potem  okazujesz skruchę powiedzmy przed kapłanem, kapłan tobie grzechy wybacza, kończy się tak zwany kontakt z kapłanem i ponownie robisz to samo, albo jeszcze gorzej, bo w twojej świadomości masz coś takiego – przecież wystarczy, że pójdę się wyspowiadać i już będę czysta. Koło się nie zamyka, a takich ludzi jest mnóstwo, więc powtarzam raz jeszcze skrucha i żałowanie za popełnione czyny, szczere takie wyznanie, wymazuje twoją przeszłość i wtedy zaczynasz żyć na nowo, tak jakbyś uśmierciła ten stosunek do życia jaki był, który jeszcze jest i życie rozpoczniesz na nowo. Tak to wygląda w naszym świecie Barbaro. Wybaczamy tym, którzy chcą zmiany w swoim życiu, że chcą się zmienić, ale nie wybaczamy tym, którzy próbują nas oszukać. Słucham.

Barbara – Mam kolejne pytanie dotyczące takich potencjałów w nas „dobra” i „zła”. Faktem jest, że każdy człowiek próbuje budować swój wizerunek taki jak najlepszy samego siebie, żeby na swój temat dobrze myśleć i próbuje się odcinać od wszystkiego co jest w nas takie mroczne, ciemne, a to jednak jest, bo każdy człowiek może w życiu bardzo różne rzeczy popełnić i być raz bardzo dobrym, a kiedy indziej bardzo złym człowiekiem. I chodzi mi o to, w jaki sposób traktować obecność tej mrocznej strony w nas. Czy powinniśmy koncentrować  się, wyostrzać uwagę na te aspekty dobre w nas i świadomie rozświetlać pojawienie się każdego takiego sygnału mrocznego? I czy to jest właściwym podejściem zrozumienia nas, samych siebie?

Enki – Tak, właściwie sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie. Ależ oczywiście, że te symptomy, które się pojawiają dobra trzeba je pielęgnować, rozniecać. Natomiast to co jest takie szare, brudne, starać się usuwać. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że człowiek zaczyna myśleć, zaczyna używać swojej świadomości. Nie mówię wszyscy, bo duża większość ludzi tak naprawdę nic nie myśli, myśli jedynie o przetrwaniu. Ja już kiedyś mówiłem, że te dzisiejsze wasze czasy niczym się nie różnią od tych czasów jakie myśmy zastali, kiedy tutaj się wylądowało, czyli czasy jaskiniowców, gdzie też była walka o przetrwanie. Wtedy było to wszystko prymitywne, a teraz ludzie mają inne zabawki i też walczą, walczą o przetrwanie i tak naprawdę większość widzi tylko siebie, nie widząc drugiego człowieka. Nawet gdyby ten drugi człowiek byłby naprzeciwko, na wyciągnięcie ręki, to nie tego człowieka się już nie widzi. Nad tym będziemy właśnie pracować żeby według słów Jezusa ‘’….mają oczy a niewidzą, mają uszy a niesłyszą…’. Przeczyścić uszy i przeczyścić oczy, wtedy dopiero można mówić, że na Ziemi zacznie się dziać inaczej. Dopóki jednak na Ziemi będzie ta walka o przetrwanie, to trudno będzie mówić o lepszych czasach, o zmianie świadomości i osobowości danego człowieka, każdego człowieka. Oczywiście, że cieszymy się, bardzo się cieszymy nawet z tej garstki, którą udało się nam opanować, którzy zaczynają myśleć, bo do takiego prawdziwego rozumowania to jeszcze jest dosyć długa droga. Dlatego nie wiem, czy to jest miłe co powiem, ale lepsza jest jakość niż ilość, bo przy dobrej jakości będzie się zwiększać ilość i ta ilość będzie później dobra. Dlatego póki co, to nie mamy tej możliwości ingerowania bezpośrednio w wasze umysły, bo jest to zakazane i możemy się tylko przyglądać i cieszyć się z tej małej grupki, która jest rozsiana na Ziemi i z tej grupy jesteśmy dumni. Słucham.

Barbara – Zauważamy coś takiego, owszem, że nie ingerujecie w nasze umysły, ale nawet po każdym channelingu, który się odbywa zawsze bardzo jest odczuwalne wasze prowadzenie nawet w kwestiach, które poruszamy na channelingach.

Enki – Barbaro, to że podczas channelingu dajemy wam, podsuwamy wam informację, to nie znaczy że ingerujemy. Dobry psycholog naprowadza i mówi, a dalej pomyśl. Dlatego to tylko nieliczna grupa zaczyna myśleć i rozumieć, a podczas channelingów Ja dalej będę podsuwał informacje, naprowadzał na tą prawidłową drogę, a ile osób z tego skorzysta, to już jest decyzja każdej jednej osoby, która to będzie czytać, studiować, rozumiesz Barbaro.

Barbara – Tak, dokładnie tak jak zapytałam o różnicę między zdrowym rozsądkiem, a lękiem, to rozumiem że dojrzała świadomość to jest właśnie taki zdrowy rozsądek połączony ze świadomością duchową, świadomością mądrości serca naszego. Nie umiem inaczej tego nazwać.

Enki – Trzeba słuchać głosu serca, bo ono podpowiada. Nawet złoczyńcy też podpowiada, ale nie, bo do tego się włącza logiczne rozumowanie u ludzi i postępują wbrew głosowi serca, dlatego tak jest jak jest na Ziemi Barbaro. Słucham.

Barbara – Generalnie jak obserwujemy ludzi, to jest bardzo dużo ludzi dobrych, chętnych do pomagania, ale zauważamy coś takiego, że tacy ludzie też bardzo tracą energię dla innych którym się pomaga, bo to są takie studnie bez dna. Chciałoby się tak naprowadzić takich potrzebujących pomocy na taką drogę żeby człowiek stanął na własnych nogach, ale czasami ogarnia bezradność, bo ktoś oczekuje pomocy według swojego rozumienia i nie czyni wysiłków, żeby pomóc sobie samemu. Oczekuje tylko takich potrzeb fizycznych, a tak się nie da bez końca.

Enki – Tak Barbaro to jest właśnie tak, z jednej strony mówienie kocham cię Enki, kocham Boga, ale kiedy przyjdzie taki moment potknięcia włącza się strach i wtedy w tym strachu taki ktoś chwyta się kurczowo tych, którzy są z boku, na zasadzie musicie mi pomagać, bo ja się boję. Więc pytam się gdzie twoja wiara, gdzie? Jezus wyraźnie powiedział, że ‘’… wiara czyni cuda..’’ Wiara, medycy ależ owszem pomagają i do tego trzeba jeszcze dopisać, dołączyć najsilniejsze lekarstwo „wiarę”. Więc taka osoba, która traci wiarę – bo mówić sobie można, że ja kocham Boga, kocham Enki i to są puste słowa – i w takiej osobie ginie wiara, a rodzi się strach i oczekiwania. Oczekiwania nieustannej pomocy. To co mówię, to dotyczy każdej osoby, a najlepszym medykiem jest Bóg.  Barbaro Ja cię rozumiem i innych też, którzy się zaoferowali pomagać tym, którzy się potknęli, którzy chorują. Trzeba powiedzieć takiej osobie, czy też takim osobom, że uruchomić musisz wiarę, prawdziwą wiarę. Jeśli jest wiara, to i nam jest łatwiej dotrzeć do takiej osoby, łatwiej jest nam przekazać takiej osobie energię, bo ona jest otwarta, nie zamyka się na przepływ tej energii. Te osoby, które będą to czytać powinny zrozumieć, że największym lekarzem jest „wiara”. Nie słowo wiara, czy ja wierzę, tylko prawdziwe oddanie się w Boskie ręcę i to pomoże. Słucham.

Barbara –  Nawiązując do tego co powiedziałeś Enki, to ludzie często wypowiadają słowa, że wierzą, zaklinają się, że wierzą, natomiast mowa ciała, która mówi więcej od naszych słów pokazuje dokładnie co innego, bo to co ci ludzie przejawiają w tym co mówią, jak się zachowują, to co robią jest zaprzeczeniem tak naprawdę tych słów, które wypowiadają. Nie pokazują życiu, że je kochają.

Enki – Tak, to właśnie jest prawdą to co mówisz. Nie rozumieją ludzie pojęcia wiary. Wiara, to według ludzi przynależność do danej religii, a Bóg – jest to w dobrym tonie mówić, że wierzę w Boga, bo jakby to było gdyby się mówiło, że nie wierzę w Boga. Wiara, taka głęboka wiara o której często mówił Jezus i wystarczy tylko przeczytać Nowy Testament i Jezus naokrągło podkreślał – wiara, wiara, wiara. Kiedy, obudzi się w sobie tą prawdziwą wiarę, to nie ma choroby z której nie można by wyjść, bo wtedy leczy energia Boska. Zrozumiałaś?

Barbara – Tak.

Enki – Niech czytają to co dzisiaj mówiłem.

Barbara – Czyli, tak jak rozumiem, to trzeba uwierzyć na sto procent i pokazać życiu, pokazać Bogu, czego od życia i Boga oczekujemy. Zamanifestować to z zaufanie na spełnienie. Dostroić się do tego czego pragniemy i na sto procent zaufać.

Enki – Tak, Barbaro na sto procent, jeśli wiarę można przyrównać do procentów.

Ryszard – Mój kolega w pracy ma łuszczycę i reumatyzm. Mówi mi, że łuszczyca ma wpływ na reumatyzm. Jak mu można pomóc?

Enki – Reumatyzm i łuszczyca są to dwie oddzielne choroby. Jedna z drugą nie ma nic wspólnego. To, że ten twój znajomy ma te dwie choroby, to trzeba oddzielnie leczyć jedno i drugie. Łuszczyca jest chorobą skóry i to też jest choroba raka, ale w tej najlżejszej formie. Pytasz się czym i jak pomóc? Gdyby twój kolega chciał się zastosować do tych wskazówek, rad, to możnaby mu pomóc. Oczywiście, że musiałby być też pod opieką medyka, bo takie macie czasy, że wszystko inne co jest nekonwencjonalne to już jest be…bardzo be.., więc to co mogę doradzić to powinien, jeśli nie kąpać się, to przynajmniej zrobić taki mocny roztwór z kory dębu i miejsce pokryte łuszczycą smarować. Później po takim posmarowaniu korą dębu, niechby to wyschło, a następnie wziąć wazelinę i zrobić taką miksturę, czyli świeże ziele oregano i glistnika – najlepiej gdyby to ziele glistnika posiadało dużo mleczka, czyli sama końcówka gdzie są jeszcze kwiatki i to w moździerzu rozetrzeć na taką miazgę i potem połączyć z wazeliną, czyli zrobić z tego taką maść i tym smarować. Trudno mi powiedzieć w jakim terminie, jeśli będzie regularnie to stosował poczuje poprawę – może być to dwa, trzy miesiące i napewno poczuje tą poprawę. Natomiast jesli chodzi o tą druga sprawę, to powiedz swojemu znajomemu, że przez jego dom, czy też pod jego domem przebiega dosyć silny ciek wodny, który trzeba  zneutralizować. Kiedy to uczyni, to spokojnie będzie już mógł egzystować i jego rodzina, bo tak naprawdę, to nie tylko on choruje, ale rodzina też.

Ryszard – Czyli w jego domu trzeba zastosować kryształy?

Enki – Tak. Czyli w każdym rogu mieszkania, czy też w bejsmencie należy ustawić kryształ. Wtedy ta energia cieku wodnego ominie ten dom i powoli wszyscy będą wracać do zdrowia. Możesz mu to przekazać.

Ryszard – Dziękuję.

Barbara – Enki, a jeżeli ktoś rozstawił kryształy, duże kryształy w domu i ciągle ma reumatyzm, to czego to może być objawem? Bo mam taki przypadek, że ktoś rozstawił kryształy, zabezpieczył dom a mimo wszystko dokuczają bóle reumatyczne mocno.

Enki –  Barbaro. Ciek wodny, jest to omijane, ale organizm, który jest zainfekowany tym ciekiem wodnym potrafi dosyć długi okres czasu się regenerować. Czy oby napewno zostało dobrze to ustawione?

Barbara – Tego nie wiem.

Enki – To więc się zapytaj. Trzeba cały dom czasami obstawić kryształami, bo jeden kryształ nic nie da. Tak więc trzeba się tutaj zapytać. Często dla oszczędności ustawiony jest jeden kryształ gdzieś tam, a potem jest pretensja do Enki, że to nie pomaga. Rozumiesz.

Barbara – Tak, oczywiście. Czy te kryształy powinny być regularnie oczyszczane?

Enki –  Wypadałoby raz na jakiś czas pod bieżącą wodą opłukać te kryształy.

Barbara – Rozumiemy i dziękujemy. Kiedyś rozmawialiśmy na temat, że na takie spokojne życie to musimy jeszcze poczekać do końca „oczyszczania”, natomiast w prawach Wszechświata działają, działały i bedą działać – i jednym z takich praw, jest „prawo obfitości”, dotyczące oczywiście wszystkiego, nie tylko chodzi o materialne rzeczy, ale chodzi o radość w życiu, o zdrowie, harmonię międzyludzką, o wszystko – i czy już teraz, bez względu na czas jaki jest i jaki jeszcze będzie, czy właściwym jest właśnie dostrajanie się do tych wibracji oczekiwanych rzeczy, stanów, tych dobrych relacji?

Enki – Tak. Dostroić się do tych dobrych relacji jakie będzie się wyłapywać, a zamknąć się na te złe relacje międzyludzkie, które są. Zakończenie ‘’oczyszczania’’ – bo to trochę potrwa, ale dostrajanie co niektórych ludzi do takiego innego pozytywnego życia musi się zakończyć do 2016 roku. To jest obiecane i to będzie zauważone wśród wrażliwych i myślących ludzi. Słucham.

Barbara – Czyli rozumiem, że to bedzie tak, że ta nowa świadomość na Nowej Ziemi to będzie tak, że ci którzy otworzą umysły to będą żyć w rzeczywistości na którą się otworzą, to poprostu będą jej doświadczać, natomiast inni dalej będą żyć w tej swojej ograniczonej rzeczywistości. Pytam dlatego, że to już teraz się obserwuje, że w zależności od świadomości ludzi życie każdego człowieka od tego zależy jaką kto ma świadomość. I my wspólnie egzystujemy w tych różnych rzeczywistościach obok siebie.

Enki – Zgadza się Barbaro. Własnie tak, tak właśnie będzie już się klarować i ludzie będą prowadzeni, ale nie ten czas 2014-2015 rok. Od 2016 roku dla wrażliwych i myślących to będzie zauważone, a inni bedą psioczyć, będą narzekać, będą wyzywać, będą pomstować nawet na Boga i będą mówić, a gdzie jest Bóg, że dopuszcza do takiego zła na Ziemi. Ludzie oczekują żeby Świat Duchowy i sam Bóg dał wszystko gotowe, a sami z siebie nic nie dają w tym drugim kierunku. Rozumiesz.

Barbara – Tak to prawda. Czy przez to mam rozumieć, że z waszej strony możemy się spodziewać pomocy w sensie większego otwarcia naszych umysłów od 2016 roku?

Enki – Zgadza się. Dobrze myślisz, ale raz jeszcze powtarzam – nie dla wszystkich będzie to dane. Pamiętasz jak kiedyś mówiłem żartobliwie o tym oleju z pierwszego tłoczenia? Pewnie, że pamiętasz. No to właśnie, ten olej jest szykowany, ale dla tych, którzy zechcą przyjąć ten olej. Teraz my się przyglądamy i jeszcze raz się przyglądamy. Słucham. 

Barbara – Czy nasze takie uczuciowe, emocjonalne podejście do różnych spraw i ludzi kształtuje również nasz stan zdrowia, bo nawet są takie powiedzenia ze starej mądrości ludowej, że np. ‘’..ktoś mi napił krwi..’’ , czy tam inne powiedzenia… I jak to się mówi, że coś w tym jest, bo człowiek poprostu w takich sytuacjach czuje wyczerpanie energetyczne…

Enki – Niekoniecznie Barbaro. Jest jeszcze takie bardzo mądre powiedzenie ‘’ … jesteś kowalem swego losu..’’ i swojego ciała, a to że się sama nakręcasz jakimiś bzdurami to jest tak zwane programowanie własnego umysłu. Można zaprogramować wszystko Barbaro i też można zaprogramować drugiego człowieka na jakieś nie negatywne uczynki. Tak naprawdę to każda osoba to jest jednostka, która decyduje o swoim losie, o swoim życiu sama. Jeśli posiadasz świadomość, rozum, to nie pochłoniesz jakichś tam słów, które złorzeczą tobie. Jesteś silna, bo masz silną osobowość i silną psychikę. Zrozumiałaś?

Barbara – Tak zrozumiałam. To moje wszystkie pytania. Ja ogromnie dziękuję. Czy ty masz jakieś pytania Ryszard?

Ryszard – Właściwie to wszystko. Trzeba starać się samemu różne sprawy rozwiązywać, ale….

Enki – Ja mogę podpowiedzieć Ryszardzie…

Ryszard – Powiedziałeś bardzo wiele. Czasami człowiek się krępuje, , ale napewno jak będzie coś ważnego to poproszę. Jeszcze raz dziękuję….

Enki – Ryszardzie nie ma najmniejszego problemu. Ludzie potrafią pytać o takie różne błachostki, nielogiczne rzeczy, a ty w takich sprawach życiowych chcesz milczeć?

Ryszard – Nie milczę. Po prostu też otrzymuję podpowiedzi i staram się to robić bez channelingów, żeby zacząć rozumieć Świat Duchowy, ale no cóż czasami nie wychodzi i jeszcze mam długą drogę do tego…

Enki – .. Wszyscy macie tą drogę. Tak więc pytań już nie ma. Cieszę się ogromnie z tej  rozmowy. Ja – Enki dziękuję.

Barbara i Ryszard – Dziękujemy.            

177 Sesja z EnKi

 

Sesja publiczna z Lucyną Łobos-Brown

z CHICAGO, z 23 lutego 2014r.

Na pytania od publiczności odpowiada Istota Duchowa –

Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

 

Enki – Witam tego dnia Lutego, a mamy już 23 luty 2014 roku. I w ten nietypowy sposób połączenia się z wami Ja – Enki, Opiekun Ziemi i jest dzisiaj wraz ze mną na naszym spotkaniu mój syn – Marduk. Znacie mojego syna. Zanim przystąpimy do channelingu, wysłuchałem także tego co powiedziałaś Barbaro odnośnie Marii. Zapomniałaś dodać, że Maria dzielnie pomagała i pomaga fundacji. Większość tych naszych sesji było przepisane przez nią. Tak, dosięgła ją choroba. Częściowo z tego wyszła i tak jak powiedziałaś są powikłania. Maria jest osobą bardzo honorową i sama nie poprosi o pomoc, a wiemy, że jest jej ciężko. Teraz przejdę do konkretów, bo to co ty Barbaro powiedziałaś usłyszała tylko grupa będąca na sali. Natomiast, moje channelingi słucha bardzo dużo ludzi i czyta, więc moje słowa będą zgoła trochę inne. Otóż, wiele osób przyrównuje się do ‘’miłosiernego Samarytanina’’- tego, który pomógł Jezusowi. Ubolewacie, łzy ronicie nad głodującymi dziećmi w Somalii, budujecie studnie coby mieli wodę. Tak naprawdę to wody tam jest pod dostatkiem i finanse płyną też strumieniem, ale tamtejszy rząd w ten sposób chce zdziesiątkować populację ludzką, wziąć głodem. Tak samo teraz często głodna jest Maria. Więc się pytam, czy wy, którzy macie tak wielkie serca, miłosierne serca, gdzie bezinteresownie pomagacie potrzebującym, czy nie jesteście w stanie choćby na kilka miesięcy utrzymać jedną osobę- Marię? – aby miała spokój wewnętrzny, aby się nie stresowała, miała to poczucie bezpieczeństwa. Może was być mnóstwo, którzy wyciągną ten wdowi grosz i prześlą na jej konto, czy na konto fundacji, a fundacja przekaże. Czy to takie trudne? Ale po co, lepiej nie widzieć problemu i niech sobie sama radzi, a tak naprawdę to po co zachorowała? Jak istoty ludzkie myślicie, czy to co teraz obecnie dzieje się u Marii, czy to nie będzie próba dla was wszystkich? Nie tylko tych z Chicago, ale wszystkich tych, którzy będą to czytać, słuchać. Czy zobaczycie w sobie tego Samarytanina? , a może tą wdowę, która zaniosła grosz do świątyni? Czy te przypowieści Jezusa były gołosłowne, czy też mają głęboki sens? Czy uratowanie właśnie Marii, która dla was jest tą próbą- jest takim ciężarem? Pomyślcie nad tym, pomyślcie nad tym i niech każdy zrobi rachunek sumienia. Czy ubolewać nad tymi, gdzie płyną pieniądze, czy też pomóc tej jednej osobie, która nie prosi, a potrzebuje. Ja, też nie będę was prosił, ani tych na Sali, ani tych którzy mnie czytać będą. Ja tylko odwołam się do waszego sumienia i mogę powiedzieć, niech każdy zobaczy w sobie tego Samarytanina i poda Marii rękę. Kiedyś ten Samarytanin pomógł Jezusowi i nie liczył pieniędzy, ale zaopiekował się tak, aby pomóc. To były moje słowa, a teraz możemy przejść do pytań. Słucham Barbaro.

Barbara –  Wysyłając pieniądze dla Marii na konto fundacji proszę dopisać ‘’ dla Marii’’, jak również u Barbary Ksepko w aptece’’ Natural Beginings’’ jeżeli ktoś z naszego terenu będzie chciał coś dorzucić, to będzie wystawiona skarbonka.

A teraz drogi Opiekunie Ziemi – Enki witamy cię na tym pierwszym spotkaniu w 2014 roku w imieniu całej grupy tych którzy przybyli dzisiaj na to spotkanie. Witamy także twojego syna Marduka i bardzo gorąco dziękujemy za cudowną opiekę nad miastem Chicago, kłaniamy się Światu Duchowemu i dziękujemy za to dzisiejsze połączenie……….

Enki – ………..Barbaro wejdę w słowo, bo wspomniałaś o mym synu Marduku. Specjalnie przyszedł dzisiaj właśnie po to, żeby przyjrzeć się kto jest i kto będzie właśnie tym Samarytaninem, ale teraz przejdźmy do pytań, słucham.

Barbara – W pierwszych słowach, chcę złożyć podziękowanie w imieniu całej naszej rodziny za pomoc naszej mamie w odzyskaniu pełnej kondycji zdrowotnej i obdarowanie jej cudownym mieszkaniem, które uwielbia i które daje jej dużo radości i takiego nowego życia. Bardzo dziękujemy, bo ta droga była tak pełna znaków, że nie mamy wątpliwości, czyją to było zasługą…..

Enki- ….Barbaro, Barbaro, Ryszardzie i cała rodzino Choroszych. Zrobiłem to fakt, pomogłem, ale po to żeby uzdrowić sytuację jaka była w waszej rodzinie. Matka wasza potrzebowała wolności. Barbaro, kiedy zamkniesz ptaka w  ’’złotej klatce’’ i będziesz go obsypywać miłością, a on dalej będzie w ’’złotej klatce’’, to po pewnym czasie zdechnie. Tak samo twoja matka się czuła – zamknięta w ‘’ złotej klatce’’. Teraz ten ptak jest na wolności – tak dzięki nam’’. Słucham.

Barbara – Bardzo dziękujemy. Więc, nasze wielkie’’ dziękuje’’ – to tak na początek spotkania, spotkania, które chcemy zadedykować naszej koleżance, jaskółce Marii, która będzie miała 13 marca operację i bardzo prosimy o pomoc dla niej i ulgę jeszcze przed operacją, żeby łatwiej jej było dotrwać do tego dnia i tym zabiegiem zakończyć jej problem, który będzie poddany operacji. Prosimy z całego serca i dziękujemy – w tobie cała nasza nadzieja Enki. A teraz witamy cię nasz najdroższy Mistrzu i Przyjacielu i ciebie drogi Marduku.. Kłaniamy się pięknie. Witamy także nowych gości na naszym dzisiejszym spotkaniu. Pierwsze pytanie. Drogi Enki czy możesz nam powiedzieć, czy Nibiru już minęło Słońce, kiedy minie Ziemię i czy odczujemy jakieś skutki. Dziękuje – Bogdan.

Enki –  Czy nie odczuwacie skutków od strony Słońca Bohdanie? Czy minęła? Słońce jest olbrzymie, a przecież owa planeta i tak musi przelecieć w kosmosie w bezpiecznej odległości od Słońca, co by nie narazić się na zniszczenie. Czy minęła? Nie, nie minęła jeszcze, nazwijmy to dalej ‘’Planetą X’’ , ale skutki tego zrównania się tej planety ze Słońcem odczuwalne są wszędzie na całej kuli ziemskiej. To co się dzieje obecnie na Słońcu – wybuchy, burze, są za przyczyną owej planety. Jeśli prześledzicie historię sprzed 12 tysięcy lat, kiedy była taka sama sytuacja, to doczytacie się, że to było dokładnie tak samo jak jest dzisiaj. Jeszcze w trakcie naszego spotkania będę zachaczał zarówno o tą planetę, jak i Słońce. Co jeszcze można by zrobić żeby złagodzić skutki jakie już są na Ziemi, bo przecież Bogdanie, takiej zimy jaką macie dzisiaj w Chicago, gdzie i tak jest ta ’’ochrona’’, to dawno nie mieliście, nie mówiąc o innych częściach świata, dlatego robimy dużo, ale też dużo chcemy teraz od was oczekiwać. Słucham dalej.

Barbara –  Kolejne pytanie od Bohdana. Drogi Enki chciałem Tobie podziekować i zarazem Panu Mardukowi w imieniu grupy ludzi z Chicago, którzy tobie uwierzyli i dalej wierzą. Dziękujemy za nauki, wskazówki, opiekę, za wszystko co dla nas zrobiłeś. Dziękujemy z całego serca. Mamy nadzieję ciągle iż będziesz z nas dumny. Bohdan.

Enki –  Chciałbym Bohdanie- chciałbym, żeby to miasto odbiło się echem na całym świecie, żeby było wzorcowe na tej zasadzie, że ludzie z Chicago mają inne podejście do życia, do siebie wzajemnie. Dlatego też w pewnym sensie Chicago jest faworyzowane. Oczywiście, że dzieją się pewne rzeczy, które są nieuniknione, ale spójrz Bohdanie co jest w innych częściach świata. Tutaj żyjecie jak na wyspie otoczonej wodą gdzie nie dochodzi prawie nic do tej wyspy. Dlatego chciałbym, naprawdę chciałbym być z was dumny. Słucham.

Barbara – Kochany Enki. W związku z przebiegunowaniem Słońca i otrzymaniem energii, która umożliwia ludziom zmianę, oświecenie i wzniesienie się. Za te wszystkie możliwości ja z serca bardzo dziękuję i z pokorą myślę o Bogu, który dla mnie jest zawsze najwiekszą inteligencją. Dziękuję za wszystko. Przemysław.

Enki –  Witaj Przemysławie. Jesli chodzi o tą zmianę świadomości, to tak nie do końca jest jak to widzisz i myślisz. To, co Słońce obecnie daje jest widoczne i od nowego roku już się zaczęło, to co daje Słońce. Oczywiście, kiedy owa planeta minie Słońce, bo minąć musi, na Słońcu zacznie się wyciszać. Uspokoją się te burze geomagnetyczne i nie będzie wysyłana energia na Ziemię – nie ta, która daje oświecenie, ale ta, która niszczy planetę, lecz na to trzeba jeszcze trochę zaczekać. Popatrz Przemysławie, gdyby Ziemia wedle tego co żeśmy zaplanowali, miała zabezpieczenie od strony Ziemi, to wszystkie te skutki jakie są dzisiaj, nie byłyby takie groźne, nie wybuchałoby tyle wulkanów, trzęsień Ziemi. Niestety, nie wywiązaliście się przez własne myślenie- nie pozytywne. Spowodowała to zazdrość, przede wszystkim zazdrość, pycha, dążenie do uzyskania sławy. To wszystko doprowadziło do tego, że jest jedno zabezpieczenie, a to mało, a zarazem dużo, bo gdyby w ogóle nie było zabezpieczenia, to na Ziemi byłoby o wiele gorzej. Dlatego to na to trzeba jeszcze chwilę zaczekać, kiedy to Słońce zacznie wysyłać tą taką energię , która zacznie ludzi zmieniać. Słucham.

Barbara – Czy komory hiperbaryczne będą miały zastosowanie w utrzymaniu długowieczności,tak jak i wodór. Jerzy.

Enki – Pewnie że będą Jerzy mieć zastosowanie. I takie komory i jeszcze inne wynalazki będą udostępnione ludziom. Przecież długowieczność macie wpisaną w waszym kodzie genetycznym, czyli myśmy wam ten kod wpisali, kiedy było to takie doskonalenie poprzez tą inżynierię genetyczną, ale jeszcze póki co, póki jeszcze jest ten czas robienia porządku, oczyszczania, to te wynalazki nie będą udostępnione. Póki co to macie jeszcze tą wodę, która będzie was wzmacniać, oczyszczać organizm, a potem zobaczymy. Słucham.

Barbara – Witam cię Enki. Dlaczego różne istoty z kosmosu przybywają na Ziemię i zniewalają ludzi. W różne części ciała wkładają przedmioty czerpiąc i żywiąc się ich energią. Ewa z Polski.

Enki –  Oj….a gdzieś ty się istoto naczytała takich bzdur. Kto komu wkłada, czy wszczepia różnego rodzaju przedmioty. Nic takiego się nie dzieje. To co się dzieje, to używanie przez was wolnej woli i rozumu. Może byś trochę mniej zbierała takich śmieci do twego umysłu dziecko drogie. Zdrowsza będziesz. Przecież nie jesteście tutaj niewolnikami, robotami na których przeprowadza się eksperymenty. Bóg sprowadzając na Ziemię istoty ludzkie, a potem dając nam prawo udoskonalenia co powiedział, czy doczytałaś się tego?  –chyba nie. Na obraz i podobieństwo Boskie… Czy Bóg by dopuścił do tego, żeby istoty ludzkie były eksperymentem w rękach różnych cywilizacji? Pomyśl sobie trochę nad tym. Słucham.

Barbara – Kochany Enki. W książce Zecharii Sitchina pod tytułem ‘’Zaginiona Księga Enki’’ przeczytałem na jedenastej tablicy o tym jak stworzyłeś istoty, które były z gliny, która pochodziła z ABZU. Jest tam napisane, że te istoty nie miały krwi i że nie można było zabić takiej istoty śmiertelnymi promieniami. A również że wysłałeś te istoty, aby przynieśli tobie INANNĘ. Z tego co czytam to te istoty przypominają mi GOLEM. Możesz powiedzieć coś na ten temat.

Enki –   Arturze jak będziesz chciał ten temat dokładnie rozwinąć, bo to nie jest odpowiedź w kilku słowach. Rzeczywiście, używaliśmy różnych metod po to, żeby udoskonalić te istoty które już były na Ziemi. Wszyscy posiadacie pierwiastek Ziemi w swoich organizmach. Tak żeście zostali stworzeni przez Boga , z gliny, czy z ziemi, na jedno wychodzi. Są też inne minerały. Długowieczność była wpisana, ale poprzez postępy jakie robiły istoty ludzkie, a potem jeszcze doszły te geny z tej rozbitej planety, ta długowieczność została wam poprostu zabrana. Więc, Arturze, jeśli zechcesz to na ten temat jeszcze podyskutujemy. Rozszerzę tobie ten temat. Tak więc czekam na wiadomość. Słucham.

Barbara – Kochany Enki, Enlil, kochany Marduku. Dziękuję wam za opiekę, za ochronę, za miłość, za ogromną pomoc i za piękne warunki. Wam i istotom z Syriusza i Oriona za to, że mogę jeszcze tutaj żyć i cieszyć się moją rodziną. Dziękuję za zdrowie i szczęście. Dziękuję za kontakt z wami, za wasze przekazy, za tych dzielnych ludzi jak Bill i Lucyna. Dziękuję. Kocham i szanuję was. Artur Domowicz.

Enki –  Dziękuję Arturze. No cóż . Tych słów rozwijać nie będę. Tak jak powiedziałem- chcesz więcej się dowiedzieć to czekam na wiadomość. Słucham.

Barbara –  Boże Ojcze nasz Stwórco ukochany. Dziękuję za ten piękny dzień, który nam dałeś, za to, że właśnie dzisiaj dane nam jest rozmawiać z twoim synem Enki, a naszym ukochanym Opiekunem Ziemi i ludzi. Dziekuję za cały Świat Duchowy, który czuwa nad nami w tym tak ważnym czasie dla naszej Matki Ziemi i ludzi. Dziękuję całym sercem nasz Stwórco i witam ciebie nasz Duchu Święty- Enki, nasz Panie Ziemi. Bardzo ci dziękuję za opiekę i wsparcie w tych bardzo trudnych dniach ostatnio dla mnie. Wiem, że zawsze jesteś, kiedy ciebie potrzebuję. Dziękuje z całego serca. Całym sercem dziękuję i kłaniam się Mardukowi, który czuwa tu nad nami w Chicago. Panie Jasności nasz Enki –mam prośbę do ciebie. Czy możesz przyspieszyć sprawy urzędowe Lucyny? Jest inaczej, kiedy Lucyna i Bill są tu z nami w Chicago. Z góry dziękuję, wierna jaskółka Ola.

Enki –  Słów wiele usłyszałem. Pewnych spraw urzędowych to i my istoty duchowe przeskoczyć też nie możemy. Urzędnicy w pewnym sensie są zaprogramowani na te ziemskie przepisy, których się trzymają. Ponadto kiedy tak trochę widzieć się nie będziecie, to kiedy Lucyna i Bill przylecą to bardziej będziecie ich kochać. I to też jest dobre. Słucham.

Barbara –  Teraz pytania z Meksyku od Wiktora i Oliwi. Kochany Opiekunie Ziemi EN-KI. Pokornie proszę o odpowiedź na trzy pytania. Przyglądając się wydarzeniom w różnych państwach można odnieść wrażenie, że Trzeci Wymiar chcąc za wszelką cenę utrzymać swoje istnienie, tym bardziej się pogrąża i wręcz sam się unicestwia, zgodnie se słowami Twego Brata, że skłócone królestwo w końcu się rozpadnie. Czy jest to końcowe przygotowanie do większego oddziaływania Energii Czwartego Wymiaru? Wiktor.

Enki – Wiktorze te pytania miały być zadane w Łodzi, ale tak jak mówiłem wcześniej czwarty wymiar tak naprawdę w prowadza życie w oczyszczanie.To co się zaczęło dziać od nowego roku nie jest za przyczyną czwartego wymiaru ale Słońca. Słońce, które odziałowywuje na Ziemię. Ziemia, która nie otrzymała tych dwóch zabezpieczeń-ma tylko jedno. Skutki tego teraz ponoszą ludzie. Była głupota ludzi którzy przeszkadzali w dotarciu do grobowca i uruchomieniu zabezpieczenia, a teraz cierpieć muszą wszyscy. To jeszcze trochę potrwa. Tak jak mówiłem 2 lata, bo przecież kosmos jest potężny i to nie wystarczy żeby ta planeta przeleciała w ciągu, powiedzmy miesiąca. Jej obieg trwa 12000 lat. Za to co jest obecnie wini się właśnie Słońce. Czwarty wymiar spowodował to, że ludzie zaczynają widzieć, bo nie widzieli do tej pory. Zaczynają widzieć, że coś już się na Ziemi dzieje. Co się dzieje? Zaczynają się bać . Ale ludzie zamiast mieć w sobie trochę skruchy, pokory, to w tej chwili w ludziach wytwarza sie agresja i walka o przetrwanie, a to jest najgorsze rozwiązanie. Słucham ciebie dalej.

Barbara – Kolejne pytanie od Wiktora. Co do wolnej woli danej nam tutaj na Ziemi, to mogę tylko sam za siebie przeprosić Ojca Stworzyciela i Was – Istoty Duchowe, bo nie zawsze z niej korzystam w odpowiedni sposób. Może jedynym pocieszeniem z jej niewłaściwego korzystania przez rodzaj ludzki na Ziemi będzie tylko przestroga dla innych Cywilizacji, do czego to prowadzi, by sami nie popełnili tego samego błędu i ustrzegli się od niego na drodze swojego rozwoju.

Enki – Wiktorze, oby wszystkie istoty ludzkie tak korzystały z wolnej woli jak ty i twoja żona korzystacie. Wtedy to już na Ziemi zacznie się już dziać dobrze. Nie będzie oszustw, tak jak teraz są, że ludzie zachowują się jak jaskiniowcy i niszczą jeden drugiego. Zapominają, że jest coś takiego jak wolna wola, prawdziwa wolna wola, którą otrzymali od Boga. Walczą tak naprawdę o przetrwanie przepychając się tak naprawdę między sobą. Napisz do ludzi i daj im receptę jak korzystać z wolnej woli nie przepychając się, nie odpychając, nie oszukując się wzajemnie. Słucham cię dalej Wiktorze.

Barbara – Ostatnie pytanie. Ostatnio wraz z moją rodziną mogłem się przekonać i doświadczyć co znaczą słowa, które do nas skierowałeś, że Bóg będzie zawsze z nami. A przekonać się o tej Prawdzie mamy okazję każdego dnia naszego życia. A szczególnie tego doświadczyliśmy pewnej nocy, kiedy nad ranem mieliśmy nieproszonych i uzbrojonych w broń automatyczną licznych “gości”, którzy dokonali inspekcji w domu, w którym mieszkamy. O ogromnej potędze opieki i ochrony Waszej nie tylko świadczył fakt nie użycia broni przez nich, ale nawet nie tknęli nas palcem, nie wypowiedzieli żadnego obraźliwego słowa i nikomu z nas włos z głowy nie spadł. Dziękujemy za to doświadczenie wiary i jednocześnie proszę o wybaczenie, bo czasami brak mi sił, ogarnia mnie zwątpienie i mam chęć poddania się w tej codziennej walce o byt. Dziękuję z głębi duszy za Twoje odpowiedzi. Wiktor.

Enki – To jest też taki obrazek dla innych Wiktorze, właśnie tej opieki jaką posiadacie. Nie posiadacie bogactwa takiego materialnego, ale za to do pozazdroszczenia posiadacie bogactwo duchowe. Tego wam nikt nie zabierze, a może tylko pozazdrościć. Będziecie mieć opiekę dalej – obiecuje. Wiktorze i cała twoja rodzina. Dziękuję Wiktorze, dziękuję Oliwio. Słucham dalej.

Barbara – Pytania od Fabiana z Zamościa. Kiedy ludzie sobie uświadomią że chrześcijanie swoją wiarę opierają na zdarzeniach, a nawet dekalogu wywodzącym się z Egiptu ?  I jaka wtedy alternatywa zostanie dla ludzi przyzwyczajonych do ślepego podążania za głosem z ambony – za leniwych na poszukiwanie Boga ?

Enki – I tak naprawdę możesz zadać ludziom to pytanie. Boga nie potrzeba szukać ani odnajdywać w ’’górach świętych’’. Boga powinien mieć każdy w sercu i Bóg chętnie by zamieszkał w każdym takim sercu. Tak naprawdę ile istot ludzkich otwarło serce na mieszkanie Boga? Pomyśl…i to jest najsmutniejsze. Bóg, który dał wam dom, dał możliwość wspaniałego życia i co – istoty ludzkie odwróciły się od Boga. Widzą mury i wydaje im się, że za tymi murami jest Bóg, a tak naprawdę to on powinien być w każdym jednym sercu i wtedy to człowiek człowieka by zobaczył i człowiek człowieka darzyłby szacunkiem. Słucham dalej.

Barbara – Kolejne pytanie od Fabiana. Czy sumeryjskie układy cyfrowe są najlepszą formą określenia wiedzy o naturze człowieka?

Enki – Właściwie tak. Nawet te tablice do których mieliście się dostać, to też Sumerowie czerpali z tych tablic wiedzę. Tak, nowa religia, nowe zasady będą oparte na wiedzy sumeryjskiej. Nie mogę tego tematu rozwijać, bo mógłbym zabrnąć za daleko, a póki co to niektóre religie mają jeszcze dosyć potężne macki i niechciałbym narażać na niebezpieczeństwo Lucyny i Billa. Słucham.

Barbara – Czy założyciele Eridu – przybyli szukać popularnego złota …. czy białego złota zwanego obecnie “ORMUS” ? Pozdrawiam,Paweł z Łodzi.

Enki – A, czy to takie istotne dzisiaj jakiego złota szukali? Białe złoto to platyna i ma taką samą wartość jak to żółte złoto. Tylko ja się pytam ciebie jakie to ma znaczenie dzisiaj, w tej sytuacji w jakiej zaczyna znajdować się Ziemia i ludzie? Czekam na odpowiedź od ciebie. Słucham.

Barbara – Kolejne pytanie. Jak i czym w naturalny sposób przywrócić balans hormonalny w okresie menopauzy? Czy hormon DHEA rozpowszechniony w naturalnych suplementach jest skuteczny.

Enki – A czy bardziej prostej nazwy nie ma Barbaro?

Barbara – Nie wiem. Nie ma.

Enki – No cóż. Kobiety na Ziemi istniały od zawsze i nie znały tak cudownych suplementów jakie są dzisiaj. Były zdrowsze, też przechodziły menopauzy i to zgodnością. Teraz kobiety na siłę chcą zachować młodość , więc szukają rozwiązań. Dlatego te wszystkie suplementy, super zdrowe, super dobre są nafaszerowane chemią co przysparza kobietom problem, przyspiesza chorobę raka – piersi, narządów rodnych, ale kobiety na to nie patrzą- chcą zachować za wszelką cenę młodość, aby się podobać płci przeciwnej. Ta płeć przeciwna też przechodzi ten okres przekwitania i nazywa się to zgoła inaczej, ale oni na to nie zwracają uwagę. Więc pytam się teraz tak szczerze, czy te suplementy tak szeroko reklamowane o przedziwnych nazwach dają ten oczekiwany efekt? A może by wystarczyło regulować odpowiednią dietą, zdrowym trybem życia, to już opóźnisz menopauzę, a jak już przyjdzie to będzie bardzo łagodna. Dlatego nie odpowiem czy to jest dobre. Przestań truć swój organizm i to była moja odpowiedź. Słucham.

Barbara – Kolejne pytanie od Rafała. Sen. Byłem w odwiedziny u Pani Lucyny i Pana Billa o czym rozmawialiśmy to nie pamiętam, ale istotny był miesiąc kwiecień 2014 w naszej rozmowie. Proszę pokieruj mnie abym uruchomił prawidłowe działanie  zgodne z wizją zawartą w podróży astralnej. Dziękuję za odpowiedz Rafał.

Enki –  Witaj Rafale. Fakt, że obiecałem tobie te podróże astralne ale prosiłem też ciebie żebyś nie przykładał do tego tak wielkiej wagi. Po to otrzymałeś odblokowania pamięci w tych podróżach astralnych, żeby było ci łatwiej, żebyś bardziej mógł zrozumieć, a nie analizować i nie przekładać to na twoje obecne to fizyczne życie. Rafale, po to dostałeś, to co dla innych jest zablokowane żebyś mógł sobie spisywać, bo doświadczenia te są bardzo piękne, owocne i mądre. Nie kazałem tobie tego tak mocno analizować, więc przemyśl to sobie Rafale – przemyśl. Słucham.

Ryszard – Mam taką prośbę. Miałem sen, który uważam, że mogę przekazać i proszę ciebie Enki o komentarz. Około dwóch miesiecy temu miałem sen, gdzie patrzyłem przez okno mojego pokoju. Była piękna słoneczna pogoda. Nagle stało się jeszcze jaśniej i w ciągu jednej sekundy wszystko zgasło i pojawiła się ciemność. Wyglądało to tak jakby kaseta magnetofonowa przestała działać po wyłączeniu prądu. Proszę cię o komentarz.

Enki – No cóż, Ryszardzie. To w zasadzie nie był sen. Nie dopowiedziałeś jeszcze, że był to taki pół- sen, taka wizja przed snem. To była wizja. Ryszardzie jeśli tak dalej będzie się działo, jak dzieje się na Ziemi, to rzeczywiście to co zobaczyłeś, może stać się zupełnie realne. Pomimo naszych szczerych chęci i blokowania tych ubocznych skutków, które docierają do Ziemi, to jednak w niektórych rejonach będzie bardzo ciężko. To co zobaczyłeś Ryszardzie nie dotyczyło samego Chicago. To co zobaczyłeś w ułamku sekundy to dotyczyło zupełnie innego kraju . Tam rzeczywiście tak będzie- wybuch potężnego wulkanu, który teraz pęcznieje. Robi się coraz większy, puchnie i niebawem wybuchnie. Tak będzie, najpierw ogromna jasność, a potem zrobi się ciemno, czyli ten pył wulkaniczny spowoduje zasłonięcie Słońca. Dlatego możecie się cieszyć, że nie macie takiego wulkanu jak ten, który niebawem wybuchnie. To zobaczyłeś Ryszardzie. Słucham.

Barbara – Następne pytanie. Wśród osób, które są świadome swojej odpowiedzialności duchowej za siebie i energię Ziemi, oraz pracujących nad swoją duchowością i stabilizacją planety, „Misja Faraon”jest zupełnie niezrozumiała, w jaki sposób uruchomienie zabezpieczenia Ziemi może obudzić ludzi z illuzji w której żyją. Uważają, że jest to proces, który wyjdzie z wnętrza człowieka i dla każdego przyjdzie w swoim czasie i żaden czynnik zewnętrzny nie zdoła obudzić ludzi, ani im pomóc. Co odpowiesz tym ludziom Enki?

Enki –  Skoro takie jest myślenie jakie usłyszałem w tej chwili, to rzeczywiście po co zabiegać w tej chwili o dostanie się do grobowca, o wykopanie tablic, odczytanie, po co?  Po co się trudzili ci poprzednicy, którzy byli, ci praojcowie, po co się trudzili ci co spisywali te tablice, skoro teraz ludzie, którzy żyją w tym czasie są tacy mądrzy i uważają, że istoty duchowe nic tu nie pomogą, bo to jest proces. Istoto ludzka gdzieś ty się tego wszystkiego naczytała? Jaka książka zmąciła twój umysł? Istoty duchowe i tak nie zrobią tego wszystkiego za was ludzi, ale mogą pomóc w zrozumieniu. Kiedy tablice w odpowiednim czasie ‘’ujrzałyby Słońce’’, to tych efektów jakie są dzisiaj, byście nie mieli i dużo ludzi by zrozumiało, bardzo dużo ludzi. Trzeba ludzi zostawić samym sobie w tym procesie zmian i niech powoli dochodzą do doskonałości…. Tak będzie dobrze- nieprawdaż istoto ludzka? Zostawić. Po co ‘’Świat Duchowy’’ się  wtrąca do ludzi, przecież jesteście tacy wspaniali, tacy mądrzy, a ‘’Świat Duchowy’’ wam tylko przeszkadza. Słucham dalej.

Barbara – To już wszystkie pytania. Na koniec chcielibyśmy bardzo podziękować za to spotkanie, prosić o pomoc dla Marii i bardzo również prosimy o pomoc dla pani Grażyny Czarneckiej, naszej jaskółki, która wróciła do Polski i czuje się źle i bardzo potrzebuje wzmocnienia, dlatego bardzo prosimy o pomoc dla niej.

Enki –  Dla Grażyny Barbaro pomoc damy, bo bardziej potrzebuje wsparcia ‘’duchowego’’. Natomiast jeśli chodzi o Marię, to już na ten temat powiedziałem na samym początku. Teraz z przyjemnością się przyjrzę tym, którzy wcielą się w postać Samarytanina – tego, który pomaga potrzebującym pomocy, a pomocy właśnie potrzebuje Maria! Jeszcze raz powiem, że Maria jest jedna, tylko jedna, więc nie ubolewajcie i rońcie łzy nad tymi, którzy cierpią na świecie. Pomóżcie tej, która jest blisko was, w zasięgu ręki, tej pomóżcie, a ręcze za to, że otrzymacie podziękowanie. Za to mogę ręczyć. Coś bardzo cieniutko Barbaro z tymi pytaniami.

Barbara – To prawda.

Enki – Czyżbyście się mnie bali? Już nie macie ze mną o czym rozmawiać? Słucham.

Ryszard – W końcu na stronie ‘’Misji Faraon’’ jest ponad 177 sesji. Gdyby tak wrócić od pierwszej do 177 to tak naprawdę wszystko jest tam powiedziane moim zdaniem. Może nie wszystko ale…

Enki – Masz racje Ryszardzie. Wystarczy przeczytać wszystkie sesje raz jeszcze od pierwszej do ostatniej to wtedy nie musieliby szukać innych informacji, potwierdzeń, sprawdzenia, rozliczania Enki czy też wydania wyroku śmierci na Enki, bo też to już jest napisane. No cóż, w mądrościach to istoty ludzkie biją o głowę inne cywilizacje.

Ryszard – Czy jest możliwość życia na Marsie?

Enki – Jest , oczywiście, ale nie dla wszystkich. Ponadto życie jest możliwe póki co pod powierzchnią Marsa. Tam są całe już osiedla, bazy, ale pod powierznią Marsa. Na powierzchni życie jeszcze jest niemożliwe póki co, a jeszcze długo nie będzie możliwe dla tych, którzy nie będą mogli sobie kupić takiego wyjazdu.

Ryszard – Skoro mam okazję, chciałbym podziękować za bardzo łagodną śmierć mojego taty.

Enki – Ryszardzie. Taki był czas twojego ojca, a ponadto nie było już takiej potrzeby żeby przedłużać jemu życie. Jego ciało fizyczne już było bardzo, bardzo zniszczone, a duch męczył się. On jako on w ciele fizycznym też się męczył i też chciał odejść. Chociaż wam jest przykro, to wspominajcie ojca z tych najlepszych chwil, nie tych gorszych, ale tych najlepszych, wtedy jemu, który już jest po tej naszej stronie będzie się żyło spokojnie, już jest szczęśliwy. Mogę tobie to obiecać Ryszardzie. Słucham.

Ryszard – Dziękuje bardzo.

Barbara – Jest pytanie, którego nie rozumiem. Enki ty napewno zrozumiesz. Jak długo jeszcze będzie zmiana czasu na letni?

Enki – Może Danuta miała na myśli ten czas, który jest obecnie. Jak długo to potrwa zanim trochę popuści. No cóż, około dwóch lat bo już mamy dwa miesiące za nami, a się ociepli dopiero po 2015 roku.

Ryszard – O to chodziło.

Głosy z Sali – Nie , nie.

Ryszard – Może ja postaram się przekazać to pytanie. Chodzi o to jak długo jeszcze będą trwały te przejścia z zimy na wiosnę, z wiosny na lato, zmiany godzin czasu zimowego na letni, itd. Nie wiem czy dobrze to wytłumaczyłem…

Enki – Dobrze wytłumaczyłeś Ryszardzie. Będą w zasadzie dwie pory roku tak jak zima i lato. Chociaż takie przejścia wiosenno- jesienne też będą. To będzie też uzależnione od strefy klimatycznej na jakiej będą żyć ludzie, lecz zostało to tak ustalone przez samego Boga i niestety takich drastycznych zmian na Ziemi wprowadzać nie możemy. Nawet ze względu na ‘’Matkę Naturę’’. Jeżeli już to i tak to będzie rozciągnięte w czasie, a na wszelkie zmiany mamy dużo czasu – prawie 1000 lat, więc nie zaprzątaj sobie głowy tym dzisiaj. Słucham.

Barbara –  Czy powiniśmy wyjeżdżać do Nowej Zelandii. Dziękuję – Lucy.

Enki – Jeśli nie ma takiej potrzeby, nagłej potrzeby to w tych najbliższych dwóch latach 2014-2015 nie radziłbym wyjeżdżać. Australia i Nowa Zelandia są w tak zwanej strefie zagrożenia bo masz z jednej strony Pacific z drugiej strony Ocean Indyjski, lodowce się topią, stany wody się podnoszą i jak wy to pięknie nazywacie mogą być podtopienia. Dlatego jeśli nie musisz, to nie wyjeżdżaj teraz.

Ryszard – Mam pytanie co do Fukiushimy. Skażenie, które dotarło do Pacyfiku i rozpowszechnia sie na szeroką skalę. Czy jest to tak jak mówię.

Enki – Tak, jest to niebezpieczeństwo, zarówno dla ludzi, jak i dla flory i fauny, czyli to taka cicha biologiczna ‘’bomba’’, która sobie płynie. To, że jest w Pacyfiku, no cóż, wody są połączone ze sobą i częściowo może dotrzeć i do Antlantyku. To co napisali, że tyle tego jeszcze wypłynęlo, to jest jeszcze kłamstwo. Dużo więcej zostało wypuszczone do Pacyfiku Ryszardzie, więc jest to niebezpieczeństwo i bardzo powolna śmierć, bo nie będzie zabijała szybko, ale powoli. Dlatego proponując wam picie tej wody z wodorem, nie jest to taka moja zachcianka co by wam coś zmienić, albo utrudnić życie, ale jest to konieczność po to, żeby ratować waszą skórę Ryszardzie, bo pomimo wszystko kocham was jacy jesteście. Tacy jesteście, ale kocham was. Słucham.

Głosy z Sali – My też ciebie kochamy…

Ryszard – Czy usłyszałeś? Kochają ciebie bez wyjątku.

Enki –  To znaczy, że już więcej pytań nie macie, a zatem Ja Enki za to dzisiejsze spotkanie wam dziękuję.

Ryszard – Dziękujemy serdecznie tobie Enki i Lucynie.

 

źródło

ORĘDZIE – 176 sesja z Enki

 

SESJA PUBLICZNA PRZEKAZU TELEPATYCZNEGO

Chicago, dnia 29-go Grudnia 2013 roku.

Na zadane pytania odpowiada EN-KI – DUCHOWY OPIEKUN ZIEMI, za pośrednictwem mediumLucyny Łobos-Brown.

Enki – Ja, Enki witam was tego dnia dzisiejszego jeszcze starego roku 2013.  Już za nie całe dwa dni będziecie, i my też, wchodzić w Nowy Rok. Rok, który zapisze się w historii kosmosu i dla Ziemi też. Prosiliście mnie, żebym wygłosił ‘’ Orędzie’’ na Nowy Rok. Mówcą, to Ja tak naprawdę nie jestem. Dobre orędzia to wam wygłoszą przywódcy polityczni, przywódcy religijni też wygłoszą. Ja powiem słów kilka, ale główną taką moją przemową to będzie wspomnienie, bo jest to bardzo ważne. Wy, w Chicago dalej jesteście moimi  „jaskółkami’’. Przetrwaliście różne perturbacje i przetrwacie, bo będziemy pomagać.

Teraz powracam do roku 2010.  Jest to bardzo znaczący rok bo, w tym roku zaczęły się, nazwijmy to – pomówienia pomiędzy fundacjami. Gdyby była jednomyślność, zgoda, to nawet dzisiaj jeszcze byście celebrowali sukces otwarcia Khufu 1, ale już weszła zazdrość, syndrom wielkości… Zacznę od Marii Gritsh! Kiedy, fundacja chicagowska prężnie zaczęła pracować na płaskowyżu to, powstała nienawiść, tak to mogę nazwać. Fundacja amerykańska wystąpiła z prośbą o pomoc do Marii Gritsh. Odzew na pomoc był bardzo szybki. Kiedy, tak jak wiecie, na płaskowyżu, na grobowcu wszystko zostało prawie przygotowane, wkroczyła Maria. Pomoc była bardzo wydajna, bo przy jej pomocy stanął ’’mur’’. Mur, który zagrodził drogę do dalszej pracy fundacji amerykańskiej. Pytam się teraz ciebie Mario, gdzie jesteś, gdzie jesteś! Czy dzisiaj, w obliczu tego co się już dzieje na Ziemi – katastroficznego, jesteś dumna z tego co uczyniłaś? To takiego rodzaju pomoc była na płaskowyżu? Dobrze, idziemy dalej. Z taką samą pomocą zwróciła się fundacja chicagowska do Andrzeja Wójcikiewicza. Pomóżcie było, pomóżcie nam- zjednoczyć się musimy. Odpowiedź była taka sama Andrzeju, zerwanie wszelkich kontaktów, uniemożliwienie dalszej pracy, a przygotowanie się do roku 2011 na ‘’Ceremonię’’. Pytam się Andrzeju, gdzie jesteś? Gdzie jesteś dzisiaj? Czy po tej ‘’Ceremonii’’ roku 2011 odniosłeś sukces? Z tego jesteś dumny Andrzeju, z tego jesteś dumny co się dzisiaj dzieje na Ziemi gdzie, masowo giną ludzie. Dałeś się omotać Annie- aniołowi, którego wynalazłeś. Tak, Anno Dolińska, czy jesteś teraz dumna z tego co uczyniłaś? Jesteście dumni, nieprawdaż… Idziemy dalej. Iwono, jesteś wielką aktorką, wielką. Otrzymałaś scenę, wielką scenę świata i na niej miałaś grać. Byłaś ‘’ mózgiem’’ fundacji polskiej i mogłaś uczynić dużo, bardzo dużo. Czy ty też jesteś dumna z tego do czego zostało doprowadzone…? Nie widzisz tego? Gdzie jesteś, gdzie jesteście Mario, Andrzeju, Anno, która tak omotałaś tych ludzi? Dzisiaj dochodzi do katastrof, a tego można było uniknąć. Chcecie orędzia? Coż Ja mogę powiedzieć na temat roku 2014? Mogę powiedzieć tak, że’’ Świat Duchowy’’ podpisał umowę z ‘’ Matką Naturą’’. Umowa opiewa na słowa: ‘’..nie wtrącajcie się do poczynań Matki Natury. I tak właśnie ‘’Świat Duchowy’’ zamierza zrobić. Chronić będziemy tych którzy mają zabezpieczenie, którzy są wybrani, a co do reszty niech zarządzi  „Matka Natura’’. Nie musiało tak być, bo wszystko miało swój czas na to, żeby doprowadzić do wykopalisk, ale nie, zazdrość, sława przesłoniła wszystko! Nie mówię, że w Chicago jesteście aniołami, bo to różnie bywa- macie ziemskie przywary, ale przynajmniej wytrwaliście i dalej was o to proszę Ja Enki. Proszę o jeszcze trochę wytrwałości. Rok 2014  wcale nie będzie łatwym rokiem, to będzie bardzo trudny rok. Obfitował będzie w kataklizmy, katastrofy. My tylko możemy roztoczyć opiekę nad tymi, którzy posiadają ten „znak życia’’. Napewno oczekiwaliście samych optymistycznych słów, radosnej prognozy na 2014. Nie mogę kłamać, niech kłamią przywódcy, którzy będą wam wygłaszać orędzia, jak to będzie dobrze, a dobrze nie będzie. Dlatego musiałem wam to dzisiaj powiedzieć, bo ci tutaj w Polsce mieli być wzorem do naśladowania. Teraz mogę tylko powiedzieć, uchowaj Panie Boże od takiego wzoru jaki oni dali. Raz jeszcze mogę przypomnieć, bo pamięć macie ulotną – gdzie jesteś Mario, gdzie jesteś Andrzeju, gdzie jesteś Iwono i ty Anno, która spowodowałaś tyle zamieszania. Tak łatwo dać się wyprowadzić, albo to było zamierzone. Także, nie mam słów, chociaż można by było dużo więcej powiedzieć, ale myślę, że trafiłem do sumienia tych, których wymieniłem. Do tego właściwie smutnego Orędzia mogę tylko dodać, że będziecie mieć opiekę. Wytrwajcie, a wiara, wiara w prawdę, szczera wiara w nas, ochroni od wielu, naprawdę wielu nieszczęść, jakie czekają ludzi w tym 2014 roku. To jest właściwie wszystko. Jak mnie się coś jeszcze przypomni to podczas odpowiadania na pytania dodam, bo to właśnie mi leżało na sercu – zapytać tych przywódców, gdzie jesteście? Gdzie jesteście wy, którzy przysięgaliście miłość, posłuszeństwo i wierność? Poproszę teraz o pierwsze pytanie.

Barbara – Witamy CIĘ serdecznie nasz drogi Nauczycielu i Przyjacielu Ziemi i ludzi Enki. Kłaniamy się też Tobie Marduku (bo napewno przypatrujesz się naszemu spotkaniu), kłaniamy się gwiezdnym braciom z Oriona i Syriusza i dziękujemy za dzisiejsze połączenie naszego świata ze Światem Ducha. To jest już ostatnie spotkanie w mijającym roku, więc pragniemy podziękować za całoroczną opiekę, nauki, pomoc i prowadzenie, i za to, że przetrwaliśmy kolejny rok i razem tu dzisiaj jesteśmy. Myślę, że nie zrobię nadużycia, kiedy powiem w imieniu przybyłych dzisiaj osób, że jesteśmy wszyscy gotowi w nadchodzącym Roku dalej pobierać nauki i otrzymywać  lekcje, aby się doskonalić nad wywyższeniem naszej świadomości i stać się godnymi Ciebie uczniami. Dziękujemy Tobie i Lucynce za przybycie i witamy was w Chicago.

Enki –  Dziękuję Ja Enki za te miłe, ciepłe słowa. Cieszę się moi uczniowie, że dalej będziemy razem. Nie na darmo, po kolei posprowadzaliśmy was tutaj do Chicago. Teraz, po upływie lat i tych wydarzeń jakie zaistniały, stwierdziliśmy, że słusznie postąpiliśmy sprowadzając was do Chicago, więc już tak na powitanie przy tym channelingu mówię, witajcie moje jaskółki. Słucham teraz pytania.

Barbara –  Drogi Enki.  Na Ziemi coraz bardziej wzmaga się inwigilacja ludzi. Jesteśmy coraz bardziej uciskani z każdej strony i traktowani przez rządzących tym światem, jak przysłowiowi chłopi pańszczyźniani. Coraz mniej nam wolno, a coraz więcej musimy. Kto dał władzę tym rządzącym, aby to z nami robili? Czy ktoś z kosmosu ich wspiera? Kiedy to się skończy? Co my możemy z tym zrobić? Teresa.

Enki – Witaj Tereso. Narazie nic, ale także i dużo. Jeśli świadomość twoja i tych, którzy rozumu używają jest prawidłowa, to wiecie że to jest wielki ucisk, wielki ucisk, który jest też opisany w Ostatniej Księdze Apokalipsy Jana. Tam jest przecież opisane o wielkim ucisku. Łatwiej jest znieść taki wielki ucisk, kiedy się jest tego świadomym, a gorzej będą mieć ci, którzy tej świadomości nie posiadają, i ci którzy nie chcą niczego słuchać. Pytasz się jak długo to potrwa i kto tym kieruje. Wiele razy już mówiłem, że jest to ugrupowanie iluminatów. W tym urupowaniu są istoty z Syriusza i to oni rządzą. Ta garstka rządzi Światem i gdyby ludzka świadomość zaczęła inaczej reagować, to można się przeciwstawić tej garstce ludzi, a nie ślepo iść za tym co rządzący robią. Najprostszym przykładem jest to, że kiedy by była zgodność myślenia, współpraca, to tam na płaskowyżu nie byłoby muru, a grobowiec dawno byłby odkopany, ale nie trzeba było przeszkodzić i to skutecznie przeszkodzić. Ten rok 2014 będzie trudnym rokiem. Mowię prawdę, nie chcę was kłamać, natomiast rok 2015 zacznie już przynosić ocieplenie. Ludzie też, nie mówię wszyscy, ale część zacznie się budzić, dlatego to mówię wytrzymajcie, wytrzymajcie ten rok 2014. Słucham.

Ryszard – Jak odnaleźć, poczuć w sobie własną duszę, moje niewidzialne ‘’ Ja’’? Jak odblokować w sobie wiedzę praźródeł? Jak odzyskać utracone wspomnienia, umiejętności z poprzednich wcieleń? Dominika.

Enki – Dominiko, trochę za szybko chcesz osiągnąć najwyższy stopień wtajemniczenia, bo do tego dążysz. Dam ci radę Dominiko, znajdź Boga ukrytego w tobie, ale tak prawdziwie, nawiąż z Bogiem dialog. Wtedy zobaczysz, poczujesz swojego ducha, swoją podświadomość. Natomiast jeśli chodzi o przeszłe wcielenia Dominiko, to większość wcieleń to co było na Ziemi, było ciężkie. Czy ty chciałabyś to wszystko wiedzieć? – napewno nie. Przykrych rzeczy raczej się nie wspomina, stara się zatrzeć z pamięci, dlatego to Dominiko raz jeszcze powtarzam, znajdź Boga ukrytego w tobie i będziesz mieć odpowiedź na wiele nurtujacych ciebie pytań. Słucham dalej.

Ryszard – Drogi Enki, czy Anioł Stróż, dusza i intuicja to jest jedno i to samo? Gdzie znajduje się dusza człowiecza? W ciele, obok ciała, gdzie jej szukać?

Enki –  Nie. Twój duch, który się przyodział w to twoje ciało, to jest jedno. Anioł stróż – to dwa. Jest też przewodnik, i to jest dodatkowy duch, ale taki pojawia się wtedy, kiedy taka istota ludzka jest świadoma, używa rozumu. Gdzie jest twój duch? W tobie, w tobie mieszka jak w każdym z was. Serce jest pojemne i może zmieścić zarówno Boga, jak i Anioła Stróża. Duch, który jest aniołem, a ma to mieszkanie, równie dobrze może się przemieszczać, opuszczać twoje ciało jak jest taka potrzeba. Najważniejsze jest to, żebyś tego swojego Anioła Stróża słuchała. To jest ważne. Słucham dalej.

Barbara –    Czy kolejne zejście na Ziemię dusza rozpoczyna z poziomem świadomości z którym zakończyła poprzednie wcielenie? Barbara.

Enki –  Witaj Barbaro. Nie. Właściwie, kiedy duch zejdzie, urodzi się, do czterech, pięciu lat ma zachowaną pamięć przeszłych wcieleń. Dopiero, kiedy z chwilą kiedy ukończy sześć lat, zaczyna się to zacierać, te wspomnienia i zaczyna się taki zwyczajny rozwój każdej istoty ludzkiej. Do tego dużo przyczyniają się opiekunowie, rodzice. Takie dziecko zaczyna opowiadać, że widzi anioły, że widzi jakieś istoty i  często jest karcone za to, że mówi głupstwa. Później dziecko w obawie przed karą przestaje mówić i wtedy te wspomnienia z przeszłego życia, czy też przeszłych żyć, zaczynają się zacierać. To nie jest wcale takie dobre, tak jak powiedziałem, żeby pamiętać te przeszłe w cielenia. Żyjecie teraz, teraz macie do wykonania zadanie, teraz macie się doskonalić, teraz macie się przypodobać Bogu. Tamto co było, nawet jeżeli było złe, zostaje wam wymazane. Dlaczego tak kurczowo trzymacie się wcieleń? Czyż nie mówiłem, że to wcielenie jest ważne, bodaj najważniejsze. Teraz się z tego wywiąż Barbaro, z tego życia. Słucham dalej.

Barbara –  Jak rozpoznać granicę pomiędzy zadowoleniem naszego „ego” z materialnego dobrostanu, a „radością duchową” z życia w materii? Skoro wszelkie zdobycze i osiągnięcia materialne są przemijającą przyjemnością, dają złudne poczucie osiągnięcia i materialnego przetrwanie, to jak nie popaść w „próżność”, albo „skrajne wycofanie” się z dążenia do nich? Jaki sens mają wtedy marzenia? Czy kluczem jest tutaj brak oczekiwań? A jeśli tak, to jak się ma do tego „wiara”? Barbara.

     Przerwa w połączeniu skype i powrót do channelingu.

Enki –  Barbaro, podziwiam te wasze atrapy, ale to dobrze, że nie zostało przerwane. Pytasz się jak to się ma ta radość ducha. Bardzo proste do zauważenia. Kiedy, ta radość ciała i ducha ma połączenie? To najprościej jest zauważyć, kiedy na splocie słonecznym, bardziej w okolicy serca czujesz takie przyjemne łaskotanie, ciepło. „Ego”, jak się wyzbyć ‘’ego’’? Wtedy się można wyzbyć waszego ziemskiego ‘’ego’’, kiedy na Ziemi zapanuje względny porządek, a w tej chwili jeszcze, kiedy trwa ta walka o przetrwanie wyzbycie się ‘’ego’’ jest raczej niemożliwe. Ważne jest tylko to, żeby nie wchodzić świadomie w tą przywarę ‘’ego’’. To już będzie dobrze, bo przecież my wiemy o tych waszych niedoskonałościach i gdybyśmy mieli szukać na Ziemi sprawiedliwego, to Barbaro uwierz mi, że nikt na Ziemi by nie został. Dlatego staraj się jedynie panować nad swoim ‘’ego’’, a już będzie dobrze. Słucham.   

Ryszard – Drogi Enki. Bardzo dziękuję za wszelką pomoc i opiekę oraz troskę o naszą Ziemię. Jeżeli to możliwe proszę o odpowiedź na moje pytanie – otóż, moja wnuczka jest w 8 miesiącu ciąży, lekarze chcą żeby wzięła zastrzyki na grypę i koklusz. Czy powinna się zgodzić? Gorąco dziękuje. Urszula.

Enki – Urszulo – 8 miesiąc ciąży. Medykiem to ja nie jestem, ale potrafię myśleć i doradzać też potrafię. Nie powinna brać tych szczepionek, zwłaszcza przeciw grypie. Przecież te szczepionki, te bakterie, które są wprowadzane do organizmu, mutują się i to może zaszkodzić dziecku. Jest tyle innych możliwości uodpornienia organizmu, zarówno ciężarnej, jak i dziecka bez szczepionek. Nie ma jeszcze przymusu żeby na siłę szczepić. Przecież są nieszkodliwe suplementy na uodpornienie organizmu, a przecież tyle co ja się naopowiadałem o tej żywej wodzie… Niech pije tą wodę, z korzyścią będzie dla niej i dla dziecka. Zrobicie tak jak będziecie uważali za słuszne, albo kierowani radą medyków, ale ostrzegam, będą komplikacje. Decyzja należy do was. Słucham.

Ryszard – Najpiękniejszy Jezu. Dziękuję za każdą sekundę mojego życia, za moich rodziców, za mojego brata, za moje córki, za całą moją rodzinę. Dziękuję, że było dane mi doświadczyć jak piękna i mocna jest twoja miłość. Dziękuję Bogu Ojcu i Matce Marii za ciebie Jezu. Dziękuję  Matce Ziemi i dziękuję całym Niebiosom za opiekę. Jeżeli was wszystkich kiedykolwiek zawiodłam to przepraszam z całego serca. Jola.

Enki –  Witaj Jolanto. Miło słuchać słów takich, miło też, że słowa kierujesz do mego brata. Przekażę, z radością przekażę. Słowa twoje pokrywają się z wiarą i tak właśnie trzymaj Jolanto.

Barbara –  Witam cię drogi Enki. Proszę cię powiedz, czy ‘’ ideologia gender’’ jest wdrażana w Polsce, bo od trzech miesięcy walczy z nią kościół, czy jest to tylko wymysł samego kościoła. Dziękuję. Wiesława.

Enki –  Witaj Wiesławo. Tak naprawdę powiedz mi z czym nie walczy kościół katolicki, zwłaszcza w Polsce. Z tego co widzimy, obserwujemy,  to z bardzo wieloma rzeczami walczy, albo próbuje walczyć. Obszernie na to pytanie nie będę odpowiadał, bo i tak’’ Świat Duchowy’’, czyli ‘’Duch Święty’’ jest kością w gardle dla duchowieństwa katolickiego. Jedno jest pewne, że jeszcze trochę będą próbować walczyć. Potem będą dwa rozwiązania – przyłączyć się prawdziwie do nas i ludziom prawdę powiedzieć, albo zakończyć to, co tak długo było ludziom przekazywane. Słucham.

Barbara – Drogi Enki. Jak mogę wysłać energię miłości i przyjaźni w stronę energii, która ludzkości jest nie przychylna. Przemysław.

Enki – Witaj Przemysławie. Też jesteś przychylny nam i to bardzo nas cieszy. Co zrobić? Przemysławie, w tej chwili to nie jest możliwe. To tak jak gdybyś chciał w tej chwili zamienić bieguny. Nie jest to możliwe, więc do tego żeby twoje marzenia stały się rzeczywistością potrzeba trochę czasu. Jeszcze troszeczkę Przemysławie, jeszcze troszeczkę. Słucham.

Barbara- Drogi Enki. Mój syn Paweł jest chory i ma mieć operację na jelita. Czy ma się poddać tej operacji? Z poważaniem, Ala.

Enki – Aleksandro, napewno stwierdzono u twego syna zmiany na jelitach, czyli stwierdzono narosty pochodzenia rakowego. W zasadzie nie jest to trudna operacja, bo wycinają kawałek takiego jelita zajętego przez guza, potem połączą to i jakiś czas będzie się musiał rehabilitować. Lepiej teraz zapobiec, bo jeśli będzie z tym zwlekał, to potem może być za późno, a odbieram energię od twojego pytania i z tego wynika, że życie nie może się zakończyć, powiedzmy w krótkim czasie. Jego linia życia jest dosyć długa, a że po drodze mogą być choroby, no cóż, przecież w takich warunkach żyjecie, więc nie panikujcie, a posłuchajcie w tym przypadku medyków. Słucham.

Ryszard – Kochany Duchu Święty – Enki, ja, Robert Fadrowski chciałem tak życzliwie podziękować za ten mijający rok 2013, za ocalenie tej Ziemi i wszystkiego co na niej żyje i rośnie i kwitnie. Dziękuję za rady, ochronę, zdrowie, bransolety, świętą wodę i szansę bycia tutaj w tej wspaniałej grupie i w twojej obecności. Kocham was wszystkich i jeszcze raz dziękuję. Robert.

Enki –  Miło, miło słuchać słów dziękuję, będę dalej wierny, posłuszny, chociaż nie mogę powiedzieć tak jak na początku powiedziałem, obiecać dobrego przyszłego roku, ale mogę obiecać, że będę was chronił. Chronił przed tymi niebezpieczeństwami po to, żebyście mogli ten trudny 2014 rok przetrwać. Jeszcze raz dziękuję za te miłe słowa. Słucham.

Ryszard – Witaj Duchu Święty, witaj Panie Jezu, witaj Marduku. Dziękuję za wszystko i proszę o odpowiedź na dwa pytania. Michał.

– Antarktyda, biegun południowy i wylatujące z Oceanu spodki latające. Sól w oku Amerykanów. Czy możesz powiedzieć co tam się dzieje?

Enki – Widzę, że zaglądasz do internetu na różne ciekawe strony. Czy tylko to się dzieje? – nie tylko. Spodki wylatują… Przecież na tym biegunie jest takie miejsce, gdzie w miarę spokojnie mogą lądować. Jak lądują, tak też i muszą wylecieć. Jeszcze ratują to co istoty ludzkie psują. Ileż to jest robionych prób na biegunie północnym, na południowym – prób, bomb. Czy to jest za przyczyną istot z kosmosu, za przyczyną Boga, czy istot ludzkich które doprowadzają do zagłady? Więc to nie jest ciekawostka, że pojawiają się tu i ówdzie. Można tylko podziękować, że my istoty duchowe mamy pomoc z kosmosu w ratowaniu Ziemi, w ratowaniu was ludzi w zasadzie, więc przestańcie, przestańcie tak niszczyć Ziemię, a wtedy póki co, trochę mniej będą się pojawiać na Ziemi, bo ujawniać się te istoty nie mogą, bo tyle jest w tej chwili zawiści, złości i jeszcze innych rzeczy na Ziemi. Ci, którzy tu przybywają z miejsca byliby unicestwieni. Muszą być bazy tam, gdzie ludzka ręka nie sięga. Do tego właśnie doszło. Słucham

Ryszard – Drugie pytanie od Michała. Tracę słuch, czy tak ma być? Czy jest to moja wina? Nadmieniam, że pracuje w kurzu i hałasie.

Enki – Michale, to, że pracujesz w kurzu i hałasie może powodować utratę słuchu. Ja bym tobie tutaj radził cobyś się udał do kręgarza, albo kogoś kto zajmuje się kręgosłupami, bo pewnikiem tam jest ucisk, a przecież to ma wszystko połączenie. Rownież udaj się do medyka. Przepłukać uszy, bo jeśli pracujesz w kurzu, to możesz mieć przytkane uszy, a nic złego tak naprawdę nie odbieram od ciebie Michale. Takie drobne kosmetyczne rzeczy tylko zrób u siebie, a wszystko będzie dobrze. Słucham dalej.

Barbara – Witam cię kochany Enki i proszę o odpowiedź. Tyle jest zła, przemocy na Ziemi, czy to się zmieni w najbliższej przyszłości i dobro zwycięży. Małgorzata.

Enki –  Właściwie Małgorzato to dopiero początek. Sukcesywnie będziemy oczyszczać Ziemię, dlatego została już zawarta ta umowa pomiędzy Nami, a Matką Ziemią. My nie będziemy przeszkadzać, a Matka Ziemia będzie oczyszczać. My zadbamy o tych, na których łaskawe oko mamy, a Matka Ziemia będzie wybierać też. Dlatego będzie na Ziemi ten upragniony Raj, i to od was zależy, nie od nas kiedy to nastąpi. Słucham.

Ryszard –  Kochany Enki, kochany Enlil, Marduku, Kochana Ninhursag, kochany Syriuszu. Dziękuję Bogu Ojcu za was, za Oriona, za Syriusza, za waszą miłość, waszą opiekę, waszą wielka pomoc. Kocham i szanuję was bardzo – Artur Domowicz. Drogi Enki, jak pomóc komuś kto choruje na półpasiec. Dziękuje bardzo.

Enki – Jest to bakteria tak naprawdę. Bakteria, którą ta osoba gdzieś zdobyła, bakteria zaraźliwa, bo nie z powietrza. Co zrobić? W tym przypadku jest potrzebny ziemski antybiotyk, a w drugim przypadku, to niech ta osoba zacznie pić tą świetą wodę, czyli tą żywą wodę. Dużo wody musi wlać w siebie, nie litr, czy też półtora, ale przynajmniej dwa litry dziennie. Wtedy wyjdzie z tego. Antybiotyk zrobi swoje, a woda, czyli wodór, będzie oczyszczać organizm. Słucham.

Barbara – Kolejne pytanie. Witam cię drogi Enki. Moje pytanie dotyczy Przewodnika Duchowego. Czy może nim być osoba z najbliższej rodziny- mam na myśli moją babcię. Ona odwiedziła mnie po śmierci – obiecała mi to kilka lat wcześniej i jestem pewna, że osiągnęła już najwyższy poziom jaki można osiągnąć na Ziemi. Jakiej pomocy można oczekiwać od Przewodnika Duchowego? Bardzo dziękuję za odpowiedź. Barbara.

Enki – Każdej pomocy można oczekiwać od opiekuna-przewodnika, ale muszę cię rozczarować. Twoja babcia jeszcze nie może być przewodnikiem, bo przewodnik duchowy osiąga dość wysoki poziom oczyszczenia, a z tego co ja już odbieram, twoja babcia chce powrócić na Ziemię i bardzo dobrze, bo skoro dobrze wykonała swoje zadanie teraz, to przyszłe zadanie, kiedy powróci, będzie wzorem do naśladowania, ale nie takim wzorem jakim był Andrzej. Więc, musisz się zastanowić kogo byś chciała z tej wyższej hierarhii duchowej na przewodnika-opiekuna. Słucham.

Ryszard –  Tadeusz. Na wstępie chcę podziękować Bogu Ojcu za cierpliwość i opiekę nad ludźmi. Dziękuję jego synom za ratowanie ludzi od zagłady, i ich siostrze, wszystkim wysłannikom od Ojca w celu pomagania ludziom. Tobie Enki, że przygotowałeś nas do przejścia w następną czaso-przestrzeń, że byłeś przy mnie kiedy cię wzywałem, za osłonę od złej pogody, która nas omija. Proszę -według Bibli – żeby ten czas oczyszczania nie przypadł w zimie. Dziękuję także tym z Syriusza za osłonę Ziemi od strony kosmosu. Pierwsze pytanie jest o Mędrcach ze Wschodu, żebyś opowiedział o nich – kim byli, ilu ich było, w jakim czasie po narodzeniu Jezusa przyszli? Co znaczyły ich dary?

Enki – Byłaby to bardzo długa obszerna odpowiedź. Wychodzi na to, że jeszcze są pytania, ale odpowiem, bo jest to dosyć interesujące pytanie. Oczyszczanie napewno się nie zakończy zimą, to jest dopiero początek. Ten ucisk będzie przez cały rok i tak jak mówiłem – Matka Natura zabrała głos. Więc, powracam do mędrców ze wschodu – umówmy się tak, że ty skontaktujesz się telefonicznie z tym swoim pytaniem, a Ja będę obszernie odpowiadał, skąd przybyli, kim byli i po co przybyli, a dzisiaj to pytanie pominiemy. Słucham dalej.

Ryszard – Następne pytanie. Jezus rzekł do kobiet samarytańskiej :

‘’ Ale nadchodzi godzina i teraz jest gdy prawdziwi czciciele będą czcili Ojca w duchu i prawdzie, bo Ojciec takich szuka, którzy by go czcili’’. Czy to dotyczy tych, którzy sie nawrócili do Boga Ojca, czy dopiero będzie po oczyszczaniu Ziemi?

Enki –  Tak, tak to są ci, którzy przetrzymali te perturbacje, którzy nie odwrócili się w roku 2012, kiedy to jedni byli rozczarowani mówiąc ‘’… nie było końca świata’’, a druga grupa powiedziała  – to ‘’..to nie koniec, to początek, to do czegoś zmierza… I to właśnie ten rok 2012, pokazał nam ludzi, którzy posiadają wiarę, którzy nie odeszli. To jest też tak jak uczyniła Maria Gritsh, kiedy Chicago wyciągnęło rękę i powiedziało: ‘’…pomóżcie dojść do grobowca’’. Maria i przy jej pomocy, wydatnej pomocy, powstał ten sławny  „mur’’ i nie ma otwartego grobowca, dlatego to, właśnie dlatego, jest przeprowadzana teraz selekcja, wyszukiwanie ludzi o prawdziwej wierze. Wy, którzy jesteście dziś tutaj na sali – mogło by nie być nikogo, bo przecież możecie się czuć zawiedzeni, że ‘’nie było końca świata’’  – nie było i nie będzie. Ale natomiast w was jest coś czego my potrzebujemy – wiara i dlatego też takie słowa były wypowiedziane. Wiara, te słowa wtedy nabierają mocy, właśnie dzisiaj. Słucham.

Ryszard –  W czasie spożywania ‘’ Paschy’’ po modlitwie i błogosławieństwie chleba i wina, Jezus dał nam nakaz: ‘’ To czyńcie na moją pamiątkę’’. Jak mamy to uczynić, żeby spełnić ten nakaz? Na zakończenie proszę twojego brata Enli o pozdrowienie jego ziemskiej mamy, a ciebie Enki o bransoletę, jeśli jest to możliwe. Dziękuję. Tadeusz.

Enki –  Tadeusz – ‘’ To czyńcie na moją pamiątkę’’. Tak było mówione na Ostatniej Wieczerzy. Jezus miał na myśli to, żeby jego słowa, jego nauki były przekazywane. Żeby to było przekazywane z pokolenia na pokolenie, żeby jego nauki nie były zmienione. Niestety, część nauk Jezusa zostało zmienione, ale cel jest ten sam – ‘’wiara’’, Tadeusz, wiara. Założenie bransolety jest możliwe. Robię już wyjątki, ale w tej sprawie Ja muszę mieć twój głos, czyli zadzwonisz i wtedy otrzymasz to, o co prosisz. Słucham.

Barbara – Następne pytanie, a właściwie nie pytanie, serdeczne pozdrowienia i podziękowania od naszej ‘’ jaskółki’’ z Chicago Józefy Zabłotnej, która musi pracować i dzisiaj nie mogła przybyć, ale przekazuje podziękowania, wielkie ukłony, serdeczności tobie Enki i wszystkim istotom duchowym za opiekę, za nauki, za wszelkie dary z szacunkiem i miłością – Józefa. Józefa dziękuje za miłość, za  to że nuczyłeś jej co znaczy słowo „wiara”. [List w całości prześlę do Lucynki]

Enki – Witaj Józefo. Ważne jest, że jesteś sercem. Ważne jest też, że wtedy też, w 2012 roku nie odeszłaś, walczyłaś mówiąc:’’..to do czegoś zmierza..’’. Dalej tak trzymaj i dalej miej w sercu tą wiarę, a my będziemy spokojni.

Ryszard –    Drogi Enki, na początku chcę podziękować za opiekę, łaski, pomoc, lekcje Panu Bogu, Panu Enli, Pani Ninmah, no i oczywiście tobie jak i twojemu synowi i Panu Mardukowi. Ludzie, którzy tobie uwierzyli całkowicie, co oni mogą zrobić, żeby więcej ludzi uwierzyło w Twoje przekazy jak i nauki, które nam dajesz, a za które dziękuję z całego serca. Bogdan.

Enki –  Witaj Bogdanie. Co trzeba zrobić? Sobą, sobą pokazać jakim się jest człowiekiem, być wzorem, pokazać jak wygląda prawdziwe życie. Nie mówić, już nie mówić, bo wystarczająco długo było mówione. Teraz, macie być przykładem, pokazać swoją radość, swój spokój, wiarę-wiarę w nas. To wszystko i bardzo dużo jednocześnie. Te słowa mają się tyczyć was wszystkich. Słucham.

Ryszard – Pytania od Olivii i Viktora z Meksyku.

 Kochany Opiekunie Ziemi EN-KI. To była wielka radość budzić się codziennie rano i widzieć blask Słońca, kiedy to mógł być mrok, widzieć zieleń drzew, kiedy mógł być bezkres błota, słyszeć śpiew ptaków, kiedy to mogła być śmiertelna cisza. Dziękujemy za przedłużony czas, który nam dano. Dziękujemy, że nas ratujecie powoli z popiołów. Jestem szczęśliwa i dumna z bycia istotą ludzką, Waszym Wspaniałym Eksperyment, a który teraz musi się wiele nauczyć. Jestem szczęśliwa i dumna, że jesteście moimi wymagającymi i kochającymi Nauczycielami. Jestem szczęśliwa i dumna będąc cząstką Boga Ojca, córką Świata Duchowego, siostrą istot materialnych w Kosmosie i na Ziemi. Dziękuję za to wszystko. Olivia.

Enki – Barbaro, Ryszardzie. Moja odpowiedź będzie taka. To, co przesłała Olivia przekaż w radiu, umieść w internecie i niech każdy z ludzi oprawi w ramki i powiesi nad łóżkiem, bo te słowa są szczere. Jak oni żyją w Meksyku, Ja wiem najlepiej. Pomimo trudnego życia jest w nich tyle miłości, że mogli by tą miłością oświetlić całe Chicago. Tobie Olivio za te słowa dziękuję.

Ryszard –   Czcigodny Opiekunie Ziemi EN-KI. Dziękuję, że zechcieliście zwrócić swoje oblicze w naszą stronę, że zechcieliście na nas spojrzeć. Dziękuję, że zechcieliście objawić się nam w tym właśnie czasie. Dajecie nam przykład swego posłuszeństwa Bogu Ojcu Stworzycielowi pełnieniem Jego Woli tu i teraz. A kiedy tylko trochę zmądrzeję to ten Świat będzie lepszy, bo nauczę się od Was jak kochać naszego Wspólnego Ojca, każdego człowieka i każdy przejaw Jego Istnienia. Wiktor.

Mój Drogi Przyjacielu EN-KI. Wybacz proszę, że nie osiągnąłem stanu, w którym mógłbym połączyć się z Wami. Wiesz przecież, że się staram i próbuję różnych technik. Nie jest to trudne, ale czasem nie jest mi łatwo podnieść się po niepowodzeniach. Wiem, że nie pogardzisz sercem skruszonym. Wiktor.

Enki – Wiktorze. Od dawien dawna byliśmy na Ziemi, najpierw ciałem, teraz duchem, a Bóg jest cały czas. Cóż mogę na te słowa powiedzieć. Znam przecież ciebie. Jeszcze trochę w waszej niedoli, a później już będzie coraz to lepiej i lepiej. Słucham

Barbara –  Drogi , Kochany En-ki, przyjmij ode mnie ogromne i bardzo serdeczne, takie prosto z mojego serca płynące podziękowania za wsparcie i opiekę w tych trudnych dniach. Dziękuję za ochronę miejsca, które jest mi tak drogie, jest to miejsce mojej pracy. Dziękuję za opiekę i zabezpieczenie jakie mam , ja i moje dzieci, dziękuję za ochronę przed donosicielami i brakiem życzliwości ze strony niektórych ludzi. Dziękuję za sen, w którym przywołałeś mnie do porządku i “wyleczyłeś” z lęku jaki mnie ogarnął z powodu tego paskudnego donosu. Dziękuję i proszę pamiętaj, że w Łodzi jest takie miejsce, w którym zawsze jesteś upragnionym Gościem, Ty En-ki i wszyscy ludzie, którzy pragną być jak najbliżej Boga. Małgorzata

Enki – Witaj Magorzato. A, czyż Ja tobie nie powiedziałem na naszym pierwszym spotkaniu ‘’.. przyjmij mnie do spółki..’’. Zapomniałaś Małgorzato. Nawet gdyby te ziemskie potknięcia były Małgorzato to i tak wybrnie się z tego, a donosicielstwo jest obrzydliwością. Trzeba się będzie bliżej przyjrzeć temu co doniósł. Co do reszty Małgorzato, to jeszcze kontakt mieć będziemy ze sobą, a dzisiaj to Ja –dziękuję.

Barbara – Moja rodzina zdaje się nie mieć nadziei, szczególnie babcia. Jak im pomóc, aby zaczęli myśleć pozytywnie? Karolina.

Enki –  Najlepiej by było Karolino, tak niby od niechcenia, zostawić na widocznym miejscu książkę. Taką książkę Barbary- znasz taką Choroszy się nazywa, książkę ‘’ Znak Czasu’’ podsuń babci. Widzi bezsens, kłamstwo i obłudę na Ziemi. Zawiodła się, zawiodła się nawet na religii, dlatego tak to przeżywa. Nie tłumacz, bo starsi ludzie tego nie lubią, ale podsunąć jej książkę możesz. Słucham.

Barbara – Pytania nadesłane z Polski od Michała. Kochany nasz Opiekunie EnKi gorące pozdrowienia i uściski od Michała z Krakowa, a przede wszystkim z serca płynące słowo „dziękuję” Tobie i wszystkim istotom opiekującym się Matką Ziemią oraz dużo miłości. Pierwsze pytanie dotyczy tego, czy po śmierci fizycznej jako dusza spotykamy się z naszym Aniołem Stróżem oraz Przewodnikiem Duchowym i rozmawiamy z nimi o naszym ostatnim pobycie w ciele?

Enki – Czy rozmawiacie?  – różnie to bywa. Masz wolną wolę, duch też. Czy się spotykacie? Ależ oczywiście, przecież tych dwoje, albo Anioł Stróż przeprowadza, więc jest obecny, aż do momentu, kiedy to przekraczasz tą bramę do naszych światów- Świata Duchowego. Rozmawiają wtedy z danym duchem po opuszczeniu ciała, kiedy sam duch tego chce, a jeśli nie chce, to oglądasz sobie film twojego życia sama, sam i ty wyciagasz wniosek ze swego życia.

Barbara –   We wszystkich istotach jest iskra boża, moje córki prosiły aby zapytać Ciebie Drogi EnKi, czy zwierzęta też są istotami duchowymi przybierającymi ciało na ziemi? Jak wygląda ich droga życia?

Enki – Nie, zwierzęta nie powracają na Ziemię. Oczywiście, że mają duszę, jakby mogło być inaczej, ale są po śmierci przekazywane na inne światy, na Ziemię nie powracają. Taka była i jest w dalszym ciągu decyzja Boska.

Barbara –  Kolejne pytanie jest związane z moim znajomym lekarzem Wojtkiem S. Zapytałem go o co zapytałby Ducha Św. jeśli by mógł. Po chwili powiedział: zastanawia się czy ma zostać w Krakowie i walczyć tak jak walczy, czy sobie dać sobie spokój i poszukać nowego miejsca dla siebie. Czy możesz drogi Enki mu odpowiedzieć? Michał.

Enki – Podaj telefon. Podaj telefon, bo ja chciałbym z tym walczącym człowiekiem porozmawiać osobiście. Słucham.

Ryszard – Drogi Panie Enki. Ja, Andrzej tą drogą pragnę wyrazić moją wdzięczność i podziekowanie dla ciebie drogi Opiekunie Duchowy, jak też twemu bratu i Ojcu naszemu za zdrowie, łaski, energię, którą zsyłasz na mnie i moich najbliższych. Dziękuję też za mojego Anioła Stróża, którego obecność miałem sposobność odczuć, dzięki któremu uniknąłem wypadków drogowych. Serdecznie dziękuję. Andrzej.

Enki – Proszę bardzo Andrzeju, proszę bardzo. Na przyszłość to uważniej słuchaj swego Anioła, bo on naprawdę chce dla ciebie dobrze i naprawdę chce ciebie prowadzić. Słucham.

Barbara – I jeszcze na koniec gorące pozdrowienia dla ciebie Enki i dla wszystkich jaskółek, na dzisiejsze nasze spotkanie przesyła była jaskółka, która wróciła z Chicago do Polski, pani Zofia Zemanek. Nie może uczestniczyć w spotkaniach bo choruje na serce i nie może dojechać, ale ciągle jest sercem z nami, ciągle jest w Misji i przekazuje serdeczności szczególnie Tobie Enki.

Enki – Ja również dziekuję, i to co mogę zaproponować jaskółce, która powróciła do Polski, aby zaopatrzyła się w filter na tą wodę, tą żywą, zdrową wodę. Potrzebne ci jest to do oczyszczenia, wzmocnienia organizmu, więc następny kontakt z Lucyną proszę. Słucham.

Barbara- Dziękujemy tobie za wszystkie odpowiedzi, za spotkanie, dziękujemy za mijający rok, a w nowym mamy nadzieję na rychłe spotkanie z Lucyną i Billem w Chicago. Piękne pokłony dla ciebie Enki i całego Świata Duchowego. Dziękujemy za kontakt z Wami. Ludzie nie wierzą, że jest taka możliwość kontaktu ze Światem Duchowym, że możemy rozmawiać, ale my się czujemy się z tego powodu bardzo szczęśliwi i spokojni o bliskich dzięki Waszej opiece . Dziekujemy.

Enki – Ja również dziękuję. Kto ma uwierzyć, to uwierzy, kto nie chce uwierzyć, taka jego droga i niech sobie tą drogą kroczy. Droga nasza, duchowa droga jest ciągle otwarta i do każdego mogę powiedzieć – wracaj, wracaj, czekamy na ciebie. Dzisiaj Ja Enki za to miłe spotkanie dziękuję.

Źródło

171 sesja z Enki

 

 

SESJA PUBLICZNA PRZEKAZU TELEPATYCZNEGO

Chicago, dnia 24-go listopada 2013 roku.

Na zadane pytania odpowiada EN-KI – DUCHOWY OPIEKUN ZIEMI, za pośrednictwem medium Lucyny Łobos-Brown.

 

Enki –  Ja Enki, dnia dzisiejszego listopada, 24 dni minęło i niewiele zostało do końca roku. Ciekawe będzie to nasze dzisiejsze spotkanie. Mam zamiar trochę więcej powiedzieć, niż tylko odpowiadać na wasze pytania. To jest tak. Dziesięć lat temu nasza wspólna ‘’Misja’’ rozpoczęła się od Ślęży. Taka też była wasza decyzja uwiarygodnienia predyspozycji Lucyny, a także sprawdzenia, czy rzeczywiście nawiązała kontakt ze „Światem Duchowym’’, czyli z Universum. Dziesięć lat. I teraz tak popatrzeć na to co teraz zaistniało, możemy wspólnie śmiało powiedzieć – wracamy do prapoczątku – wracamy do Ślęży. W międzyczasie była petycja odnośnie Egiptu, płaskowyżu i grobowca. Teraz też jest petycja, skierowana do Papieża Franciszka, ale dotyczy tym razem Ślęży i tego co tam się aktualnie dzieje. Będę poruszał ten temat dzisiaj, czyli w międzyczasie, kiedy będę odpowiadał na wasze pytania. A teraz, skoro już jesteśmy wszyscy gotowi, ja słowo wstępu powiedziałem, to mogę teraz ja, jeszcze raz powitać, Ja Enki.  Więc, słucham pierwszego pytania.

Barbara – Witam Cię drogi Przyjacielu, Nauczycielu, Mistrzu Enki. Witam Cię w takim czasie, kiedy w Ameryce będzie się za parę dni celebrować ‘’Dzień Dziękczynienia’’,a więc, przy tej okazji pragniemy Tobie złożyć nasze gorące podziękowanie za prowadzenie, opiekę, za spokój dnia codziennego w tych niespokojnych czasach. Kłaniamy się także Mardukowi dziękując za opiekę nad miastem Chicago. Dziękujemy za wszystko i bardzo serdecznie witamy.

Enki – Taki był i jest jego obowiązek pilnowania was w Chicago i wywiązywania się należycie z tego obowiązku. Słucham Barbaro. Słucham.

Ryszard –  Witam cię Enki. Sprawa Ślęży jak ‘’bumerang’’ po 10 latach wraca do nas i to co się w tej chwili dzieje na Ślęży. Wielotysięczne dziedzictwo słowiańskie ksiądz dr Staszak chce wymazać z kart naszej historii i stworzyć jej nową historię – historię chrześcijańską. Stworzona jest petycja przez organizację słowiańską do Papieża Franciszka, aby powstrzymać poczynania księdza Staszaka przed tym tragicznym procesem, jakiego dokonuje dla narodu polskiego i narodów ze Ślężą związanych. Proszę cię o zabranie głosu w tej sprawie i przypomnienie nam wszystkim jej dziedzictwa. Od nas Słowian zależy jej przyszłość.

Enki –  Postaram się w takim telegraficznym skrócie opowiedzieć i cofnąć się nawet do korzeni. Nawet ten ksiądz, który dzisiaj zarządza kościołem, też ma w swoich korzeniach słowiaństwo. O historii widać zapomniał. Historię Polaków- Słowian najlepiej byłoby zmienić. Polskę,  Słowiańską Polskę uczynić chrześcijańską. Tutaj cofnę się do historii, bo tak wiele Polaków teraz, albo się wyrzeka korzeni, dziedzictwa, albo zapomina. Jak wiecie z historii, a ja trochę pamiętam – chrześcijaństwo do Polski, do Polan, dotarło dopiero w 966 roku za przyczyną Mieszka I, który przez chrześcijan, jacy przybyli z Rzymu nazwany był poganinem, jak też cały naród Słowiański. Mieszko I w zasadzie jako Piast, poganinem został nazwany. Ze względów politycznych, bo i polityka w tamtych czasach odgrywała ogromną rolę, ożenił się z Czeską księżniczką – nie będę rozwijał tematu, bo przecież historię znacie, jej imię to Dobrawa. Dlatego to Mieszko I ze względu na ożenek i połączenie przyjął chrzest. Od tamtego czasu, kiedy to na ziemię polską wkroczyło chrześcijaństwo, w jaki sposób nakłaniali ludzi do przejścia na wiarę chrystusową, chrześcijańską, tłumaczyć nie muszę. Wszyscy doskonale wiecie. Z tego małżeństwa Mieszka z Dobrawą było dwoje dzieci – Bolesław i Świętosława. Jak macie ochotę to do historii możecie powrócić. Mieszko niezbyt w zgodzie żył z krajami ościennymi, ale po tym jak  Polanie, Słowianie przyjęli chrześcijaństwo, część musiała uciekać przed tą perswazją najeźdźców. Jedynym takim miejscem dla tych uciśnionych ludzi była ‘’Święta Góra’’, gdzie zjeżdżali się tam Germanie, Czesi, Rosjanie, aby oddać cześć Bogu Słońca – Bogu Ra. Śmiało mogę powiedzieć, że kilka tysięcy lat ‘’Święta Góra’’ była miejscem pielgrzymek, modłów, medytacji, i w tej chwili każdy kamień mówi o ‘’ Piastach’’, o tym co się działo kilka tysięcy lat temu. Teraz nie da się historii odwrócić, zmienić ją i powiedzieć ludziom, że od zawsze Ślęża była chrześcijańska. Od zawsze Ślęża była ‘’ Piastowska’’i ‘’ Świętą Górą’’ dla pielgrzymek. Sucham?

Barbara – Dziękujemy bardzo. Drogi Enki co możemy my tutaj w ‘’ Misji’’ zrobić, żeby świadomość ludzka szybciej sie zmieniła w lepszym kierunku czwartego wymiaru? Dziękuje Bogdan.

Enki – Co można zrobić? Bardzo trudne pytanie Bogdanie. Przez te wszystkie lata, kiedy to spotykaliśmy się wspólnie na Sali, był tłum ludzi. Nazwałem was ‘’ orędownikami światła’’, nazwałem was ‘’ jaskółkami’’. Całe serce duchowe oddaliśmy wam po to, żebyście wy istoty ludzkie otwierali serca. Nie wystarczy powiedzieć: ‘’…ja mam otwarte serce..’’. To gdzie jest ten tłum ludzi? Czy do końca dwunastego roku przychodziliście na spotkania ze strachu? Ze strachu. I po to, żeby odfajkować obecność, na wszelki wypadek. Pokazać byłem , byłam. To, że się nie wydarzyło to na co czekaliście w dwunastym roku, to tylko dzięki tym, którzy jednak ochronili Ziemię. Wy istoty ludzkie potrzebowaliście ‘’fajerwerków’’, potrzebowaliście zobaczyć ‘’koniec świata’’. Czy naprawdę nie rozumiecie tych słów – ‘’ koniec’’? To znaczy, że nie byłoby nic na Ziemi prócz martwej planety. Wtedy zobaczylibyście, jak najbardziej, ale już z innej strony, jako istoty duchowe. Pytasz się Bogdanie co zrobić? Jeszcze co zrobić? – tak szczerze, naprawdę to otworzyć serce. Zadać sobie pytanie: Kim jestem tu na Ziemi? Po co tu przyszłem w tym czasie? Kiedy takie pytanie szczerze zadasz, nie tylko mnie Bogdanie, ale wybierz sobie kogoś z naszej strony do kogo masz słabość i zapytaj się, zapytaj się kim jestem. Nie chcę was prosić teraz, bo czas proszenia już się skończył. Mogę tylko powiedzieć tylev- wszystkie znaki jakie są otrzymywane od ‘’Matki Natury’’, od nas , to przecież jest to, co nazywa się ‘’oczyszczaniem’’. Nie wystarczy tym, którzy zwątpili, odeszli, bo nie zobaczyli ‘’końca świata’’, nie wystarczy powiedzieć że to się wszystko będzie działo! Lepiej nic nie mówić, ale swoim postępowaniem pokazać, że naprawdę posiada się serce. Słucham dalej.

Barbara – Kolejne pytanie od Bogdana. Czy John Kennedy chciał powiedzieć publicznie, iż inne cywilizacje chcą pomóc Ziemianom zwalczyć ubóstwo, choroby, ucisk? Dziękuje.

Enki –  Nie tylko Kennedy, bo mógłbym wyliczyć więcej takich istot, które miały przekazy i otrzymywały informacje do przekazania. Szanujecie Ojca Pio. Przecież on miał przekazy, mówił, i za to był prześladowany przez swoich współbraci. Tak niedawno odszedł ‘’biały ojciec’’. Ileż to ludziom przekazywał, tylko trzeba było go uważnie słuchać. Słuchajcie teraz Franciszka, w jak zakamuflowany sposób przekazuje informacje o tym, że nie jesteście sami, że we wszechświecie jest życie, są cywilizacje i mocno działający Świat Duchowy. Też nie tak dawno odeszła zakonnica Teresa. I tak mógłbym wymieniać wiecej takich istot. Oni prosili, oni tłumaczyli, i co z tego wynikło? Przyjrzyj się Bogdanie jak się zachowuje większość ludzi? Co mówią i w ogóle czy coś rozumieją. Słucham?

Ryszard –  Kochany Enki. Czy kręgi w zbożu na Ziemi ludzie powinni rozszyfrować, podziwiać, czy jeszcze inne znaczenie jest tych znaków. Dziękuje za odpowiedź – Przemysław.

Enki –  Już nie tylko znaki na zbożu, bo te same znaki jakie są zapisane na zbożu, pokazują się na niebie. Mgławica ciągnąca się z gwiazd, czy tak jak byłoby odbicie tego, co było zrobione na zbożu. Jest to pismo, jest to dalej ostrzeżenie, dalej tłumaczenie i dalej proszenie o opamiętanie się , o to, aby zacząć używać rozumu. Ci, którzy byli przeciwni tym znakom pisanym na zbożu znaleźli wytłumaczenie że zrobiła to ludzka ręka, stopa. Nawet dziecko takiemu naiwnemu postawiło by kontrę. Jest to w pewnym sensie alfabet, który został prawie rozszyfrowany, ale ludziom którzy na to też czekają, żeby się dowiedzieć co piszą, nie podadzą do wiadomości, jak zresztą, wiele innych rzeczy. Także, nie ma tam nic tajemnego. Jest to ciągle prośba, że jeszcze jest czas. Słucham.

Ryszard –  Dziękuje za te słowa, które otrzymałem za pośrednictwem Katarzyny w dniu 5 Listopada 2013 we Wrocławiu. Tak masz rację, że już czas pomagać ludziom, proszę o prowadzenie przez Świat Duchowy. Dziękuje za wszelką naukę i cierpliwość twoją do wszelkiego stworzenia. Rafał.

Enki –  Cierpliwości Rafale to rzeczywiście mamy dużo. To proszenie, tak naprawdę ciągnie się już od ponad 2 tysięcy lat. Od Jezusa, który to przyszedł na Ziemię właśnie po to, żeby przeszkolić, pokazać jak należy żyć i wiele innych nauk przekazał ludziom.  Dał ostrzeżenie. Wyraźnie powiedział: dwa tysiące lat zostało. Jakby nie liczyć to dwa tysiące lat – minęło. Czy ludzkość, poza niewielką grupą, osiągnęła postęp w zrozumieniu, uszanowaniu prawa Boskiego? Czy Bóg Ojciec, nasz Ojciec, wymaga od nas wszystkich też rzeczy niemożliwych. Czy tylko chciałby, aby uszanować siebie wzajemnie i uszanować Ziemię? Także, jego prawa, jakie dał ludzkości, czy to takie trudne, czy to tak wiele wymaga? Minęło dwa tysiące lat i o zgrozo, jaki mamy finał?  Słucham – może ktoś mi powie, jaki finał jest na dzisiaj?

Barbara – Dziękujemy bardzo. Jeszcze ostanie pytanie od Bogdana. Chciałbym podziękować Panu Bogu, Panu Enlil, Pani Ninhursag, jak również tobie mój drogi Enki i Marduku. Ostatnio w życiu osobistym przechodziłem, jak i dalej przechodzę, różne perturbacje. Są to próby dla mnie. Przepraszam za moje słabości, grzechy, Boże Wszechrzeczy bo ty jesteś miłością, Ty mnie prowadź, a ja wszystko przejdę z pokorą. Twój skromny sługa – Bogdan.

Enki – Miłe słowa dla mego ucha mówisz Bogdanie. Gdybyś mnie tak słuchał od samego początku, to tych perturbacji o jakich mi mówisz, dzisiaj byłoby znacznie mniej, ale tak, masz rację, to między innymi była próba. Wcale nie musiała być taka trudna, ciężka. Trochę na własne życzenie, nieprawdaż Bogdanie, próba taka była? Teraz, dostaniesz pomoc, ale Bogdanie, więcej słuchaj swojej intuicji i będziesz miał podpowiedź, niż tego co będą podpowiadać tobie pseudo-przyjaciele, udzielając tobie dobrych rad. Podoba mi się takie powiedzenie wasze ziemskie, że: ’’… dobrymi radami przekazywanymi od innych ludzi jest piekło wybrukowane….’’. Więc, postaraj sie Bogdanie tych ‘’ brukówek’’ nie zbierać więcej od ludzi, a pozwolić się poprowadzić.

Barbara – Drogi Enki. Czy w ogrodzie Eden, w powietrzu którym oddychali ludzie, było większe nasycenie wodorem ( około 1-2%), a przez to dożywali około 900 lat? Jerzy.

Enki –  Tak to można określić, bo ogród Eden był takim miejscem eksperymentu, tak to można nazwać, gdzie Pan Bóg umieścił tych dwoje po to, aby pokazali tamtym, którzy żyli poza ogrodem, że można żyć inaczej. Nie zapominaj ile tysięcy lat temu był ogród Eden i jakie było powietrze, i jaka była woda… Oczywiście, że tam było główne źródło i po tą wodę przychodzili także ludzie z poza ogrodu i to było nasycone aktywnym wodorem. Wy też macie zakodowany kod długowieczności. Tysiąc lat, ponad tysiąc, ale ludzie zniszczyli Ziemię i teraz w tym stanie w jakim jest Ziemia, to trudno mówić o długowieczności. Można przedłużyć życie, można powrócić do równowagi, do zdrowia, właśnie dzięki temu wodorowi… Tych miejsc gdzie w wodzie jest wodór jest mało. Teraz dzięki temu japońskiemu profesorowi – chwała mu za to, jest sporządzone specjalne urządzenie do wytwarzania wodoru. Wasza rola się kończy na tym, żeby regularnie tą wodę pić i wtedy zaczniecie powracać do zdrowia. Tyle na razie możemy dla was zrobić. Słucham?

Ryszard – Mam pytanie apropos tej wody i chciałbym aby wszyscy słyszeli to, ponieważ są różne zdania na ten temat, jak powinno się używać tego urządzenia do wytwarzania tej wody, jak również, czy to szklane naczynie powinno być zakręcane na  8 albo 12 godzin, aby ten wodór się nie ulotnił. Są robione badania na ten temat za pomocą instrumentu, który mierzy jakość, czy wartość tego wodoru w wodzie. Robi to nasza Basia Ksepko i mówi że wodoru jest więcej wtedy, kiedy zakręca się butelkę, czy dane naczynie z wodą w którym to wytwarza się ten wodór. Proszę cię o zdanie.

Enki –  Barbara ma rację jeżeli chodzi o to sporządzanie tej wody do picia. Jak już wiecie, a wiecie, że to urządzenie to jest taki cylinder, w środku są minerały- specjalne minerały, które to wytwarzają ten wodór. W normalnych warunkach, gdzie źródło wytryskuje z tą świętą żywą wodą, takiej potrzeby nie ma, bo jest ciągły przepływ tej wody. Natomiast, jeśli po sporządzeniu tej wody, powiedzmy po 12 godzinach wypijacie całą zawartość jednorazowo, te 1.5 litra, to nie ma takiej potrzeby butelkowania, bo to jest kłopotliwe, ale słoik zakręcany. Z doświadczenia wiem, że jednorazowo ciężko jest wypić 1.5 litra, czy też 2 litry takiej wody, więc po odlaniu odpowiedniej ilości wody do szklanki, którą wypija się od razu, resztę w słoiku można zakręcić. Pewnie że wodór jest ulotny. Też nie będzie dziury w niebie, kiedy taki słój zostanie otwarty. Wtedy zmniejsza się tylko ilość wodoru, a sama woda i tak posiada odpowiednie minerały i te składniki zdrowotne. Słój, tam gdzie się już woda waży razem z filtrem, też to powinno być przykryte. Możecie przeprowadzić eksperyment. Wziąć słoik z wodą, włożyć filter nie przykrywając i zobaczycie jak się zachowuje woda. Po dwóch godzinach proszę przykryć i wtedy zobaczycie jakie powstają bąbelki w tej wodzie, czyli coś się zaczyna dziać. Woda którą tak szeroko proponuję do picia, jest żywa wodą,, a wodór potrzebny jest w organiźmie. Na ten temat już się wypowiadała Barbara. Ja wypowiadał się już nie będę bo jej wypowiedź jest obszerna i dobra. Słucham dalej.

Ryszard – Czy ta woda powinna być przegotowana, czy może być poprostu zimna, zwykła. Z tej ulotki którą sporządziła Barbara wynika, że woda powinna być przegotowana i nie może być zimna.

Enki – Może być przegotowana, może być mineralna, może być także prosto z kranu, tylko ja bym proponował mineralną, bo wtedy przedłużasz Ryszardzie żywotność samego filtra, bo taka mineralna jest już wodą oczyszczoną, chociaż dalej jest martwą. Co da woda przegotowana? Tyle, że pozbędzie się tej bakterii, ale woda pozostanie dalej martwą, a ty zadasz sobie więcej trudu przy pracy. Dlatego i tak jest dobrze i tak jest dobrze. Decyzja będzie należała do użytkownika tego filtra. Słucham/

Ryszard – I ostatnie mam pytanie apropos tej wody i cylindrów, i tak dalej. Pamiętam, jak miesiąc temu rozmawiałem z tobą na temat, tego urządzenia i prawidłowego użycia. Pamiętam jak powiedziałeś, że nie muszę przykrywać tego pojemnika i zadałeś mi pytanie, czy wiem gdzie znajduje się Lourdes, bo tam jest taka sama woda z wodorem.

Enki – Dalej twierdzę, że nie musisz przykrywać, tylko tak jak mówię, że procent wodoru jest mniejszy, a woda i tak posiada swoją wartość. Więc, czy ty będziesz przykrywał, czy eksperymentował, to i tak będzie dobrze. Przede wszystkim, do wody trzeba dołączyć wiarę, bo samo picie bez wiary i czekanie że woda zrobi swoje –oczywiście zrobi swoje, bo będzie oczyszczać organizm, ale szybciej to się stanie, kiedy dołączysz wiarę. Kiedy ten najwyższy procent wodoru będzie w wodzie to wiadomo, że ten proces powrotu do zdrowia też będzie szybszy, bo wodór poradzi sobie z wolnorodnikami. Raz jeszcze powtarzam, taki sposób jest dobry i taki sposób jest dobry.

Ryszard – Tak dziekuję. Właśnie miałem mówić o tym, że trzeba dodać wiarę do wypicia takiej wody.

Barbara – Witaj Opiekunie Ziemi. Zdzisław z tej strony. Mam pytanie dotyczące stosowania wody wodorowej, czy wody szungitowej. Woda szungitowa wiąże się z montażem systemu odwróconej osmozy, a to są koszta  – bagatelka grubo ponad $ 1000 dolarów. Nie każdego na to stać. Proszę o komentarz.

Enki –  Zdzisławie, z tego wynika, że to co jest stosunkowo niedrogie na waszą kieszeń, jest słabo wydajne, a nawet niedobre. Natomiast to, co jest drogie, natychmiast musi być dobre. Wodór od tysiecy lat leczył i dawał ludziom zdrowie. Dołączyć do wodoru złoto i kolagen i zażywać to wszystko regularnie przez pół roku, to wtedy Lucyna z Billem, kiedy powrócą do Chicago, to nie poznają was. Odmłodniejecie. Z tego wynika, że to urządzenie które jest niedrogie, niepodoba się. To trzeba by było w takim razie zmienić cenę na drogie. Będzie się wam podobać, bo będzie drogie. Jeszcze raz powtarzam, wodór będzie królował i nie ma innego urządzenia co mogło by zastąpić to, co aktualnie jest, czyli to co wytwarza wodór, to co ożywia wodę. Tak więc Zdzisławie, decyzja należy do ciebie, czy zakupisz ten filter, czy też zakupisz to mądre urządzenie za te duże pieniądze. Zdecyduj sam. Słucham.

Barbara – Dziękujemy. Kochany Enki, na głównej ulicy miasta Chicago, pod adresem 505 North Michigan Ave stoi budynek ‘’ InterContinental’’. Na ścianach tego budynku widać jest wielkie obrazy wyryte w kamieniu, które pokazują scenę z czasów Babilonu. Co i kogo widać na tych obrazkach? Przez kogo zostało to tak zaprojektowane i dlaczego? Dziękuje bardzo Artur.

Enki –  A czy to jest takie ważne Arturze na dzień dzisiejszy? Historia z Babilonu Arturze, bo takie miasto było faktycznie prawdziwe w historii. To co się działo w Babilonie, też nie muszę mówić, bo wszyscy wiedzą, ale w porównaniu do tego Babilonu, który jest obecnie, z tamtym nie da się z niczym porównać! Ten Babilon jest wielkim Babilonem, a tamten był tylko Babilonem. Papier w tamtych czasach nie był tak popularny jak dzisiaj, więc wyryto informacje na ścianach.  Babilończycy byli też ludźmi wykształconymi, astronomowie, astrologowie, wiedzieli że w przyszłości będzie bardzo źle. Ludzie którzy będą żyć w przyszłości, będą bić ich o głowę swoim postępowaniem. I to właśnie tu w Chicago i nie tylko, bo w innych miejscach takie pięczątki pozostawiali właśnie Babilończycy. Słucham dalej.

Barbara – Kolejne pytanie od Artura. Tak jak ja to rozumiem, to nasz księżyc powinien się kręcić wokół siebie i wokół Ziemi w taki sposób, że powinniśmy być w stanie widzieć nasz księżyc z każdej strony. Tak to jest przecież z księżycami innych planet, kręcą się wokół siebie i wokół swojej planety. Kręcą się szybciej wokół własnej osi, niż wokół swojej planety i widać taki księżyc z każdej strony, ale nasz księżyc jest na takiej ‘’ energetycznej smyczy’’, jak to ty nazwałeś Enki. To znaczy, że on jest tak zabezpieczony, że nie ukazuje nigdy swojej ciemnej strony. Dlaczego ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, dlaczego ich to nie dziwi, dlaczego ludzkość jest ślepa na tak proste rzeczywistości? Dziękuje bardzo.

Enki –  Arturze, bo ludzie wiele, wiele rzeczy nie chcą słyszeć, bo i po co. Żyją dniem dzisiejszym, a przejmować się, czy zwracać uwagę na coś takiego jak księżyc, po co komu to potrzebne. Księżyc jest częścią Ziemi jak to napewno już wiecie, bo kiedyś to już wspomniałem. Tak, jest na takiej energetycznej smyczy. Czy to jest strona ciemna? Nie powiedziałbym, że ta druga strona jest ciemna. Jest rozjaśniana przez inne planety, które są widoczne od tamtej drugiej strony księżyca. Tak to skonstruował główny konstruktor wszechświata, czyli Bóg. Nie mogło być inaczej, żeby to kręcił się księżyc jak bąk, albo piłka. Z różnych powodów, życie na Ziemi tak zostało skonstruowane, i wtedy też było uzależnione od faz księżyca. Księżyc kręcił się jak bąk wokoło, to ustalenie tych wszystkich faz byłoby raczej mało możliwe. Przyjdzie taki czas Arturze, że ludzie zaczną myśleć, rozjaśniać swoje umysły i widzieć więcej niż czubek własnego nosa. Słucham.

Barbara – I jeszcze podziękowanie od Artura. Kochany Enki dziękuję Bogu za pomoc, opiekę, miłość i szczęście, za was, i Orionowi, i Syriuszowi za to, że jeszcze tutaj żyjemy, za ochronę ze strony Kosmosu. Dziękuje za interwencje, i za to, że zasłonicie Ziemię przed Słońcem kiedy to Nibiru przeleci wokół Słońca. Dziękuje wam za wasz trud i wysiłek. Kocham i szanuję was. Artur.

Enki – Arturze, zacytuję słowa Jezusa, który mówił do uczniów: ‘’…..kiedy przyjdzie wam spośród niewierzących wyciagnąć jedną osobę – też warto…’’. Więc, Ja to samo mówię Arturze. Te wszystkie trudy jakie ponosimy po to, żeby jak najwięcej ‘’owieczek’’ wyciągnąć, to też warto, nawet dla tej niewielkiej grupy, która tutaj dzisiaj jest na Sali, też warto, warto Arturze. Słucham.

Ryszard – Dwa pytania od Moniki z Florydy. Oto pierwsze.

– Drogi Enki proszę potwierdź, że ktoś z wyższej cywilizacji niż nasza kontroluje sytuację w Fukushima i nie dopuści do ogromnej katastrofy, nie tylko dla ludzi, ale także dla naszej Ziemi. Media jak zwykle nie mówią nam całej prawdy. Dziękuję. Monika z Florydy.

Enki – Oczywiście Moniko, masz rację. Ciężką pracę wykonują w kosmosie względem Ziemi. Chodzi też o to, żeby pomimo wszystko jacy są ludzie, to trzeba ratować, bo gdyby tych interwencji, tego ratunku nie było, to Moniko, i was tutaj na Ziemi też by nie było.  Więc, ta opieka, ta ochrona cały czas będzie, a my, nie tylko Ja, będziemy się cieszyć z każdej nawróconej ‘’owieczki’’. Wtedy jest radość. Słucham.

Ryszard –  I drugie pytanie od Moniki.

Witam ciebie drogi Enki. Mam pytanie odnośnie mojej 26 letniej siostry, która mieszka w Polsce. Kilka dni temu dowiedziała się, że ma ponad 100 polipów na jelicie grubym. Chcą jej od razu wycinać kawałek jelita prewencyjnie. Proszę o odpowiedź, czy to dobry pomysł, bo mi wydaje się że nie i co innego powinna moja siostra zrobić, żeby się wyleczyć i zapobiec rozwojowi innych polipów w przyszłości. Dziękuje ogromnie. Monika z Florydy.

Enki –   Moniko, torbiele, polipy, to jest takie też paskudztwo w organiźmie. To paskudztwo potrafi się wchłaniać. To nie jest rak. Przede wszystkim, przede wszystkim twoja siostra powinna rozpocząć od oczyszczenia organizmu i to tak natychmiast. Oczywiście, że polecam wodę do picia i rzeczywiście powinna te 1.5 litra wody wypić dziennie. Kiedy wodór będzie usuwał wolnorodniki, to cały organizm będzie się regenerował. Ponadto, niech zacznie pić ‘’ jaskółcze ziele’’. Niech to jaskółcze ziele parzy też na tej wodzie, a po drugie, to jakim cudem oni tyle naliczyli 100- okrągłe 100, a dlaczego nie 99, czy 90? Żaden organizm ludzki takiej ilości polipów by nie wytrzymał. Więc, o co tu chodzi? Czy majętną osobą jest twoja siostra, czy ty jesteś Moniko majętna? Chcą usunąć kawałek jelita grubego. Można z tym żyć.  Ale po co, po co usuwać. Mogę śmiało powiedzieć, że nie ma takiej ilości polipów. Z twojego pytania wynika, że może tam mieć złogi kałowe, gdzie są one mylone z polipami. Tak więc powinniście najpierw rozpocząć od takiego gruntownego przeczyszczenia organizmu. Słucham?

Barbara – Dziękujemy.  Witam cię serdecznie kochany Enki. Pozdrawiam najukochańszego Boga Ojca Wszechrzeczy, ciebie Enki i wspaniały Świat Duchowy. W dniu dzisiejszym moja mama Genowefa trafiła do szpitala z zawałem serca. Proszę cię Enki o pomoc dla mojej mamy. Dziękuje. Ewa z Polski.

Enki –  To co mogę pomóc, to przy pomocy twojej. Ty będziesz musiała udawać się do szpitala i poprzez twoje ręcę, które będziesz kładła na rękach lub na nogach swojej matki, popłynie ode mnie energia. Żebym mógł pomóc  potrzebuję materii, czyli w tym przypadku ciebie. Więc, tak się umówmy, że ty udajesz się do szpitala i oczywiście musisz poprosić mnie o przybycie i wtedy Ja poprzez ciebie przekażę energię twojej matce. Zacznijmy działać. Słucham.

Barbara – Dziękujemy. Drogi Enki, czy istnieje realne niebezpieczeństwo, że głupota i bierność jakie przejawia polskie społeczeństwo mogą doprowadzić do wynarodowienia narodu do czego dążą niektóre siły w Polsce i Europie? Przykładem jest zmuszanie młodych do emigracji za pracą, wyszydzanie i zacieranie śladów chlubnej przeszłości Polski, itp.

Enki – Czy może? Jak najbardziej może, jak najbardziej. Tak samo jak może dojść do tego że Ślęża, która jest ‘’ Świętą Górą Piastowską’’ stanie się chrześcijańską. Już ta ‘’ Święta Góra ‘’ posiada od tego głównego wejścia na górę – napewno wielu zna to miejsce, gdzie prowadzi na górę droga – nazywa się tą przełęcz ‘’Tąpadło’’ – już jest zrobiona na górę droga krzyżowa. Czyż nie jest to piękne? Dlatego, ludzie w Polsce jeszcze idą, jak ślepcy, albo jak baranki na rzeź. Baranek też idąc na rzeź, zdaje sobie z tego sprawę, płacze, ale idzie. To samo będą robić Polacy, a to, że młodzi uciekają, no cóż, rząd ma tak dużo innych zajęć, muszą się kłócić pomiędzy sobą, Tak więc, nie będą myśleć i zajmować się młodymi – niech sobie radzą. Słucham.

Barbara – Drogi Enki. Wierzę, że Stwórca wszelkiego życia jest nieskończenie kochający i cierpliwy. Niestety ludzkość jest w swej ignorancji nieprzewidywalna. Czy nastapi taki dzień, kiedy ostatecznie zostanie dokonane podsumowanie i nadejdą oczekiwane zmiany, nawet jeśli nie zostanie osiągnięta wymagana masa krytyczna ludzi? Małgorzata z Polski.

Enki –   No cóż Małgorzato, musiałbym ciebie teraz odwołać do ostatnej księgi Apokalipsy Jana. Dokładnie przeczytaj, tam będziesz mieć odpowiedź. Czy dwa tysiące lat jest mało czy dużo na tłumaczenie?  Pewnie, że wszystko ma swój początek i ma swój koniec. Boska cierpliwość też. Dlatego powiniście dokładnie się przyglądać co się dzieje na Ziemi.  Już jest przeprowadzana – powiedzmy – nie chcę użyć słowa ‘’selekcja’’ ale ‘’oczyszczanie’’. Bóg wyraźnie powiedział nam, kiedy otrzymaliśmy Ziemię w zarządzanie, że macie dwa tysiące lat na to, żeby zmienić umysły ludzkie. Małgorzato, przyjrzyj sie ludziom i daj sobie sama odpowiedź, co się zmieniło od tych dwóch tysięcy lat.

Barbara – Dziękujemy. Drogi Enki chciałem nawiązać kontakt z przewodnikami duchowymi i powiedziałem sobie w duchu, że mam wiarę, posłuszeństwo i zaufanie. I po chwili dochodziły do mnie myśli –głos i była rozmowa pomiędzy mną, a duchem, czy to jest prawda, czy ja to sobie stworzyłem w myślach? Dziękuję – Paweł z Kanady.

Enki –  Pawle, a gdzie twoja wiara? I tutaj w tym pytaniu odebrałem zwątpienie. Jeśli nie będziesz miał 100% wiary w to, czy faktycznie nawiązałeś kontakt, to będzie się tobie wydawało, że włącza się twoje własne ‘’Ja’’. Sam musisz rozgraniczyć i przeprowadź sobie jeszcze raz ten test, ale już z pełną wiarą i wtedy dopiero możemy przedyskutować to.

Barbara – Kolejne pytanie. Czy mają rację bytu masowe manifestacje – chodzi o manifestacje tego typu, jak przeciwko produkcji modyfikowanej żywności, niszczeniu lasów, czy masowe zabijanie zwierząt? Czy one w ogóle coś zmienią w myśleniu zarządców korporacji, czy mamy poczekać do końca oczyszczania Ziemi i nie angażować się w te akcje, tylko doskonalić siebie na poziomie duchowym?

Enki –  Lubisz żartować istoto. Zmienić te wielkie korporacje, zmienić tych ludzi nastawienie? Toż, gdyby teraz nagle nastąpiło takie globalne trzesięnie Ziemi, to te pozamykane przyłbice też by nic nie zrozumieli. Nie trzeba czekać z zamkniętymi oczami, ale trzeba mówić co się nie podoba. Ale rządzącym poszczególnych krajów, oni i tak na to nie zwracają uwagi, ale za to ‘’Matka Natura’’ już ma dosyć poczynań ludzkich i na te efekty Matki Natury zbyt długo czekać nie będziecie. Słucham.

Barbara –  Co powoduje w nas oglądanie telewizji i słuchanie radia (takich programów jak wiadomości, reklamy, filmy akcji itp…). Czy można przed tym odpowiednio zabezpieczyć umysł, aby te energie nie wpływały na nas niszcząco, czy też nie mamy wtedy na to wpływu? Chodzi o częste obserwowanie tego co się dzieje na świecie. A może nie powinno to być dla nas ważne?

Enki – Jest sposób – wyrzucić telewizor! Wtedy oglądać nie będziesz. Weź trochę ziemi, zacznij mieć kontakt z naturą. Jedź na łono natury, do lasu, nad wodę po pracy, wrócisz zmęczony, albo zmęczona i nie będziesz oglądać jak piorą wam mózgi. Ale wy musicie się prześcigać w kupowaniu telewizorów. Który lepszy, który większy, który telewizor ma większy zasięg, co można więcej zobaczyć i teraz pytanie do mnie. Tak więc mówię – wyrzucić telewizor i jeszcze porąbać, aby nikt inny z niego nie korzystał i nie lansował sobie mózgu. To jest moja odpowiedź. Słucham.

Barbara – Witam cię drogi Enki. Jak należy obchodzić Święta Bożego Narodzenia 2013 roku, aby nie były to święta mamony, martwoty, ozdobionych choinek. Dziękuje Ewa z Polski.

Enki –  Cóż z tego że powiem, jak i tak swoje zrobicie. Tradycja sięga dosyć odległych czasów. Też nie będę się rozwodził nad historią choinki. Boże Narodzenie tak naprawdę było w innym miesiącu, a dzień 24 grudnia to jest Narodziny Słońca. Ale cóż, od praprababki macie przekazywane przez rodzinę, jak to należy obchodzić te Święta. Piękne, tyle pieniędzy można wydać na prezenty, z którymi potem nie wiecie co macie zrobić. Tak wygląda prawda. Więc nie będę się wypowiadał na temat Świąt. Każdy ma w sercu te Święta i będzie je obchodził tak jak mu dyktuje serce. Słucham.

Barbara – Witam cię drogi Enki. Czy papież Franciszek weźmie się za skorumpowanych kardynałów i duchownych. Dziękuje, Wiesława.

Enki –   Jeszcze wszystkiego nie wiecie co Franciszek robi… Pewnie że już się wziął Ryszardzie. A oni w purpurach odziani zęby ostrzą i gdyby nie ochrona, jaką posiada Franciszek oczywiście, to już by go dosięgli. Jeszcze będzie im ‘’przypiekał pięty’’, oj będzie.  Słucham.

Barbara – Witam Cię serdecznie Enki. Czy jest ktoś w obecnym czasie, kto głosi prawdziwe nauki Jezusa zapisane w oryginalnym tekście Nowego Testamentu? Dziękuję. Ewa z Polski.

Enki – Ach… czy jest ktoś, czy można byłoby znaleźć? Oryginalne słowa, to nie Ewo, bo oryginalne teksty są zamknięte w Watykanie, a i to co teraz jest, różne ugrupowania, są dopasowywane według własnego upodobania. Szczerze mogę powiedzieć – takiego wiernego oddania Przekazów Jezusa nie ma.

Ryszard – Witaj Drogi Enki. Dziękuję serdecznie Tobie, Twojemu synowi Mardukowi, jak również wszystkim Istotom Duchowym, które wspierają mnie i moją rodzinę. Proszę Cię o błogosławieństwo i opiekę nad nowym członkiem rodziny Amalią. Wdzięczna za wszelkie łaski. Krystyna.

Enki – Twoja wdzięczność, którą odbieram, jest szczera, więc przychylam się do twojej prośby i te łaski będą tobie i rodzinie twojej dane. Słucham.

Barbara – Witaj Drogi Enki. Dziękuję za Twój wkład pracy w zabezpieczenie Ziemi, dziękuję również bytom z Oriona i Syriusza B. Dziękuję również Twojemu Synowi Mardukowi za opiekę nad Chicago. Dziękuję, dziękuję. Wiesława.

Enki – Wiesławo, jaka moja rola, to wiecie, ale taką fizyczną rolę w zabezpieczeniu Chicago, to mają ci z Syriusza i z Oriona. Przede wszystkim im należałyby się gorące, bardzo gorące podziękowania. Bo teraz te meteoryty, które tak regularnie spadają na Ziemię, albo lecą i spalają się w tej osłonie. Gdyby tak tej osłony nie było, Ziemia byłaby już, jak ser szwajcarski, podziurawiona. Więc, ja ze strony duchowej ich wzmacniam, a oni pilnują, boby fizycznie utrzymać tą Ziemię. Słucham.

Barbara – Drogi Enki, to już wszystkie pytania od nas dzisiaj. Chcemy bardzo podziękować za to, że mieliśmy możliwość otrzymania odpowiedzi na nasze pytania. I na koniec chciałabym zapytać, czy na grudniowym spotkaniu możemy liczyć na słowo Orędzia Noworocznego?

Enki – Napewno, przygotuję, nigdzie nie zamierzam wyjechać, na żadne urlopowanie. Chcę ten rok zakończy z wami. A ponadto, musimy też dopilnować coby Franciszek  otrzymał Petycję. I już tak na koniec, proszę ja, w imieniu tej świętej Góry Ślęży o podpisanie tej Petycji, która zostanie – nie wysłana – ale zawieziona do Rzymu, do Franciszka. Ja Enki, za to bardzo miłe spotkanie wam wszystkim zgromadzonym dziękuję.

Barbara, Ryszard – To my dziękujemy, dziękujemy tobie Lucynko, Drogi Enki, Państwu również.

źródło: http://lucyna-lobos.com/sesja-171/

169 sesja z EnKi

 

SESJA PUBLICZNA PRZEKAZU TELEPATYCZNEGO NR 169

Chicago, dnia 13-go października 2013 roku.

Na zadane pytania odpowiada EN-KI – DUCHOWY OPIEKUN ZIEMI, za pośrednictwem mediumLucyny Łobos-Brown.

EN-KI: Ja, EN-KI, pragnę w ten nietypowy sposób Was zgromadzonych tego dzisiejszego dnia powitać. Cieszę się ogromnie, że mogę być pomocny i rozwiązać, rozwikłać wiele spraw, a także wyjaśnić to co zalega. Przyszła wierna grupa na to spotkanie, z tego bardzo się cieszę, ja EN-KI, który jest ciągle ten sam, wierny Wam od samego początku. I teraz, żeby nie przedłużać czasu będziemy mogli już zaczynać. Zanim przejdziemy do Waszych pytań, moich odpowiedzi, muszę coś załatwić. Otrzymałem pytania od Sylwii, która dopytuje się o swego brata. Odpowiem na Twoje, Sylwio pytania, ale zanim, zanim przejdziemy do tego chcę coś wytłumaczyć. Już na ten temat, już wiele razy przez te dziesięć czy więcej lat było mówione, ale Wy, istoty ludzkie macie krótką pamięć. Uważacie, że Istota Duchowa powinna wszystko i o wszystkim wiedzieć. Teraz wyjaśniam: jestem Bytem pozbawionym materii, tak jak Wy jesteście bytami w materii. Istoty czysto duchowe, te które są przy Bogu nigdy nie odziewały się w materię – służą Bogu. Więc żeby taki byt – Duchami się nazwaliśmy po to, żeby istoty ludzkie mogły to łatwiej ogarnąć, zrozumieć. I żeby taki byt pozbawiony materii, byt – duch mógł udzielić wyczerpujących informacji musi mieć tak jak detektyw pracujący na Ziemi, chociaż minimum informacji, a Ty Sylwio, ograniczyłaś się tylko do suchych pytań. Więc zatem jako pierwsze pytanie – pytasz się czy nasz brat żyje. Idąc za Twoją energię nałożyłem sobie trochę trudu, żeby odnaleźć Twojego brata. Zatem Twój brat nie żyje, nie żyje Sylwio. Pytasz się – gdzie jest. Jest bytem pozbawionym materii i znajduje się w naszym Przejściowym Świecie. Przejściowym, bo jest to Świat gdzie byty mogą powrócić na Ziemię lub wybrać inny Świat. Pytasz dalej – jeśli nie żyje, to co się stało. To, że nie żyje – już wiesz. Co się stało? Został zamordowany. Młody człowiek to był, więc pytanie: za co, dlaczego? Brat Twój Sylwio, jako młody człowiek bardzo potrzebował pieniędzy, więc poszedł na łatwą drogę. Związał się z mafią. Kto zwiąże się z taką organizacją, to już odwrotu nie ma. Odwrót jest tylko jeden, droga już na Naszą Stronę, więc i on został zamordowany, bo chciał odejść, a odejść nie wolno. Kiedy umarł. Sylwio, z tym pytaniem, albo powinnaś bardziej określić czas, albo pójść do wróżbity. Ja określam to – dla nas czas krótki, dla Was, żeby zaokrąglić na pewno minęło lat dziesięć. Pytasz się gdzie jest pochowany – pochowany jest, to co odbieram, bo w tej chwili materia nie ma najmniejszego znaczenia. To tak jak gdybyś zakopała zużytą sukienkę. W lesie, jest zakopany w lesie – to są już tylko szczątki. Duch się liczy, czyli ten byt, który w dalszym ciągu oczekuje na powrót na Ziemię. Właśnie to miałem Tobie przekazać nie chcąc mówić przez telefon. Myślę, że z tej mojej odpowiedzi inni też wyciągną jakieś wnioski. Teraz już ja, EN-KI, słucham pytań od zebranych. Słucham.

 

Barbara: Witam Cię nasz Przyjacielu, drogi EN-KI, z całym szacunkiem, miłością, wdzięcznością, przede wszystkim za to, że zechciałeś przyjąć takie nieco inne to nasze zaproszenie, inne spotkanie dzisiaj, mimo że Lucynka jest w Polsce możemy to spotkanie mieć, z Tobą rozmawiać. Kłaniamy się również Mardukowi i dziękujemy pięknie za takie stałe opiekowanie się miastem Chicago. Witam zatem w imieniu wszystkich przybyłych dzisiaj osób. Pytań jest sporo, rozpocznę może od pytań, które zostały przekazane przed rozpoczęciem sesji. Przeczytaj proszę.

 

Ryszard: Witaj EN-KI. Mam pytanie, mam kilka pytań od Lucyny Łobos, które również pochodzą od niej z Polski. Pierwsze pytanie: Kim jest Bóg?

 

EN-KI: Tak, bo Lucyna chciała chaneling, ale znów ze mną, ale ja zdecydowałem, żeby te pytania były zadane publicznie. Jest sporna kwestia odnośnie samego Boga, są to sporne kwestie. Kim jest Bóg… Bóg jest Najwyższą Inteligencją, Pierwszą Przyczyną Wszechrzeczy, dlatego się mówi Alfa i Omega, nie ma początku i nie ma końca. Bóg jest wieczny i wieczny pozostanie. Jest niematerialny, jest Duchem. Bóg Wszechmogący jest Miłosierny i Sprawiedliwy. Niesprawiedliwością jest obarczać Boga za winy ludzkie. Takich atrybutów Boga jest dużo więcej. Powiedziałem w skrócie. Słucham dalej.

 

Ryszard: Następne pytanie od Lucyny. Dlaczego cierpimy?

 

EN-KI: Bóg w swojej Sprawiedliwości, Dobroci nie mógł stworzyć zła, ani nie mógł stworzyć cierpień. Bóg ustanowił Prawa, Prawa Boskie są dobre, ponieważ On sam jest Nieskończenie Dobry. Bóg także zakodował w istotach ludzkich, Bóg dał nam wszystkim, bo ja też jestem synem Boga, dał nam wolną wolę i rozum. Istoty ludzkie, a także i byty nie zawsze są podporządkowane posłuszeństwu, prawom Boga. Uważają, że za niepowodzenia jakie ludzi spotykają to winien jest Bóg. Ludzie cierpią, ale cierpią z własnego wyboru, bo gdyby zaczęli szanować Prawo Boskie jakie wyznaczył Bóg, nie byłoby cierpień. Słucham dalej.

 

Ryszard: Trzecie pytanie: Czy rzeczywiście Bóg jest dobry i sprawiedliwy?

 

EN-KI: I na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam, zaglądając w głąb własnego serca. Gdyby Bóg nie był sprawiedliwy i gdyby nie kochał wszystkich istot jakie zostały przez Niego stworzone, to już dawno by zmienił ten system jaki jest w realu na Ziemi, wśród ludzi. To dlatego, że Bóg jest sprawiedliwy, kochający to ciągle daje ludziom szansę, ciągle prosi, ciągle wysyła na Ziemię w celu zrozumienia, w celu poprawy i nie można obarczać Boga za przewinienia każdego z Was. Słucham dalej.

 

Ryszard: Pytanie czwarte: Co Biblia mówi o reinkarnacji?

 

EN-KI: Cóż może mówić o reinkarnacji… To jest tak – może tutaj się komuś z Was to nie spodobać co mówię – religia, zwłaszcza ta chrześcijańska religia twierdzi, że jest tylko jedno życie, a potem to Wy umieracie – jest decyzja: piekło albo niebo. Więc jest takie pytanie, czy za jednego życia jest się w stanie zrozumieć życie? Odkupić swoje winy do tego stopnia, żeby to się spodobało Bogu? Dlatego to – bo tutaj mogę odwołać Was do Biblii, już pomijając Stary Testament, ale w Nowym Testamencie gdzie Jezus wiele razy nawiązuje do wcieleń, to nic innego jak reinkarnacja, więc poprzez następne i następne wcielenia ludzkość ma okazję się doskonalić. Ludzie odkupują swoje winy poprzez kolejne zejścia na Ziemię, a nie Bóg, będąc Dobrym Ojcem, który jest Waszym Ojcem jak i moim, nie mógł pozostawić ludzi samych sobie, bo tylko jedno zejście i na tym się kończy. Więc to dlatego są wcielenia, dlatego to jest nazwane reinkarnacją, żeby ludzkość mogła poprzez widzenie swoich błędów doskonalić się. Tak czynią istoty, zamieszkałe inne planety, które są bardziej rozwinięte i rozumiejące Prawo Boskie. Słucham dalej.

 

Ryszard: Co to jest modlitwa?

 

EN-KI: Modlitwa… Może inaczej powiem co to jest modlitwa. Nie jest to coś, co jest wyklepane, przeczytane i odfajkowane. Powiem innymi słowami, niech więc każdy z Was modli się zgodnie ze swoimi przekonaniami i w sposób, który uzna za najwłaściwszy, gdyż forma jaką przekazujecie Bogu jest niczym, a myśl wszystkim. Szczerość i czystość intencji jaka płynie od Was jest tą modlitwą. Dobra myśl, szczera myśl przepojona miłością, to jest ta modlitwa. Nie potrzeba nam mnóstwa słów, wystarczy wspomnienie, wystarczy ta myśl. Czy słowa, które czytasz i uważasz za modlitwę – przypomina to terkot, terkot traktora, maszyny, ale to nie płynie z serca. Niech więc słowa Wasze płyną z serca i to jest modlitwa. Słucham.

 

Ryszard: I ostatnie pytanie: Czym jest miłosierdzie?

 

EN-KI: Czym jest miłosierdzie… Miłosierdzie właściwie nie polega na dawaniu jałmużny – i wtedy mówisz: jestem miłosierny, bo dałem żebrakowi grosza. Dałeś to, co Ci zbywało. Miłosierdzie jest wtedy kiedy kierujesz się sercem. Podzielisz się tym, co nie Tobie zbywa, ale to co jest nawet Tobie potrzebne, ale nie wszystko – dajesz połowę z tego temu potrzebującemu, czyli na miarę swoich możliwości, ale szczerze i nie na pokaz. I to jest właśnie miłosierdzie. Słucham teraz dalej.

 

Ryszard: Ostatnie pytanie jest od Rafała Matczyńskiego z Polski: Jakie ciało niebieskie minęło orbitę Marsa w dniu 1-szym października bieżącego roku i co leci w jego towarzystwie? Dziękuję.

 

EN-KI: Oj Rafale, Rafale. Czyż ja nie mówiłem już wiele razy, że ta Planeta, którą to ciągle nazywacie coraz to innym imieniem jest olbrzymia, za nią ciągnie się ogon meteorytów przeróżnej wielkości. Te cięższe meteoryty, albo spadają na daną planetę, która siłą przyciągania przyciąga owe meteoryty, albo dalej mkną za tym ogonem – też siłą przyciągania owej Planety. Więc Rafale są to te oderwane z ogona meteoryty, które oby nie znalazły się w sile przyciągania ziemskiego, bo nie wszystko się spali w atmosferze. Ta ochrona, która jest wokół Ziemi też może nie wszystko zniszczyć. Więc już wiesz Rafale co tak pędzi i skąd to się wzięło. Słucham dalej.

 

Ryszard: Następne pytanie od Rafała: W czasie snu usłyszałem wyraźnie swój głos mówiący – witaj EN-KI. Jestem na sto procent pewny, że do mnie coś powiedziałeś Opiekunie Ziemia, a ja tego nie usłyszałem. Pamiętam jedynie uczucie szybkiego powrotu duszy do ciała i pobudkę. Czy mogę prosić o powtórzenie tych słów? Rafał.

 

EN-KI: I tak – i nie. Rafale, był to sen astralny, inaczej mówiąc duch Twój często wybiera się w taką kosmiczną podróż, bo to co na jawie w ciągu dnia Ty myślisz, przekazujesz, w nocy Twoja dusza realizuje. Jaka była rozmowa pomiędzy Twoją duszą a mną, Rafale, tego akurat nie mogę powiedzieć, ale jeśli, tak mówisz przecież często – zechcesz się zdzwonić, to owszem – powiem, ale tylko w takim przypadku. Słucham.

 

Ryszard: I jeszcze jedno pytanie od Rafała. Ostatnie oświadczenie Watykanu o powodzie abdykacji papieża Benedykta, informuje ludzi, że papieżowi Benedyktowi kazał odejść z urzędu Bóg. „Miało miejsce zdarzenie mistyczne”, podaje Reuter. Natomiast papież Franciszek został wybrany przez Boga – informuje papież Benedykt. Czy ta nagła zmiana stanowiska w stosunku do poprzedniej wersji abdykacji papieża, która informowała ludzi o odejściu Benedykta z uwagi na zły stan zdrowia, informuje czytających Twoje słowa, że Watykan zaznajomił się z informacjami zawartymi w sesjach i dopasowuje się po cichu do nich. Dziękuję.

 

EN-KI: A to, że sesje Ducha Świętego są regularnie czytane, studiowane, nie jest żadną tajemnicą. Czy bóg nakazał Benedyktowi? Bzdura. Bóg dał zarówna nam, mnie, dał mojemu Bratu i jeszcze kilku innym Istotom Duchowym, bo istotą duchową – czego nie dopowiedziałem staje się po całkowitym wyzwoleniu, oczyszczeniu spod tej władzy wcieleń, reinkarnacji. My mamy to już za sobą. Zważywszy na to, że Benedykt był pod władzą namiestników watykańskich, takie sobie dobre słowo dobrałem, nie mógł, nie pozwolono mu na szersze działanie. Natomiast tak jak używacie ziemskich słów, Franciszek wybrany przez Ducha Świętego, bo przecież kardynałowie prosili o pomoc Ducha Świętego i został nim wybrany Franciszek. Franciszek daje się bardzo ładnie prowadzić prze nas. I wszystko co na myśl mu przychodzi – przekazuje, przez co nie jest darzony sympatią w gronie namiestników Kościoła. Bóg dał, jeszcze raz powtarzam: wolną rękę działania. Słucham dalej.

 

Barbara: Pytania od Sylwii, która w odpowiedzi dosłała kilka pytań: Kto zabił naszego brata Staszka, co to znaczy, że jest w poczekalni i na co czeka, czy jest szczęśliwy, czy jest z naszą rodziną, która jest na tamtym świecie, czy cierpi, czy nas odwiedza.

 

EN-KI: Teraz Sylwio, teraz dopiero mogę z Tobą porozmawiać telefonicznie, bo na dzień dzisiejszy wyczerpałaś ten limit pytań, a chcę z Tobą porozmawiać, właśnie na temat Twojego Brata. Czekam na tę sesję osobistą. Słucham.

 

Barbara: Drogi EN-KI. Co jest celem naszej Misji teraz po 2012-tym roku? Ziemia i ludzie uratowali się, co teraz?

 

EN-KI: I to jest uratowanie? To, co się aktualnie dzieje na Ziemi? Wy to nazywacie uratowaniem, radością? Wiem doskonale, widzę ile to żalu było w 12-tym roku, że nie stało się to, co było przepowiedziane: nie stał się koniec świata. Istoty ludzkie, czy rozumiecie znaczenie słowa: koniec? Czyż nie przekazałem wyraźnie – ale za to nie było słowa „dziękujemy” – kiedy było powiedziane: Istoty wespół, Syriusz i Orion uruchomili osłonę od strony Kosmosu, właśnie po to,  żebyście nawet dzisiaj mogli się tutaj spotkać. Po to, żebym nawet dzisiaj mógł Wam te słowa powiedzieć. Nie – są pretensje, bo nie zobaczyliście końca świata. Kto z Was by zobaczył ten koniec świata, gdyby faktycznie doszło do przebiegunowania, gdzie ten ogromny deszcz meteorytów spadłby na Ziemię – doszłoby do zachwiania całej struktury ziemskiej. Na to czekaliście? A teraz, a teraz mówicie co dalej? – bo się nie spełniło to co się wydarzyć miało. Gdzie jest słowo dla tych, którzy ciężko pracowali posłuszni, słowo „dziękuję”? Do tej pory nie usłyszałem, ale za to słyszę kpinę, śmiech i uważacie, że wszystko wróciło do należytego porządku… To, że media Was nie informują o wydarzeniach wcale nie znaczy, że nic się nie dzieje – mamy pełne ręce pracy! Ludzie masowo umierają i umierać będą, Oczyszczania na Ziemi już się zatrzymać nie da! I taka jest prawda. Więc to najbardziej zabolało te Istoty, które chciały Wam pomóc, co pomagają w dalszym ciągu, bo przecież ta Planeta, która przeleciała ona będzie też tu wracać, ale już nikt nie będzie mówił o żadnym końcu, ale o wzmożonym Oczyszczaniu na Ziemi. to jest moja odpowiedź. Słucham dalej.

 

Barbara: Dziękujemy. Drogi EN-KI, jak można ufać skoro wiemy, że istoty inne od ludzi są dużo bardziej inteligentne i może mogą tę inteligencję wykorzystywać w sposób różny.

 

EN-KI: Mogą, jak najbardziej mogą i to prawda, że są bardziej inteligentne od istot ludzkich, ale jest takie moje pytanie: czy istoty ludzkie gotowe są na to, żeby przyjąć te nauki, przyjąć tych nauczycieli? Czy istoty ludzkie gotowe są na to, żeby się zmienić? Czy istoty ludzkie są gotowe na to, żeby wykorzystać prawidłowo swoją wolną wolę? Czy gotowe są na to, żeby uszanować Prawo Boskie, tak jak szanują inne cywilizacje? Jeśli znacie odpowiedź na te moje pytania, to dobrze, a jeśli nie znacie, to poszukajcie odpowiedzi zadając sobie pytanie: Kim jestem i co zrobiłem czy zrobiłam dla drugiego człowieka. Słucham dalej.

 

Barbara: Dziękujemy. Witam Cię EN-KI. Czy zostanie odebrana tym, którzy są na pozycjach władzy elektromagnetyczna broń na niskiej częstotliwości HAARP. Dziękuję. Wiesława.

 

Zmiana strony kasety do nagrywania sesji.

 

EN-KI: To tak właśnie te Wasze ziemskie atrapy, ale już posuwamy się do przodu, nie chcąc tracić ani słowa jednego mojego, trzeba było to urządzenie przełożyć. Pytasz się czy zostaną odebrane… i tak – i nie. Dla uspokojenia populacji ludzkiej będzie podana wiadomość taka: Wszelka broń zostanie skonfiskowana, zabrana. I może być jeszcze niedługo ogłoszone światu pokój i bezpieczeństwo. To będzie fikcja, bo tak naprawdę będą się szykować do użycia tej broni biologicznej, chemicznej, bo przecież głównym celem jest zdziesiątkowanie populacji ludzkiej. A żeby nie dopuścić do tego załamania gospodarki, żeby nie dopuścić do tego, że ludzie masowo będą opróżniać banki, dla uspokojenia właśnie coś takiego zostanie przekazane ludzkości. Więc raz jeszcze mówię: dokładnie słuchajcie tego co mówić będzie Franciszek. On to przekaże między wierszami, bo i on musi przekazywać słowa kamuflując to między wierszami. Miejcie czujne spojrzenie na to, co się będzie działo. Słucham.

 

Ryszard: Pytania nie będzie, najpierw taki mały wstęp od Artura:
Kochany mój EN-KI, pragnę zacząć słowem DZIĘKI!

Jak zawsze i na zawsze, jestem Wam wdzięcznym,

Ojcu, Tobie, Enlilowi, Mardukowi, Ninmah

Za opiekę, pomoc, szczęście, inspiracje, i MIŁOŚĆ!

Za to, co dla nas przeszliście, nie tylko w Świecie Duchowym, ale i też kiedy byliście ubrani w materię. DZIĘKUJĘ Wam, kocham i szanuję Was, jestem Wam całkowicie oddanym, JUŻ NA ZAWSZE. Tak to jest.

 

Kochany EN-KI, inaczej to się pisze,

ale DZIĘKI zawiera Twoje imię, EN-KI.

Tam gdzie EN-KI, to jest pomoc od RĘKI!
To taki mały wstęp, a teraz pytanie: Kochany EN-KI, czy to Rozliczenie będzie momentem, chwilą, w której Bóg pokaże każdej duszy dokąd ona dąży i pozwoli na taką refleksję swojego życia, swoich reinkarnacji? Czy będzie to Rozliczenie tak jak Oczyszczenie – Procesem, który będzie się ciągnąć, trwał dłużej, dłużej niż ziemska chwila, niż moment. Kocham i szanuję Was, i dziękuję Wam. Artur.

 

EN-KI: Witaj Arturze, witaj. Przede wszystkim bardzo ujęły mnie te Wasze koszulki, które zostały sporządzone. Jest to znak wierności i tego, że się mnie nie wstydzicie. Kiedy przybyliśmy na Ziemię – owszem – było ciężko, ale tamten czas w porównaniu z tym czasem, kiedy przyszło nam teraz tutaj rządzić, więc tamten czas był rajem Arturze. A teraz można powiedzieć, słowa skierować do naszego Ojca: Ojcze, za co to nam przyszło tutaj taką niewolę mieć na Ziemi. Pytasz się jak długo. Jeśli licząc Wasz ziemski czas, to faktycznie na to Oczyszczanie Bóg dał spory czas, bo tysiąc lat. Licząc czas kosmiczny jest to niedługo, ale jeśli o takie radykalne Oczyszczanie – nie potrwa długo, na pewno nie tysiąc lat. Ile to będzie? No cóż, powiedzieć nie mogę. Jeśli każda istota ludzka ma czyste sumienie i czyste serce, to wierz mi Arturze, nie ma się czego bać, bo taki człowiek emanuje czystą energią, dobrą energią na odległość, więc zadajcie sobie to pytanie: Kim jestem i co się zrobiło dla bliźniego i dla Ziemi. to będzie ta zapłata dla każdego z Was. Słucham.

 

Barbara: Drogi EN-KI, coraz częściej słyszę w sobie głos, że może powinnam wrócić do Polski. Po czym mogę poznać, że jest to głoś prawdziwy, i że naprawdę mam to zrobić. Barbara.

 

EN-KI: To są Twoje myśli, Barbaro. Tam w Chicago jest Tobie ciężko. Do Polski masz do czego wracać, a także wspomnienia, więc Barbaro, ja nie mogę Tobie nakazać powrotu ani nie mogę także powiedzieć: zostań w Chicago, bo jednakowo będzie. Chicago nie…, nie będzie zawsze pod tym Parasolem Ochronnym jaki jest dotychczas, gdzie Marduk ciągle czuwa nad Wami, bo  zbierane są Wasze uczynki, a uczynki w tym mieście – co tu dużo mówić – są różne. Więc Barbaro, to co wewnętrzny głos Ci podpowiada, czyli Twoja własna dusza, która chce już tej takiej pacyfikacji, spokoju, a tam tak naprawdę tego nie masz. Więc po tych słowach zdecyduj sama: powrót, czy zostaniesz dalej w mieście Chicago. Słucham dalej.

 

Barbara: Dziękujemy. Kochany EN-KI, ja mam pytanie odnośnie sytuacji, jaka nastąpiła we Włoszech po tym jak zmarł hitlerowski nazista, a jego ciało nie może być pochowane w żadnym kraju, bo po prostu był hitlerowcem. Jak chciałby Bóg, aby człowiek postąpił w takiej sytuacji i czego powinniśmy się nauczyć. Pozdrawiam. Przemysław.

 

EN-KI: Przemysławie, a właśnie dzisiaj podczas tego chanelingu mówiłem o zużytej materii. Wtedy był hitlerowcem, tak to nazwijmy. Kiedy gnębił ludzi, kiedy powrócił na Ziemię on był gnębiony. Liczy się duch, a nie materia. Co za różnica gdzie jego kości zostały czy nie zostały złożone. To jest tylko i wyłącznie Wasz ludzki wymysł. Dla nas – Istot Duchowych, liczy się nie materia, ale duch, to, jakie miał zasługi, jak miał zasługi. A że jego zasługi za życia nie były należyte, więc przy następnym zejściu musiał odpracować, to co nabroił w tamtym życiu. Tak to wygląda Przemysławie, jeśli chodzi o każdą jedną istotę ludzką, bez wyjątku. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Nigdzie nie propaguje się pierwszego patentu odnośnie chorób krążenia. Czy ten patent mogę propagować, oczywiście bezpłatnie i czy naprawdę jest taką rewelacją.

 

EN-KI: Może jaśniej poproszę, jeśli chodzi o to pytanie.

Barbara: Nie mam więcej informacji do tego pytania.

 

EN-KI: Ileż to cudownych patentów, cudownych rewelacji już się przewinęło. Pojawiły się i upadały, a najlepszym patentem na dzień dzisiejszy, to będzie ta żywa woda, która jest proponowana. Nie, nie zabiorę tej materii, tego zdania chociażby po to, żeby się nie opierać na mojej opinii. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Jak wytłumaczyć motoryczne wypadki samochodowe przy bardzo prostym, wcale nie zbyt mocno ruchliwym skrzyżowaniu dróg. Dlaczego ciągle w tym samym miejscu co chwilę się zdarzają?

 

EN-KI: Dlaczego? A czytałaś o czymś takim, jak tunele czasoprzestrzenne? Nie są one cały czas, ale pojawiają się na moment i znikają. A takich tuneli jest na całej Ziemi bardzo dużo, jak i bardzo dużo wypadków. I to jest właśnie to, Barbaro. Słucham dalej.

 

Barbara: Dziękuję. Czytam kolejne: Czy plaga szerszeni w Chinach to sprawa iluminatów? Helena.

 

EN-KI: Oj…, Helena. A czy jak były plagi egipskie, to też sprawa iluminatów? Jak myślisz, Heleno? Szerszenie, to nie jest plaga egipska, ale przecież w tym Oczyszczaniu na Ziemi, taka jest prawda, Natura, Matka Natura będzie się chwytać przeróżnych sposobów. Jeśli są jakieś zażalenia, pretensje pod tym względem, to kieruj Heleno, do Matki Natury, to Ona jest odpowiedzialna za tę, nazwijmy plagę, jaka się w Chinach pojawiła, ale czy tylko Heleno, jest to plaga szerszeni? Czy innych katastrof tam nie ma? To co wiem – są, ale i na ten temat nawet środki masowego przekazu milczą. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Czy dobrze jest przed redukcją wody, czyli uwodornieniem, naprzód ją przefiltrować odwróconą osmozą i przygotować: prawo pięciu elementów. Jerzy.

 

EN-KI: Gdybyś Jerzy, nie wymyślił coś po swojemu, to byś nie mógł żyć. Absolutnie nie. Jerzy, nie komplikuj sobie życia. Nalewasz nawet z kranu jaką chcesz wodę, czy z kranu, czy z butelki, wkładasz urządzenie, czekasz sześć godzin, a potem smacznego Tobie życzę i pijesz. Żadnego filtrowania. Czy przywiózłbyś tę wodę z Francji, też będziesz filtrował? – czy bezpośrednio pił. Więc raz jeszcze proszę: nie komplikuj, idź prostą drogą. Ta droga jest najwłaściwsza i dobra. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie od Jerzego: czy suplement bajpalina, tarczyca bajpalska wydłuża nasze telomery, czyli długość życia.

 

EN-KI: A czy nie mówiłem, że to jest komplikacja? Jerzy, pij wodę, dużo pij tej wody i to Ci wydłuży życie. A przede wszystkim do tej wody dodaj bardzo ważny składnik: Wiarę, Jerzy – wiarę i zobaczysz jakie będą się działy cuda. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Co oznacza symbol, znak piramidy?

 

EN-KI: Co oznacza symbol, znak piramidy? Energię, energię, jeszcze raz energię. Przecież nie na darmo uczeni postawili te piramidy, postawili po to, żeby nawet dzisiejsi ludzie, którzy są bardziej zacofani niż tamtejsze pokolenie, które budowało – mogli wykorzystać tę energię. Każda piramida wybudowana w odpowiednich proporcjach daje energię. Energię – to co jest Wam tak bardzo potrzebne do normalnego życia, do normalnego funkcjonowania. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Czy Anastazja, z książki „Szumiące Cedry Rosji” jest prawdziwa? Czy kiedyś na Ziemi będą takie siedziby rodowe jak opisane w „Księdze Rodowej”, czy wróci Epoka Wiedzy, Mądrości, jaka była kiedyś?

 

EN-KI: Wróci, ale jeszcze nie w tej chwili, bo przy tym sposobie myślenia, jeśli istoty ludzkie nie zaczną się zmieniać – na nic mądrości Anastazji. Przecież Anastazja nie jest fikcją, Anastazja jest żywą osobą. Anastazja miała i ma przekazy, przekazy, które dawały i dają ludziom mądrość. Nie wystarczy przeczytać książki – Anastazja jako ciekawostka, bo się dobrze czyta, ale trzeba byłoby jeszcze wprowadzić w życie jej wskazówki. To, o czym ona pisze już było kiedyś, mniej więcej za czasów kiedy jeszcze my byliśmy na Ziemi. dlatego też te czasy powrócą po to, żeby ludziom żyło się inaczej: spokojnie, szczęśliwie. Tego ona pragnęła i tego my też pragniemy dla ludzi, tylko maleńka prośba: zacznijcie się zmieniać. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Ostatnio papież Franciszek powierzył cały świat Niepokalanemu Sercu Marii. Czy nie powinien powierzyć Bogu albo Jezusowi? Danuta.

 

EN-KI: Ty Danuto wiesz lepiej komu Franciszek miał polecić ludzkość. Zarówno Maria jak i Jezus, i ja pracujemy, w pocie czoła pracujemy na Ziemi, nad zleceniem wykonania tej pracy – a zlecił nam sam Bóg. Więc dobrze powiedział zlecając czy polecając, wzywając Jezusa, Marię, Ducha Świętego. Obyście Wy – istoty ludzkie chociaż w mikroskopijnej części chcieli zrozumieć, wprowadzić w życie słowa Franciszka. To byłoby już sukcesem. Nie musielibyśmy się zmagać każdego dnia z wieloma trudnościami i ciągle podsuwać im nowe wiadomości, te kazania ludziom właśnie przez Franciszka. Słucham

 

Barbara: Dziękujemy. Czy różaniec to najważniejsza modlitwa na przebłaganie za grzechy całego świata? Danuta.

 

EN-KI: Różaniec Danuto, to, to samo co mantry, spróbuj mantry wypowiadać i spokojnie przyjrzyj się słowom różańca – czy nie jest to samo. To może byś tak Danuto zamiast różańca szczerze zaczęła rozmawiać zarówno z Jezusem jak i z Marią i niech te słowa płyną z serca. Nie będzie to terkot silnika, ani sieczkarni, bo tak traktujecie właśnie różaniec, jak terkot, więc proponuję zamienić ten terkot na szczerą rozmowę z Przyjaciółmi, kochającymi Ciebie Przyjaciółmi. Słucham.

 

Ryszard: Drogi Opiekunie Ziemi. Czy zawieszenie funkcjonowania administracji w Stanach Zjednoczonych i zachowania niektórych polityków oznacza rozpoczętą ich ewakuację? Czy to jest już ten czas? Dziękuję za Odpowiedź. Wiktor z Meksyku.

 

EN-KI: I na to pytanie Wiktorze – i tak będziesz się kontaktował z nami, więc na to pytanie odpowiem osobiście. Publicznie nie mogę, z wiadomych względów. Więc czekam na kontakt Wiktorze. Słucham.

 

Ryszard: Pytanie od Marii: czy dalej powinnam poddać się leczeniu chemicznemu?

 

EN-KI: Bardzo lubicie chemię – jeść, wdychać, a jak już coś się zachoruje, a medycy zaproponują chemię – to bez zmrużenia oka. Kiedy Mario kazałem to kazałem Tobie, bo taka była potrzeba, ale teraz właściwie nie ma takiej potrzeby. Ty masz się teraz w dalszym ciągu oczyszczać, oczyszczać się z tej zarówno chemii jak i nagromadzoną nadwyżkę wolnych rodników – usunąć. To jest moja propozycja Mario, a co Ty z tym zrobisz – to już niestety – Twoja będzie decyzja. Słucham.

 

Ryszard: Jak należy skutecznie wyleczyć hemoroidy? Irena.

 

EN-KI: Ireno, jak należy? Więc powiem: zakup urządzenie do wody, na tej wodzie, żywej wodzie zaparzysz jaskółcze ziele i tym roztworem będziesz przepłukiwać sobie tam gdzie się ulokowały hemoroidy. To powinno dosyć szybko pomóc. Po dłuższym czasie stosowania, po dłuższym czasie, zaznaczam, hemoroidy powinny zupełnie zostać usunięte. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie. Jest w sprzedaży książka pod tytułem: „Kurs Cudów”. Co możesz nam powiedzieć o tej książce i czy warto się skupiać na przekazach – właśnie w tej Księdze Cudów. Helena.

 

EN-KI: Nie mogę Wam zabronić kupowania książek. Książki wzbogacają, oświecają. „Kurs Cudów” – powiadasz, Heleno. Tak naprawdę, to takim cudem każdy z Was może być. Czy ta książka jest wartościowa? Heleno, i tak – i nie. Heleno, nie kupuj. Nie chcę urażać pisarza tego „Cudu”, ale jeśli nic nie będziecie robić ze swoim życiem, tylko szukać i czekać aż się cud stanie, to cud się nie stanie. Więc niech ta krótka lekcja tego kursu cudów, którą ja tutaj przekazuję, będzie Heleno, lekcją dla Ciebie. Widzę, że zrozumiałaś. Słucham dalej.

 

Barbara: Jeszcze jedno pytanie od Heleny. Kochany EN-KI, miałam sen, w którym ktoś mi powiedział: Heleno, przekopałaś całe swoje życie i jesteś cechą charakterystycznych cech. Proszę odpowiedz mi, jeśli mogę prosić, jak mam zrozumieć i od kogo otrzymałam taką odpowiedź. Dziękuję, kocham. Helena.

 

EN-KI: Żeby to była prawda, Heleno, z tą miłością… Ileż to już Was mówiło: Ach! Jak Cię kocham! Ale wystarczyło chociaż szczypta próby i nie ma miłości. Przekopałaś swoje życie – taki sen miałaś. Heleno, nie przekopałaś, nie zmarnowałaś. Zrób podsumowanie swojego życia – całego. Bo to co było, było lekcją. Dostałaś znak, znak rozpoczęcia nowego życia. Są to wymogi, co należałoby zamknąć dotychczasowy stosunek do życia albo jeszcze inaczej, uśmiercić ten stosunek do całego życia, a życie rozpocząć od nowa. Zrób takie podsumowanie, a znajdziesz w tym podsumowaniu nie jedno, Heleno – to, nad czym będziesz musiała jeszcze popracować. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie. Witaj Duchu Święty, witaj Marduku. Rad jestem, że mogę znowu odczuć Waszą Energię i posłuchać. Pytań dość dużo było, ale wiem, że nie jestem sam. Będzie ich kilka i bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję. Z wyrazami szacunku. Michał.

 

Pytanie pierwsze: Turcja, miasto Derinkaju100 metrów pod ziemią, 13 poziomów z kanałami wentylacyjnymi. Kto tam mieszkał i kiedy?

 

EN-KI: Wszystko jest Michale, przygotowywane na ewentualną ewakuację, bo niby komputer teraz już wybrał, tych którzy zejdą do podziemi. Każdy kraj posiada takie podziemne nawet miasto. Ale to, ku zaskoczeniu, my będziemy jeszcze decydować, kto, gdzie ma zostać. Słucham dalej.

 

Barbara: Kolejne pytanie od Michała: iluminaci, którzy mają władzę na Ziemi podobno mają w swoich genach Pierwiastek Koena. Co to jest, co oni mają, a nie ma większość ludzi?

 

EN-KI: Jaki pierwiastek, gdzieś Ty to wyczytał, coś Ty wymyślił, Michale? Czy Wy, istoty ludzkie tak bardzo lubicie komplikować sobie życie? Czy to, co jest niezrozumiałe jest takie mądre, że nad tym roztrząsacie, rozważacie? Czy grupa iluminatów, wiecie jaki ma swój początek? Nie wiesz, no cóż, dla Ciebie mogę powiedzieć: ale przecież wiesz – wywodzą się z pierwszej grupy templariuszy. Pewnego pierwiastka nie mają, mają taki sam jak Wy po kolei posiadacie, pochodzą z tego samego Źródła, no nie wszyscy z Oriona, część jest z tej Planety Maldek, lecz dzisiaj tak się to wszystko na Ziemi wymieszało, że trzeba byłoby sporo zachodu co by wyszukać, wyselekcjonować, więc Michale, nie wyszukuj takich bzdur, które zaprzątają Twój umysł. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Moje imię Mateusz, na wstępie dziękuję Tobie EN-KI, że byłeś przy mnie pod imieniem Ducha Świętego, kiedy zaczynałem czytać Biblię. Z Biblii wiemy, że Jezus mieszkając w Nazarecie miał czterech braci i siostry. Wiemy też, że Jezus z krzyża przekazał swoją matkę pod opiekę najlepszego swojego przyjaciela Jana, bo nie chciał narażać swojej matki na drwiny, gdyż nikt w tym czasie, nawet w rodzinie jemu nie wierzył. I moje pytanie jest: ile Jezus na Ziemi miał sióstr i coś o Józefie, ojcu rodziny.

 

EN-KI: Nie miał za dużo sióstr i braci. Akurat tak się złożyło, że miał czterech braci i dwie siostry, zrodzonych z Marii i z Józefa. Józef w zasadzie niczym się nie wyróżniał, poza tym, że był przybranym ojcem Jezusa i ojcem Jezusa braci i sióstr. Do końca był uczciwym i pracowitym człowiekiem. Czy były kpiny ze strony ludzi, jeśli chodzi o Marię? Nie, nie było kpin, kiedy Maria do końca była przy Jezusie. Bardziej jej współczuli, kiedy tak bardzo rozpaczała pod krzyżem. Potem oczywiście, przecież Józefa już nie było, bo umarł, przekazał Jezus swojemu przyjacielowi, co by się zaopiekował matką. W tamtych czasach samotna, starsza kobieta umarłaby w biedzie, z głodu, dlatego musiała mieć kogoś, kto by się nią zaopiekował. Tak wyglądała prawda ta. Słucham.

 

Barbara: I kolejne pytanie również tego samego autora: Co się stało z ciałem Marii, matki Jezusa, kiedy po otwarciu trumny znaleziono w niej kwiaty.

 

EN-KI: Wbrew temu, co mówi religia, zwłaszcza chrześcijańska – religia chrześcijańska mówi, że Maria została wzięta do nieba – z ciałem. Takiego cudu jeszcze nie było i nie będzie. Z obawy przed profanacją zwłok, Maria została po prostu wykradziona. Takie też było zadanie Piłata, żeby po cichu opiekować się Marią i takie też dał przyrzeczenie Jezusowi. Kiedy Maria umarła, potajemnie została zabrana z grobu i też zawieziona do Rzymu. Nie znajduje się w grobowcu Piłata, tak jak kości Jezusa, ale znajduje się – jej, jej kości, też w Bazylice Piotrowej. Nikt nie pytał o Marię, więc tego sekretu nie ujawniałem. Dzisiaj mogę ujawnić. Słucham dalej.

 

Barbara: Dziękujemy. Kolejne pytanie. Proszę o wyjaśnienie do czego służą chrzty w Biblii, przez zanurzanie.

 

EN-KI: Jest to symbol, który zapoczątkował Jezus. Takie symboliczne obmycie ciała – pojednanie z Bogiem. Jak podpisanie takiego Przymierza z Bogiem, że od tego czasu będę wiernie podporządkowany Prawom Boga. Taką rzecz można czynić wtedy, kiedy dana istota ludzka jest świadoma, bo to co dzisiaj robi Kościół Chrześcijański, to jest wbrew, wbrew Prawom Boskim, bo cóż taki mały osesek może decydować o sobie i o Prawach Boskich. Nie ma innej odpowiedzi. Słucham.

 

Barbara: I ostatnie pytanie. Za co święty Paweł został zabity w Rzymie? Dziękuję. Mateusz.

 

EN-KI: Za Prawdę, za Prawdę i za niezłomną wierność naukom Jezusa. Wtedy już zaczynała funkcjonować Inkwizycja Święta i tępić nauki Jezusa. Nie tylko on, ale wielu naśladowców nauk Jezusa zostało, w tamtych czasach, zamordowanych, ale o tym już kroniki historii nie piszą. Napisano tylko o tym jednym przypadku, co by wymazać, zmyć ręce z krwi tych, którzy chcieli szerzyć prawdę o naukach Jezusa. Słucham.

 

Barbara: I kolejne pytanie. Na jakim etapie rozwoju zrozumienia istnienia życia jest obecnie ludzkość? Czy dalej raczkujemy, czy już stoimy?

 

EN-KI: Oj! Na jakim etapie? Dobrze byłoby, gdyby to było na etapie raczkowania, raczkowania – dziecko staje na nóżki i daje się prowadzić. A niech mi kto teraz powie: w jaki sposób da się to prowadzić ludzkość? Poza tylko nielicznymi, bardzo nielicznymi przypadkami, którzy zaczynają używać rozumu. Smutne to jest, ale prawdziwe. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne. Co czeka ludzkość na przełomie roku 2013-go i 2014-go?

 

EN-KI: Trzynasty się kończy, lada moment czternasty będzie. Co czeka? Oj, nie wesoło Was czeka, nie wesoło. Powiem co czeka Polskę, bo to jest taki czuły punkt dla Was. Pognębienie ludzkości w Polsce Was czeka, jeszcze bardziej – upadek gospodarki, też Was czeka. A to co najsmutniejsze jest, to co czeka Polskę, to służba zdrowia już naocznie pokaże jak bardzo nie będą się troszczyć o zdrowie ludzi. To Was czeka. Jeśli chodzi o świat – też nic dobrego nie czeka. Ameryka, tak jak mówią, że się podniesie – z czego się podniesie? To, co było mówione dzisiaj, tak, komputer będzie w dalszym ciągu wybierał, a do czego będzie wybierał – to już najlepiej wiecie sami. Słucham.

 

Barbara: I jeszcze jedno pytanie: Kiedy i jakie będą skutki przelotu Nibiru?

 

EN-KI: Tego nie powiem akurat, nie powiem. Żeby nie było spekulacji, znowu świat nie obiegało, że szykuje się następny „koniec świata”, bo do tego jesteście baaardzo zdolni, ale zobaczycie, już niebawem zobaczycie. A zwłaszcza Matka Natura da Wam odpowiedź co się będzie działo, kiedy owa Planeta będzie już emanować swoją Energią. Jeszcze troszeczkę. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie. Co to jest okultyzm. Dziękuję. Danuta.

 

EN-KI: Okultyzm, takie „z głowy” mi słowa o znaczeniu – to jest wiara w Istoty Pozaziemskie, w Istoty Duchowe. Istoty Duchowe możemy dzielić na te, które stosują Prawo Boskie, które się wyłamują spod Prawa Boskiego. Te, które się wyłamują często wyszukują ludzi o słabym charakterze, słabej psychice. Nawiązują z nimi kontakt po to, żeby ich potem zwodzić, żeby mącić w głowie. I to jest właśnie okultyzm. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Drogi EN-KI, gdzie skupić uwagę podczas uzdrawiania za pomocą wiary, to znaczy – czy na sercu, czy jednocześnie na sercu i powyżej głowy, i jednocześnie na rękach. Czy w moim przypadku ta metoda uzdrawiania ma jakieś szanse, czy lepiej zapisać się na kurs bioenergoterapii. Chociaż pokładam w tą technikę wiele nadziei od wielu lat, chciałbym bardzo odbyć z Tobą sesję osobistą. Pozdrawiam Cię serdecznie. Filip Siliński z Gdańska.

 

EN-KI: Znam Ciebie Filipie, a że jesteś z Gdańska, to może tak przy okazji, kiedy będziesz zwiedzał Polskę, zahaczysz o Wrocław. Udzielę Ci kilka wskazówek, rad. Nie jest to ważne gdzie będziesz przykładał ręce. Ważne są intencje, ważna jest wiara, Filipie. I to uzdrawia, nie technika jaką wymyślają ludzie. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie od Filipa. Czy zremiksowane nagrania z chanelingów publicznych, Twoich EN-KI i słuchane jako podprogowe ze ścieżką maskującą są bezpieczne lub/i dobrodziejskie i czy tak mogą być słuchane, na przykład aby mieć lepsze prowadzenie od Was, i żeby lepiej połączyć się z Bogiem. Filip.

 

EN-KI: Filipie! A rozum to Ty posiadasz? Posiadasz, bo jesteś inteligentnym, młodym człowiekiem. Do rozmowy z Bogiem, do odbierania Jego Energii nie potrzebujesz pośredników, zapamiętaj to sobie. A moje przekazy najlepsze są w takiej czystej formie, bez modernizacji żadnej, to też posiada Energię. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Pytanie od mamy Filipa: Jestem wystraszona lekturą David’a Icke’a. Co EN-KI myśli o Reptylianach? Jadwiga.

 

EN-KI: Ja nic nie myślę, Jadwigo, bo nie zajmuję się Waszymi bzdurami ziemskimi. Mam za dużo „na głowie” innej pracy, żebym jeszcze zajmował się tą produkcją Waszych głupot, jaką stwarzacie na Ziemi. Słucham.

 

Barbara: Kolejne pytanie. Czy to prawda, że dorośli ludzie nie powinni spożywać krowiego mleka? Jeśli tak, to dlaczego?

 

EN-KI: Jeśli…, no cóż. I kto to wymyślił? A czy ser nie jest przypadkiem zrobiony na krowim mleku? A masło to też nie jest na krowim mleku zrobione? Zdaje mi się, że tak. Jeśli wypijesz szklankę tego mleka, to nic Ci się nie stanie, więc nie wszystko, to co piszą jest prawdziwe i dobre. Pomyślcie trochę nad tym. Słucham.

 

Barbara: Dziękujemy. Słowa przekazane od Olivii i Wiktora. Z całym szacunkiem i miłością pozdrawiam naszego Ojca Jahwe, Boga Wszechmogącego, tak jak i Ciebie nasz kochany Opiekunie Ziemi, EN-KI. Moje pytanie: Jaki jest najlepszy sposób, aby podjąć dobrą decyzję, by nie była zmieniona przez nasze emocje? Z góry dziękuję za odpowiedź. Olivia.

 

EN-KI: Słuchaj Olivia. Bóg dał Wam wolną wolę, już nie mówię o rozumie. Tyle razy co już na ten temat było mówione, ale powtórzę – już nie wiem, który to raz z kolei. Zawsze pierwsza myśl, która przyjdzie Ci do głowy, to jest tą myślą prawidłową. To naucz się wychwytywać, nie tylko Ty, bo jest to lekcja dla Was wszystkich. Pierwsza myśl pochodzi z nieskażonego, czystego Źródła. Dalsze myśli to jest Wasza już projekcja. Słucham.

 

Barbara: I od Wiktora: Chwała i dziękczynienie Najwyższemu Bogu Ojcu Stworzycielowi Jahwe! Kłaniam się Tobie nisko czcigodny i umiłowany Opiekunie Ziemi EN-KI. Dziękuję całym moim sercem, duszą i umysłem za Twe słowa pełne miłości, prawdy i mądrości. Czekam na Wiatr co rozgoni – ciemne, skłębione zasłony. Wstanę wtedy na raz, z Tobą nasze Słońce twarzą w twarz. I wiem, że za dzień, za dwa, za trzy zmienimy wokół Świat, to wszystko dookoła nas – na tak długo jak nas wszystkich kochasz. I że nastanie taki czas kiedy cała Ziemia, my wszyscy oddamy należną cześć, chwałę i uwielbienie naszemu Jedynemu Prawdziwemu Ojcu, Praźródle Życia! Amen! Wiktor.

 

EN-KI: Niech się tak stanie, Wiktorze. To są takie właśnie słowa: Niech się tak stanie! Czy jeszcze coś?

 

Barbara: Tak, bardzo ważne słowa od Roberta Padrowskiego: Kochany EN-KI, dziękuję raz jeszcze za wszystko co dla nas robisz i miłość, i modlę się o zdrowie naszej Jaskółki, Grażyny Czarneckiej, która jest teraz w Polsce i ma problemy zdrowotne. Dziękuję i kocham. Robert Padrowski.

 

EN-KI: Przekaż swojej przyjaciółce Energię, którą będę wspomagał. Czy jeszcze jest pytanie, bo „akumulatory” się wyczerpują.

 

Barbara: Podziękowanie: Drogi nasz Opiekunie EN-KI, dziękujemy Tobie, naszemu Ojcu Najwyższemu, Bratu Twemu EN-LIL, Mardukowi i wszystkim Istotom Duchowym i Bytom, dziękujemy z całych serc. Stanisława z rodziną.

 

EN-KI: Ja też dziękuję. Zawsze miło przyjmuje się słowa: dziękuję. Coś jeszcze?

 

Barbara: Myślę, że to pytania dosyć długie z Polski, które mogą być przełożone, od Damiana, na następną sesję. Nie chcemy nadużywać czasu i energii, uprzejmości. Chcieliśmy bardzo gorąco podziękować, bo to wyjątkowo długa sesja. Dziękujemy pięknie.

 

EN-KI: I ja też dziękuję. Tutaj bardziej chodzi o Medium, gdzie ja, żebym mógł korzystać i rozmawiać z Wami, musiałem się podłączyć do jej Energii, a zasób Energii się kończy. Zatem bardzo było mi miło rozmawiać tą drogą z Wami wszystkimi. Dziękuję Wam za to przybycie. Myślę, że na następnym spotkaniu będzie Was więcej. Do naszego wspólnego zobaczenia.

 

Barbara: Dziękujemy pięknie, kłaniamy się i do zobaczenia, do usłyszenia za miesiąc.

 

Oklaski zebranych na sesji.

162 sesja z Enki

 

Sesja prywatna channelingu Małgorzaty z Lucyną Łobos-Brown

                           z dnia 07 lipca 2013r. z Poznania

Na pytania Małgorzaty odpowiada Istota Duchowa – ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos.

 

 

Enki –   Powitać pragnę tej niedzieli lipcowej, a mamy już siódmy dzień lipca 2013 roku. Witam was oboje, ciebie i także twojego męża, który to zgodził się przyjechać,  jakby nie było z daleka po to, żeby mieć sesję, rozmowę ze mną . Cieszę się bardzo, bo lubię rozmowy na poziomie, a tych ostatnio jest bardzo mało. Więc teraz , żeby czasu nie tracić, będziemy zaczynać. Za tym ja Enki słucham pierwszego pytania?

Małgorzata –  Dzień dobry Enki . Witam ciebie serdecznie w imieniu swoim , męża i moich najbliższych i w pierwszym rzędzie chciałabym bardzo podziękować i na twoje ręce złożyć podziękowania wszystkim istotom światła wszystkim mistrzom którzy nas wspierają , od których płyną informacje ,którzy bardzo dużo pracy wkładają w poruszenie naszych serc i umysłów.  Przejdę do rzeczy. Ponieważ , sprowadza mnie oczywiście rozczarowanie zmianą świadomości ludzi, tą pasywnością która się zrobiła – żeby tego mocniej nie nazwać. Mimo wszystko, dobro moje jak i wszystkich ludzi leży mi bardzo na sercu i gdzieś mnie to niepokoi. W związku z tym postaram się dzisiaj poruszyć sprawy , które uważam za bardzo istotne dla ludzkości, a których z niewiadomych względów nie poruszyli.  Uważam, że sprawą niezwykle ważną w obecnych czasach jest ‘’oczyszczenie’’, nie tylko podświadomości, ale i czakramów, ciał subtelnych z wszelkich blokad , ograniczeń ze zranień emocjonalnych, które powstrzymują nasz wzrost.

Enki –  Teraz posłuchaj. Żeby mogło dojść do całkowitego ‘’oczyszczenia’ , zmiany świadomości, to musi być zgoda, albo inaczej – zmiana myślenia u danego człowieka, czyli musi zmieniać się świadomość. Nad tym pracowaliśmy przez bardzo długi okres czasu i tak naprawdę to muszę powiedzieć , że takie cofnięcie się w umysłach ludzkich zaczęło występować od momentu, kiedy to już na Ziemi całkowicie przejęliśmy władzę, czyli jest rok 1914.  Wtedy to ludzie otrzymali całkowitą zgodę na używanie ‘’wolnej woli’’. Natomiast my ‘’ Istoty Duchowe’’ , odpowiedzialne za Ziemię i za rodzaj ludzki, mamy ograniczoną możliwość ingerowania w wasze umysły. Możemy podpowiadać, podsuwać rozwiązanie na każdym poziomie, a główną decyzję i tak podejmują ludzie.  Taka była decyzja odgórna naszego  ‘’ Stwórcy’’. Tak jest do dnia dzisiejszego. Masz rację, ludzie zaczynają dzielić się na tak zwane dwa obozy, a nawet jeszcze inaczej…  Z tego niby to pozytywnego myślenia, tak jak spora grupa ludzi mówi że tak postępują, to jeszcze to trzeba podzielić na pół. Bardzo nieliczna grupa ludzi z całej populacji ludzkiej zaczyna używać świadomości i rozumu. Jest to smutne , że muszę mówić takie słowa. Wolałbym zupełnie inne , pełne radości , zachwytu słowa nad tym co robią ludzie. Jednak nie mamy czym być zachwyceni! Słucham dalej?

Małgorzata  –  Niestety to prawda. Wiem o tym , ale chciałabym mimo wszystko –powiedzmy , że kierujemy teraz te sprawy do ludzi, którzy robią coś w tym kierunku, a jeszcze czują się zagubieni . Żeby oczyścić się z blokad i ograniczeń, trzeba rozpoznać co kryje się za powtarzającymi się wzorcami zachowań . Jakie energie temu towarzyszą –przetransformować je , wziąć odpowiedzialność za wszystko co spotyka nas w życiu, czyli być świadomym myśli , słów i działań, jakie przejawiamy , jakie przyciągamy do siebie . One mają przecież wpływ nie tylko na nas, ale na państwo, na społeczeństwo , narody, na Ziemię.  Ciągle szukam sposobu wzmocnienia procesów oczyszczania i chciałabym przy okazji zapytać się, czy wizualizując pewne symbole, które są przyporządkowane poszczególnym czakramom i wysyłąjac je z głębi serca do tych czakramów, zwiększamy ich oczyszczanie? Na przykład symbol ‘’ białej róży’’ do czakramu podstawy ?

Enki – Tak. Ale w tym o czym mówisz, potrzebne jest jeszcze ‘’ coś’’-coś bardzo ważnego. Oprócz tej zmiany świadomości, jaka powinna następować – ona następuje, bo już od roku 2013 ( chociaż pozornie tego nie widać) to jednak te ziarenka zaczynają w ludziach kiełkować. I oprócz tej świadomości, która zaczyna się u niewielkich jednostek budzić, potrzebna jest ‘’ wiara’’. Często mój brat Jezus będąc na Ziemi powtarzał ‘’ ……wiara , wiara i jeszcze raz wiara…’’.  Wiara, która opiera się nie na tym co dotkniesz, co widzisz – to nie jest wiarą!  Wiara jest wtedy, kiedy do twojego serca dociera jakiś impuls ze Świata Duchowego , od samego Boga. I wtedy tylko to czujesz, i tym odczuciem, tą energią , która dociera do twego serca zaczynasz się kierować . I to jest potrzebne ludziom, żeby ludzie w to uwierzyli, a nie na zasadzie – jak dotknę i jak zobaczę, to wtedy uwierzę. Skoro nas nie widać –tylko wrażliwe istoty czują , to po co wierzyć? Wiem , że chciałabyś dla ludzi jak najlepiej , oddać całą siebie –serce , swoją wiedzę. Powiedz mi na dzień dziesiejszy, ilu skorzystało z tej twojej wiedzy i z tego otwartego serca?  Czy tyle samo, ile zostało kiedy Jezus już wisiał na krzyżu?

Małgorzata –  Chyba mniej . Mniej….

Enki –  No widzisz. Wystarczyło zorganizowanie takiego występu – to co się odbyło teraz w Warszawie i już tłum ludzi był pochłonięty, zachwycony. I to jest najsmutniejsze. W Apokalipsie Jana wyraźnie Jan przekazał ‘’….strzeżcie się fałszywych proroków , uzdrowicieli, bo to może być pułapka..’’. Nie będę się wypowiadał na temat tego człowieka, bo nie mogę . Nawet z racji tego, żeby nie narazić samej Lucyny na kłopoty. Jest to bardzo ważne to co teraz się wydarzyło! Ludzie w swoich przepowiedniach czekali na kogoś kto miał się objawić i za sobą pociągnąć tłum ludzi. Pewnie jesteś zorientowana i domyślasz się kto to taki? Ale teraz słucham dalej?

Małgorzata –  Niestety, taka jest prawda  i też mi się nie podoba. Ludzie mylą chyba często wiarę z prostym umysłem. Wydaje im się, że jeśli coś wiedzą, to jest to równoznaczne z wiarą .Przynajmniej na mnie to robi takie wrażenie. Często powtarzam , że skoro są tacy wierzący, to po prostu w obliczu jakichkolwiek problemów, czy kłopotów dotyczących ich samych, czy też najbliższych, nie zaczną ufać i wierzyć ? Że powierzając tę osobę, czy siebie samego, bezgranicznej wszechobecności i miłości Boga, na zasadzie: jestem prowadzona, czy ten ktoś jest prowadzony , jest pod opieką i jest pod wpływem boskiej łaski. Ciągle szukają tej rzekomej wiary ,którą przejawiają na zewnątrz, a nie w sobie samych.

Enki- To jeszcze nie tak. To jest w ten sposób: kiedy proszą Boga o pomoc w danej, czy innej sytuacji i Bóg nie pomaga w tym momencie, kiedy ludzie sobie tego życzą , więc co się dzieje ? Wtedy wszystkie niegodziwości  są skierowane przeciwko  Bogu!  A Bóg najlepiej wie, w którym momencie takiemu człowiekowi trzeba pomóc i jak pomóc. Skoro taki człowiek mówi : wierzę w Boga i jego pomoc…., a kiedy ta pomoc nie nadchodzi, to się mówi: Bóg jest niesprawiedliwy, albo jeszcze , że Boga nie ma, bo mi nie pomógł. Żeby i to, nie pomaga. Kiedy buntuje się ‘’matka Ziemia’’ i pokazuje swoje oblicze, ludzie w innych krajach też pokazują swoją agresję , nienawiść do siebie. Natomiast w innym kraju, gdzie tylko oglądasz to co się dzieje, z zadowoleniem siedząc w wygodnym fotelu mówisz ….ha! mnie to nie dotycz, bo to się dzieje nie u nas…!? Co mnie obchodzi, że gdzieś tam giną ludzie… a co mnie obchodzi, że gdzieś tam wybuchł wulkan…albo zalewa woda i giną ludzie…a co mnie to obchodzi. Jest przykazanie, które zostało przekazane Mojżeszowi, nie po to, żeby sobie tylko dla żartów Bóg przekazał przykazania dla ludzi . I gdyby ludzie zrozumieli treść tych przykazań, to my tu na Ziemi nie mielibyśmy co robić, bo każdemu żyłoby się dostatnio. Jedno przykazanie powiem tylko, i to by mogło już załatwić całą sprawę : ‘’…..szanuj bliźniego swego, jak siebie samego….’’.  Ja często też w swoich przekazach mówię tak: ‘’…..przekaż drugiemu człowiekowi to co w tobie jest najlepsze…’.  I taki łańcuszek gdyby się rozszerzał dzisiaj, nie musiałbym dawać takich pouczeń. Rozmawialibyśmy sobie zupełnie towarzysko. A ty przyjechałaś po to, żeby to nasze spotkanie miało treść , sens i co by z tego coś dotarło –chociaż cząsteczka do ludzi.  Postaramy się , tylko z góry tobie mówię , że nic nie dotrze. Oczywiście , zostanie to przeczytane , powiedzą – jakie to mądre – i na tym się zakończy. Słucham?

Małgorzata –  Enki , do tego przykazania ,które tutaj przytoczyłeś, ja bym dodała jeszcze jedno: … żeby wierzyć w jedną siłę i moc, bo gdybyśmy tak naprawdę byli pełni wiary, to przestalibyśmy przywiązywać wagę do skutków jakie wywołaliśmy i do pozorów, które  pojawiają się w naszym życiu , w które my tak ufamy uważając, że nie mamy na to żadnego wpływu. A tak naprawdę wynika to wszystko z braku wiary…

Enki – Tak zgadza się. Nawet kapłani , którzy mówią że są pasterzami Boga, czy myślisz, że jest w nich wiara? No właśnie, nie muszę dodawać . Jest to zawód –tak też się to stało –jak wiele innych zawodów. Ludzie zatracili wiarę, czyli to się działo stopniowo.  Już od czasów, właściwie Atlantydy, kiedy to ewakuowali ludzi na inne ziemie . Już wtedy, bo kapłani tak to pokierowali, żeby mieszkańcy Ziemi wierzyli, że Bóg –sprawca wszystkiego, zamieszkuje Słońce. Ale wtedy jeszcze ludzie mieli szacunek do tej potęgi, jaką jest Bóg. A na dzień dziesiejszy ludzie, już nie mówiąc o szacunku, bojaźni, nie boją się niczego. Bezkarność , zwłaszcza wobec Boga, jest nie do opisania! Mówią tak ,ja wierzę w Boga.. . Są to tylko i wyłącznie słowa! Ciężko jest mi dzisiaj takie właśnie słowa wypowiadać. Powiedz, ile czasu można prosić, tłumaczyć ? W końcu ta miarka się już przebrała i konsekwentość na Ziemi będzie, i rozliczenie. Choćbyś chciała jak najlepiej dla ludzi, to i tak to rozliczenie nastąpić musi.  Słucham ?

Małgorzata –  Mam pytanie – czy mentalne i słowne odwołanie ślubów, przysiąg , które kiedyś złożyliśmy – na przykład sakramentów kościelnych, ślubów ubóstwa, czy czystości – uwolni nas od ich wpływu na nasze życie?

Enki –  A kto to wymyślił?  Bóg?

Małgorzata –  Nie , człowiek oczywiście.

Enki – To więc , jeśli to zostało, a zostało wymyślone przez człowieka, to jesteś wolna! Śmiało się możesz uwolnić od narzuconych tych nakazów, czy zakazów . Zostało to zrobione po to , żeby ludzi trzymać w szachu , karności, strachu, a całe dychowieństwo, religia jest po to, żeby miała nad ludźmi władzę. Więc, nie jest to z przykazań Boskich. Bóg naprawdę dał wam proste przykazania, które nic trudnego, żeby to realizować i wprowadzać w życie. Ale to było zbyt proste , więc trzeba było ludziom tak to przekazać , żeby ludzie zaczęli się bać.  Bać się, zwłaszcza Boga. Jedni mówią Bóg jest ‘’miłością’’ – bo jest ‘’ miłością’’, kiedy się Jego zrozumie i uwierzy. Drudzy mówią, okrutny jest, bo na przykład wywołał wojny, czy inne kataklizmy . Tak naprawdę, to nie Bóg . To zrobili ludzie –ludzie sami to zrobili. Bóg tylko dał ludziom wolną rękę do działania, a sam z całą rzeszą Istot Duchowych, przygląda się poczynaniom ludzkim . Obwiniać teraz ‘’Świat Duchowy ‘’ za to co się dzieje na Ziemi,zi się – bardzo się nie godzi!  Słucham?

Małgorzata – Kontynuując moją wypowiedż , chcę się zapytać o coś takiego. Jeśli nie zgadzamy się z naukami kościoła , odwołamy w duchu sakramenty , które nieświadomie przyjęliśmy , wyrzekamy się dogmatów kościelnych, to wskazane byłoby podpisanie ‘’apostazji’’, czyli pisemnego wypisania się z kościoła?

Enki – A po co? Czy ktoś ciebie nakłania żebyś była w takim, czy innym kościele, czy cię zmusza do powrotu kiedy odeszłaś? Nie . Pisemną taką zgodę, chociaż nie, mentalną umowę, to ty możesz podpisać z nami – lojalności, wierności, miłości. Kiedy zrozumiałaś w jaką pętlę ciebie zaplątał kościół, i oczywiście  że nieświadoma tego byłaś, to poprostu chcesz się z tego uwolnić. A to , że nie będzie się to podobało, jeszcze póki co  licznej grupie twoich znajomych, a może i rodzinie ……….pamiętaj o jednej rzeczy , na ziemskie istoty w tym czasie specjalnie liczyć nie możesz . Natomiast, jeśli całkowicie zaufasz nam , zaufasz Bogu, to pomoc będzie sukcesywnie napływać. Nie ma żadnego rozgrzeszenia, Bóg ciebie nie będzie rozgrzeszał z tego , że zarzuciłaś te sakramenty, jakie tobie narzucił kościół , a tych krzyków ze strony kościoła to ty się nie bój . Spójrz co wyprawiają sami duchowni, co wyprawia kościół, co wyprawia dzisiejszy Watykan . Na to popatrz! Chcesz być czysta , uwolnij się od tego wszystkiego. Więc , zawierasz umowę z kimś’’ Najwyższym’’. Zrozumiałaś?

Małgorzata –  Tak. Dziękuję za to wyjaśnienie, dlatego że wiele osób o to pyta . Znam parę osób, które chcą wystąpić z kościoła i ciągle się zastanawiam,  ponieważ są na Ziemi, to powinni to również zrobić w materii , czy wystarczy to poprostu w duchu zrobić?

Enki –  Mentalnie. Oczywiście, że w duchu . Bogu niepotrzebny jest żaden papierek,  a do kościoła papierka zanosić nie musisz . Występujesz i to wszystko.

Małgorzata – Dziękuję bardzo. Wiadomo co się dzieje, wiadomo co wyprawiają politycy . Czy jest jakiś sposób w jaki można wspomagać, albo neutralizować w miarę możliwości decyzje ich działania, jakie podejmują władze i politycy?

Enki –  Nie ma. Mają jeszcze to prawo , a ludzie mając zarówno wolną wolę, świadomość , rozum , powinni zacząć tego rozumu używać, a nie jak bezwolne roboty, albo jeszcze inaczej, jak barany idą na rzeż, nie widząc nic na boku. Oprócz czarnego i białago, jeszcze jest tak jak mówisz, ten środek, i w środku mogą być jeszcze te inne pozytywne kolory.  Dlatego jeszcze ludzie muszą się opowiedzieć  po której stronie chcą stanąć. Czy po stronie prawdy- Boskiej prawdy i faktycznie 10-ciu przykazań, które klepią – bo klepią te przykazania, ale nic z tego nie rozumieją. Nawet ta podstawowa modlitwa pańska ‘’,,,Ojcze Nasz..’’ , spytaj się  ludzi, swoich klientów,  ile z tego rozumieją?  Proste słowa, nic nie ma  skomplikowanego. Niech ci słowo po słowie, czy zdanie po zdaniu, wytłumaczą i wtedy przekonasz się, co jest w umysłach ludzkich. Nic nie ma u większości. Słucham.

Małgorzata –  To prawda. Kiedy ktoś przychodzi, pytam go, bo to ułatwia sprawę, czy jest człowiekiem wierzącym, czy nie – bardzo często mówi, że tak. Wtedy następne pytanie jakie zadaje to:’’ … proszę zdefiniować Boga … jaki jest według pani, czy pana..’’. No i słyszę:’’ miłujący, dobry i tak dalej..’’, ale, za chwilę zaczyna się opowiadanie o chorobie.  Więc ja mówię: ‘’.. jak się ma ta choroba do tej wiary w tego Boga..’’? No i tutaj zaczynają się schody i okazuje się oczywiście, że wcale nie rozumieją w co sami rzekomo wierzą.

Enki –  To nie jest wiara. To jest po prostu przekazanie dogmatów, pewnych informacji wyniesione z pokolenia na pokolenie z domu, bo tak trzeba.  Bóg, abstrakcja. Gdzie jest Bóg – jest daleko i nie miał by nic innego do roboty –tak też czasami słyszę- jak tylko zajmować się poszczególnymi ludźmi . Tylko ludzie nie rozumieją czegoś bardzo istotnego – Bóg ,to potęga nie do ogarnięcia! Każdy z was ma tą małą mikro-cząsteczkę Boga w sercu. Każdy, i ten niby porządny, który mówi: ‘’ wierzę w Boga..’’, bo przecież chodzę do kościoła i ten złoczyńca, czy nawet morderca, on też ma tą mikro-cząsteczkę . Bo nawet w złym takim człowieku jest ta cząstka dobra , tylko trzeba by było to wyciągnąć.  On musiałby to zrozumieć.  A ci co mówią? ’’ .. jestem bardzo dobrym człowiekiem ..’’ to wystarczy, poddanie takiego „bardzo dobrego człowieka”, choćby niewielkiej próbie i już co się dzieje? Taki człowiek mówi: ‘’… gdzie jest Bóg..?,  albo, czy wogóle jest Bóg? A wystarczy tylko popatrzeć wokoło i już widzisz ten cud Boga. Nic nie powstało z niczego . Bóg jest sprawcą wszystkiego. Ile to trzeba, żeby  zacząć myśleć, to trzeba zrozumieć!  I ludzie, a macie już 2013 rok – cofają się! Cofają się w swoim sposobie myślenia, bo tak jest poprostu wygodnie.  Po co myśleć ?. Niech myśli za nas kościół, niech myślą za nas politycy, a my będziemy co najwyżej krzyczeć, narzekać i zabijać się wzajemnie, bo tak nam się podoba. Tak właśnie postępują dzisiaj ludzie. Słucham ?.

Małgorzata –  To prawda. Wracając do serca, chciałabym zwrócić uwagę na jedną rzecz, że chyba –nie chyba, na pewno – z uwagi na tę cząsteczkę Boską, która jest w naszym sercu – serce jest jedynym organem, którego przerzuty nowotworu nie dotykają.

Enki – Prawda. Właśnie dlatego, że jest to mieszkanie Boga.

Małgorzata – Tak myślę.  Mam kolejne pytanie. Dużo informacji się pojawia i prosiłabym o zweryfikowanie tych symboli Atlantyckich, z którymi się zetknęłam, alfabetu Elohim oraz tego symbolu. Czy one rzeczywiście pochodzą ze złotej Atlantyd z tych wspaniałych czasów atlantyckich?

Enki – Złotych czasów atlantyckich- to miałaś na myśli.

Małgorzata –  Tak.

Enki –  I tutaj widzisz, i tobie potrzebna jest jeszcze porcja wiary, bo już miałaś wcześniej mówione, że będziesz prowadzona. Twoje oczy będą  skierowane na właściwe przekazy i uszy będą odbierać też właściwe przekazy. Pamiętam doskonale. Pytasz się o te symbole, o ten alfabet, który tu jest widoczny.  Oficjalnie nie wszystko jest przekazywane do ogólnej świadomości , forma przekazów. To co zostaje, jest wydobyte z dna Oceanu Atlantyckiego. Najwięcej badań jest prowadzonych w rejonie Bermud. To, że rządy zabraniają przekazywania wiadomości, to nie oznacza, że ludzie nie przemycają tego.  Więc, alfabet, który tutaj jest pokazany przez ciebie, pochodzi z Atlantydy. Podobne symbole, podobny alfabet, gdybyś się przyjrzała pismu i alfabecie egipskiemu – nie arabskiemu, ale egipskiemu, ma bardzo dużo wspólnego.  Drugi przekaz też pochodzi z Atlantydy . Tak jak wy tu na Ziemi posiadacie znaki drogowe, tak samo tam na Atlantydzie były lądowiska. Kiedy dany statek lądował, też musiał być prowadzony przez znaki lub sygnały świetlne . I to jest właśnie to – znaki, które prowadziły statek na odpowiedni pas, żeby mógł spokojnie wylądować.  Teraz chodzi ci o ten ? ( na stole leżą znaki i Lucyna pokazuje).

Małgorzata –  Tak. Ich jest oczywiście więcej.

Enki –  To, też są znaki wzięte z tego alfabetu, który nie jest jeszcze do końca w całości.  Pismo, takim pismem się posługiwali twoi bracia na Atlantydzie.  To co jest dopisane, to już jest przekazane przez ludzi. Ale, w pierwotnym wydaniu jest to dołączone do pisma alfabetu który mi tutaj pokazałaś. Słucham.

Małgorzata – Czyli potwierdzasz autentyczność . Natomiast, czy ma jakieś użyteczne dla ludzi właściwości? Czy można uzdrawiać ?

Enki – Tak, możesz na przykład tym znakiem w prowadzić w hipnozę . Tylko,że wtedy ten znak musiałby się obracać . Dodać odpowiednie kolory do tego i tak najlepszymi kolorami są kolory spokojne- czakry siódmej, czakry szóstej, czakry czwartej, trzeciej. I wtedy, kiedy umocujesz na talerzu, gdzie będziesz ten talerz obracać przy spokojnej tonacji głosu, a dana osoba będzie patrzeć na ten znak, wprowadzisz daną osobę w dosyć głęboką hipnozę.

Małgorzata – Na razie się nie podejmę, bo nie wiem co by mogło się wydarzyć.

Enki – Ja tylko przekazałem to, o co prosiłaś. Słucham.

Małgorzata – Jeszcze chciałabym się zapytać,  czy taki znak na przykład, chroni przed promieniowaniem elektro-magnetycznym?

Enki – Nie.

Małgorzata –  Czy zdarza się często, że ludzkie ciało nie jest w pełni zharmonizowane z duszą?.

Enki – Często, mało masz takich ludzi na porządku dziennym w twoim obejściu?  Często duch i świadomość nie współpracują ze sobą. Jeśli chodzi o ciało, to tutaj rolę odgrywa wolna wola. Duch, który wybiera sobie rodzaj życia, musi się albo nie musi się podporządkować i żeby doszło do tej harmonii pomiędzy umysłem, ciałem, a duchem. Raczej do rzadkości to należy, chociaż mam taki przypadek, który tu siedzi koło mnie. Często trzeba szukać tych podszeptów, bo podszepty płyną, albo od anioła stróża, gdzie pierwszym sygnałem jest informacja, albo do twojego ciała, do twojego umysłu jest przekazywana informacja od ducha. A cóż to jest ciało? Ciało to tylko powłoka, mundurek, który założył sobie duch, ale musi szanować tę wolną wolę tego mundurka. Tak to zostało ułożone. Kiedy, zaczyna się duch sprzeciwiać – bo też się duch sprzeciwia, różnie to bywa, wtedy – a czasami kończy się to chorobą psychiczną – bo duch nie daje za wygrane, a świadomość ciała też nie popuszcza. Wtedy taka osoba w najlepszym wypadku ląduje w szpitalu dla umysłowo-chorych, bo lekarz nie ogranicza się do szukania przyczyny. Zamyka w szpitalu i sprawa załatwiona. Tam już sobie poradzą z ciałem.  Wtedy duch, no cóż, albo opuszcza ciało, albo jest podporządkowany danej sytuacji. Więc , niby jest to skomplikowane – duch, ciało, świadomość, podświadomość, ale tak naprawdę, kiedyby człowiek słuchał tych pierwszych sygnałów, pierwszych słów, bo każdy dostaje te podpowiedzi, to każdy człowiek zupełnie inaczej by prosperował. Zrozumiałaś?

Małgorzata – Tak, ale mam jeszcze jedno pytanie. Przepraszam, będę to drążyć, ale wyjaśnimy to dokładnie. Czy jest możliwość pomagania ludziom poprzez harmonizowanie ich ciała z duszą?

Enki – O ile duch na to wyrazi zgodę, bo ty jesteś tylko terapeutą, pośrednikiem i jeśli wyrazi duch na to zgodę, to wtedy zaczyna się współpraca. Wtedy tak, przy pomocy ducha można popracować nad ciałem, a jeżeli nie masz zgody ducha, nic nie jesteś w stanie zrobić.

Małgorzata – Czyli, jest to nieco trudniejsze, niż to inni przedstawiają. Brak tej synchronizacji, rozumiem jest powodem wielu naszych problemów życiowych i zdrowotnych.

Enki – Zgadza się.

Małgorzata – Czyli chcąc tą metodą pracować najpierw powinnam zapytać ‘’wyższe Ja’’ tej osoby czy wyraża zgodę?

Enki – Zgadza się. To tak, jakbyś chciała na siłę kogoś uszczęśliwić, a ktoś tego szczęścia nie chce.

Małgorzata- A co w przypadku, kiedy przychodzi i mówi, że chce, a duch nie chce?

Enki –  Raczej nie. Jeżeli ktoś przychodzi sam i już prosi o pomoc, to taka osoba już jest skierowana przez ducha i wtedy dochodzi do konkretnej pomocy i współpracy.

Małgorzata –  Teraz chciałabym zadać pytanie, bo z wieloma tego typu kłopotami spotykają się ludzie w Polsce i to uczciwi ludzie również. Gro przedsiębiorców kieruje się teraz chciwością, albo lękiem, często nie poczuwają się wogóle do tego, aby być zobowiązanym zapłacić za otrzymany towar. Jaką świadomość powinien utrzymywać poszkodowany, czyli ten, który sprzedał, wierzył , jeśli spotyka go coś takiego?

Enki – Świadomość jest wtedy taka, że najchętniej poszczułabyś takiego kogoś psami- dużymi psami, co by nie trzeba było robić poprawki. Tak, masz rację ci nowobogaccy, ci wielcy biznesmeni pozbawieni są , można powiedzieć śmiało – ducha, albo duch miał to założenie wykorzystywać ludzi . Czynić ogólnie  zło.  Wtedy ta współpraca ciała- ducha jest w 100% dobra.  Co zrobić?  W takiej sytuacji działać odwrotnie ? Nie przeklinać takiego nieuczciwego  człowieka, ale zacząć jego programować. Nawet na odległość. Programować w ten sposób, że jeżeli ten ktoś jest winien pieniądze, to dam taki przykład, bo to może być również co innego . Więc programujesz na tekiej zasadzie – ‘’oddałeś mi pieniądze, dziękuje ci za to…’’. Rozumiesz?

Małgorzata –  Tak.

Enki – Dobór słów będzie należeć do ciebie. Mogę podawać recepty dokładniejsze, bo nagrywamy to, a to ma pójść na szersze wody. Więc, tego rodzaju dobór słów sobie dobierasz i ten program mentalnie temu człowiekowi wysyłasz. Po pewnym czasie ten człowiek się odezwie, albo zaczyna oddawać pieniądze. Słucham?

Małgorzata –  Dziękuję bardzo. Myślę, że wielu ludziom przynajmniej to będzie potrzebne, może chociaż tyle wyciągną.  Następne pytanie. Ziemski człowiek w tej chwili ma aktywne 7 czakramów. Czy w niedalekiej przyszłości, kiedy świadomość będzię się podnosiła, spowoduje to uaktywnienie następnych czakramów?

Enki –  A jak mi wiadomo, a trochę udziału miałem  tej inżynierii genetycznej, waszej ludzkiej, to nie będzie więcej czakramów, bo i po co? Są główne i są lustrzane odbicia i to wystarczy. Oby tylko te główne czakramy – 6 i 7 , 4 i 5 spełniały swoją rolę właściwie.  To już wystarczy. A jeśli gdzieś przeczytałaś, albo ktoś ci powiedział, że jest więcej czakramów, to nie jest pawda. Słucham.

Małgorzata –  Dziękuje. Ziemia wzniosła się teraz do ‘’czwartego wymiaru’’ . Jak w tej chwili wygląda sytuacja ludzi? Czy jedni żyją w czwartym już wymiarze, a inni w trzecim? Czy te wymiary będą się nadal wzajemnie przenikać, współistnieć, czy w pewnym momencie dojdzie do ostatecznego rozdzielenia?

Enki – Jeszcze trochę będą się na siebie nakładać. Bo tak naprawdę, to w tym czwartym wymiarze znalazło się bardzo niewielu ludzi –bardzo niewiele.  I to jest najbardziej smutne. Jeszcze te naleciałości  z trzeciego wymiaru pokutują w ludziach, bo tak naprawdę ludzie nie chcą się jeszcze zmieniać . Ludzie czekają na to, że za nich się wykona taką, czy inną pracę, a ludzie wezmą, albo nie wezmą to co będzie zrobione, czyli gotowe danie trzeba ludziom podać. A przygotować sobie to danie, to nie, bo to za dużo pracy! Dlatego też cofają się jeszcze do trzeciego wymiaru, bo to znają, a czwarty wymiar to coś niewiadomego – boją się tego, boją się nowego, boją się odpowiedzialności za to, żeby wejść  w inny wymiar, w inne życie. Dlatego, to jeszcze trochę potrwa, gdzie pojedyńcze tylko ‘’rodzynki’’ będą wychodzić z tego starego systemu i zaczynać żyć w nowym czwartym wymiarze.  Słucham?

Małgorzata –  Czyli, te pojedyncze’’ rodzynki’’ jak to nazwałeś, będą wyciągane indywidualnie, natomiast grupowych takich uniesień, przynajmniej na razie, nie możemy się spodziewać?

Enki – Takich uniesień – nie.  Zamieszania jeszcze trochę będzie, gdzie cała masa ludzka będzie pociągnięta, i tak też się stało. Jaki będzie tego wynik, to niebawem sama zobaczysz.  Dlatego teraz słowa kieruję do ciebie. Postaraj się o to, żeby pozwolić nam ciebie prowadzić.  Słuchaj, zarówno tych twoich duchowych przewodników, jak i samego Boga, bo też może ci słowo podszepnąć. Słucham.

Małgorzata –  Czyli jeśli dobrze rozumiem, jakaś masa krytyczna ludzi musi zostać osiągnięta, żeby nastąpił ten tak zwany ‘’ Dzień X ‘’.

Enki –  Zgadza się. Też czekamy na ten’’ Dzień X’’. Dobre określenie . Ta masa musi najpierw otrzymać takie dosyć porządne razy. Słucham.

Małgorzata – Mamy to pocieszenie, że niestety cała reszta musi na to patrzeć . To jest bardzo przykre.

Enki- Jeśli jest silna wiara w twoim sercu, to na to’’przykre’’ będziesz patrzeć spokojniej. Takie jest założenie Boga, któremu trzeba zaufać. On wie co robi. Jeśli macie żyć na pięknej Ziemi spokojnie i szczęśliwi, to tutaj musi się wyczyścić. Słucham.

Małgorzata –  Tak, to prawda, bo mam w rodzinie taką przykrą sytuację i po raz pierwszy w moin życiu zdobyłam się na to, że zachowuję całkowity spokój wobec bliskiego członka rodziny, który odrzucił kategorycznie moją pomoc. Nie życzył sobie i ja muszę uznać to, że jego wolą jest, jego prawem, unicestwianie samego siebie.

Enki – Taka jego wola. I dlatego nie narzucaj się. Słucham.

Małgorzata – Dokładnie. Każda dusza ma indywidualne zadania, które wynikają z planu duszy. Czy jeśli z pewnymi problemami ciągle spotykamy się w życiu, to znaczy, że jeszcze nie zrealizowaliśmy zadań tej duszy?

Enki- To jest dosyć trudne co mówisz. Jeszcze trudniej będzie to wytłumaczyć . Tak, dusza ma założenia schodząc na Ziemię. My to nazywamy prościej – program, lekcję do przerobienia.  Inaczej to wygląda w Świecie Duchowym , kiedy duch sobie ten program ustala. Inaczej, kiedy już jest w ciele i zetknie się z tą rzeczywistością.  Często duch musi iść na ustępstwo, z czegoś zrezygnować, albo zaostrzyć daną sutuację. Nie ingerujemy w to, w tą decyzję Boga.  I tak zarówno ciało, jak i duch, macie wolną wolę. Dlatego są te rozbieżności ,są te zmiany, które wy tak pięknie nazywacie ‘’przeznaczeniem’’, które można zmieniać. Kiedy nic się nie dzieje, to ten program jest prowadzony, tak jak sobie ustalił duch.  Ale tak do końca często nie jest. I tu duch poprostu zmienia to, co ustalił. Słucham.

Małgorzata –  Jakie jest moje duchowe imię? Chciałabym poznać.

Enki – Nie ma duch imienia.  Cały czas towarzyszy tobie liczba, czyli duchowi. I na tej podstawie dopiero jest dobierane imię. Także, tyle z ilu liter składa się twoje imię, taka jest liczba twojego ducha.

Małgorzata – Czyli dziesięć. Czyli sprowadzić to do jedynki.

Enki – W kosmosie raczej nie ma jedynki. Chociaż nie. Jeżeli chodzi o samo imię to jest pełne brzmienie. Natomiast jeśli trzeba by było zrobić numerologię, to wtedy ucinamy zero. Więc, to tak jak anioł stróż też jest podporządkowany twojej liczbie, tak samo i duch ma tą samą liczbę – dziesiątka.

Małgorzata – Czyli gdybym chciała się zwracać bezpośrednio do swojego ducha, to miałabym mówić do niego – dziesiątka?

Enki – Nie . Zwracasz się jak do przyjaciela, którego imienia nie znasz, ale wiesz , że jest twoim przyjacielem. ‘’ Mój bezimienny przyjacielu zwracam się do ciebie…” z taką, czy inną prośbą, i już będziesz wysłuchana.

Małgorzata – Oczywiście ja również mam gorsze i lepsze dni, i są dni, kiedy złość mną zawładnie na to, że te zmiany tak wolno przebiegają i ogarnia mnie zniecierpliwienie. Myślę, że chyba najlepszym sposobem na zapanowanie, na polepszenie jakości tego życia, jest skupianie się poza czasem, czyli w chwili teraz i zachowanie poprzez …

Enki – Tak . Tą przywarę macie wszyscy. Niecierpliwość. Dlaczego to się jeszcze nie wypełniło. Ano dlatego dziecino, coby jeszcze z tej całej armii ludzi wyłuskać i przerzucić na tą lepszą stronę. Rozumiesz?

Małgorzata – Rozumiem. Chociaż to nie jest miłe. Chciałoby się już przeskoczyć.

Enki – My też chcielibyśmy mieć trochę już spokoju, a nie jeszcze się borykać tu na Ziemi z waszymi przypadłościami, i nie tylko.  Słucham.

Małgorzata – Myślę, że wszystko wynika z tego, że ludzkość uważała, że inni za nas coś zrobią. Spadnie coś gotowe z nieba. Chciałabym tutaj przytoczyć świetne zdanie: ‘’… my zmieniamy świat i nikt inny za nas tego nie zrobi…’’.

Enki – Świetne. Oby tylko za tymi słowami szły czyny.  A to, że nikt, to nie tak do końca, bo gdyby tak pozwolić wam na wszystko, to byście się sami wytłukli już dawno. Dlatego jest to wszystko powoli, powoli, ale sami tego przy tej mentalności, jaka jest dzisiaj u większości, nie jesteście wstanie. Słucham?

Małgorzata – Kochany Enki, jeszcze  do końca Ery Ryb ludzkość uwalniała się od swojej karmy poprzez ból, choroby i cierpienie. Czy zgodzisz sie z tym, że nowa energia, która jest teraz w Erze Wodnika, daje możliwość uwalniania się z tych starych wzorców poprzez zmianę świadomości . Ludzie już nie muszą cierpieć.

Enki – Tak, zgadzam się, ale weź to wytłumacz ludziom.

Małgorzata –  Nawet ,brzydko mówiąc nie wiedzą co im się opłaca.

Enki – Zgadza się. Spróbuj to wytłumaczyć, że każda choroba ( czy też niepowodzenie) ma swój początek w umyśle . Tak to się zaczyna. Popracuj nad tym. Nad tą zmianą świadomości. Wcale nie musicie być biedni, wcale nie musicie chorować . W kodzie waszym jest zapisane –długowieczność i zdrowie. Czasami nad tym pracujecie, żeby było inaczej.

Małgorzata – I co gorsza, to kosztuje to więcej energii, niż życie w łasce. Jak będą przebiegały zmiany w Polsce, bo kiedy patrzę na to co się dzieje wokoło, trochę mi siada nastrój?

Enki – Żeby tobie poprawić nastrój i samopoczucie, to musisz też do tego swojego centralnego komputera włożyć nowy program . W tym programie niech będzie zapisane :  ‘’nie podlegam żadnym rządom, żadnym religiom, jeden rząd i jedna religia jest dla mnie najważniejsza  – ta, która jest „u Góry’’.  Aby mieć jeszcze lepsze samopoczucie, też powinnaś sobie każdego dnia powiedzieć , tak jak będziesz chciała, ale ja zacytuję takie słowa: ‘’ Boże Ojcze, oddaje siebie w twoje ręce dzisiaj..’’ I tak każdego dnia i z zaufaniem. Chociażby się źle działo danego dnia, wiary nie tracisz. Dalej masz to zaufanie i w następnym dniu, z pełną wiarą i zaufaniem mówisz dokładnie to samo. Spróbuj ten test  przeprowadzić?

Małgorzata – Czasami to robię i powiem ci, że powinnam być bardziej konsekwentna. Lubię mówić sobie, szczególnie przed snem tak: ‘’ Boski Stwórco, oddaję się w twoje ramiona całkowicie i bezwarunkowo..’’.

Enki – To dlaczego w tobie jest … no właśnie, to co jest ..

Małgorzata – Najgorzej, że jeszcze potrafię dać się ściagnąć od czasu do czasu, ale to takie ludzkie.  Jeszcze mam jedną prośbę. Poproszę o ’’bransoletkę’’ jeśli jesteś, bo oczywiście, któżby mógł ją dać?

Enki – Oczywiście. Ja też będę miał prośbę do ciebie.  Po tym założeniu tej ‘’bransolety’’ tobie, ty będziesz ( obiecaj) zakładać osobom następnym.  To jest tak, ty dostaniesz oryginał, powiedzmy złotą bransoletę. Natomiast ci, co będą od ciebie otrzymywać, będzie to już kopia. Ty możesz zakładać, ale ten co kopie posiadał będzie, nie założy już nikomu. Uważam, że jest to sprawiedliwe co zostało przekazane, jaką decyzję podjął sam Bóg. Po tych ‘’parasolach’’, które były testem dla was, przekonaliśmy się, że macie ludzie ogromne poczucie humoru.  Tak, bo ogromna kpina była z parasoli. Teraz ‘’bransoleta’’ budzi odpowiedzialność. ‘’ Bransoleta’’ będzie nie tylko się tobą opiekować, czyli ta energia da ci poczucie bezpieczeństwa . To samo ty przekażesz  tym, którym będziesz zakładać . Wiem, że nie jest to takie proste, bo garstka tylko ludzi wokół ciebie wiarę posiada.  A tu chodzi nawet o to, żeby tym bez wiary też założyć.  Żebyś założyła, a oni nie wiedzieli, że założyłaś. Podaj mi lewą rękę w tej chwili i na przegubie lewej ręki ja w tej chwili zakładam tobie ‘’bransoletę’’, która będzie przyklejona do twojej skóry już do końca.  Ty zrobisz dokładnie to samo, ale przed założeniem musisz zawezwać mnie. Poprosić w kilku słowach, abym przybył  i założył danej osobie ‘’bransoletę’’. Jak tego dokonasz, to już pozostawiam tobie, albo po skończonej rozmowie Lucyna tobie powie co i jak.

Magorzata – Ostatnie pytanie. Kocham zwierzęta. Mam kotka, który uciekł od sąsiadki. Ten kotek u nas się zadomowił, ale niestety ma jakąś chorobę skóry . Weterynarze nie mogą dać sobie z tym rady.  W dużej mierze ja już znalazłam dla niego lekarstwo, i to się zaczyna pięknie goić, ale 3 tygodnie tę maść już stosuję i myślę, że czas aby ją odstawić i chciałabym poprostu pomóc temu zwierzakowi.  Czy mógłbyś mi coś poradzić na tę chorobę skórną?

Enki – Mógłbym.  Spróbuj stosować kurze białko . Pianę – ubitą pianę.  Ubitą pianę kładż na chore miejsce. To powinno pomóc.  Czyli będzie się goić.

Małgorzata – Jak często to robić?

Enki – Tyle, ile będziesz mogła, bo może ci trochę to zlizać.  Kilka razy dziennie . Dwa , trzy razy dziennie. Tą pianą smaruj.

Małgorzata – Dobrze , Dobrze. Bardzo dziękuję za dzisiejszą sesję, za spotkanie. Dziekuję  Lucynie i dziękuję za ogromne wsparcie . Będzie mi potrzebne. Byłam ostatnio już zmęczona.

Enki – Miałaś powiedziane wcześniej- bądź cierpliwa, czekaj, bo jesteś powołana do współpracy. Traktuj ten okres teraz, jako czas urlopowy przed rozpoczęciem konkretnej pracy, która ciebie czeka. Wcale nie będzie lekka, dlatego pełny relaks. Fizyczny i umysłowy. O to ciebie proszę.  Czy to wszystko?

Małgorzata – Tak to wszystko. Dostosuję się do twoich rad – koniec, kropka.

Enki – Ja też tobie dziękuję za to miłe spotkanie.

 

Lucyna Łobos -Brown

156 sesja z Enki

 

Sesja publiczna z Lucyną Łobos-Brown
z CHICAGO, z 14 kwietnia 2013r.

Na pytania od publiczności odpowiada Istota Duchowa –
Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

EN-KI – Witajcie w ten dzień 14 kwietnia 2013 roku. Od samego początku tutaj jestem, przysłuchałem się, przyjrzałem temu połączeniu jakie odbyło się pomiędzy wami a klasztorem i siostrą Klarą, bardzo mocno to przeżyła, ja też. Ja EN-KI przyłączam się do słowa Klary – dziękuję, dziękuje za ten odruch serca. Trzeba być naprawdę człowiekiem, żeby zobaczyć drugiego człowieka i tutaj tak właśnie się dzieje ale teraz przejdźmy już do pytań i moich odpowiedzi, zatem ja EN-KI słucham pierwszego pytania, słucham.

BARBARA – Witaj drogi EN-KI. Witamy Ciebie w imieniu naszej całej grupy, ogromnie cieszymy się, że możemy znowu rozmawiać, uczestniczyć w tym spotkaniu. Pozwól, że pierwsze słowa powitania przeczytam od listu przesłanego przez Wiktora, który na słowo powitania takich oto słów użył: Chwała i uwielbienie Najwyższemu Bogu Ojcu Stworzycielowi Jahwe za Jego miłość doskonałą, mądrość niezgłębioną i cierpliwość przeogromną. I Tobie Panie Ziemi EN-KI niezmiernie dziękuję za cud istnienia dokonujący się każdego dnia w naszym życiu, za to że jesteś z nami cały czas, tu i teraz. Nie jestem godzien abyś rozmawiał ze mną, ale powiedz tylko słowo, a będzie uradowana dusza moja. Wiktor z MEKSYKU.

EN-KI – Wiktorze wiem, że czytasz te moje słowo. To co w tych słowach jest najpiękniejsze to, że Boga Ojca stawiasz na pierwszym miejscu, tak jest miłością tylko trzeba tą miłość zrozumieć. Wiktorze wiem jak się borykasz każdego dnia z trudnościami życia codziennego i dlatego Bóg Ojciec nie opuści ciebie, to mogę tobie przyrzec. Słucham.

BARBARA – Wiktor pyta również o bransoletę. Jest daleko i trudno mu przyjechać. W jaki sposób może ją otrzymać?

EN-KI – Za te słowa powitania Wiktorze co mnie bardzo wzruszyło, choćbym miał górę przenieść do Meksyku to założę tą bransoletę tobie  ale oczywiście będzie musiała mi pomóc w tym twoja żona ale to już omówimy wtedy kiedy nawiążesz kontakt z Lucyną. Kto miłuje Boga Ojca szczerze każdą nagrodę otrzyma więc Wiktorze to o co prosisz otrzymasz lecz proszę o kontakt. Słucham.

BARBARA – Dalej słowa Wiktora. Chociaż jesteśmy w dalekim kraju, to czujemy się blisko grupy, która dziś uczestniczy w Misji Nowej Ziemi. Zwracamy się z wielkim szacunkiem, jesteśmy bardzo szczęśliwi i zaszczyceni mogąc powitać Cię ukochany Panie Ziemi EN-KI, umiłowane Istoty Duchowe, ukochanych braci z Syriusza i Oriona, którzy tak ogromnie nam pomagają i prowadzą w tych czasach zmian. Niezmiernie dziękujemy naszemu Ojcu Niebieskiemu za pomoc, za wielką miłość i ciężką pracę Was wszystkich każdego dnia. Dzięki Wam czujemy się bezpieczni oraz chronieni. Mamy pytanie. Czuliśmy żarliwe pragnienie, aby zrobić kurs Reiki. Ze względu na nasze ograniczone możliwości, proponowana przez nauczycieli inicjacja jest dokonywana na odległość, lecz przede wszystkim wiemy, że jesteśmy pod Waszym prowadzeniem i czy dla nas jest możliwy ten sposób inicjacji? Olivia i Wiktor.

EN-KI – Wiktorze, Oliwio na to pytanie odpowiem wtedy kiedy nawiążesz kontakt bo tak właśnie trzeba, nie mogę udzielić jasnej odpowiedzi z prostego względu. Na Ziemi jest dużo nieuczciwych nauczycieli Reiki i dużo też bardzo dużo czyta te moje przekazy, nie chcę żeby to było wykorzystane przez niewłaściwych ludzi. Czekam na kontakt. Słucham.

BARBARA – Witam Cie drogi EN-KI. Proszę powiedz czy na Nowej Ziemi nie będzie już zaborczości, chciwości i ludzie nie będą się bogacić kosztem innych ludzi. Dziękuję. Wiesława.

EN-KI – Oj Wiesławo, Wiesławo. Dopiero co weszliście w tą Nową Ziemię w czwarty wymiar, wcale nie jest tak jak to już niektórzy sądzą, że niby to  Ziemia znajduje się w piątym wymiarze, przynajmniej ja o czymś takim jeszcze nie słyszałem. Ziemia na doskonalenie się i ludzie  też macie tysiąc lat, będzie to proces. Wiadomo trzeba się wyzbyć tego co jest obecnie na Ziemi zwłaszcza chciwości, zaborczości, nienawiści i wiele innych rzeczy. Do tego, żeby się ludzie stali inni potrzebny jest czas. Gdyby ludzie chociaż odrobinę zechcieli użyć rozumu to ten proces doskonalenia byłby przyspieszony. Każdy z was do tego doskonalenia mógłby dołożyć cząstkę energii. Słucham.

BARBARA – Witaj Duchu Święty. Powiedz mi bardzo Ciebie proszę kto to jest Shiva i jaką ma rolę w przekazach dla Ziemi. Z góry dziękuję. Michał.

EN-KI – Jest to wysłannik, który też ma celu przekazywać ludziom dobro. Swoimi naukami uczyć jak się zmieniać, jak żyć, jak być człowiekiem wobec drugiego człowieka. Pochodzi z Oriona. Istoty, które przybywają z Oriona różnych imion używają bo jest to uzależnione od czasu, miejsca, sytuacji i tego kto te informacje otrzymuje. Dużo będzie jeszcze takich, którzy jeszcze będą się powoływać na znakomitości, na sławne imiona bo jeszcze będą próby docierania do ludzi. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Kochany EN-KI. Bardzo chciałbym podziękować Tobie i całemu światu duchowemu za postrzeganie otoczenia i mojego rozwoju zawsze z innej perspektywy ale zawsze serce jest tym fundamentem. Moje pytanie jest – Jak postrzegany jest rozwój Chin i ludzi tam przez ciebie i jak widzisz ich dojrzenie? Przemysław.

EN-KI – To mi Przemysławie pytanie nadawałoby się na sesje osobistą a nie ogólną bo jest to rozległe pytanie i jeszcze rozleglejsza odpowiedź. Jedno mogę powiedzieć. Rasa ta pochodzi z rozbitej planety, nie można też powiedzieć, że na tej planecie byli sami źli ludzie bo to były istoty ludzkie tak jak i obecnie na Ziemi są tacy i tacy. Takie same same rozliczenie czeka Chiny, Japonię i inne te sąsiednie państwa jak i na innych kontynentach, nie ma czegoś takiego, że ktoś jest lepszy. Wszyscy otrzymają taką zapłatę na jaką sobie zapracowali. Tak niech będzie po części tylko po części moja odpowiedź. Słucham.

BARBARA – Drogi EN-KI. Dziękuję za opiekę i pomoc z całego serca.
Czy obecny papież udaje iż jest taki skromny, pokorny, próbujący pomóc ubogim? Bohdan

EN-KI – Przecież obecnego Franciszka wybrał Duch Święty i wcale nie jest tak, że kardynałowie przechytrzyli Ducha Świętego to odwrotnie to Duch Święty przechytrzył kardynałów, którzy na dzień dzisiejszy głowią się już jak się pozbyć tego papieża bo nieźle już im namieszał, to nie on namieszał to Duch Święty namieszał. Pytacie się czy ów papież jest tak skromny czy udaje? No cóż, niebawem, czasu też nie podam wyjdzie na jaw jego prawdziwy charakter, usposobienie, czy jest naprawdę oddany czy jest to gra, długo na to czekać nie będziecie. Jedno jeszcze dodam Duch Święty w tej partyjce szachów wygrał. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI wygląda na to iż „wielki ucisk” już się zaczął. Jak długo musimy poczekać żebyśmy widzieli poprawę. Może dwa lata? Bohdan

EN-KI – Co ty myślisz Bohdanie, że ja matematykiem jestem. Nie jestem, jestem inżynierem genetycznym a z matematyką zawsze byłem na bakier. Więc ile to potrwa? Może trochę potrwać. To też będzie uzależnione od ludzi od tego jak podejdą do tego wielkiego ucisku bo to, że ucisk będzie się potęgował jest to faktem, przede wszystkim tu zacznie być troska tych możnowładczych ludzi na Ziemi o mamonę, będą chować swoją mamonę. Kto na tym ucierpi? Ludzie ucierpią bo kiedy banki zaczną wydzielać wam pieniądze a już jedną taką przymiarkę macie zrobioną a to się rozejdzie na cały świat to dopiero ludzie zobaczą ten pierwszy stopień wielkiego ucisku. Papież wam nie pomoże teraz są zajęci remontem Watykanu. Słucham.

BARBARA – Drogi EN-KI w jednej z sesji było powiedziane, aby do końca 2012 roku wstrzymać się z pracami budowlanymi. Czy w tym roku jeszcze sprawy przybiorą korzystny obrót w spadku cen na te materiały oraz ich wykonanie?

EN-KI – Gdybym ja był na Ziemi to bym się zastosował do wskazówek tych mądrzejszych którzy to dają przekazy z zaświatów na ten 2013 rok. Ten rok można nazwać tak delikatnie zwariowanym. Ceny mogą wariować na różne sposoby i tych wyzyskiwaczy, którzy będą chcieli zarobić, zgarnąć do sakiewki też nie będzie brakować. Tutaj odbiegnę w zasadzie od tematu a zahaczę o Egipt, o Gizę. Sprawy powinny ruszyć do przodu. Tak daleko dobrnęła fundacja amerykańska, że tylko wystarczy pchnąć jeden mur i już się będzie tam gdzie potrzeba w grobowcu ale z racji tej, że fundacja ta amerykańska, chicagowska jest bardzo uprzejmą fundacją więc to prawo sławy dotarcia do grobowca zostawi się fundacji polskiej. Jeśli kontrolujecie a kontrolujecie to odczytajcie miedzy wierszami co miałem na myśli. Fundacja z Chicago te prace dokończy bo dokończy czyli będzie na samym końcu. Teraz, teraz sławę trzeba dać fundacji polskiej. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. EN-KI czy możesz nam wyjaśnić jaki wpływ na organizmy ludzkie mają sztormy magnetyczne ze słońca? Jest wiele teorii na ten temat mówiących o tym, że powodują one ciekawe zmiany w ludzkim DNA. Jakie są charakterystyczne cechy tych zmian? Czego szczególnego możemy się spodziewać i zaobserwować u ludzi?

EN-KI – No to rozejrzyjcie się dookoła a ta nerwowość, nadpobudliwość skakanie sobie bez powodu do oczu, choroby nie mogące ich zdiagnozować, to co to jest? Czy to nie jest oddziaływanie właśnie aktywności słońca? Ludzie nie panują nad własnymi emocjami i teraz mogę tylko powiedzieć jedno, jeśli zauważysz u siebie wzburzenie, złość to stań na chwilę i pomyśl co jest tego powodem. Ludzie powinni to zauważyć i zacząć panować nad swoimi emocjami bo aktywność słońca wcale się nie zmniejszy przynajmniej do czasu kiedy owa planeta nie minie słońca czyli musi się znaleźć w dostatecznej odległości w drodze powrotnej na swoja orbitę, więc niech każdy zada sobie pytanie jak postępuje, zachowuje wobec drugiego człowieka, jeśli znajdzie każdy odpowiedź to i znajdzie siłę w sobie, żeby się zmieniać. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Kochany EN-KI gdzie teraz jest Nibiru. Bohdan.

EN-KI – A do czego jest ci to Bohdanie potrzebne wiedzieć gdzie jest planeta nazwijmy ją X? Zbliża się do słońca, to jest w dużej odległości już niebawem zrówna się ze słońcem, potem jeszcze je ominie i zacznie wracać na swoją orbitę też musi przelecieć w pewnej odległości koło słońca, w każdym bądź razie tak czy inaczej planeta Nibiru minęła już Merkurego. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Kochany EN-KI bardzo bolą mnie kolana, podejrzewam, że jest coś więcej niż artretyzm. Co mam stosować w swoim przypadku? Maria, Marianna

EN-KI – Dużą regenerację kolan powoduje kolagen bo najczęściej ze stawów wypłukiwany jest kolagen, proponowałbym tobie a warto bo nie ma ceny na zdrowie zakupić to urządzenie magnetoterapii, które zaczyna się cieszyć już powodzeniem, po jakimś czasie zapomnisz o bólach.

BARBARA – Dziękujemy. Jestem dzisiaj po raz pierwszy, podejrzewam, że ma chorobę rakową. Czy jest to prawda? Serdecznie pozdrawiam i proszę o pomoc. Maria, Marianna.

EN-KI – Podejrzenie, Mario czy też koleżanki wystawiły tobie diagnozę. Jeśli życzliwość koleżanek to spowodowała to od razu usuń to ze swojego umysłu. Zapamiętaj sobie jedną bardzo ważną zasadę. Mózg człowieka jest bardzo dobrym komputerem i bardzo łatwo można włożyć do tego komputera program i ty właśnie to robisz, zaczynasz programować się na tą chorobę. Zmień to albo całkowicie usuń. Nie ma słowa podejrzewam, nie ma słowa, myślę że to mam, zmień na inne słowa jestem zdrowa i nic mi nie dolega a swoich doradców, którzy tak mówią przegoń na cztery wiatry wtedy poczujesz się lepiej. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI niestety oprócz żony nikt mnie spytał o bransoletę, nawet własna rodzina kiedy mieli okazję, ich strata. Tak stroi ich rozwój duchowy, szkoda słów. Artur Domowicz.

EN-KI – Arturze bransoleta, bransoleta, słuchaj mądry człowieku czy ja mówiłem, że ten kto ma oryginał a chce założyć tą osłonę czy musi rozpowiadać na prawo, na lewo. Możesz pozakładać pół miastu nie mówiąc o tym nikomu, można użyć podstępu. Znam taką osóbkę, która mierzyła stopień energii i cała rodzina bez problemu nadstawiała do zmierzenia energii rękę więc wcale nie musisz rozpowiadać, że chcesz założyć bransoletę, tętno możesz mierzyć i też użyjesz podstępu. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Kochany EN-KI było widać po tym co się działo w Grecji z tymi bankami co czeka cały świat. Trzęsły się ludziom portki o tą mamonę a bogaci się nie rozliczyli ale Syriusz już tam prowadzi porządek w tych bogatych domach. Artur.

EN-KI – Arturze nie tylko bogatym się trzęsą portki jak to nazwałeś ale tym średnim klasom i biednym wszystkim się będą trzęsły przecież to co się zadziało na Cyprze to przecież początek, tak pokazówka siły rządzących. Ci bogaci będą wiedzieli jak sobie poradzić, najbardziej ucierpi ta właśnie klasa średnia więc kiedy mówiłem więc powtarzać się nie będę, żeby zostawić w banku tyle ile przepisy tego wymagają a resztę w słoiku zakopcie tak jak to co niektórzy już robili i tego wam nikt nie zabierze więc to że się udało na Cyprze to inne banki będą brać z tego przykład już niedługo. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI, Marduku, Enlilu, Syriuszu doświadczam na razie takie interesujące sytuacje ale nie martwię się wcale. Wierzę i ufam wam i wiem, że zawsze bardzo dobrze na tym wyjdę. Bardzo was kocham i szanuję i jestem wam wdzięczny. Artur Domowicz.

EN-KI – Więc słusznie Arturze pokora i jeszcze raz pokora i wiara i nawet kiedy jest ciężko i wiary nie stracisz i my mamy lepszy dostęp do takiej osoby a jak wiarę stracisz i zamkniesz się w żółwiej skorupie to w jaki sposób mamy dotrzeć do takiej osoby? Arturze tak właśnie postępuj jak do mnie napisałeś. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI witam Cię serdecznie. Chciałem Ci podziękować za opiekę nad moją rodziną. Czy powiedzie mi się z kupnem domu? Marcin.

EN-KI – Jeśli  Marcin nie mieszkasz w namiocie albo pod mostem to wstrzymaj się z kupnem do pierwszego półrocza bo ceny będą teraz wariować, ceny zaczną spadać pod koniec tego roku zarówno domów jak i mieszkań, pewnie że jest to dobre posunięcie ulokować pieniądze w takiej inwestycji jak dom ale nonsensem jest jeśli się nie musi teraz przepłacać więc wstrzymaj się jeszcze chwilę. Słucham.

BARBARA – Czy śpiewanie mantry gayatri likwiduje negatywną karmę, chroni, oczyszcza pożywienie i prowadzi do oświecenia. Dziękuję. Halina.

EN-KI – Każda w zasadzie mantra prowadzi do  może nie do końca  oświecenia, bo do oświecenia Halino jeszcze wam daleka droga ale Halino to co jest najważniejsze oświecenie przyjdzie w odpowiednim czasie. Bądź człowiekiem naprawdę człowiekiem i to już wystarczy.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI do jakiego okresu historycznego w dziejach Ziemi można porównać warunki panujące na planecie na którą są wysyłane dusze nie mające powrotu na Ziemię. Krystyna.

EN-KI – Na to pytanie nie będę mógł dać odpowiedzi. Jest to dosyć trudne pytanie i musiałbym bardzo obszernie odpowiedzieć, wszystkie dusze odziane w materię które są tu Ziemi dostają tak korzystne warunki do oczyszczania się, zrozumienia swojego postępowania dodatkowo mające wolną wolę i jeśli z tego nie chcą skorzystać to mają jeszcze szansę będąc na tej innej planecie tam zrozumieć. Ale tak jak mówię jest to pytanie bardzo rozległe i odpowiedź nie wszystkich mogłaby zadowolić więc tylko pobieżnie mogę powiedzieć Ziemię będą zasiedlać ludzie o pokornych sercach bo Ziemia ma być planetą doskonałą. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Z serca dziękuję samemu Bogu, tobie kochany EN-KI, całemu światu duchowemu i bytom z Oriona i Syriusza B za miłość, pomoc, tolerancję i ochronę dla nas wszystkich. Zawsze wierny i kochający Was wszystkich. Robert Fadrowski.

EN-KI – Chwilę słabości ale dziękuję. Oby te chwile szczerości, słabości były jak najdłuższe, mimo wszystko dziękuje za te słowa. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Drogi EN-KI. W starym drewnianym domu w którym mieszkaliśmy u dziadków ze strony ojca nad drzwiami wejściowymi  było podłużne okienko z małą półka na której leżała zwinięta w rolkę klisza fotograficzna jaką używało się do aparatów fotograficznych długości może 2 – 3 metrów i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że była ona podziurkowana w identyczny sposób jak kiedyś taśma wychodząca z telegrafu. Wniosek z tego że zapisana była na niej jakaś informacja , pamiętam że brałem ją z półki rozwijałem przyglądałem tym dziurkom i próbowałem sobie wyobrazić co też kryją w sobie te metry kliszy pokryte wzorami z tych dziurek. Pytałem się ojca wielokrotnie ale nic się nie dowiedziałem bo jak by uciekał od tematu.  I tak, tego domu już daaawno niema , mój ojciec też już dawno po drugiej stronie  a ja od blisko 50 lat zastanawiam się co za tajemnica była ukryta na tej rolce kliszy. Czy możesz mi pomóc w rozwiązaniu tej tajemnicy z przed lat, zadając to pytanie na chanelingu EN-KI, bardzo cię oto proszę. Pozdrawiam. Wiesław

EN-KI – To, że jestem EN-KI, a dokładnie Duch Święty nie znaczy, że mam wszystko wiedzieć i Duch Święty żeby mógł odpowiedzieć na tego rodzaju pytania to muszę się na czymś oprzeć, a nie tylko Wiesławie na twoich słowach. To o co pytasz byłoby do rozwiązania ale jest to na sesję osobistą, więcej danych potrzebuję Wiesławie. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy.  Witam drogi EN-KI mam na imię Michał. Od ponad roku mieszkam w Niemczech, gdzie moje życie zaczęło się układać na nowo. Przed wyjazdem prosiłem Cię o pomoc i tę pomoc otrzymałem za co bardzo dziękuje. Od jakiegoś czasu w chwilach skupienia w powietrzu widzę coś jakby cząsteczki światła, jakby deszcz energii. Proszę o odpowiedź co to jest, co to dla mnie osobiście oznacza.

EN-KI – To co widzisz to są energie, które się tak manifestują. Masz niebywałe szczęście, że istoty duchowe się tobie ukazują. Naukowcy nazwaliby to plazmą, a ja mówię tak jak to wygląda w rzeczywistości, są to istoty duchowe, być może w ten sposób manifestuje się tobie twój opiekun, być może twój anioł stróż. Zapytaj, a dostaniesz odpowiedź. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Następne pytanie od Michała. Jak można pomóc ludziom wokół mnie, którzy cierpią z powodu fizycznego bólu który ciężko wytrzymać, czy siła dobrych myśli może im pomóc? Czy każdy musi swoje wycierpieć? Dziękuję.

EN-KI – Wcale ludzie nie muszą cierpieć. Wcale nie macie w swoim kodzie wpisany ból wręcz przeciwnie zrobię regenerację komórek a to, ze sami się degenerujecie, dostaliście przecież wolną wolę. Czy można pomóc? W pewnym sensie tak, ale tutaj potrzebne byłoby zrozumienie tej cierpiącej osoby coś w rodzaju programowania na taka pozytywną energię. To możesz pomóc w ten sposób. Słucham.

BARBARA – Dziękujemy. Ostatnie słowa podziękowania z Polski. Bardzo proszę o złożenie podziękowania do Boga Stwórcy Wszechrzeczy, że tak wspaniałych synów, jak EN-KI i EN-LIL przysłał na ziemię do pomocy dla Ziemi i ludzi, i inne wspaniałe Istoty Duchowe i cywilizacje, takie jak z Syriusza i Oriona. Również za pomoc nam, za osłonę wokół ziemi, która już dawno temu była przygotowana, i tą która została wybudowana na ziemi, a która już wkrótce też będzie uruchomiona. Za pomoc od wszystkich innych osób, które pomogły i które nadal pomagają, za ogromną pomoc, którą już otrzymaliśmy i którą nadal otrzymujemy. Krzysztof Żyliński.

EN-KI – Dziękuję za miłe słowa. Z przybyciem nas na tą planetę Ziemia, owszem było to w założeniu boskim nas wysłać lecz nasz niberyjski ojciec wyprzedził czas, no cóż też miałem fizyczne ciało a z bratem to ciągle jakieś potyczki mieliśmy ze sobą więc, żeby nam głupoty po głowie nie chodziły z dobrobytu oczywiście tak więc nasz niberyjski ojciec na takie niewygodne warunki jakie były na Ziemi wysłał nas a tutaj, wierzcie mi nie było nam w głowie się ze sobą kłócić bo mieliśmy pełne ręce pracy zarówno ja jak i brat mój. Tak w telegraficznym skrócie wygląda ta prawda przybycia tutaj na Ziemię. Słucham.

BARBARA – Kochany EN-KI to wszystkie pytania. Ogromnie dziękujemy za kolejne spotkanie, za twoje bezcenne odpowiedzi na nasze pytania, za nauki, opiekę i prosimy o kolejne spotkanie które ustaliliśmy na 19 maja br. czyli jeszcze przed odlotem, żeby było jeszcze parę wolnych dni pozostania tu Lucynki w Chicago.

EN-KI – Ja EN-KI nie mam nic przeciwko temu. Jestem do waszej dyspozycji nie tylko na tych ogólnych spotkaniach ale i na osobistych i z osobistymi pytaniami jeśli ktoś potrzebuje rady jestem i takiej pomocy udzielę. Zatem ja EN-KI za to dzisiejsze bardzo miłe i ciepłe spotkanie dziękuję. Tylko jedna uwaga tych słodkości tak pieczołowicie tutaj przyrządzone zostały, jak mało dzisiaj żeście skonsumowali może tak na zakończenie coś skonsumujecie. Zatem ja EN-KI dziękuję i do spotkania miłego następnego. Dziękuję. / oklaski z sali /

 

źródło: http://lucyna-lobos.com/sesja-156/

153 sesja z Enki

 

Sesja publiczna channelingu z Lucyną Łobos-Brown

z CHICAGO, z 3 marca 2013r.

Na pytania z Sali odpowiada Istota Duchowa –

Opiekun Ziemi-ENKI, za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

– asystują:

Barbara Choroszy, Bohdan Kroczek i William Brown.

 

ENKI – Tego dnia 3-ciego dnia marca, ja Enki, który zostałem upoważniony do przeprowadzenia tej rozmowy będę odpowiadał na wasze pytania. Nie jestem tutaj sam, przybyli też inni. Zanim rozpocznę spotkanie, pragnę słów kilka powiedzieć. Nie tylko ja, ale jesteśmy wzruszeni, zaskoczeni tym powitaniem. Tyle kwiatów co tutaj jest dzisiaj, jeszcze nie dostaliśmy. Bardzo, bardzo dziękuję. Cieszę się też ogromnie z tej licznej grupy. Moge śmiało powiedzieć teraz – jako jaskółki wytrwaliście. I jako te jaskółki będziecie dalej nieść i głosić to Orędzie Nowej Ziemi, Nowego Porządku jaki się rozpoczął od Nowego Roku. To może być smutne, ale niekoniecznie, bo przecież wiele razy mówiłem, jesteście poddawani próbom bez wyjątku. A fundacje, które się zawiązały miały być przykładem, wzorem do naśladowania dla innych. Ostaliście się tylko wy. Tu, ta fundacja, te jaskółki w Chicago, dlatego mój syn Marduk jest dumny, duma go rozpiera. Mówi: wygrałem! Wygrałem, a inni przegrali. Więc w dwójnasób się cieszę ja, cieszymy my, z tego że fundacja w Chicago, z tego że jaskółki, które przeszły wiele – wytrwały. Przed wami jeszcze jest trochę trudnych chwil, ale już przynajmniej zobaczycie to światło w tunelu, jakiego inni, którzy nie wytrwali, nie zobaczą. Tak mógłbym mówić i mówić, a tu pora na pytania. Zatem ja Enki, który ma odpowiadać na wasze pytania, słucham pierwszego pytania. Słucham.

 

BARBARA – Drogi Enki, w pierwszych słowach bardzo gorąco, z wielką radością witamy ciebie. Dziękujemy, że możemy być z Tobą na Nowej Ziemi, w tym czasie teraz obecnym. Dziękujemy Gwiezdnym Braciom z Syriusza i z Oriona za to, że pomogli osłonić Ziemię na ten czas największego niebezpieczeństwa dla Ziemi i ludzi. Mardukowi dziękujemy ogromnie za tak łaskawe opiekowanie się tym miastem Chicago. I wogóle za wszystkie dary i łaski, których doświadczamy w codziennym życiu, że możemy odczuwać tę energetyczną zmianę. Dzisiaj przybywamy gotowi do dalszej współpracy i służby dla Ziemi i ludzi.

 

ENKI – Barbaro i wy wszyscy zgromadzeni tu na tej Sali. To, że wytwaliście – cieszę się, ale ilu z tych moich jaskółek odeszło, zwątpiło? Z tak wielu osób, nawet jaskółek, oczekiwało „znaków”, namacalnych znaków, czyli w tym roku 2012, 21 grudnia, wielu chciało zobaczyć, zobaczyć „koniec świata”. Tak jak niewierne Tomasze „jak nie dotknę, to nie uwierzę”. I gdyby nie ta osłona, która powstała dzięki bytom z Syriusza, jak i bytom z Oriona, od strony Kosmosu, bo od strony Ziemi, to już jest drugi temat… A gdyby nie ta osłona, to uwierzcie mi, wielu by nie zdążyło zobaczyć tego „końca świata”. Samo słowo „koniec” , czy istoty ludzkie są w stanie zrozumieć słowo „koniec”? Znaczy jedno – coś się kończy bezpowrotnie. Bóg Ojciec w swojej łaskawości, wręcz miłości do istot ludzkich nakazał żeby nie czekać już dłużej na poczynania ludzkie i uruchomić to zabezpieczenie, które też było wcześniej przygotowane. To dzięki temu zabezpieczeniu ludzkość, właściwie większość ocalała, bo gdyby nie to, to skutki tego przelotu owej – jak to zostało nazwane „komety” – byłyby katastroficzne. A tak to sobie przeleciała, zmierza ku Słońcu, a to że trochę tam meteorytów jeszcze będzie spadać na Ziemię, lecz to jest odrębny temat, dłuży temat. Dlatego to w podzięce za to, że dzisiaj możemy się tutaj spotkać, możemy się wraz z wami cieszyć tymi pięknymi kwiatami, zjadać słodkości – podziękujcie. Podziękujcie tym, którzy taki duży nakład pracy włożyli w to zabezpieczenie Ziemi. Słucham dalej.

 

BARBARA – Dziękujemy bardzo. Artur Domowicz dziękuje za to zabezpieczenie z Kosmosu, za miłość, za opiekę i wielką pomoc. Kocham was i szanuję. Artur.

 

ENKI – To jeszcze nie koniec, bo przecież to zabezpieczenie drugie, też miało być uruchomione, od strony Ziemi. To że była, i jeszcze jest, ogromna ignorancja, to też przyłoży rękę Syriusz i też będzie uruchomione to zabezpieczenie. Bo przecież owa planeta, kiedy okrąży Słońce, musi wracać i będzie przelatywać koło Ziemi i nic już nie zdoła wytłumaczyć, że ludzkość jest nierozumna. Bo z chwilą roku 13-stego wasze umysły też będą się rozwijać i bardziej będziecie stawać się rozumni. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Drogi, ukochany Enki, dziękuję tobie, twojemu Ojcu oraz synowi Mardukowi za łaski. Mam dwa pytania: 1) W jaki sposób będziemy mieć ochronę, bo przecież nie ma już parasoli? 2) W jaki sposób podziemne bazy zostały zlikwidowane?

Bohdan.

 

ENKI – Bohdanie, może zacznijmy od pierwszego.. Tak, to jest faktem, że parasoli już nie ma. To taka była decyzja, lecz kogoś, kto góruje nad nami, czyli naszego wspólnego Ojca. Nie zostawił was bez zabezpieczenia, bez opieki, bo pomimo iż weszliście już w 4 Wymiar, to i tak wydarzenia będą się toczyć, jeden po drugim. Co może dosięgnąć wielu z was i wtedy można mieć pretensje, żal, że nie otrzymało się w porę zabezpieczenia, czyli tej opieki. Coś takiego zostało przekazane nam, jest to też energetyczne zabezpieczenie, zabezpieczenie, które będzie widoczne tylko dla nas. Dla was, którzy otrzymacie takie zabezpieczenie, będziecie jedynie odczuwalne. Otóż, to zabezpiecznie będzie wyglądać tak – na lewej ręce, na przegubie zostanie umieszczona taka obręcz, powiedzmy, taka bransoleta. Każdy posiadacz takiej bransolety będzie mógł założyć taką bransoletę komuś najbliższemu. To jest właśnie to zabezpieczenie, trudniejsze niż to co było, czyli te parasole, które to rozdawałem na lewo i prawo. Tu, żeby otrzymać coś takiego trzeba przyjśc, poprosić, wtedy taka osoba otrzyma i taka osoba też weźmie na swoje barki, na swoją odpowiedzialność następną osobę. I w ten oto sposób ukierunkowywać, albo zmuszać do myślenia, zmuszać do zmiany swojego postępowania. Bo taka obręcz, czy taka bransoleta, jak może być dana, tak może być i zabrana. Ale wtedy będzie łatwiej się wam rozwijać. Jeśli ktoś będzie chciał więcej tych informacji, otrzyma, otrzyma tak zwane przepisy BHP odnośnie tego zabezpieczenia. To właśnie byłoby tyle. A co z tym drugim pytaniem Barbaro?

 

BARBARA – To drugie pytanie brzmi: W jaki sposób podziemne bazy zostały zlikwidowane?

 

ENKI – Możliwości, zarówno Syriusza, jak i Oriona są przeogromne, są takie, że wam się w głowach to nie mieści. Ilu to tzw. zwiadowców, albo to się inaczej mówi … – pracuje na rzecz Rządu, na rzecz wojska. Jedne bazy, te podziemne, te które są głębiej pod ziemią, zostały zdetonowane. Było jedno wielkie bum i nie ma bazy. Nie znaczy to, że wszystkie zostały zlikwidowane, usunięte. Część jest zabezpieczona, zarówno energetycznie, jak i poprzez zamknięcie tych grubych pancernych drzwi, z kodem otwierania włącznie. Dlaczego to – pytam się – ci wielmożni tej ziemi, bo za takich się uważają, w razie gdyby przyszło jeszcze jakieś niebezpieczeństwo od strony Kosmosu mieliby się schować, a reszta co? Ma zostać na górze? Niech się ratuje kto może? Nie, tak samo będą na powierzchni, jak wszyscy inni ludzie. Do takiego większego niebezpieczeństwa – Syriusz, już jako współdzierżawca na Ziemi – do tego nie dopuści. Więc tak naprawdę możecie spać spokojnie. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Drogi Enki, czy w dalszym ciągu ważne jest włożenie mumii Króla Chufu do sarkofagu w Piramidzie, skoro już istnieje osłona wokół Ziemi? Janina.

 

ENKI – Janino, już mówiłem, potrzebne są dwie osłony, żeby Ziemia mogła się odradzać. Jedną już macie, ale to nie wystarczy – będzie i druga. Pytasz się czy potrzebna jest cała mumia, żeby była włożona do sarkofagu? Niekoniecznie. Wystarczy to urządzenie, bo mumia jest tylko mumią i nic więcej, a urządzenie, które znajduje się wewnątrz mumii ciągle jest aktywne, i żeby tą aktywność uruchomić, trzeba to urządzenie włożyć do putego sarkofagu, który połączy się razem z urządzeniem, które znajduje się nad Komnatą Króla. Te rozruchy w Egipcie, to też jest za sprawą, zarówno Syriusza, jak i Oriona. Bo bardzo ciężko było dotrzeć do tych ludzi świadomości. Teraz już trochę skruszeli i łatwiej będzie z nimi pertraktować. Głód, bieda, strach, śmierć, która zbiera tam żniwo, zrobiła swoje. Zaczynają teraz już myśleć. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Enki, jak długo Faraon Chufu będzie leżał pod usypiskiem śmieci? Kiedy zostaną wreszcie odkopane i podane do wiadomości publicznej tablice i jaką mamy gwarancję, że nie zostaną one sfałszowane?

 

ENKI – Nie ma już śmieci. Śmieci były, trzeba było uważnie patrzeć na prezentację Billa. Na tym miejscu, gdzie były śmieci, a było ich dużo, ponad dziesięć metrów tego usypiska, z gruzu, śmieci, piasku – to wszystko zostało uprzątnięte, a na to miejsce powstał ten mur – kość niezgody. I tak trzeba będzie usunąć mur, przesunąć się jeszcze trzy metry do przodu, i wtedy będziecie na centralnym miejscu zejścia do grobowca. Jest i drugie miejsce, równie bezpieczne i proste w dotarciu – czyli Chufu II. Czy tablice, czy tablice są potrzebne? Bardzo potrzebne, bo przecież teraz będziecie pracować nad doskonaleniem Ziemi, po to żeby wam się żyło lepiej. Po to, żebyście nie byli gnębieni przez religie, przez tego co tak bardzo nie lubicie – przez rządy, banki… Następny największy lichwiarz, który gnębi od wielu, wielu lat. Te tablice do tego są potrzebne. Instruktarz, instruktarz jak należy żyć. Nie będą ani sfałszowane, ani ukryte, bo nad tym już będzie czuwał Syriusz. Po to właściwie jest na Ziemi i po to się właściwie ujawniają, i tak będąc w ludzkiej powłoce działają bez zarzutu. Pierwsze ich działanie było dla was wstrząsem, czyli : WATYKAN i papież. Będzie następny wstrząs, też dotyczący Watykanu. Potem będą następne wstrząsy, aż do tego coby ludzie zaczęli się budzić z tego letargu do jakiego doprowadziła, w zasadzie, religia. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Drogi Enki, czy książka „MISJA” Michela Desmarquett opisuje prawdę?

 

ENKI – W każdej książce jest słowo dodane od samego autora. Na ten temat już było mówione. Każdy autor ma takie zezwolenie, żeby w czytelny sposób przekazać ludziom informacje. Po części mówi prawdę, a niektóre fragmenty są poprostu ubarwione. W tej książce należałoby czytać pomiędzy wierszami i użyć rozumu. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Kiedy zakończy się „Misja Faraon”?

 

ENKI – Sprzyszyła ci się Misja Faraon? Przecież to takie miłe spotykać się co miesiąc wspólnie. Jest to przecież dla was taki pokarm, duchowy pokarm. Kiedy wychodzicie stąd, wracacie do tej szarej codzienności, jak pozbyć się kłopotów z bankiem – tutaj jest gdzieś wszystko zapomniane, miło spędzacie tą chwile razem, więc jeszcze jakiś czas będziemy się spotykać. Od was będzie zależeć, czy to będzie krótszy, czy dłuższy okres czasu – ale Misja Faraon, albo Misja Nowej Ziemi – dalej pozostanie. Chcę się z wami spotykać, chcę byc z wami chociaż raz w miesiącu, bo nie wszyscy docieracie na taką sesję osobistą, a ja lubię sobie pogawędzić, a jeszcze bardziej odpowiadać na wasze pytania. Więc, będziemy razem. Słucham.

 

BARBARA – Bardzo dziękujemy. Drogi Enki powiedz proszę co sądzisz o zakładanych eco-osadach. Jesteśmy grupą znajomych w trakcie realizacji takiego pomysłu. Czy idziemy w dobrym kierunku? Konrad.

 

ENKI – A któżby inny jak nie Konrad zadał takie pytanie? Konradzie, juz miałeś powiedziane na ten temat, żebyś się troche jeszcze wstrzymać, bo po pazurach ma dostać nie jeden bank, i ten właściciel tych ziem o których marzysz też. Uważam, że zakładanie takich spółek, spółdzielni, nie wiem jak to sformuować, gdzie w grupach byście pracowali nad jednym celem, jest bardzo dobrym pomysłem. Od samego początku w założeniu było to, żeby ludzie żyli w grupach, czyli w stadzie. Nic nowego Konradzie nie wymyśliłeś, bo to już było dawno, dawno temu, coby takie spółki, takie systemy zakładać. I wtedy ludzie byliby o wiele, wiele szczęśliwsi. Każda grupa mogłaby rozwijać skrzydła, nie byliby przez nikogo gnębieni, przyciskani do ziemi, nikt by nie narzucał swoich praw. Do tego właśnie dążymy. Słucham.

 

BARBARA – Drogi Enki, ponieważ planujemy założyć „rodowe osiedla” chcielibyśmy wiedzieć jak dotrzeć do ludzi, aby usłyszeli o takich osiedlach. Naszym zamiarem jest przyciągnąć jak najwięcej ludzi, którzy chcą żyć zgodnie z prawami natury. Dziękuję. Agnieszka.

 

ENKI – Myślę Agnieszko, że najlepszym teraz sposobem jeszcze są takie spotkania, jest też radio, gdzie można mówić na ten temat. Na stu słuchających, nich by dwie osoby zareagowały, to już jest sukces, przynajmniej teraz, na ten czas. Kiedy wydarzenia na Ziemi będą się toczyć tak zwanym kołem, jedno po drugim, będą padać te systemy, te kolosy będą padać, ludzie będą szukać spokoju, odmienności. I takie właśnie grupy, takie osady będą dobrodziejstwem. Możesz mówić jedna drugiej osobie, ale radio może spełnić swoje zadanie. Od tego zacznij. Słucham.

 

BARBARA – Drogi Enki, wszystko się zmienia wokół nas, z każdym dniem jest to coraz bardziej widoczne. Powiedz proszę jakiej możesz udzielić wskazówki, czy idziemy w dobrym kierunku? Chcemy zmieniać świat na lepsze i dlatego na co powinniśmy zwrócić uwagę, który obrać kierunek? Agnieszka.

 

ENKI – Agnieszko, co do tej zmiany świata, to pozostaw to Orionowi, Syriuszowi oni są o niebo lepsi i na wyższym poziomie rozwoju. Najważniejsze jest, czy byłoby to, żeby pozwolić się tylko poprowadzić tym, którzy będą wam do umysłów dostarczać informacje co należy robić, czyli być podporządkowanym. A dopiero później, gdy już zaczniecie naprawdę rozumieć życie, staniecie się równoprawnymi partnerami z tymi, co będą zaprowadzać porządek. Czyli, tu mogę słowo włożyć, te moje słowa, tak naprawdę to tym pierwszym krokiem do robienia porządku stał się Watykan, czyli włożenie kija w to największe mrowisko. Dlatego to z pokorą, z pokorą podchodźcie do tych zmian jakie będą następować, jedno po drugim. Jeszcze nie zdołacie z jednego ochłonąć, a następne informacje obiegać będą świat. Jesteście w tej lepszej sytuacji, że jesteście bardziej rozumnymi istotami, i to co będzie innych szokować, wy przyjmiecie z pokorą, ze spokojem – tak ma być. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Drogi Enki, jak powinniśmy postępować z ludźmi wokół nas, czy nawet z naszą rodziną i przyjaciółmi, kiedy ja chcę podążać swoją drogą, bo czuję, że właśnie tam powinnam iść, a coniektórzy mówią, że jest to droga zła… Jak rozmawiać z takimi ludźmi, bo nie chcę się z nimi kłócić?

 

ENKI – I tak najlepiej – nie kłócić się. Wiele razy też mówiłem i zacytuję ponownie te słowa: „milczenie jest złotem”. Nie będę cytował tego drugiego, żeby swe słowa traktować jak perły. Gdzie się nie rzuca perły, to też o tym wiecie. I najlepszą metodą jest żeby, albo znajomi, albo rodzina, się zainteresowała, się zaintrygowała, jest to milczenie. Kiedy zamilkniecie , a wydarzenia będą się toczyć, to daję słowo, że rodzina, czy znajomi, bardzo szybko się zainteresują. A przede wszystkim tym, dlaczego się nie odzywacie. To będzie intrygujące, wtedy też będą sobie przypominać, że ktoś taki był na tej drodze mojej, a ja nie chciałem, albo nie chciałam słuchać. I uwierzcie mi, te niedowiarki sami do was przyjdą i będą się pytać: co dalej, albo co robić? Poczekajcie, spokojnie czekajcie, i potraktujcie swoje słowa, jak perły. Slucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Teraz mam pytanie od Grażyny z Karczewa, która pyta: Na początku stycznia tego roku moja mama Janina w radiu program 1 w wiadościach usłyszała informację że asteroida teraz przelatywała w odległości od ziemi 15tysięcy km.a w roku 2036 może przelatywać w odległości 31tysięcy od ziemi.

B.proszę o komentarz.

 

ENKI – Trudno mi zrozumieć pierwsze pytanie, widocznie jestem mało rozgarniętym Duchem. Przelatywać. Skąd takie dokładne informacje? W kilometrach? Możeby jeszcze lepiej w metrach? A co dopiero widzieć? Wielu ma pretensje, wielu, tego że nie widzieli Planety X, która przelatywała koło Ziemi. A teraz takie dokładne informacje w kilometrach… To co będzie wracać, to przecież jest bardzo blisko, bo w tej chwili Planeta X znajduje się już w drodze do Słońca, czyli minęła Merkurego. I w wktótce możemy się spodziewać, że będzie przelatywać w drodze powrotnej do Ziemi. Więc nie umię, nie jestem matematykiem, odpowiedzieć na to pytanie odnośnie tego, nie mając odwagi konkretnie nazwać po imieniu, że jest to Planeta X. Drugie pytanie poproszę Grażyny.

 

BARBARA – Kiedy planeta X[Nibiru] zacznie okrążać Słońce ze swym groźnym ogonem, jakie mogą być skutki dla układu słonecznego i dla naszej Ziemi?

 

ENKI – I znowu mam być matematykiem. Kiedy? Za miesiąc w stronę Słońca, minęła Merkurego. Kiedy? Nie wiem kiedy? Wiem tylko tyle, że nastąpi to wkrótce. Jakie to mogą być skutki oddziałowywania Słońca na Układ Słoneczny, a zwłaszcza na Ziemię? Miałaby ogromne skutki, gdyby nie było zabezpieczenia, tego co jest, nazwanego wdzięcznie „plazmą”. Mogli naukowcy wymyśleć trochę bardziej subtelną nazwę. Ale cóż mogli wymyśleć, skoro sami nie wiedzą skąd się ta plazma wzięła. Więc, kiedy będzie okrążać, czy stanie na wysokości Słońca, te wybuchy na Słońcu oczywiście będą miały zwiększoną moc. Czy to będzie miało skutek dla Ziemi? To zależy, to zależy jak się Ziemia w tym czasie ustawi w stosunku do Słońca. Nie obejdzie się to jednakże bez skutków ubocznych – lecz nie dramatyzujcie. Są na Ziemi tacy, którym na Ziemi bardzo zależy, a przy okazji, kto na tym skorzysta? Wszyscy. Niedowiarki też. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Enki, jak stoi sprawa z wulkanami? Słyszy się, że wybuchają, a jeszcze są te superwulkany, które się również szykują do wybuchu, jest taki we Włoszech – czy do tego dojdzie? Agnieszka.

 

ENKI – Akurat te super-megawulkany Agnieszko, nie wybuchną. Są już gotowe, to fakt, i to właśnie aktywność Słońca to powoduje, ale nie zapominaj o jednej sprawie, kto nad tym czuwa. Kto nad tym czuwa, żeby te megawulkany nie wybuchły. Bo przecież gdyby to się stało, to zachwianie życia, każdego życia na Ziemi jest ograniczone, czyli na kilka ładnych lat nie ma życia. A przecież ty Agnieszko szykujesz się do założenia takiej mega-spółdzielni… To przecież dlatego dla takich jak ty trzeba będzie ratować co się da, i ile się da – wstrzymując wybuchy tych wulkanów. A to, że te mniejsze wybuchają, no cóż, nie może być tak do końca spokojnie, ludzie też muszą doświadczyć trochę strachu, i tak trochę jeszcze będzie. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie: Witam cię Enki, moje pytanie dotyczy tzw. platynowych dzieci. Pojawiły się one po dzieciach Indygo i dzieciach kryształowych – w jakim celu przybywają na Ziemię, i dlaczego wszystkie mają taki charakterystyczny jednakowy wygląd?

 

ENKI – Co wy już nie wymyślicie – platynowe? Czy jest jeszcze jakiś metal, którego nie znam? Czy Indygo, to mało? Powinno chyba wystarczyć. To, że upodobniaja się do siebie, no cóż, to i tak są dalej dzieci Indygo. Przestańcie wreszcie wyczytywać wszelkiego rodzaju bzdury, jakimi was co niektórzy karmią. Platynowe dzieci……. No cóż, następne pytanie poproszę.

 

BARBARA – Drogi Enki, w jakim kierunku będzie się zmieniać system opieki zdrowotnej w Ameryce i na świecie. Czy program prezydenta Obamy będzie korzystny dla ludzi? Chodzi o czas najbliższej przyszłości.

 

ENKI – Obama, ten wasz prezydent, chociażby chciał jak najlepiej dla ludzi, to i tak ma ręce związane, musi słuchać to co mu piszą, mówią, i ma być grzeczny. Bo jak nie będzie grzeczny, to co niektórzy się mocno zdenerwują, i to samo zrobią, co swego czasu zrobili z Kenedym. A co zrobili? – wiecie doskonale sami. Program Nowej Ziemi, Nowych Czasów juz wchodzi w życie – chociażby medycyna 4 Wymiaru też już roztaczać będzie coraz to większe koła. Chociażby to co dzisiaj zaprezentowała Lucyna – leczenie prądem. Bo to jest, mogę już śmiało powiedzieć, leczenie i to wielu schorzeń, które w miarę szybko ustępują. I to już jest ta nowa medycyna, która zacznie wchodzić w życie. Nie do końca jeszcze ku zadowoleniu wielkim farmacjom. Bo wiadomo, kiedy zdrowie zacznie powracać, to i tych wielkich garści tabletek nie będziecie musieli łykać. A to już jest strata, dla farmacji strata. Ale i temu molohowi też będą ucięte skrzydła. Więc magnetoterapia, to już jest medycyna Nowej Ziemi, terapie lecznicze. Słucham dalej.

 

BARBARA – Dziękujemy. Kiedy zostanie wydane pozwolenie na używanie technologii odnawialnych żródeł energii, w budownictwie, w życiu codziennym, energetyce dla ludzi?

 

ENKI – Myślę, że już niedługo, tak jak przy tej magnetoterapii, to się w tym roku przebiło, tak samo i w innych dziedzinach zaczną się te furtki otwierać dla dobra ogólnego, dla dobra społeczeństwa. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Czy metalowe plomby zaburzają nasz odbiór subtelnych energii?

 

ENKI – Raczej tak, bo to jednak jest chemia, którą się aplikuje w postaci tych plomb. Czy medycy, którzy zakładają te plomby nie mają innych rozwiązań? Przecież można zupełnie inny materiał zastosować, który się nie utlenia, który nie jest szkodliwy dla organizmu. Nawet materiał zrobiony z kości słoniowej jest nie do zdarcia, a jest materiałem naturalnym. Czy jeszcze inne, które służą dla dobra, a nie szkodzą.

 

BARBARA – Kolejne pytanie: Drogi Enki, kto będzie nastepnym papieżem? Wanda.

 

ENKI – Najbardziej wścibska i ciekawa Wanda… Znam cię Wando, już nie jeden raz mnie zaskoczyłaś, i sądzisz, że ja ci powiem? Nie powiem kto to będzie, tutaj was przetrzymam i taką niespodziankę będziecie mieć. Ale powiem tylko tyle, że tam w Watykanie, też siedzą ludzie którzy myślą – mam na myśli tych, którzy się tak pięknie ubierają w purpury. Otóż teraz będą potrzebować ”kozła ofiarnego”. Znacie to z Starego Testamentu, kiedy to Abraham też składał ofiarę, znacie. Więc taka ofiara teraz na koniec będzie potrzebna. I taka ofiarę wybiorą. A kto to będzie? – będziecie zaskoczeni, ale nie powiem. Tylko tyle – jest to ostatni papież. Ostatni! Nie przed końcem świata, ale przed zakończeniem tego całego bałaganu. Bo żeby się bałagan do końca wypełnił, trzeba też do końca posprzątać. I tak też Syriusz zaczął robić. Słucham.

 

BARBARA – Bardzo dziękujemy. Enki, kiedy zakończy się panowanie przemocy stosowanej w Polsce i jak chronić uczciwych ludzi? Jana.

 

ENKI – Jak to na to pytanie odpowiedzieć? Kiedy zaczną myśleć, kiedy całkowicie zacznie walić się Watykan, wtedy zaczną w Polsce myśleć. Uczciwi ludzie mówisz – trzeba będzie takich poszukać. Zwłaszcza w Polsce. To, że od Polski się zaczęło to, nie znaczy, że Polska jest narodem wybranym, albo Polska jest najlepsza. Polska miała zrobić początek, bo cały czas zamierzeniem naszym było żeby Misja się rozwijała tutaj, tu w Chicago w naszym mieście. I tak też się stało. Dlatego też i Polska jest teraz w takim stanie w jakim jest, czyli jak to wygląda nie muszę tłumaczyć, bo wszyscy doskonale wiecie. Słucham.

 

BARBARA – Bardzo dziękujemy. W jaki sposób możemy leczyć się od zatrucia od smug chemicznych i podskórnego pasożyta, który też pochodzi z chemitrails?

 

ENKI – Akurat pasożyt, który atakuje ludzi nie bierze się z powietrza, został wychodowany laboratoryjnie, jeśli już o tym chcecie wiedzieć. W jaki sposób? Póki co, na dzień jeszcze dzisiejszy jeszcze nie ma metody walki z tym pasożytem, który rzeczywiście atakuje całe ciało, wchodzi przez skórę, uprzykrza życie, tak że ludzie żyć nie chcą, cierpią, jest to bolesne. To co można, to jeszcze można atakować laserem, rzeczywiście się zabija, ale także laser szkodzi, szkodzi na inne części ciała, więc póki co, to ten pasożyt nieznosi, panicznie nieznosi słomy, czyli tego wywaru ze słomy owsianej. I tu trzebaby się kąpać w tej słomie owsianej. Przynosi to ulgę i te pasożyty wychodzą na zewnątrz. Siedliskiem rozwoju tych pasożytów jest zarówno wątroba, jak i jelita. Jedyna metoda – laser i słoma owsiana. Słucham.

 

BARBARA – Dziękujemy. Enki, jaka jest przyszłość ducha, który nie ma powrotu na Ziemię? Przemysław.

 

ENKI – Bardzo nie ciekawa Przemysławie, chyba nie chciałbyś być zaliczony do takiego ducha. Ale powiem to ku spokojowi wewnętrznemu ludzi. Otóż, taki duch który tu na Ziemi będąc w ciele teraz nie spełnia się i nie ma też zamiaru się zmieniać, kiedy odchodzi, to nie na zasadzie że jest unicestwiony, ale przepustkę-zezwolenie na życie na specjalnie przygotowanej planecie, która już jest, i na której już jest życie. Natomiast, z tego czasu w jakim teraz się znaleźliście, przenieść się na tamtą planetę, nie jest wcale nagrodą – bo, po pierwsze, już nie masz powrotu na Ziemię – koniec, powrót dla ciebie jest zamknięty. Natomiast, to co jest największym utrapieniem i karą dla takiego ducha, później już będąc w ciele, to jest to, że masz odblokowane wszystkie wcielenia jakie miałeś na Ziemi. Czyli, dostajesz takie sny nagrane i możesz sobie oglądać do woli. Nie jest to przyjemne, bo przecież nie wszystkie zejścia tu na Ziemi mieliście dobre, więc to jest chyba tą największą karą – brak powrotu, a doskonalić się na zupełnie innej planecie. Tak jest uszykowane i tak zaprojektowane przez samego Boga, że Ziemia będzie się oczyszczać, a tamci będą się doskonalić – ale już nie na planecie Ziemia. Słucham.

 

BARBARA – Uf, dziękujemy. Drogi nasz Opiekunie Ziemi Enki, i Marduku, nasz Opiekunie tu w mieście Chicago, dziękuję wam serdecznie za szczęśliwy przyjazd mojej synowej Katarzyny i dziękuję wam za to, że jest tutaj dzisiaj z nami na Sali. Kocham was bardzo. Ola.

 

ENKI – Słowa skieruję nie do ciebie Olu, ale do Katarzyny. Katarzyno, trochę to trwało, zanim nastąpiło twoje przebudzenie, ale teraz mogę powiedzieć – Katarzyno, jestem z ciebie dumny – i to są moje słowa. Słucham.

 

BARBARA – Jeszcze jedno podziękowanie od Grażyny z Karczewa, która też dziękuje za troskę, opiekę i ostatnią lekcję… I pozdrawia bardzo serdecznie z Karczewa.

 

ENKI – Grażyno, też słowo kieruję do ciebie. W tej ostatniej lekcji też sama się prosiłaś, bo kiedy otrzymałaś ostrzeżenie, nie usłuchałaś. No cóż, wtedy wiedziałaś lepiej, wszystko wiedziałaś.

[zmiana kasety]

Jestem zadowolony i dziękuję, że tą lekcję przebrnęłaś. Ciężka to była lekcja, ale sama się o to prosiłaś. Teraz, kiedy już po tej lekcji zrozumiałaś gdzie jest prawda, to tylko o jedno prosić, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, to dziesięć razy się zastanów, żeby potem nie było tego co przeżyłaś teraz. Słucham.

 

BARBARA – To wszystkie pytania Enki, jakie nadeszły na stół. Ja jeśli mogę Enki jeszcze zapytać na koniec o twoje słowa, które chciałbyś może skierować do wszystkich jaskółek w tym Nowym Systemie energetycznym, zwłaszcza teraz, kiedy świat wyraźnie się dzieli, jaką najlepiej zachować pozycję, żeby jak najlżej i jak najprzyjemniej przechodzić te zmiany na Ziemi?

 

ENKI – Jest taka piosenka, którą wszyscy znacie. Kiedy będzie ciężko, bo też tak może być, bo wcale nie mówiłem, że wasze życie, nawet po otrzymaniu zabezpieczenia będzie usłane różami. Kiedy będzie wam ciężko, to sobie zanućcie piosenkę: „Motylem jestem”. A natomiast, gdy przyjdzie taki moment, że ktoś wam nadepnie na odcisk, bolesny odcisk, to wtedy na taką osobę inaczej – popatrzcie jak na takie zwierzątko, które nazywa się małpką – na przykład – pociąganą za sznurki. I wtedy ta małpka tak dziwnie sobie skacze… Daję gwarancję, nie zdenerwujecie się wtedy, ta osoba, która będzie was próbowała was z równowagi wyprowadzić, będzie z siebie wychodzić, a w waszych umysłach pojawi się zadowolenie, bo wy przed sobą będziecie mieli takiego śmiesznego zwierzaczka, który podskakuje przed wami. To jest metoda psychologiczna. A na końcu sobie zaśpiewać „Motylem jestem”…. Pomaga, daję słowo, pomaga.

ENKI – Czy coś jeszcze Barbaro?

 

BARBARA – Nie Enki, to już wszystkie nasze pytania na dziś. Bardzo dziękujemy za nauki i treściwe odpowiedzi.

 

ENKI – Tak, pytania dopiero potem się pojawiają, wątpliwości…. a mógł Enki odpowiedzieć tak, a odpowiedział inaczej… Dobrze, więc skoro nie ma wątpliwości, to ja Enki, a może i Syriusz , bo też się domaga, że chce z wami sesje prowadzić i pomagać – jesteśmy do waszej dyspozycji. Raz jeszcze dziękuję za te piękne kwiaty na które patrzyliśmy ze wzruszeniem i patrzymy dalej z takim wielkim biciem tego duchowego serca. Ja, i ci którzy wraz ze mną przybyli na to spotkanie, dziękujemy, dziękujemy za wasze przybycie.

 

BARBARA – To my dziękujemy z całego serca.

SIRIUS B’S NEW YEARS MESSAGE

 

 

„SIRIUS B’S NEW YEARS MESSAGE”

Private Channeling Session with Lucyna Lobos-Brown in Wroclaw, 22 December 2012, 

Participants: Lucyna Lobos-Brown, Bogusława and Michał.
Questions are being answered through Lucyna Lobos-Brown by the Guardian of the Earth, Enki.
Translation from Polish into English: Artur J. Domowicz with Mission Pharaoh and CorteXtainment.
Enki: 
Welcome Bogusława, welcome Michał, today 22 December 2012. This by human beings, not by me foretold „end of the world” did not occur. Well, and here Bogusława and Michał, I, Enki, have to explain, and not all the way me. My words did not get through to mankind, so before I will start to answer your questions Bogusława, now I will make room and hand the microphone over to a certain spiritual being, who will explain a lot of things to us. Therefore, before these words will be spoken by this certain spiritual being, I would like to tell you two something. We have chosen most the most appropriate personas for this conversation. You are these personas – you and your husband. You are very righteous people, and that is why this being asked for it, to be able to convey at your channeling these words. Now i, Enki, am making space for the one who arrived already.

SIRIUS B: 
According to your earthly customs, I am welcoming you, and I have to introduce myself, I am a being, as the lord of the Earth, Enki, has said. I am Sirius B, nowadays the Guardian of the Plateau in Giza. The words that I will convey to you were supposed to be strong words, but at the request of the lord of the Earth, my words have to be reserved, and therefore it will be so. 21 December has passed, as you all have realized – there is happiness, there is laughter, there is mockery – that is why I will explain one thing after another, I will list it up. I am respecting, valuing you Bogusława and you Michał very much. That is also why this message will be conveyed for mankind will be conveyed in your presence. I am returning to the interrupted thread. Human being were supposed to execute a task regarding Earth, meaning: Activating the protection for their planet. A few years ago I conveyed a message to mankind, revealing to mankind it’s thoughtlessness, that what is the greatest abomination: Jealousy, hate, envy, and the drive to obtain great fortune and fame. Not many people were about saving the Earth, but about being famous. That is also why I have said the following words: If you won’t execute the task, that has been given to you by the Guardian of the Earth – the Lord of the Earth – then we will take interest in the Earth. I will get specific now – The planet has passed to our delight as well. At that time it was said that if mankind won’t fulfill the task that it has been given, the Earth will receive it’s protection in order for the Earth to suffer as little as possible. And it happened that way.

Now I am putting the cards on the table. Those who have protected the Earth from the side of the cosmos are us – us, Sirius B. So it is a delight to us, but once I will say everything, this joy won’t be no more. And so I am explaining further, I also said very clearly, if you won’t repent, than we will take over the Earth in the 12th year. And so it happened. As of today it is so, in a certain sense we have signed with human beings such a contract, or we played the roulette – it can be such a Russian roulette. The score was the Earth. If human beings will win, we, beings from Sirius will disappear from Earth, and if you will lose, we are taking the Earth. Human beings, you have lost in this game of roulette, you have lost and the Earth is ours already. We won’t be it’s owners, the way you are not either, you are tenants on this planet, and the owner is god himself. We will also be tenants, and the owner will be the spiritual being itself, meaning: God. We have to take care of our planet, which we have won in a very fair fight, and actually, you have yourself given it to us. I will say further, I won’t bore you. I wanted to use a harsher language, but I will be obedient, I won’t do that for the Guardian of the Earth’s sake.

Now I am getting to the specifics – our assumption is the following – cleanse the Earth, and in about 300 years we are moving to this planet. A thousand years – a lot, or not so much. We have time, human beings. Because as I said, we have received 1000 years for evacuation, you’ve had since the year 2000, 12 more years time, counting since Jesus. And so, we have to take care of the Earth, because the Earth has to be ideally prepared for this evacuation in 300 years. While the cleansing will begin on Earth with the new year. I want you to know that. 
Now I will say what I was supposed to say – if you will believe it or not, right now it doesn’t mean much to me, human beings. Now, it will look like this – If somebody will die in the new year, and he won’t have the „sign of life”, he won’t return to the Earth, but those who are dying until the end of the 12th year will be returning to the Earth. Maybe you will think to yourself reading this, that I am an barbarian, meaning… it ain’t like that, because to you human beings, after so many tests, after so many sacrifices by the beings from Orion, you are receiving one more chance. The planet is already prepared (for you), on which you will be evolving. And that is the way these beings are being directed already, and that is where starting with the new year – because of the fact that they won’t be having the right to return anymore, they will be directed to that planet. And the human population will get smaller too. There will be people of open minds and open hearts already, and our neighborhood won’t bother them, and we won’t have to change our (physical) garment only not to be rejected y human beings.

I could further speak on this topic, but my time is very limited, and besides that, I have to keep my tongue in check. Because Enki is listening to my every word, and this happiness, mockery and laughter that there is today, starting with the new year you will stop laughing. Because this by many fakes foreseen „paradise on Earth” will come, but only in the appropriate time, when the Earth will be cleansed. You human being can’t hold a grudge against anyone, because you have been told so many times: Please – you didn’t keep your word. We on the other hand did, we secured the Earth, because that was what was necessary at the time, we could not take over a wounded Earth. And so, after this lecture, you human being will either see this as the NEW YEARS MESSAGE – if their will be any complaints, then the lord of the Earth, ENKI, will receive them – complaint, grievances, requests, starting with the new year.

That is why on one side I am sorry for you for your irresponsibility, even stupidity of many humans, because there are also many wonderful, righteous humans on Earth – they will stay, and those people will be returning to the Earth in order to be our neighbors. Others on the other hand, will be given one more chance, but on a different planet Earth. I asked for this meeting today, because the two of you, Bogusława and Michał, are an example to follow, and very righteous people, that is why I have waited with this message and with this transfer for just this day. What else can I add to my words toady? Only that we can thank you on one hand for this gift „Earth”, and on the other hand shake our head with concern due to the human irresponsibility, the human stupidity. To give such a jewel away, which is the Earth!

We will be celebrating in this earthly new year success, you human beings – a loss. Therefore I am repeating once more – we won! You on the other hand have lost. That would be all that I wanted to convey.

Now I am making way for the one to whom this place in this channeling belongs, meaning: The lord and Guardian of the Earth – ENKI.

 

Enki:
I, Enki, am here again. I listened to this strong message. What can I say? Maybe only that, that he was very right, but we will be doing after the new year everything, so that there won’t be as much pain as Sirius has foreseen. And now Bogusława, I am ready to answer your questions.
I, Enki, am listening.

Bogusława:
I am welcoming you dear friend, and I thank very, very much this being for the wonderful message. It is a shame that it happened that way, but there is this hope, that things can be regulated in a different way. There are many bad things, but also good things, like in every society. I am thanking very much our Guardian Enki, can I ask a question?
Enki:
I am listening to you Bogusława.

Bogusława:
Dear Enki, so practically there is not protection of the Earth for now and for the future, true?
Enki:
No Bogusława, it is activated, but from the side of the cosmos. As you heard already, this protection has been activated. The beings from Sirius B have activated it. This protection has been prepared just in case on the Mars. Because the planet was very close, there was nothing to wait for, and they have received the allowance to activate this protection. But from the side of the Earth there is no protection! Sirius B didn’t say something else, I don’t know why he wanted to keep it for himself. Besides of what they have done, meaning: They activated the protection, 3 very strong portals have been activated. They are like an open gate to the Sirius constellation, and the planet Sirius B. You surely know, because you are piloting all things regarding that, there was a Polish group that went on a trip to Peru, Bolivia and Guatemala. That is where these „gates of time” have been opened, and now Sirius can come without any problems to Earth and return. This was supposed to be activated a lot later, after the year 2013. But if the Polish group, which is thinking of itself as chosen ones, or as saviors of the world, they have opened up just these portals. As of now it doesn’t have any meaning, because until the new year there will be Sirius B on Earth. We from Orion don’t have any resentments, or contradictions against cooperating with them. We will continue to work on Earth – me from my side, and Enki from his. What the guidelines will be Bogusława? We don’t know, because we will get these assigned by god himself after the new year.
I am listening to you.

Bogusława:
Thank you. The last time we visited Lucyna, there was news about the discovery of ancient crocodiles. Will it be possible to go in there?
Enki:
Yes, the city of the crocodiles is in the vicinity of the mud Pyramid in Hawara, and we will return to it in the future Now it is a very important gaol to get to the tomb of the builder, Khufu, in order to read the tablets. What has been left for us, what kind of instructions, what kind of guidelines? One thing is important, that this time it will be under the control and in the hands of the beings from Sirius B. It is sad for me to speak these words, but you know very well Bogusława who has let it come to that! They are not barbarians, and they would not want for mankind to leave the Earth in masses. It is enough to manage well that, what is on Earth, and there would be enough space for everyone. Because of your wisdom that you have shown of, as Sirius B described it, you have lost the bet.
I am listening.

Bogusława:
Thank you very much Enki. Right now „the new order of things is being prepared”. People are living in bad conditions anyway, not all that is, because there are those who are living very well. But generally people are not satisfied with the technologies that are being used to enslave us and to subordinate.
I am sorry for saying that.
Enki:
Don’t be sorry Bogusława! As of now humans have oppressed each other, „humans have prepared another humans fate”. Now, not all the way, Sirius B will have such authority. They will have authority on Earth, but only in about 300 years, when they will evacuate to Earth. Now, despite everything, we will have control over humans and the Earth. This has to start to change! And of course it has to start with these rulers and those who are oppressing people. As you know already, in a few days the „new system” will begin on Earth. We know everything Bogusława. We have also seen, that it will be difficult when it comes to human minds, to enlightening the minds, or the beginning of using the mind and the heart. Only a small group of people is starting to understand, and is starting to subordinate themselves to what isn’t there right now yet! To this new order. But the whole mass of oppressors wants to oppress until the end. That is why Sirius B put it the right way, that with the end of 2012 and the beginning of 2013 the „cleansing: will begin on Earth. There will be less and less people on Earth, and not more arriving! And those who have the „sign of life” will be returning – the way Sirius B said. I am only repeating his words. But those who don’t have the „sign of life”, won’t be returning to Earth anymore! That is how „gods law” has been issued, and that is also how it was approved by the „council of the gods”. We don’t have influence on that!

We can only have control over that what will be happening. that what we know and that what we see, then people surely won’t be laughing anymore, or mock about how it didn’t come to the „end of the world”. Did we ever speak of the „end of the world”? – No. We were speaking of the end of this system, and the beginning of a new one. But people can turn in their great wisdom everything so around Bogusława, that it resulted in what it resulted now! Those who are laughing today, will stop laughing starting in the new year.
I am listening.

Bogusława:
Thank you very much Enki. I didn’t think that it would come this way. It is very good that nothing happened, that Earth has been secured. But I am returning to this „new world order”. The new elite wants to globalize the whole Earth. Everyone will be subordinated. My husband recently read that all phones and computers are being controlled. I don’t know how one can live that way?
Enki:
These new tenants, meaning: Sirius B, are not sympathetic at all with these rulers of the Earth. Unfortunately Sirius won’t subordinate to the Illuminati, or the guidelines that the religion is dictating to the people. That is how they will want to bring order on Earth. There won’t be any globalization on Earth. There will be what has been said today already, meaning: „The cleansing” – leading Earth to beauty and order. That is also why you don’t have to worry about that Bogusława.

Bogusława:
Thank you very much.
Enki:
And one more thing. Observing the behavior and the statements of this being from Sirius, when he was looking at you I saw in his eyes a spark of sympathy for you, and that is very joyful. To see something like that in somebody, but to see that in Sirius, who should feel like a ruler of this Earth!

They are happy about winning this roulette, but they are no aggressors, or proud of what they have obtained. So be calm Bogusława.
I am listening.

Bogusława:
Thank you. I think that we can live together, and that it doesn’t mean at all that this is our planet only. Besides that, it can be an interesting experiment of a common life and acceptance of each other. Not long ago I read a publication that said, that the Earth is for many planets and civilizations something like an example, because there is war on all the other planets, disagreement, and that they are raising children in laboratories. But on planet Earth mothers are loving their children, and that doesn’t exist in the whole galaxy. The feeling between mother and child matters here.
Enki:
You are partially right. But what you are saying isn’t all the way true. Orion is such an example, meaning: „The second Earth”. That is where the real example for everything exists. Sirius B is on the other hand in this bad situation – even thou it is also upon their own request, that the multiplying in laboratories, or in incubators has been totally suspended. They will start to multiply here on Earth. On the other hand many human beings will be evacuated on different planets, in order to convey there the life that they were living here on Earth. That is why for a spiritual being, which is descending to Earth, everything that was before is being blocked. But those souls who will be evacuated to different planets, all their incarnations will be unblocked, meaning: this memory will be brought back. It is good on one side, but bad on the other. It is bad that they can’t return to the Earth anymore, but it is good that they have to possibility to improve on a different planet, and to learn a beautiful life.
I am listening.

Bogusława:
Thank you very much. Now I have the following question: The moon colonized earlier already, it was such a temporary base for flights to Earth, right? It is right now colonized? I heard that some are going there already. Earlier Germans have been there, Americans too, I know that they are flying there already, and that some are residing there, even Obama was there as a child and as a grown up, could it be that way? Please explain.
Enki:
I will try to explain how it really is. The visible side of the moon is not colonized, it is on the other side.

Bogusława:
On the dark side…
Enki:
It is not that dark at all, because the cosmos is lit as well. There really are bases, but no body of those who colonized the moon earlier already will allow earthly beings to colonize it. That is as if earthly beings would want to colonize now the Mars. It is not possible. So they came, and could only take a look, and then they had to return quickly, they have received such an order – they flew away, they flew away as fast as they could. To take a series of pictures and to fly away. These pictures have never seen the daylight Bogusława. Here you are right as well, only that what was removed, because it was not worth it to take it apart on the little moon, also on the side that is not visible from the Earth, so it was just destroyed. There is no little moon. There is also no colonization.
I am listening.

Bogusława:
I also have a question like this: I am sorry dear Enki. In the system that is being put in place, and the fact that children aren’t being born causes a civilization to die. Maybe in 300 years it will really be that way, maybe it is on purpose that homosexual movements are being propagated now. I don’t know, but I have the impression, that Christians are being discriminated against the most. In the earlier and in this century the most discrimination is not against blacks or other people, but against Christians. And this way Christians are constantly dying all around the world.
Enki:
That is why this – you are partially right – that is why the first thing that Sirius will take care of – because it is a tenant, that doesn’t mean starting with the new year – it will take care of the religions. Yes, you are right, it is the source of almost all misunderstandings, the nest of all evil. And the fact that there is less and less of it, these are human-spiritual beings, who still have returns to Earth, So after the new year, it could be the 14th, the 15th, those who still have this return might appear on Earth. And at the same time the death-rate will increase, because the human population has to get smaller. And on Earth there have to be humans who can live in a peaceful symbioses with those who are leasing the Earth. That is what the truth looks like.

Bogusława:
Thank you very much. I am for that. I have a question regarding the future because you were saying that all these international organisations will fall, the European union – how long will it exist?
Enki:
No, no, no – these things are like the globalization, or like the organisation of the Illuminati, and this other organisation that is controlling the Earth, mainly the world religions – since you will really have these new leaders, I think that they know very well how to bring order to the Earth. Human beings are when it comes to the technology that Sirius has in their swaddling-clothes. Since they have already such a strongly advanced technology, equally as advanced as the technology of Orion – it will all start with the 13th year.
I am listening.

Bogusława:
Exactly, regarding this governance, I think that these governments that are chosen aren’t respecting the rights of the whole population, which they are representing. I think that there should be elections where people really can vote themselves, because then it would be really fair, because then everybody could make a statement and take a vote in the elections. That means that everything would be open, and not covered up. We don’t need a government that takes money and manipulates the people in order to harm them, and to benefit from that.
Enki:
I think Bogusława, that that what you are talking about will start to normalize, we and the beings from Orion, also beings – we will also have our say, and the leaseholder on Earth will know already how he will bring order on Earth. We will have a lot of work, because many beings will be looking for help in this chaos that will take place, and everyone of us will be fulfilling what he was called to do – we from Orion. Together with Sirius, we will bring order here on Earth.
I am listening to you.

Bogusława:
Thank you very much. And I have another question. What is your brother Enlil’s relationship relating the situation of general oppression of Christians on planet Earth?
Enki:
If my brother would right now – and may this be my answer – if he would appear on Earth and find himself in the Vatican for example, where the main headquarters are, then he would do exactly the same he did when he was on Earth when he entered the temple and found buyers there, do you understand? That is what he would do, and that is my answer.

Bogusława:
I expected an a little different answer, because I am a Christian, and Christians do a lot for other nations, they are accepting them and giving them everything, and in that moment I am beginning to actually lose everything. Christians are as a religion very care-giving and they do a lot. And from what I see, if in Switzerland or in other countries, they are doing everything, and soon it will come to that, that they will accept everyone from the poor countries, Muslims, actually the most of them – they are acting badly, are even ignoring them – and they can’t even be touched, because that is being treated as discrimination, but the truth is that Christians are feeling discriminated, because they are being quiet, they don’t say anything, they do everything in order to help those people, but they are loosing a lot of their freedom, their money, and many other things… They don’t have the freedom of speech, because the country rules to accept them and to do everything for them. And Christians are really doing a lot, teaching with love, and they aren’t giving that.
Enki:
That is just that what is being called this chaos. That is why Bogusława Jesus, who will be on Earth (spiritually) will have his role to fulfill. Surely not the same he had when he was on Earth as a human, but let’s say, almost the same. He will be transferring this energy again and teaching humans how to live, even if for those who will understand life, in order to be able to live in symbioses with those who will be arriving to Earth, in these 200-300 years. The way it was said. Do you have another questions?

Bogusława:
Thank you very much, I have exhausted all my questions already, that I was supposed to ask, for what I am thanking you very sincerely. And I am thanking our friend, our guardian for attending, the being from Sirius B, and I am wishing wholeheartedly all prosperity and all good, and we are asking for continuing care. I am also thanking Lucyna very much for being so kind to conduct this channeling.
Enki:
I am wishing you as well, most of all endurance. Our care will continue from our side, because it will. We will try to save whoever can be saved, as many as possible, even thou the Earth has been taken over. Because we would want to, our wish would be for you to live in such a friendly peace here on Earth. I am always available and here to help. I am also wishing you this inner peace Bogusława, and thank you for these moments spend together with us.

 

source: Mission Pharaoh

149 sesja z Enki

 

Sesja 149

Sesja prywatna chanellingu Bogusławy i Michała z Wrocławia  z Lucyną Łobos-Brown z 22 Grudnia 2012 roku

 

„ORĘDZIE NOWOROCZNE SYRIUSZ B”

 
Na pytania Bogusławy odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi – ENKI

 

ENKI – Witaj Bogusławo i witaj Michale, tego dnia 22 grudnia, roku 2012. Ten przepowiadany przez ludzi – nie przeze mnie – „koniec świata”, nie nastąpił. No cóż, i tutaj Bogusławo, Michale – ja Enki muszę wyjaśnić, ale nie do końca ja. Moje słowa nie dotarły do ludzi, więc zanim ja Bogusławo zacznę odpowiadać na twoje pytania, teraz ustąpię miejsca, przekażę mikrofon pewnej istocie duchowej-bytowi, który sporo spraw wam wyjaśni. Zatem, zanim jeszcze to słowo będzie przez tego Byta wypowiedziane, coś chcę wam obojgu przekazać. Wybieraliśmy do tej rozmowy istoty najbardziej odpowiednie. Jesteście nimi wy – ty i twój mąż. Bardzo prawymi ludźmi jesteście i dlatego to też ta istota poprosiła o to, żeby móc przy waszym chanellingu przekazać tych słów kilka. Teraz już ja Enki, ustąpię miejsca temu, kto już przybył.

SYRIUSZ B
Zgodnie z tym waszym ziemskim obyczajem – witam, i też muszę się przedsatwić – jestem Bytem, tak jak powiedział Pan Ziemi – Enki. Jestem Syriuszem B, obecnie opiekunem Płaskowyżu w Gizie. Słowa którę wam przekażę miały być mocnymi słowami, lecz na prośbę Pana Ziemi, muszę być powściągliwy w słowach, więc taki też będę. Minął 21 grudzień, tak jak to wszyscy zauważyliście – jest radość, są śmiechy, jest kpina – dlatego też wyjaśnię po kolei – bodaj i w punktach. Darzę was, ciebie Bogusławo i ciebie Michale, ogromnym szacunkiem, dlatego to przy was będzie to Orędzie dla całej ludzkości. Powracam do przerwanego wątku. Istoty ludzkie miały wykonać zadanie względem Ziemi, czyli uruchomić zabezpieczenie dla swojej planety. Kilka lat temu Przekaz zrobiłem dla ludzi, pokazując ludziom bezmyślność jaka jest w nich, to co jest największą obrzydliwością: zazdrość, nienawiść, zawiść, i pęd do zdobycia wielkiej fortuny, sławy. Nie chodziło wielu ludziom o ratowanie Ziemi, ale o to aby być sławnym. Więc powiedziałem też takie słowa: jeśli nie wykonacie zadania, powierzonego wam przez Opiekuna Ziemi – Pana Ziemi, to my się zainteresujemy Ziemią. Przechodzę do konkretów – planeta owa przeleciała ku radości, i naszej też. Swego czasu było mówione, że jeżeli ludzie się nie wywiążą z nałożonego zadania, Ziemia otrzyma zabezpieczenie po to, żeby sama planeta jak najmniej ucierpiała. I tak też się stało. Teraz wykładam karty. Tymi którzy zabezpieczyli Ziemię od strony Kosmosu, jesteśmy my – my, Syriusz B. Więc dla nas to jest radość, lecz kiedy – powiem wszystko – tej radości wśród ludzi już nie będzie. Otóż dalej tłumaczę, powiedziałem też bardzo wyraźnie, jeśli się nie opamiętacie, to w 12-stym roku przejmujemy Ziemię. I tak też się stało. Na dzień dzisiajszy jest tak – w pewnym sensie podpisaliśmy z istotami ludzkimi taką umowę, albo zagraliśmy w ruletkę – może być ta rosyjska. Stawką wygranej miała być Ziemia. Gdy istoty ludzkie wygrają, my , istoty z Syriusza znikamy z tej Ziemi, a jeśli przegracie – zabieramy Ziemię. Istoty ludzkie, w tej grze ruletki, przegraliście i Ziemia jest już nasza. Nie będziemy jej właścicielami, tak jak i wy nie jesteście, jesteście dzierżawcami na tej planecie, a właścicielem jest sam Bóg. Tak samo i my będziemy tylko dzierżawcami, a właścicielem będzie ta sama Istota Duchowa, czyli Bóg. Musimy zadbać, już o naszą planetę, którą wygraliśmy w baaardzo uczciwej walce, a właściwie, to samiście nam ją oddali. Powiem dalej, nie będę was zanudzał. Chciałem użyć mocniejszego języka, ale będę posłuszny, nie zrobię tego, właśnie ze względu na Opiekuna Ziemi. Teraz już przechodzę do konkretów – otóż, w naszym założeniu jest tak – oczyścić Ziemię, i gdzieś za około 300-stu lat przenosimy się na tą planetę. Trzysta lat – dużo i nie dużo. My mamy czas istoty ludzkie, bo tak jak powiedziałem, myśmy dostali 1000 lat na ewakuację, a wyście mieli od 2000 roku – 12 lat… Więciej, licząc od Jezusa – ale ten najbardziej gorący okres, to było 12(…) lat. Więc, o Ziemię musimy zadbać, bo Ziemia za 300 lat ma być idealnie przygotowana na tą ewakuację. Natomiast, oczyszczanie na Ziemi rozpocznie się od Nowego Roku. Chcę, żebyście to wiedzieli. Teraz powiem to, co miałem powiedzieć – czy w to uwierzycie czy nie, to w tym momencie, istoty ludzkie, mało mi na tym zależy . Otóż – tak to będzie wyglądać – jeśli, od Nowego Roku ktoś umrze, a „znaku życia” nie będzie posiadał, na Ziemię już nie powróci, natomiast ci, którzy umierają jeszcze do końca tego roku 12-stego, na Ziemię będą jeszcze powracać. Może czytając to, będziecie uważać mnie za barbarzyńcę, czyli… – już nie tak, bo dla was istoty ludzkie, po tylu próbach, po tylu wyrzeczeniach istot z Oriona, dostajecie jeszcze jedną szansę. Planeta jest już przygotowana (dla was) do tego, na której będziecie się mogli rozwijać. I tak, te istoty już są tam kierowane, i tam też, i od Nowego Roku – to że już nie będą mieli prawa powrotu, będą tam kierowani. Także, populacja ludzka będzie się zmiejszać. Nie znaczy to, że na Ziemi nie będzie wogóle ludzi, będą. Będą już tacy, którzy już mają otwarte umysły, i otwarte prawdziwie serca. I nie będzie im przeszkadzać nasze sąsiedztwo, i nie będziemy musieli zmieniać powłoki (cielesnej) tylko dlatego, żeby nie być odrzuconym przez istoty ludzkie. 

Mógłbym tak wygłaszać tą mowę na ten temat, ale i czas mi jest ściśle obliczony, a ponadto muszę trzymać język na wodzy. Bo i Enki się przysłuchuje każdemu mojemu słowu, także, ta radość, kpina i śmiech, który jest dzisiaj, ale od Nowego Roku przestaniecie się śmiać. Bo ten zapowiadany przez przeróżnych hohsztaplerów „raj na Ziemi”, będzie, ale dopiero w odpowiednim czasie, kiedy to Ziemia zostanie uprzątnięta. Nie możecie mieć istoty ludzkie do nikogo żalu, bo tyle ile było wam mówione, proszone – nie dotrzymaliście słowa. My z kolei dotrzymaliśmy, zabezpieczyliśmy Ziemię, bo tego wymagał czas, nie mogliśmy przejmować okaleczonej Ziemi. Więc istoty ludzkie, po tym wykładzie – albo potraktujcie to nawet jako ORĘDZIE NOWOROCZNE – jeśli skargi będą, to Pan Ziemi – ENKI, będzie przyjmował – skargi, zażalenia, prośby, od Nowego Roku. 

Dlatego, z jednej strony jest mi was żal za waszą nieodpowiedzialność, wręcz głupotę wielu ludzi, bo wielu jest też wspaniałych, prawych ludzi na Ziemi – zostaną, i ci będą powracać na Ziemię, po to, żeby być naszymi sąsiadami. Natomiast inni będą mieć daną jeszcze jedną szansę, ale już nie planecie Ziemia. Poprosiłem o to spotkanie dzisiaj, bo wy dwoje – Bogusławo i Michale – jesteście wzorem do naśladowania i bardzo prawymi ludźmi, dlatego to zaczekałem z tym Orędziem i z tym Przekazem, właśnie na ten dzień. Co mogę jeszcze dodać do tych dzisiejszych słów moich, to tylko to, że możemy wam z jednej strony podziękować za ten prezent „Ziemia”, a z drugiej strony, z troską pokiwać głową nad ludzką nieodpowiedzialnością, nad ludzką głupotą. Oddać taki klejnot, jakim jest Ziemia?! 
My w tym ziemskim Nowym Roku będziemy świętować sukces, wy, istoty ludzkie – porażkę. Więc powtarzam raz jeszcze – wygraliśmy! Wy natomiast – przegraliście. To by było na tyle, co chciałem wam przekazać. 
Teraz już ustępuję miejsca temu, do którego to miejsce należy w tym chanellingu, czyli – Pana i Opiekuna Ziemi – ENKI.

ENKI – Ponownie, ja Enki jestem. Wysłuchałem tego mocnego Orędzia. Cóż mogę powiedzieć? – chyba tylko to, że on miał i ma dużo racji, ale będziemy po Nowym Roku robić wszystko, żeby nie było tyle bólu, jak to przedstawił Syriusz. A teraz Bogusławo już mogę, już jestem gotowy odpowiadać na twoje pytania. Ja Enki słucham.

BOGUSŁAWA – Witam Cię drogi Przyjacielu i ogromnie dziękuję tej Istocie za wspaniały Przekaz, dziękuję. Szkoda, że tak się stało, ale jest ta nadzieja, że można uregulaować sprawy w inny sposób. Jest wiele rzeczy złych, ale i dobrych jak w każdym społeczeństwie. Bardzo dziękuję naszemu Opiekunowi Enkiemu, i czy mogę zadać pytania?

ENKI – Słucham ciebie Bogusławo.

BOGUSŁAWA – Drogi Enki, czyli praktycznie nie ma zabezpieczenia Ziemi na teraz i na przyszłość, prawda?

ENKI – Nie Bogusławo, ono jest uruchomione, ale od strony Kosmosu. To zabezpieczenie jak już słyszałaś zostało uruchomione. Uruchomili je byty z Syriusza B. To zabezpieczenie, powiedzmy na wszelki wypadek było przygotowane na Marsie. Ponieważ planeta była bardzo blisko nie było na co czekać i otrzymali pozwolenie na uruchomienie tego zabezpieczenia. Natomiast od strony Ziemi tego zabezpieczenia nie ma! Syriusz B jeszcze czegoś nie powiedział, nie wiem dlaczego chciał to zostawić dla mnie ? Otóż, oprócz tego co oni sami zrobili, czyli uruchomili zabezpieczenie, zostały uruchomione 3 bardzo mocne portale. Są one jak gdyby otwartą bramą do gwiazdozbioru Syriusza i na tą planetę Syriusz B. N pewno wiesz bo pilotujesz wszystkie sprawy o tym że, była polska grupa która wyruszyła na wyprawę do Peru , Boliwii i Gwatemalii. Tam zostały te ‘’ Bramy Czasu’’ otwarte i bez problemu teraz Syriusz może się przemieszczać na Ziemię i bez problemu wracać. Miało to być uruchomione dużo póżniej, bo po roku 2013, lecz ta grupa polska, która uważa się za wybrańców, czy też zbawicieli świata, właśnie te portale otwarła. W tej chwili nie ma to najmniejszego znaczenia, bo od Nowego Roku na Ziemi będzie Syriusz B. My z Oriona nie mamy żadnych pretensji, ani przeciwwskazań do współpracy z nimi. Dalej będziemy działać na Ziemi – Ja ze swojej strony, a Enlil ze swojej strony. Jakie będą wytyczne Bogusławo? – nie wiemy, ponieważ wytyczne otrzymamy od samego Boga po Nowym Roku. Słucham ciebie dalej?

Bogusława – Dziękuję . Ostatnio byliśmy u Lucyny i wtedy była wiadomość o odkryciu starożytnych krokodyli . Czy będzie można tam wejść ?

ENKI – Tak , miasto Krokodyli znajduje się w obrębie piramidy mułowej w Hawarze i do tego wrócimy w przyszłości. Teraz bardzo ważnym celem jest dotarcie do grobowca Budowniczego –Khufu, po to aby odczytać te tablice . Co takiego nam pozostawiono, jakie instrukcje, jakie wskazówki. Jedno jest ważne, że tym razem będzie to pod kontrolą i w rękach bytów Syriusza B. Smutno jest mi wypowiadać te słowa ale, doskonale wiesz Bogusławo kto do tego doprowadził! Oni nie są barbarzyńcami i nie chcieliby, aby ludzie masowo opuszczali Ziemię. Wystarczy tylko dobrze zagospodarować to co jest na Ziemi i dla wszystkich wystarczyłoby miejsca. Przy swojej mądrości jaką popisaliście się wy ludzie, jak to określił Syriusz B, zakład przegraliście. Słucham dalej.

Bogusława – Bardzo dziekuję Enki. W tej chwili przygotowuje się ‘’ Nowy Porzadek Świata’’ . Ludziom i tak się bardzo źle żyje , to znaczy nie wszystkim, bo są tacy, którym żyję się bardzo dobrze. Ale generalnie ludzi nie są zadowoleni z tych technologii jakie wykorzystywane są do zniewolenia nas i podporządkowania. Przepraszam że to mówię.

ENKI – Nie przepraszaj Bogusławo! Do tej pory to gnębienie, to żeście sobie sami z gotowali – jedni drugim czyli ‘’człowiek człowiekowi zgotował ten los ‘’. Teraz , nie do końca Syriusz będzie miał taką władzę. Władzę na Ziemi będą mieć, ale dopiero za około 300 lat, wtedy kiedy się na Ziemię ewakuują. Teraz mimo wszystko my będziemy mieć nad Ziemią i ludźmi kontrolę. Musi się to zacząć zmieniać! I oczywiście, zacznie się to od tych rządzących, gnębicieli ludzi. Jak już wiesz, już za kilka dni rozpocznie się ten ’’Nowy System’’ na Ziemi . My wszystko wiemy Bogusławo . Wiedzieliśmy także że będzie ciężko, jeżeli chodzi o umysły ludzkie, o rozjaśnienie umysłów, czy też zaczęcie używania rozumów i serc. Tylko nieliczna grupa ludzi zaczyna rozumieć i zaczyna się podporządkowywać do tego, czego jeszcze w tej chwili nie ma ! – do tego nowego porzadku. Natomiast ta cała masa gnębicieli chce do końca jeszcze gnębić. Dlatego też Syriusz B dobrze powiedział, że od zakończenia 2012 i początku 2013 rozpocznie się ‘’Oczyszczanie’’ na Ziemi. Na Ziemi zacznie ludzi ubywać, a nie przybywać! I powróci ten kto ‘’ Znak Życia ‘’ posiada – tak jak powiedział Syriusz B. Ja tylko jego słowa powtarzam. Natomiast ci, co ‘’ Znaku Zycia ‘’ nie posiadają, na Ziemię już nie powrócą! Takie jest wystosowane ‘’ Prawo Boskie’’ i takie też prawo zostało zatwierdzone przez ‘’Radę Bogów’’. Na to nie mamy wpływu!

Możemy mieć tylko kontrolę nad tym co się będzie działo. To co wiemy i to co widzimy, to napewno ludzie nie będą się już śmiać, albo kpić z tego, jak to nie wyszedł „koniec świata’’. Czy kiedykolwiek mówiliśmy o ‘’końcu świata’’ ? – Nie. Mówiliśmy o końcu tego systemu i rozpoczęciu nowego. Natomiast ludzie Bogusławo przy swojej wielkiej mądrości potrafią tak wszystko przekręcić, że wyszło z tego właśnie to co wyszło! Ci, co się dzisiaj jeszcze śmieją, już od Nowego Roku, śmiać się przestaną. Słucham dalej?

Boguslawa – Bardzo dziękuje Enki . Nie myślałam że tak będzie. Bardzo dobrze że się nic nie wydarzyło, że została Ziemia zabezpieczona. Natomiast wracam do tego ‘’Nowego Porządku Świata’’. Nowa warstwa elity chce zglobalizować całą Ziemię. Wszyscy będą podporządkowani. Mój mąż niedawno czytał, że w Stanach Zjednoczonych wszystkie telefony, komputery są kontrolowane. Ja nie wiem jak tak można żyć?

ENKI – Ci nowi dzierżawcy, czyli Syriusz B, wcale nie pała sympatią do tych rządzących na Ziemi. Niestety, ale Syriusz się nie podporządkuje Illuminatom, czy też wytycznym jakie dzisiaj narzuca religia ludziom. Pod tym względem będą chcieli zaprowadzić na Ziemi porządek. Żadnej globalizacji na Ziemi nie będzie. Będzie to, co dzisiaj było już powiedziane, czyli ‘’ Oczyszczanie’’ – doprowadzanie Ziemi do ładu i porządku. Dlatego też Bogusławo nie musisz się tym przejmować.

Bogusława – Bardzo ci dziękuję.

ENKI – I jeszcze coś . Obserwując zachowanie i wypowiedzi tego Byta z Suriusza, to kiedy patrzył na was, widziałem w jego oczach taki błysk sympatii do was, i to jest bardzo radosne. Coś takiego zobaczy, u kogo jak u kogo, ale u Syriusza, który powinien się poczuć władcą tej Ziemi?….
Cieszą się z wygranej w tej ruletce, ale nie są ani agresorami, ani też zbyt dumnymi z tego co zyskali. Także bądźcie spokojni Bogusławo. Słucham.

Bogusława – Dziekuję . Myślę, że można wspólnie żyć i wcale nie oznacza to, że to jest tylko nasza planeta. Poza tym to może być interesujący eksperyment wspólnego życia i zaakceptowania siebie. Niedawno czytałam publikacje w której napisano, że dla wielu planet i cywilizacji Ziemia jest jakby wzorem, ponieważ na wszystkich planetach są wojny, niezgody i hodują dzieci w laboratoriach. Natomiast na planecie Ziemia matki kochają swoje dzieci i tego nie ma w całej galaktyce. Uczucie między matką, a dzieckiem, to się tutaj liczy.

ENKI – Częściowo masz rację. Natomiast to co mówisz, nie do końca jest prawdą. Wzorem takiej planety, czyli ‘’drugiej Ziemi’’ jest Orion. Tam właśnie jest prawdziwy wzór wszystkiego. Natomiast Syriusz B jest w tej niedobrej sytuacji – chociaż też to jest na ich własną prośbę, że rozmnażanie się w laboratoriach, czy też w inkubatorach, całkowicie zostało wstrzymane. Zaczną się dopiero rozmnażać tu na Ziemi. Natomiast wiele istot ludzkich będzie ewakuowanych na inne planety, aby tam przekazać życie, jakie wiedli na Ziemi. Dlatego też kiedy istota duchowa, która schodzi tu na Ziemię, to to wszystko co było wcześniej ma przyblokowywane. Natomiast te dusze, które będą ewakuowane na inne planety, to wszystkie wcielenia będą odblokowane, czyli ta pamięć będzie im przywrócona. Z jednej strony dobre, a z drugiej złe. Złe jest to, że już nie mają powrotu na Ziemię, a dobre jest to, że mają możliwość doskonalić się na innej planecie i uczyć pięknego życia. Słucham dalej.

Bogusława – Bardzo dziekuję. Mam teraz takie pytanie – Księżyc już wcześniej był skolonizowany, był taką bazą przelotową tu na Ziemię, prawda? – i czy obecnie jest już skolonizowany, słyszałam, że niektórzy już latają, wcześniej byli tam Niemcy, również Amerykanie, wiem, że już latają i niektórzy przebywają tam, nawet Obama by jako dziecko i jako dorosły, czy tak może być? Proszę o wyjaśnienie.

ENKI – Spróbuję wyjaśnić, jak to faktycznie wygląda. Z widocznej strony Ziemi, Księżyc nie jest zamieszkały, to z tej drugiej strony.

Bogusława – Z tej ciemnej strony…

ENKI – Wcale nie jest tak ciemno, bo jest też przez Kosmos oświetlany. Tam są rzeczywiście bazy, ale Bogusławo, nikt z tych co już wcześniej zasiedlili Księżyc, nie pozwoli ziemskim istotom na skolonizowanie. To tak, jak gdyby teraz istoty ziemskie chciały skolonizować Marsa. Nie da się. Więc przybyli, a owszem, mogli sobie tylko popatrzeć i musieli szybko odlecieć spowrotem, taki dostali rozkaz – odlecieć, jak najszybciej odlecieć. Zrobić serię zdjęć i odlecieć. Te zdjęcia Bogusławo, nigdy nie ujrzały światła dziennego. Także tu masz rację, jedynie to co zostało usunięte, bo nieopłacał się demontaż na Małym Księżycu, też od strony niewidocznej od Ziemi, więc pozostał poprostu rozbity. Nie ma Małego Księżyca. Także nie ma i żadnej kolonizacji. Słucham.

Bogusława – Mam też takie zapytanie – przepraszam Drogi Enki. W systemie, który u nas wprowadzają, i to że dzieci się nie rodzą, to prowadzi do tego, że cywilizacja wyginie. Może za 300 lat faktycznie, może specjalnie te homoseksuale ruchy są teraz propagowane, nie wiem, ale mam wrażenie że najbardziej dyskryminowani są właśnie chrześcijanie. W tamtym wieku i w tym, dyskryminacja nie jest czarnych, ani innych ludzi, tylko najbardziej dyskryminowani są chrześcijanie. I tak ciągle bardzo wielu chrześcijan ginie na całym świecie.

ENKI – Dlatego wiesz że to – częściowo masz rację – dlatego pierwsze za co się weźmie Syriusz – bo w końcu jest już dzierżawcą, to znaczy nie, od Nowego Roku – to weźmie się za religie. Tak, masz rację, tu jest źródło prawie wszystkich nieporozumień, gniazdo wszelkiego zła. A to że się coraz to mniej dzieci, to Bogusławo, przecież istoty ludzkie-duchowe, które jeszcze mają powroty na Ziemię, też czekają, też wiedziały co się święci na Ziemi. Eięc po Nowym Roku, może to być 14-sty, 15-sty, zaczną się pojawiać na Ziemi, ci, którzy jeszcze mają ten powrót. A jednocześnie zwiększy się umieralność, bo populacja ludzka musi się zmiejszyć, a na Ziemi muszą być ludzie tacy, którzy będą mogli być w zgodnej symbiozie z tymi, którzy dzierżawią Ziemię, żyć. Tak wygląda prawda.

Bogusława – Dziękuję bardzo. Jestem za tym. Natomiast ma pytanie o przyszłość, bo mówiłeś, że będą upadać wszystkie te organizacje międzynarodowe, wspólnota europejska – jak długo to jeszcze to będzie?

ENKI – Nie, nie , nie – te rzeczy jak globalizacja, czy organizacja Illuminatów, i jeszcze ta jedna organizacja, która opanowała Ziemię, głównie religie świata – skoro, tak naprawdę będziecie już mieć nowych rządzących, to uważam, że oni doskonale wiedzą, jak zaprowadzić porządek na Ziemi. W końcu istoty ludzkie przy technice, jaką posiada Syriusz B, to są jeszcze w powijakach, skoro tamci już mają tak mocno zaawansowaną technikę – technika na równi z techniką Oriona – więc to się wszystko zacznie od 13-stego roku. Słucham.

Bogusława – Właśnie a’propos tego rządzenia, to myślę że te rządy, które są wybrane nie respektują praw całej populacji, której są reprezentantami. Myślę, że powinny być takie wybory, gdzie ludzie faktycznie mogą sami wybierać, to byłoby wtedy najuczciwsze, bo wtedy każdy mógłby się wypowiedzieć i podjąć głos w sprawie wyborów. To znaczy, żeby wszystko było otwarte, a nie skrywane. Nie potrzebujemy rządu, który bierze pieniądze i manipuluje ludźmi na szkodę ludzi, a sami korzystają.

ENKI – Myślę Bogusławo, że to o czym mówisz zacznie się normalizować, my i Istoty z Oriona, też byty – też będziemy mieli swoją działkę, a dzierżawca na Ziemi, to on już będzie wiedział jak chce zrobić porządek na Ziemi. My będziemy mieć mnóstwo pracy, bo wiele istot – jak by niebyło w tym chaosie jaki nastąpi – będzie szukać pomocy, po to jesteśmy, i każdy z nas będzie wykonywał to do czego zostanie powołany – my z Oriona. Wespół już z Syriuszem będziemy zaprowadzać tu na Ziemi porządek. Słucham ciebie.

Bogusława – Bardzo dziękuje. I mam jeszcze takie pytanie – jaki jest stosunek twojego Brata Enliego do sytuacji generalnie ucisku chrześcijan na planecie Ziemi?


ENKI
 – Gdyby mój Brat w tej chwili – i niech to będzie moja odpowiedź – gdyby pojawił się na Ziemi i znalazł się w Watykanie na przykład, tam, gdzie jest głowna siedziba, to zrobił by dokładnie to samo, kiedy żył na Ziemi, a wszedł do świątyni i zastał tam kupców. Zrozumiałaś? To by właśnie zrobił, i to jest moja odpowiedź.

Bogusława – Ja oczekiwałam troszeczkę innej odpowiedzi, bo ja jestem chrześcijanką, i chrześcijanie robią bardzo dużo dla innych nacji, przyjmują ich i dają im wszystko, i w tym momencie zaczynamy właściwie wszystko tracić. To chrześcijanie właśnie jako religia jest bardzo opiekuńcza i bardzo dużo robi. I z tego co ja widzę, czy w Szwajcarii, czy w wielu innych krajach, oni wszystko robią, i niedługo tak dochodzi do tego, że przyjmują wszystkich z biednych krajów, muzułmanów, właściwie ich najwięcej – oni się źle zachowują, nawet ich ignorują – a nie można ich nawet dotknąć, bo to jest traktowane jak dyskryminacja, a tak naprawdę to chrześcijanie czują się dyskryminowani, bo są cicho, nic nie mówią, robią wszystko, żeby pomóc tym ludziom, ale dużo tracą swojej wolności, swoje pieniądze, i wiele innych rzeczy…. Nie mają wolności wypowiedzi, bo kraj zarządza by ich przyjąć i robić dla nich wszystko. A chrześcijanie robią naprawdę dużo, właśnie z miłością, uczą z miłością, a oni tego nie dają.

ENKI – I to się nazywa właśnie ten chaos. Dlatego właśnie Bogusławo Jezus, który będzie to na Ziemi (duchowo), będzie miał swoją rolę do wypełnienia. Napewno nie taka samą, kiedy był na Ziemi jako człowiek, ale powiedzmy, prawie taką samą. Na nowo będzie przekazywał ta energie i uczył ludzi życia, chociażby po to, żeby później ci, którzy zrozumieją życie, mogli żyć w zgodnej symbiozie z tymi, którzy będą przybywać na Ziemię, za te 200-300 lat. Tak jak to było powiedziane. Czy masz jeszcze pytanie?

Bogusława – Bardzo dziękuję, ja już wyczerpałam wszystkie swoje punkty, które miałam zapytać, za co bardzo serdecznie dziękuję. I naszemu Przyjacielowi, naszemu Opiekunowi dziękuję, że przybył, Bytowi z Syriusza B, i z całego serca życzę wszelkiej pomyślności i wszelkiego dobra i prosimy o dalszą opiekę. Bardoz też pieknie dziękuję Lucynce, że była uprzejma prowadzić chanelling.

ENKI – Ja też życzę, przede wszystkim – wytrwałości. Nasza opieka będzie z naszej strony, bo będzie. Jeszcze będziemy próbowali ratować kogo się da, i ile się da, pomimo iż Ziemi już została przejęta. Bo chcielibyśmy, naszym życzeniem by było, żebyście w takiej przyjacielskiej zgodzie żyli tutaj na Ziemi. Zawsze jestem do dyspozycji i tego żeby pomagać. Ja też życzę tego wewnętrznego spokoju tobie Bogusławo, i dziękuję tobie Michał za tę chwilę spędzoną razem z nami.

PILNE PRZESŁANIE PRZED ROKIEM 2012

 

PILNE PRZESŁANIE PRZED ROKIEM 2012.

Na podstawie Przekazów Lucyny Łobos od Duchowego Opiekuna Ziemi-ENKI

 

Dlaczego wołamy o wysłuchanie nas?
CZĘŚĆ 1

Podczas poprzedniego przelotu planety Nibiru, 12 i pół tysiąca lat temu, Ziemię nawiedził kataklizm, który spowodował Wielki Potop oraz zagładę cywilizacji atlantyckiej.

Cała spuścizna wiedzy Atlantów została sprowadzona do ziemi egipskiej, gdzie miała przetrwać ku przestrodze i pouczeniu potomności na powtórzenie cyklu.

Od tego momentu EGIPT przechowuje KLUCZ wiedzy i mądrości na obecny czas nadciągającego zagrożenia.

W zapisach tych znajduje się nie tylko historia tamtych dni, ale również wiedza dla współczesnych ludzi nauki.

Czas powrotu Nibiru został wyliczony i przekazany ludziom nie tylko w starożytnych zapisach egipskich, ale też przez inne cywilizacje.
Tę wiedzę przekazali Majowie, Sumerowie oraz inne dawne kultury.

Jest to wiedza, która nie tylko mówi o Przeszłości, ale daje wskazówki do przetrwania dla ludzi żyjących współcześnie.

Nie tylko naukowcy, ale ogrom ludzi na całej Ziemi głęboko poszukuje zrozumienia obecnej fali kataklizmów oraz ratunku na rok 2012!


Od lat staramy się dotrzeć do Rządów państw, naukowców oraz wszystkich ludzi na świecie z informacją o istniejącym rozwiązaniu dla Ziemi i ludzi.

Tym ratunkiem jest wybudowany przed 6 i pół tysiącem lat System Piramid przez Gwiezdnych Przybyszów, który ma ocalić miliony ludzi przed kataklizmami.

Nie jest już tajemnicą, że rządy państw, hierarhowie oraz bogaci ludzie budują na całej Ziemi tzw. „arki przetrwania” oraz podziemne miasta do ocalenia siebie i swoich najbliższych.

Wiemy, że nie ma w nich miejsca dla wszystkich ludzi, lecz tylko dla nielicznych!

Ale istnieje ratunek dla Ziemi. Jest nim Energomagnetyczny System Ochrony, zainstalowany na naszej planecie tysiące lat temu.
Rok 2012, to rok, w którym nakładają się dwa kosmiczne cykle…

Pierwszy cykl – zwany MAŁYM – to przelot w pobliżu Ziemi PlanetyX/Nibiru, której obieg przez ziemski Układ Słoneczny powtarza się co 12 i pół tysiąca lat…

Drugi cykl – zwany DUŻYM – to kosmiczne zjawisko PRECESJI (tzw. Rok Platoński), która następuje co 26 tysięcy lat.

W związku z tym jest ogromne poruszenie w duchowym polu świadomości planetarnej, która przygotowuje siebie i całą ludzkość do tego doniosłego wydarzenia.

Lecz aby doczekać tego wspaniałego wydarzenia – najpierw musimy fizycznie przetrwać nawałnicę kataklizmów.

Z powodu przelotu tej niszczycielskiej planety, czeka nas w 2012 roku słoneczny sztorm, jakiego nie pamięta Ziemia, o którym jest już otwarcie mowa w mediach światowych.

SYSTEM OCHRONY ZIEMI NALEŻY URUCHOMIĆ NATYCHMIAST, aby zdążyć ocalić miliony istnień.

WŁĄCZENIE SYSTEMU NIE JEST TRUDNE!!!

Głównym Agregatorem jest Wielka Piramida w Gizie, którą wybudowali Gwiezdni Przybysze z planety Aszun z pasa Oriona za czasów przeddynastycznych.

KLUCZEM do Systemu, jest mumia Budowniczego, Króla Chufu, w której zostało zainstalowane urządzenie – KLUCZ do Wielkiej Piramidy.

Badania georadarowe, wykonane w 2006 roku w pobliżu Wielkiej Piramidy, potwierdziły wielkie podziemne anomalie, które wskazują na obecność podziemnego pochówku, miejsca koniecznych wykopalisk.

CZĘŚĆ 2

INSTRUKCJA URUCHOMIENIA SYSTEMU ZABEZPIECZENIA PLANETY ZIEMIA:

 

Pierwszy krok to wydobycie mumii Budowniczego, w której znajduje się urządzenie czyli KLUCZ DO SYSTEMU.

Następnie – EGIPCJANIE, jako spadkobiercy tej Tajemnicy ludzi i Ziemi, mają przenieść mumię Króla Khufu do sarkofagu w Komnacie Króla.

Po wykonaniu rytuału złożenia mumii Budowniczego do jego sarkofagu, wszyscy ludzie będą musieli opuścić Piramidę.

Trzeba wiedzieć, że Komnata nazwana przez ludzi „odciążającą”, która znajduje się dokładnie nad Komnatą Króla jest tzw. „Komnatą Połączeń”.

Poprzez nią dokonuje się wysyłanie sygnałów pomiędzy Ziemią, a kosmiczną bazą, z której Ziemia otrzyma energomagnetyczną osłonę.

Kiedy mumia Króla Chufu znajdzie się w sarkofagu – pierwszy sygnał wyjdzie z urządzenia wmontowanego sercu Budowniczego i zacznie pulsować.

Te impulsy odbierze główne urządzenie rozsyłające sygnały w Komnacie Połączeń.

Stąd zostanie wysłany sygnał do bazy macierzystej na planecie Aszun z informacją, że Piramida otrzymała KLUCZ.

Kiedy baza macierzysta otrzyma tę informację, dopiero wtedy zostanie wysłany sygnał na Marsa, gdzie znajduje się główny kosmiczny agregator przygotowanej dla Ziemi energii do zabezpieczenia naszej planety.

Po odebraniu sygnału na Marsie, zostanie przesłany sygnał do Ziemi zezwalający na uruchomienie agregatora planety Ziemia.

Poprzez urządzenie rozdzielcze w Komnacie Połączeń, podziemny agregator Ziemi otrzyma pozwolenie na otwarcie kanałów w Piramidzie do przepływu energii z Kosmosu.

Wtedy rozpocznie się proces otwierania kanałów przepływu energii WIELKIEJ PIRAMIDY.

Z podziemnego szybu, który znajduje się w komnatach fundamentów Wielkiej Piramidy wyruszy w drogę urządzenie otwierające kanały i nieodkryte dotychczas tajemne komnaty Piramidy.

Urządzenie będzie pionowo zmierzać poprzez otwierające się kamienne zasuwy u podstawy Piramidy w kierunku Komnaty Królowej.

Następnie skieruje się do Komnaty Króla celem pobrania energii z KLUCZA.

Energię tą przekaże do kryształowej piramidki, która znajduje się w Komnacie Przeznaczenia u szczytu Piramidy Dużej.

Połączenie energii KLUCZA z energią kryształowej piramidki w Komnacie Przeznaczenia – otworzy Wielką Piramidę na przyjęcie energii do osłonięcia planety Ziemi.

Jednocześnie Mars odbezpieczy na Ziemi wszystkich piramidy oraz czakramy, aby stały się aktywnymi podzespołami Systemu.

Proces będzie szybki i będzie trzeba zachować najwyższą poprawność wobec przekazanych instrukcji bezpieczeństwa dla ludzi będących w pobliżu Piramidy!

Enegia z Marsa zacznie spływać przez Wielką Piramidę w Gizie do agregatora podziemnego, który będzie akumulował potężne dawki do rozprowadzenia po całej planecie.

Wielka Piramida – jako pierwsza – uwolni energię zabezpieczającą Ziemię.

Nad Egiptem nastanie jasność – noc będzie jaśniejsza od najbardziej słonecznego dnia.

W dalszej kolejności energia będzie rozprowadzana przez całą siatkę geomantyczną Ziemi do wszystkich piramid oraz czakramów na naszej planecie.

Wszędzie tam, gdzie energia dotrze do oczka Systemu poprzez geomantyczną sieć połączeń, tam będzie natychmiast uwalniana energia osłony i jasność oraz niewymowna cisza będzie napełniać całą Ziemię.

Nad wszystkimi piramidami oraz czakramami Ziemi będą się powiększać „energetyczne parasole ochronne” i będzie to tak długo, dopóki nie połączą się w jeden płaszcz, który otuli energią całą Ziemię.

Kiedy Energomagnetyczny płaszcz ochronny oddzieli Ziemię od negatywnych wpływów Słońca i z Kosmosu, na całej Ziemi zapanuje spokój i wyciszenie Matki Natury.

Naukowcy z planety Aszun obliczyli , że Nibiru będzie przelatywać przy Ziemi od strony Euro-Azji, w związku z tym, jednostki specjalne flot kosmicznych będą dostrzeliwać od tamtej strony Ziemi dodatkowe dawki energii.

Jest to zaplanowane celem pogrubienia ochronnego płaszcza energii dla zabezpieczenia ludzi oraz wszelkiego życia znajdującego się na tych terenach od przenikania kosmicznych wpływów.

Kiedy Nibiru będzie już przelatywać przy Ziemi, będzie ją można spokojnie oglądać gołym okiem poprzez energomagnetyczną osłonę.
To wydarzenie, będzie wydarzeniem nie tylko

na skalę Ziemi, ale całego Kosmosu, z którego

przybędą Gwiezdne Floty wielu cywilizacji.

Z przestrzeni kosmicznej obserwować będą, jak mieszkańcy Ziemi poradzili sobie z zabezpieczeniem planety przed zagrożeniem największego kataklizmu.

W całej Galaktyce zapanuje radość, że ludzie umieli odczytać Znaki Czasu i wysiłek Budowniczych piramid na Ziemi nie został zaprzepaszczony.

Ludzie przygotowani na kontakt, ujrzą manifestację Gwiezdnych Braci na Niebie.

Od tego czasu, Ziemia będzie planetą bezpieczną dla wszelkiego życia, a dla ludzi, już na zawsze pozostanie otwarty dostęp do wolnej energii piramid, darmowej energii dla wszystkich.

Pozostawione ludziom Przesłanie zostanie odebrane i spokojnie będzie można oczekiwać na narodziny Nowej Epoki.

To nadchodząca EPOKA SERCA – EPOKA WODNIKA, którą 21 grudnia 2012 roku poprzedzi napływ potężnej fali energii MIŁOŚCI z Kosmosu.

Nasza planeta wejdzie w Nowy Cykl i narodzi się NOWA ZIEMIA.

A początek da jej zjednoczenie się ludzi w POKOJU i MIŁOŚCI.

Piramidę otworzy MIŁOŚĆ zjednoczonych serc ludzi we wspólnym celu.

Ratowania naszego DOMU – jakim jest PLANETA ZIEMIA!!!


CZĘŚĆ 3

Nowa Ziemia kochani, to będzie tutaj, tak było mówione. Próbuję odliczyć czas w waszym ziemskim czasie – Rada Bogów odbyła się 8 i pół tysiąca lat od Ery Wodnika,

a od przyjścia Wielkiego Wodza – 6 tysięcy i pół. Na posiedzeniu tej Rady było powiedziane – Ziemia będzie „Nową Ziemią”, wzorem dla innych cywilizacji.

Ale zanim to nastąpi – musi przejść oczyszczenie. Ziemię będą zamieszkiwać ludzie o czystych sercach, czystych umysłach. Zmieni się kod genetyczny.

Tak samo i w waszych umysłach nastąpi tak zwane przebiegunowanie,
czyli wasze umysły będą dostrojone do nowego czasu.

Od roku 2012 zostanie wyzerowany Zegar Czasu i wszystko rozpocznie się od zera. Będziecie świadkami i uczestnikami w tym ogromnym wydarzeniu – włączenia nowego czasu.

Wy, ludzie, nazwaliście to „precesją”, my mówimy: wyzerowanie czasu kosmicznego. Czyli nowy czas zaczyna się od roku 2012.

Po roku 012 będą jeszcze przychodzić na Ziemię istoty, które żyły wcześniej, czyli prorocy i ci, którzy będą nauczać i jeszcze próbować ratować istoty ludzkie,

bo całe oczyszczanie potrwa „jeden Kosmiczny Dzień”, czyli ziemskie tysiąc lat.

Po tym większym oczyszczaniu, nastąpi też „pierwsze zmartwychwstanie”, bo to już jest ten czas Apokalipsy – to wiecie. Rozpocznie się to wtedy, kiedy się wycofają z Ziemi Triady, czyli te wojska niebiańskie, które mają tą pracę zleconą „oczyszczania”.

Wtedy zaczną się te powroty na Ziemię. Będą też przybywać inni, którzy wcześniej byli zainteresowni Ziemią, czyli przylotami na Ziemię, w tej chwili są w stanie oczekiwania.

Teraz jeszcze jesteście pod obserwacją innych planet i innych istot duchowych. Patrzą, jak sobie ludzie poradzą oraz istoty duchowe z tym wszystkim.

Także, istoty ludzkie są zdane na opiekę Boga i jego synów oraz innych, którzy mają tę pracę zleconą względem Ziemi. Chodziło tylko o to, żeby wprowadzić nauki Jezusa w życie, ale to zostało odrzucone.

My, oraz Niebiańska Armia jesteśmy już gotowi do akcji oczyszczania wraz z Jezusem. Czekamy tylko na znak dany nam od Stwórcy.

Już żyją pomiędzy wami istoty zarówno z Drugiej Ziemi, jak i z Syriusza B. Jedni i drudzy są nie do rozpoznania, niczym się od ludzi nie różnią.

Rodzą się i żyją. Najczęściej piastują wysokie i odpowiedzialne stanowiska. Przybyli z dawnych czasów, z czasów budowania Znaku Czasu, aby teraz uczestniczyć w ratowaniu Ziemi.

Ważne jest aby zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, gdyż nawet, jeśli ktoś zginie w tym oczyszczaniu, a posiada „znak życia”, na Ziemię powróci – ale biada tym, którzy otrzymają „znak śmierci”.

Nie straszna jest śmierć pierwsza, ale druga śmierć jest straszna. Drugą śmiercią, jest już śmierć ducha.

Kiedy już zakończą się wszystkie zejścia i nie ma poprawy, odrzucona zostanie wyciągnięta ręka i opuszczasz ciało – wtedy już jest oczekiwanie na śmierć ducha.

No cóż – jesteście dzisiaj światłymi ludźmi, i gdyby teraz wszyscy zaczęli wysyłać do siedziby bogów dobrą energię, energię miłości, to nie trzeba byłoby tyle zachodu, nie trzeba by było tak wielkiego oczyszczania.

Na Ziemi zaczęłaby być wszechobecna energia miłości i Faraon nie byłby potrzebny. Ale tak nie jest.

Więc uruchomienie osłony jest potrzebne, bo oczyszczanie Ziemi i tak być musi, ale byłoby już o wiele łagodniejsze, aniżeli tak, jak się rozpoczęło.

Gdybyście mogli zobaczyć, jaką brudną energią jest otoczona teraz wasza planeta? Ile brudu, zła i nienawiści kłębi się wokół Ziemi? Dlatego musi nastąpić to oczyszczenie.

Nie po to dostaliście wolą wolę, żeby tak było. I dopiero po tym oczyszczeniu, ta Ziemia będzie odbiciem Drugiej Ziemi.

Będzie rajską planetą, bo takie było założenie właściciela Ziemi – Boga Wszechrzeczy.

Macie napisane w Apokalipsie Jana, jak będzie wyglądać Nowa Ziemia – i tak się niebawem stanie.

Dlatego jest takie wołanie o otwarcie umysłów, gdyż już niebawem wiązki energii kosmicznej Słońca będą uderzać w Ziemię z wielką mocą energii i jeśli kanały energetyczne umysłów ludzkich nie będą otwarte,

to może zakończyć się tragicznie, bo takiej mocy energii się nie wytrzyma. Grozi to paraliżem, wylewem, zawałem – to, czego organizm nie może wytrzymać.

Może być udar, wiązki energii będą trafiać w to miejsce, gdzie w danym momencie organizm jest osłabiony.

Dlatego nie odrzucajcie szkolenia pracy z energiami. Wszyscy, którzy będą mieć otwarte kanały, nie muszą się obawiać tej energii Słońca z Kosmosu.

Ci, którzy wykpią nasze wołanie – niechaj zaczekają, nie wytrzymają.

Po roku 012 przybędą na Ziemię nauczyciele z Aszun i będą uczyć, czym jest naprawdę życie – bo to co jest dzisiaj, nie można nazwać życiem.

I zobaczycie, że nawet ci, którzy dzisiaj uważacie, że są źli, też zaczną się zmieniać. Bo nie ma ludzi tylko złych, w każdym człowieku jest ta iskierka dobra – tylko trzeba umieć dotrzeć do serca drugiego człowieka.

Będziecie uczeni, czym naprawdę jest miłość, bo to co dzisiaj ludzie nazywają miłością jest nieporozumieniem.

Miłość tak naprawdę jest tym, żeby w drugim człowieku zobaczyć siebie i chcieć otrzymać od drugiego człowieka to, co najlepsze – i to co najlepsze, dać drugiemu człowiekowi.

Miłość jest wtedy, kiedy masz poczucie bezpieczeństwa. To jest miłość.

Założeniem istot-bytów z Drugiej Ziemi jest, abyście po oczyszczaniu zostali doprowadzeni do takiej otwartości umysłów,

abyśmy mogli odblokować wam następne pokłady w waszych mózgach i dać wam, nie tak jak teraz, że korzystacie z około 15 procent, ale dać 30, a potem 50 procent.

Aby to się mogło stać, istoty ludzkie muszą się nauczyć wybierać dobro, rozróżniać co jest dobre, a co nie.

I do tego posłuży przebiegunowanie waszych umysłów. Takiego przefiltrowania nie da się dokonać zbyt szybko, bo wasze umysły, mózgi by tego nie wytrzymały – dlatego ten proces będzie następował stopniowo.

I po to też potrzebna jest ta osłona wokół Ziemi, bo wasze systemy nerwowe mogą nie wytrzymać bombardowania tej negatywnej energii z planety, która się zbliża w waszym kierunku.

Nową Ziemię, mają zasiedlić nowi ludzie – oczyszczeni, istoty o czystych umysłach. Ci, którzy mają umysły skażone, nie chcą się leczyć, odejdą; taka jest prawda.

Na Ziemi zostaną ludzie, którzy szanują życie w całym wszechświecie, nie tylko na Ziemi, ale i inne cywilizacje.

Nowa Ziemia, nowy porządek świata, nowe myślenie ludzkie. Umysły wasze oczyszczone. Będzie dużo pracy, bo będzie trzeba uporządkować wszystko to, co zostało zniszczone.

Na koniec zacytuję słowa naszego wspólnego Wielkiego Ojca: „Ziemia – klejnot Wszechświata. Ziemia – wzorem dla innych cywilizacji.

Ziemia – planetą szczęścia i miłości.” A biblijna „Wielka Nierządnica” będzie miała ukręcony i zdeptany łeb. Tak będzie – bo taka jest wola nasza.

Posłuchajcie:

“Kiedy RYBA rozpoczynała swoje panowanie – z centralnego punktu osi Ziemi – to znaczy z miejsca, gdzie stoi Piramida – wyruszył pociąg w roku 33.

Pociąg miał objechać całą kulę ziemską i miał na to 2000 lat. Pociąg ciągle jeszcze zbiera ludzi, którzy mają czyste serca. Pociąg wyruszył jedną z dróg.

Dróg do centralnego punktu osi Ziemi jest wiele. Pociąg zabiera jeszcze ludzi, którzy chcieli uwierzyć w nasze istnienie. Ludzie wsiadali i wysiadali – pociąg miał przystanki bardzo długie.

Z chwilą kiedy nastąpiła zmiana i RYBA oddała władzę WODNIKOWI, czyli Zegar Czasu Został wyzerowany – pociąg już jedzie po linii prostej do Piramidy, czyli do tego punktu zerowego.

Jak wspomniałem, pociągiem kieruje maszynista, tym maszynistą jest Wielki Wódz – Książę – czyli Enlil, a wasz ziemski Jezus.

On pozwala wsiadać i wysiadać. Ja natomiast, jestem na każdym przystanku. Ile mogę, tyle tłumaczę tym ludziom wysiadającym, żeby się jeszcze opamiętali i nawrócili dopóki pociąg stoi na stacji.

Bo kiedy pociąg ruszy, już nie będzie wracał.

Obecnie w kierunku Piramidy pozostały tylko jeden przystanek: 09 – w 012 roku już nikogo nie zabierze.”

”Wodnik już zaczął wylewać swój dzban,

Który jest wypełniony po same brzegi …

Tego Wodnika, możemy przyrównać z Jezusem;

Jezus, pojawił się już na tej scenie każdego człowieka …

I każe się teraz zastanowić jaką wodę wybrać?

– czy tą wodę, którą musi wylać?

– czy z tego drugiego dzbana, którą niesie? – ale to jest ta Żywa Woda,

i tej Żywej Wody może się dać napić.

Żywa Woda, oznacza ŻYCIE i ten CUD;

Wylana woda przez Wodnika – cudu nie czyni”.

Zależy nam na tym, żeby to nasze Przesłanie dotarło do wszystkich zakątków świata. Nieważne jest, czy to jest kolor skóry- czarny, biały, czerwony czy żółty.

Dla nas każdy człowiek jest jednakowo ważny. Nieważne jest to, czy dany człowiek jest wyznania takiego, czy innego religijnego.

Nie jest to dla nas ważne w co dany człowiek wierzy. Patrzymy na serce – odbieramy jego energię serca.

A to, czy dana osoba jest wyznania chrześcijańskiego, czy innej religii, to naprawdę nie ma znaczenia. Pan Bóg – wasz ziemski Bóg, stwarzając istoty ludzkie, dał wam jedno prawo, jedną miłość – i dlatego szanujemy was wszystkich, dokładnie wszystkich.

Wszystko ma swój wyznaczony czas i jest wyznaczona godzina. Na wszystkie sprawy pod Niebem.

Jest czas rodzenia i czas umierania, Czas sadzenia i czas wyrywania tego co zasadzono, Czas zabijania i czas leczenia,

Czas burzenia i czas budowania. To co jest, już było, A to co ma być kiedyś, jest już teraz.

Bóg przywraca to, co przeminęło”.

Uczyńcie najwyższy wysiłek własnej woli, a wówczas przed wami, przed waszymi oczami powstanie inny, cudowny, większy i o wiele ciekawszy świat, a którego dzisiaj naprawdę nie widzicie.

Na ostatniej wielkiej Radzie Bogów, otrzymałem Ziemię w zarządzanie i doprowadznie do doskonałości umysłów ludzkich. Zadaniem moim jest rzucić garść myśli, które mogą pobudzić do zdrowego poglądu na świat, do myślenie waszego.

A zdrową, nazywam taką świadomość, która widzi racje istnienia i utwierdza w przekonaniu, że warto żyć, padać i wznosić się – bo taka droga wiedzie do pokonania chaosu.

Chcę wzmocnić w każdym z was siłę woli w szamotaniu się ze złem- to tak ważne.

Sam wiele cierpiałem, wiele przemyślałem, dlatego bliski mi jest każdy kto szuka pomocy.

Do takich właśnie ludzi usiłujących odświeżyć nastrój dzisiejszej skołatanej duszy, przygniecionej walką o byt – pragnę i ja należeć, skromny Duch, Syn i sługa Ojca Najwyższego.

Z wielką troską i miłością do ludzi,

źródło: misjafaraon.pl

147 sesja z Enki

„my jako Istoty Duchowe i te istoty, które wam pomagają i pomagać będą, czyli istoty z Oriona, tez by chcieli, żeby ludzie jakąś odpowiedzialność wzięli na siebie za Ziemię, za swój dom, i pomogli uruchomić zabezpieczenie od strony Ziemi.”

 

 

Sesja 147

SESJA PUBLICZNA CHANELLINGU Z LUCYNĄ Łobos-Brown Z OPOLA Z 9 GRUDNIA 2012R.
Na pytania zebranych osób odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi – ENKI

ENKI – Pragnę powitać , ja Enki , Istota Duchowa, a zarazem Opiekun Ziemi. Powitać was w tym mieście Bielsko-Biała, dnia 9 grudnia roku 2012. Nie będę robił dużego słowa wstępu, bo pewnie chodzi o to, żebym odpowiedział na wasze zadane pytania. Zatem będziemy mogli zaczynać. Ja Enki, słucham pierwszego pytania. SŁUCHAM.

JANINA – Witaj Enki – nasz Opiekunie, chciałam cie prosić, abyś nam ujawnił mi imię mojego anioła stróża, duchowego opiekuna?

ENKI – Patryku, jeśli gdzieś usłyszałeś, że Aniołowie posiadają imiona? – posiadają, ale te Anioły z hierarhii, czyli tej Triady Anielskiej – ale aniołowie, którzy się wami opiekują, tak naprawdę imion ziemskich nie posiadają. Natomiast mają tą samą liczbę, co ty masz, w swoim imieniu. Ponadto ty sam możesz nadać imię temu swojemu aniołowi-opiekunowi, który ciebie prowadzi. Lecz, uwierz mi, imie wcale nie jest takie istotne, zwracaj się poprostu – mój opiekunie, mój aniele. I to wystarczy, bo ten twój nadworny opiekun jest przy tobie cały czas i pozostanie aż do kresu twoich dni, jakie są tobie pisane, bycia tutaj na Ziemi. Więc nie podam, a kłamał też nie będę, co do imienia twojego anioła. Słucham dalej.

JANINA – Czy kiedy będzie przelatywać Planeta X, czy zostaną zablokowane twarde dyski?

ENKI – Czy chodzi o te dyski w tych waszych atrapach Janino?

JANINA – Tak.

ENKI – Atrapach, dobrze. Jeśli – może tak się wydarzyć, że będzie blokada, albo będziecie pozbawieni prądu – to pewnie, że te wasze twarde, czy miękkie dyski, jak wy to nazywacie, mogą być wykasowane. Więc tak na wszelki wypadek , jak znam się na tych waszych atrapach, to radziłbym zrobić sobie tych twardych dysków kopie, bo przy przelocie owej planety, to i my nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków, jakie moga być kiedy ona się zrówna z Ziemią. Postaramy się, żeby te niekorzystne skutki na Ziemi były jak najmniejsze, ale zupełnie wszystkiego tak zablokowac sie nie da, więc lepiej się zabezpieczcie.

JANINA – A jak się możemy zabezpieczyć?

ENKI – Zrobić kopie tych dysków – twardych, czy miękkich – to już nie ma znaczenia. Kiedyś komputerów nie posiadaliście, pióro w rękę było wzięte wzięliście, na papier przelane, a jeszcze wcześniej na kamieniu wyryte – i popatrz Janino 6 tysięcy lat i więcej, i teraz jeszcze odczytać to idzie. A co z waszymi twardymi dyskami w tych atrapach? Nie wytrzymają długo. Więc w ten oto sposób zabezpieczyć się, zrobić duplikat, kopię, czy jak to się nazywa. Słucham dalej.

JANINA – Czy samochody z systemami komputerowymi będą chodziły?

ENKI – Jeżeli główny komputer, ten który znajduje się w kosmosie, który napędza całą tą waszą machinę tu na Ziemi, on ulegnie zakłóceniu, to w jaki sposób te wasze samochody, które są napędzane komputerowe mogą działać. Ale nie przejmujcie się aż tak bardzo, bo to co się może wydarzyć, wcale nie musi wydarzyć, a jeżeli już , to te przerwy wcale nie potrwają długo. Słucham dalej.

JANINA – Czy będzie widoczna Planeta X gołym okiem, a jak tak, to kiedy?

ENKI – Też mi pytanie. Kiedy ją zobaczycie? Można będzie, tylko niekoniecznie tu na tej części Ziemi. Bo to będzie uzależnione od tego jak Ziemia się ustawi do owej planety. Jeśli będzie ustawiona tam gdzie są lądy, to oczywiście że ją zobaczycie, ale jeżeli planeta się odwróci tak, że w tym czasie kiedy ona będzie przelatywać będzie Pacyfik – to pewnie, że zobaczą ci którzy mieszkają na tych wyspach Pacyfiku. Lecz wasza żądza jest przeogromna, a wiara słabiutka, najlepiej zobaczyć, zobaczyć gołym okiem, to wtedy uwierzę. To tak jak na zasadzie tego niewiernego Tomasza, kiedy pojawiał się Jezus – kiedy zobaczę, dotknę, to uwierzę. Lepiej byłoby dla istot ludzkich, żeby planeta ustawiła się tak, gdzie jest teren jak najmniej zamieszkały, bo przecież, planeta, tylko planeta – przeleci, i to szybko przeleci. Ale przecież ta Planeta X ciągnie za sobą ogon meteorytów… Wszędzie tam, gdzie przelatywała, część tych meteorytów, siłą przyciagania danej planety spadały na owa planetę. To samo może się zadziać z Ziemią – przecież Ziemia też ma siłę przyciągania. I tutaj powiem na co większość ludzi czeka, i ja też czekałem, abym mógł publicznie, przy większym gronie to ogłosić. Otóż – Ziemia od strony Kosmosu, zabezpieczenie już ma – bo to jest tak, oczywiście, że my jako Istoty Duchowe i te istoty, które wam pomagają i pomagać będą, czyli istoty z Oriona, tez by chcieli, żeby ludzie jakąś odpowiedzialność wzięli na siebie za Ziemię, za swój dom, i pomogli uruchomić zabezpieczenie od strony Ziemi. Tak się stało, jak się stało, nie chcę tutaj ujawniać szczegółów. Ziemia od strony Ziemi zabezpieczenia nie ma. Zatem jest tylko jedno od strony Kosmosu, które zostało uruchomione – nie dzięki istotom ludzkim, ale dzięki tym, którym na Ziemi naprawdę zależy. Innym cywilizacjom na Ziemi zależy – a o zgrozo! – ludziom w wiekszości nie zależy. Więc ta osłona wystarczy, żeby część z tego ogona, który nazywa się meteorytami się spalił w tej osłonie. I dobrze byłoby, gdyby ta planeta przelatywała w tym czasie nad Pacyfikiem. Bo nie wszystko się spali, małe kawałki, jak deszcz będą spadać do Pacyfiku. Ten deszcz gdyby spadł na mocno zaludnione tereny, narobiłby sporo szkody. Więc co jest lepsze – to , żeby planeta ustawiła się tak, coby nie narobiła szkód – a wtedy nie zaspokoicie swojej żądzy zobaczenia – czy też ustawić się ma tak gdzie jest teren bardzo zamieszkały, a wtedy co niektórzy będą mogli zobaczyć ową planetę? A to że inni zginą? – no i cóż z tego? – większość widziało planetę! Czy o to chodzi? Słucham dalej.

JANINA – Przyjacielu Enki, chciałabym wiedzieć, gdzie mój ojciec Stanisław się znajduje, na jakiej planecie, czy w jakim bycie? Jego córka.

ENKI – Coś słabe informacje posiadasz córko Stanisława. Jest istotą duchową i jeszcze ma powrót na Ziemię. Gdzie się znajduje? W tak zwanym Świecie Przejściowym w oczekiwaniu na powrót, w oczekiwaniu też na lepszy czas, jaki na Ziemi nastąpi, bo w tej chwili nie ma aż tak dużo istot duchowych, które by się garnęły do powrotu na Ziemię, do tego jeszcze bałaganu. Zaczną powracać dopiero po nowym roku, i twój ojciec też powróci. A jak się ma teraz? – na cóż, dobrze się ma. Przede wszystkim pozbył się tego co go na Ziemi trapiło, jest spokojny i szczęśliwy. Słucham.

JANINA – Mój syn Jasin jest dawcą krwi, czy jego krew u innych nie zaburz jego energetyki? Teresa.

ENKI – Dlaczego ma zaburzać, zwłaszcza u niego? Nie, absolutnie. Jeżeli jest dawcą to bardziej zmiany następują u tej osoby, której on daje krew. Jeśli twój syn jest prawym człowiekiem – a jest, bo inaczej nie byłby dawcą – to dzięki jego krwi, to ta osoba, która dostała taką krew też zaczyna się zmieniać, na dobre zmieniać. Więc więcej dobrego z tego jest, i nie słuchaj żadnych bzdur na przyszłość, że to zakłóca jakiś rytm życia dawcy…. Nic takiego się nie dzieje. Jest to szlachetny gest i potrzebny gest, więc bądź też dumna ze swego syna. Słucham.

JANINA – Czy moja córka Katarzyna, która pływa na statku, będzie bezpieczna w okresie zmian? Krystyna.

ENKI – A dlaczego zasiewasz Krystyno taki niepokój? Jeśli pływa po Pacyfiku, to lepiej niech wraca, ale jak pływa na wodach tutejszych, to nie ma się czego obawiać, spokojnie przetrwa ten okres. Słucham.

JANINA – Jak mogę się skontaktować z moimi opiekunami i aniołami stróżami, i Archaniołami. Nieraz mam taką silną potrzebę, aby ich poczuć, chciałabym ich nawet dotknąć.

ENKI – Nie za dużo wymagasz? Dotknąć byś chciała? To trochę za dużo. Zobaczyć? Do momentu macie tę hardość widzenia istoty duchowej, dopóty faktycznie jej nie zobaczycie. Z pokolenia na pokolenie macie zakodowany strach, strach przed istotami duchowymi. Kiedy rzeczywiście taka istota duchowa się zamanifestuje, to – może nie zawał – ale atak serca murowany. Czy teraz? Teraz nie jest ten czas jeszcze żeby, zarówno istoty duchowe – bo anioł też jest istotą duchową – jawnie się z wami komunikowali. Każdego dnia możesz wysyłać prośby, informacje. I jeśli dobrze, uważnie słuchasz, to usłyszysz odpowiedź takiego prowadzącego ciebie Anioła Stróża. Lecz na czas dzisiejszy, ile to was tak naprawdę słucha swojego Anioła Stróża? Bardzo mało. Podam taki przykład, jak można usłyszeć Anioła Stróża. Jest jakieś przedsięwzięcie do wykonania, siedzisz i się zastanawiasz nad rozwiązaniem, nad takim rozwiązaniem, które byłoby najlepsze… Przychodzi myśl, pierwsza myśl, dosyć wyraźna myśl, słyszysz tą myśl, lecz przekalulowujesz tą myśl i wydaje się tobie zupełnie nielogiczna. I zaczynasz wtedy logicznie myśleć, odrzucając tamten pierwszy podszept. Ten pierwszy podszept, to był właśnie podszept Anioła Stróża. Więc nauczcie się, nauczcie się wyłapywać te pierwsze myśli, te pierwsze podszepty, bo przecież te anioły cały czas dają wam sygnały – nie rób tego, czy nie rób tamtego, albo idź tu, a nie idź tam. Lecz włączone logiczne rozumowanie wręcz co innego wam podpowiada. I wtedy to logiczne rozumowanie wyprowadza was w pole. Więc taką radę daję, nauczcie się odbierać słowa, które dosyć głośno wam przekazuje Anioł Stróż. Słucham.

JANINA – Czy Bolerioza, którą stwierdzono 4 lata temu u mnie jest już wyleczona? Barbara.

ENKI – Barbaro, Bolerioza to jest takie ziemskie świństwo, że nawet wyleczona może powrócić. I dlatego to trzeba co kilka lat, kiedy już zachorowałaś na Boleriozę, zrobić badania. Jeśli Bolerioza jest w porę rozpoznana i leczona, nie powinno być nawrotów, ale jeżeli to już jest choroba, która ma swój czas wylęgu, to trzeba to poprostu kontrolować, bo to lubi wracać. Słucham.

JANINA – Czy moja córka Natalia znajdzie szczęście w obecnym związku z Patrykiem? Czy potrzebne jest może moja pomoc?

ENKI – Ulo, a trzymaj ty się z daleka od tego związku. To jest program twojej córki. Jeżeli tobie się wydaje, że ten związek nie ma przyszłości, albo jest nieudany – to tobie się to wydaje. Każdy przerobił ten etap zwany „docierania się”, więc i ty pozwól im się dotrzeć. A im mniej będziesz się wtrącać w ten związek i ubolewać nad swoją córką, tym będzie lepiej dla ciebie, jak i dla tych dwojga.

JANINA – Jak sobie poradzić, jak ktoś się wtrąca w moje życie i próbuje mi wykładać co mam robić. Nie chcę się kłócić, ale mądrze poradzić sobie w różnych sytuacjach.

ENKI – Rady… Rady, i jeszcze raz rady. Podoba mi się takie wasze ziemskie powiedzenie, „że tymi waszymi dobrymi radami, piekło jest wybrukowane”. Najlepiej poprostu ignorować nie słuchać, albo mieć tę cywilną odwagę powiedzieć: proszę się nie wtrącać w moje życie. To jest moja lekcja, która przerabiam, i to powinno pomóc. Albo zacytuj te słowa odnośnie dobrych rad – tez powinno pomóc. Słucham

JANINA – Czy mój ojciec jest moim Aniołem Stróżem? Jak się ma, bardzo za nim tęsknię.

ENKI – Nie może tak być. Twój ojciec może się wstawiać za tobą, ale do tego, żeby być Aniołem Stróżem, jest dosyć daleka droga. Przede wszystkim musi przerobić swoje wcielenia, które ma przypisane, bycia tu na Ziemi. Kiedy wyzwoli się ze wszystkich wcieleń, to owszem, Aniołem Stróżem zostać może, ale twój ojcie nie, on ma jeszcze powrót. Więc jest bytem pozbawionym materii, oczekującym na powrót Słucham.

JANINA – Co się zdarzy 21 grudnia 2012 roku?

ENKI – Bardzo się boicie prawda tej daty 21-go? Gdyby tej osłony nie było wokół Ziemi, to mielibyście sporo fajerwerek tu na Ziemi. Mogłoby nawet od tej siły przelotu dojść do lekkiego wahnięcia Ziemią, czyli częściowego przebiegunowania, a co za tym idzie, też tłumaczyć nie muszę – bo wody tutaj na Ziemi macie pod dostatkiem – jedne wyspy mielibyście zalane, inne wypłynęłyby… Teraz możecie być w miarę spokojni. Nie mówię, że nic się nie wydarzy, bo mimo wszystko za planetą ciągnie się ogon meteorytów i ten deszcz, pomimo iż część się spali w atmosferze i w tej osłonie, część spadnie na Ziemię robiąc trochę szkód. Trochę więcej mogłoby być szkody, kiedy ta planeta już przeleci koło Ziemi i będzie się kierowała w stronę Słońca. Już oddziałowywanie owej planety na Słońce jest ogromne… Proszę sobie wyobrazić w miarę zbliżania się owej planety do Słońca, zwiększą się wybuchy na Słońcu, zwiększy się aktywność Słońca, i dlatego to w tej chwili tak bardzo boicie się tych trzech dni ciemności, jakie będą spowodowane przez planety. Przecież to zasłonięcie Słońca dla Ziemi będzie dobrodziejstwem, część tej silnej energii przejmą panety – MERKURY i WENUS – im się nic nie stanie. Natomiast gdyby każda planeta była na swojej orbicie to działanie Słońca względem Ziemi byłoby tak wielkie, że właściwie w bardzo krótkim czasie, planeta by się upiekła, a wszystko co żyje na niej tez. Więc podziękujcie OPATRZNOŚCI za to, że Ziemia otrzyma tą osłone od Słońca.

JANINA – W jaki sposób mogę pomóc innym ludziom, rodzinie, przyjaciołom, którzy w 21-12 wogóle nie wierzą?

ENKI – Zostawić, bo jest ogrom takich, którzy nie wierzą i wierzyć nie będą… Lecz kiedy trochę tych wydarzeń będzie więcej na Ziemi, to pewna refleksja przyjdzie. Nawet kiedy tablice zostaną wydobyte w Egipcie – a zostaną wydobyte! – zostanie to ogłoszone, to też tylko niewielu będzie się cieszyć, niewielu przeczyta. Reszta dalej nie będzie wierzyć. Ale natomiast jest coś co trochę ludźmi potrząśnie – w życie wchodzi 4WYMIAR od 13-stego roku, który zacznie też porządek robić na Ziemi. Słucham.

JANINA – Czy powinnam ten dzień 21 -12 -2012 spędzić z osobą, którą kocham, czy przeżyć go w jakiś sposób duchowy z grupami?

ENKI – I tak, i tak. Można tą osobę, którą kochasz, wziąć za rekę i przyprowadzić do grupy, i razem ten dzień przeczekać. Każdy według własnej woli. Słucham.

JANINA – Czy parasol ochronny, którego udzieliłeś nam do końca 2012 roku, będzie działał w 2013 roku?

ENKI – Nie. Wiele razy już było mówione, że otwarte parasole obowiązują do końca roku 2012. Po roku 12-stym, wszystkie parasole zostają zamknięte. Jaki system pomocy dla ludzi będzie uruchomiony – choć jestem Istota Duchową – nie wiem, to dopiero będzie ujawnione przez samego Boga na początku przyszłego roku. I kiedy już będą dane te wytyczne, wtedy my tez na Ziemi zaczniemy działać i pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują, alba zechcą poprosić o tę pomoc. Słucham.

JANINA – Co zdarzyło się z polską delegacją w Smoleńsku?

ENKI – Właściwie, można już mówić, chociaż też nie za dużo. Jeśli myślicie, że był to nieszczęśliwy wypadek, to można powiedzieć – Świat Duchowy uważa to za czarny humor, jaki został wam przekazany. Ci, którzy zostali zebrani w tym samolocie, bo bardzo dokładnie była grupa wyselekcjonowana, byli bardzo niewygodni dla Polski, więc mając ich wszystkich razem, ileż to było roboty się ich wszystkich pozbyć? Wystarczy trochę tylko logicznie pomyśleć i już wiesz, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, lecz pozbycie się niewygodnych ludzi. Słucham.

JANINA – Co możemy zrobić, żeby pomóc Lucynie w odkrywaniu piramid?

ENKI – Nic. Przede wszystkim powiedzieć tym, którzy przeszkadzają – nie przeszkadzajcie! Skoro nie chcą pomóc, niech nie przeszkadzają. Światło ujrzą tablice, a zarazem i Budowniczy, tylko to się trochę przesunie w czasie. Tak bardzo chodziło o tą osłonę zabezpieczenia od strony Ziemi,a tym Kluczem uruchomienia zabezpieczenia właśnie miał być Budowniczy Piramidy –Chufu1. Teraz, jeśli taką macie wolę, i też siłę, to zakomunikujcie pewnym osobom, żeby przestali wreszcie przeszkadzać. Tylko tyle. Słucham.

JANINA – Plejadjanie przekazują, że 12 grudnia będa szły na Ziemię silne przekazy – czy to jest prawda i czy one będą takie same 21 -12 -2012?

ENKI – Przekazy dotyczące tego jak się zachować, jak się chronić – będą , cały czas idą – czy to 12-stego, czy to wcześniej. Plejadanie dają dobre rady, ale tak naprawdę nie bardzo się angażują do tego, żeby bezpośrednio pomagać. Słucham.

JANINA – Czy mój ojciec Jan powróci do zdrowia?

ENKI – Trochę mało informacji, przynajmniej mogłaś istoto dołączyć zdjęcie do tych informacji. Ja jestem Istotą Duchową, ale przekazując pytanie, medium która odbiera, żeby z kolei mnie przekazać, musi zrozumieć. Czy twój ojciec wyzdrowieje? Twój ojciec istoto jest w tej dobrej sytuacji, chociaż ciężko choruje, że już wejdzie w rok 13-sty, w 13-stym roku ci medycy, którzy dzisiaj udają że leczą – inni medycy naprawdę zaczną leczyć. Juz sa przecież leki na chorobę raka, tylko nieujawniane to jest – bo po co? Przecież chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi umierało, a nie leczyć. A od 13-stego roku już ten syste się zmieni i medycy zaczna widziec w chorym człowieku – człowieka – a nie tylko przypadek, który się nadaje do leczenia, albo nie nadaje. Więc jest to dobre, że znajduje się w tym właśnie czasie i ma duże szanse na to, że zajmą się nim prawdziwi medycy. Słucham ciebie.

JANIANA – Na Slęży jest miejsce energetyczne- z czym ono się wiąże, czy będzie ono aktywne teraz szczególnie w tym okresie zmian?

ENKI – Będzie, wszystkie te punkty, które na samym początku, w tej siatce geomagnetycznej widzieliście, się uaktywnią 21-go grudnia. Lecz Janino, jeśli po twojej głowie chodzi myśli, żeby w tym czasie jechać na górę Ślężę, to proponuję tobie, żebyś jednak pozostała na miejscu. Bo też i panika będzie dosyć duża wśród ludzi, a także pogoda i niesprzyjająca, więc Janino nie utrudniaj nam pracy opieki nad tobą, kiedy sama się będziesz pchała w kłopoty. Tu ogólnie na tej Sali tobie mówię – nigdzie nie pojedziesz – chociaż ten Czakram będzie aktywny w tym czasie. Słucham.

JANINA – A czy poźniej będzie on jeszcze aktywny, będzie można skorzystać z tej energii?

ENKI – Będzie można, ale wtedy zapytasz mnie o czas aktywności Czakramu, i pojedziesz wtedy, kiedy będzie bezpiecznie. Słucham.

JANINA – Czy wynalazki Tesli dotyczące bardzo taniej energii elektrycznej i poruszania się samochodów, czy one kiedy w najbliższym czasie będą wykorzystane, albo ujawnione?

ENKI – Mówisz o wolnej energii?

JANINA – Tak.

ENKI – Ona już jest, tylko nie jest dopuszczona do takiej ogólnej konsumpcji. Bo wiesz ile by na tym straciły inne firmy? A tu chodzi o to, żeby jeszcze wyciagać z ludzi maksymalnie ile sie da. Wolna energia zostanie ujawniona, ale to dopiero gdzieś za kilka lat. Słucham.

JANINA – Ja myślę, że to już wszystkie pytania.

– Pytanie z Sali – Czy będzie w Polsce wybudowana elektrownia atomowa?

ENKI – Będzie, ale to będzie miało skutki dla dobra człowieka, nie dla zbrojenia się, bo tak to teraz robicie, ale będzie to wykorzystane dla dobra, po to, żeby nie było tej rabunkowej gospodarki jaka jest obecnie. Jeszcze coś?
Myślę, że po to tutaj was zebraliśmy, po to przyjechaliśmy, chociaż warunki nie są sprzyjające, właśnie po to, żeby wam dać tą energię siły przetrwania, wlać w was spokój, i tym spokojem będziecie emanować. I szkoda, że jeszcze nie przyszli wszyscy, na co też liczyłem. Ale ci którzy tutaj są, to wam przekazuję dzisiaj tutaj zebranym, spróbujcie przekazać swoim bliskim, bo będzie to wam potrzebne, kiedy będziecie obserwować ten chaos, który się już zacznie wokół was. Bo napędzanie tej machiny strachu jest ogromne, dlatego to staram się wyciszać, wyciszać was po to, żebyście nie emanowali energią strachu, ale spokoju – dlatego tutaj jesteście. Zatem, skoro nie ma już więcej pytań, ja Enki, za tą wizytę waszą dziękuję.

JANINA I CAŁA GRUPA – Dziekujemy również Enki.

 

źródło: http://www.lucynalobos.pl/session/read/147/sesja-147

146 sesja z Enki

 

„Niektórzy ludzie, którzy to przejdą przez 21 dzień grudnia i nie będzie tego zapowiadanego końca świata, powiedzą – następna bajka, żadnych konsekwencji – ni– bardziej błędnego. Macie takie dosyć ładne powiedzenie – „co ma wisieć, nie utonie”. I tak będzie”

 

 

Sesja 146

SESJA PRYWATNA JANA z Lucyną Łobos-Brown, Zakopane 16 grudzień 2012r.
Na pytania JANA odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi-ENKI


ENKI – Witajcie, witajcie oboje tego dnia niedzielnego, i to gdzie – w Zakopanem. Witaj Janie, i ty Adelu. Wy tak naprawdę macie to na czym nam zależy, sumienność i zdyscyplinowanie. Zakopane było dla ludzi, coś w rodzaju testu – nie będę się rozwodził, niech każdy kto się zadeklarował zrobi sobie podsumowanie. Zatem Janie, ja Enki ciebie witam i słucham pierwszego pytania.

JAN – Przy pierwszym pytaniu chciałem Cie powitać, chciałem podziękować, że mogłem tu dotrzeć… Mógłbym powiedzieć milon znanych frazesów, ale Ty wiesz co ja do Ciebie czuję, więc nie będę tutaj opowiadał, nie będę się unosił ponad Gerlach, który jest w naszym sąsiedztwie. Ty dobrze wiesz i rozumiesz mnie. Chciałem zadać pierwsze pytanie – kiedy nalezy się spodziewac uruchomienia zabezpieczenia Ziemi, naszej Matki strumieniem z Marsa.

ENKI – Już, już Janie, już zostało to uczynione. Do tego, żeby uruchomić osłonę, właściwie tą pierwszą osłone od strony Kosmosu, nie potrzebowaliśmy większego rozgłosu, hucznych fajerwerek, krzyku przez wszystkie media… To zostało zrobione szybko, sprawnie i po cichu. Działa, to już Janie działa. Więc, może nie do końca, ale po części możecie być spokojniejsi o los Ziemi. Wiem jedno, nie tylko ja wiem, ale i Świat Duchowy, a także obecni na Ziemi istoty z Oriona – mnóstwo ludzi będzie mieć niezłą zabawę, bo przecież to na co czekali, na tego 21-go grudnia, na ten pseudo-koniec świata, albo na to, że w niektórych rejonach świata mocno zagrzmi – tego nie będzie. Więc będa mieć zabawę i śmiech z tych którzy przez tyle lat ciężko pracowali nad tym, żeby podołać tej Misji Ratowania Ziemi. Lecz znasz to przysłowie, „ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”. To, że w tym dniu nic się specjalnego nie wydarzy – bo zaznaczam, w tym dniu będzie przelatywać sama planeta – lecz przecież ta planeta ciągnie za sobą ogon, niewyobrażalnej długości ogon. Te meteoryty, które lecą za tą planetą, nie wszystkie sie spalą w tej pierwszej osłonie. Tak będzie, że część z tego przebije się i siłą przyciągania Ziemi, spadnie na Ziemię – czyli będzie to deszcz meteorytów. Janie, celowo nie podam konkretnej daty, ale to się zbiegnie mniej więcej w czasie, i dlatego ten śmiech, który będzie 21-go, zamieni się w przerażenie, łzy, i łzy strachu. Słucham dalej.

JAN – Dziękuję za odpowiedź. . Na których terenach mogą być największe straty w wyniku wybuchu na słońcu?

ENKI – Nie powinny być straty Janie po tych wybuchach bo kiedy planety ustawią się w jednym rzędzie, tak jak to już jest obliczone, to wtedy przesłonięta zostanie Ziemia i całe to udarzenie ze Słońca, przejmą – jak już powiedziałem – te dwie pierwsze planety. Oczywiście, że nie będzie to zupełnie obojętne dla Ziemi, Ziemia też odczuje te wstrząsy, dlatego teraz moga się jeszcze pojawić trzęsienia ziemi lub wybuchy wulkanów. Tak to zostało opracowane, żeby przysłonić Ziemię, bo gdyby nie to Janie, to w krótkim czasie nie miałbym z kim rozmawiać na Ziemi – z istot ludzkich oczywiście. I na bardzo wiele lat planeta Ziemia stała by się martwą planetą, trzeba by ją ponownie doprowadzać do ładu i porządku. Tak to w skrócie wygląda. Słucham.

JAN – Dziękuję za odpowiedź. Mam pytanie, czy masz dla mnie jakieś dodatkowe informacje, wskazówki na ten okres do 21 grudnia, czy do końca roku, czyli do przyjścia energii Jezusa na Ziemię?

ENKI – Dla ciebie Janie, w zasadzie nie, swoim postępowaniem powiedziałeś wszystko. Nawet ten dzień dzisiejszy, przeciez nawet nie musiałeś przyjeżdżać, a jednak ta twoja chęć spotkania się ze mną była bardzo silna – więc jesteś. To co moge tobie zalecić, to Janie, zachowanie, poprostu zachowanie spokoju, nie daj się wciągnąć w tą machinę, jaka się rozkręca. Przerażenie? – no cóż, niech się boją. Wiem jedno, kto ma czyste serce i sumienie, bać się niczego nie musi. W pewnym tylko sensie Janie, tak się zabezpiecz na te kilka dni, tak powiedzmy do końca roku, trochę w żywność, trochę wody, opału – bo przy tym uderzeniu Słońca mogą być zakłócenia w odbiorze elektryczności, mogą też zacząć wariować te wasze ziemskie komputery i satelity też, więc to tylko mogę tobie zalecić. Słucham.

JAN – Dziękuję. Mam pytanie odnośnie sesji z Grażyną, która była przez skype, gdzie była mowa o „znaku życia”. Proszę o wyjaśnienie, czy a dobrze zrozumiałem, że „parasol”, czyli „znak życia” zostanie przedłużony na rok 13-sty?

ENKI – Nie. Źle zrozumiałeś, albo zostało źle przepisane. Nie mogę ja Enki, ani mój Brat wchodzić w kompetencje samego Boga, bo to ON zlecił dać tą ochronę do końca roku. Potem – też powiedział – z końcem tego roku zostają zamknięte. Nie ma odwołania. Powiedziałem natomiast coś innego – bo parasoli, owszem, nie będzie – natomiast nie wiem jakie wytyczne będą przekazane przez Boga, bo na sto procent, ci którzy sobie na to zasłużyli, ochronę dostaną. Co to będzie? – jeszcze nie wiem. Nie zawsze dyrekcja daje informacje z góry, dopiero potrafią stawiać przed faktem dokonanym, więc i my musimy zaczekać, właśnie odnośnie tej ochrony, następnej ochrony. Czy to będzie parasol, Janie nie wiem. Może to będzie parasol – może tak, ale prawdopodobnie nie – bo przecież wchodzicie w 13-sty rok, zaczynacie wchodzić w 4 Wymiar, także i wasze umysły zaczną już inaczej funkcjonować, więc cierpliwie zaczekaj – to już zostało zaledwie kilka dni. Wtedy poczujesz na sobie tą nową energię, a jak będzie już trzeba, to dostaniesz ta informacje odnosnie tego zabezpieczenia następnego. Bo wiadomo, że 13-sty rok to wcale nie będzie Eldorado na Ziemi, tak jak sobie tego niektórzy życzą. To będzie jeszcze takie starcie ludzkich umysłów z nową rzeczywistością – i dopiero się będzie działo. Bo wielu nie będzie chciało zaakceptować tego nowego czasu. Ale to już o tym będziemy rozmawiać po nowym roku. Słucham ciebie dalej.

JAN – Dziękuję za odpowiedź. Mam pytanie – jakie są konsekwencje dla ludzkości z powodu nie wykonania waszej prośby, jeśli chodzi o uruchomienie zabezpieczenia dla planety od strony ziemi, czyli nie włożenie na czas do sarkofagu Króla Cheopsa.

ENKI – Niektórzy ludzie, którzy to przejdą przez 21 dzień grudnia i nie będzie tego zapowiadanego końca świata, powiedzą – następna bajka, żadnych konsekwencji – ni– bardziej błędnego. Macie takie dosyć ładne powiedzenie – „co ma wisieć, nie utonie”. I tak będzie. Planeta Ziemia i to zabezpieczenia, które już funkcjonuje – i tu maożesz zaznaczyć tłustym drukiem podkreslić z wykrzyknikami, dla tych, którzy się dopiero co nauczyli czytać, mogli przeczytać – więc tak naprawdę ta osłona jest dla Ziemi, coby jak najmniej szkód było dla Ziemi. Ale przecież, ta ogromna Planeta X, która będzie przelatywała, a przelecieć przecież koło Ziemi musi, to oprócz tego ogromna siła energii – no, nie do końca tej pozytywnej – i to będzie oddziałowywać na ludzi. Ta osłona pierwsza, której to ludzie nie wykonali, bo to miało być w kwestii ludzi uruchomienie tej pierwszej osłony – ale nie zrobiliście. Więc ta energia, o ogromnej sile energia, będzie oddziałowywać na ludzi. Jak to będzie się objawiać? – trudno mi powiedzieć, mogą być zwiększone zawały serca, udary mózgu, i jeszcze inne choroby nieuleczalne, czyli to, co będziesz mógł zauważyć, zwiększy się umieralność na Ziemi. Wielu tej energii – bo tu jeszcze dojdzie energia 4 Wymiaru – tego poprostu nie wytrzyma. Bo gdyby była ta osłona zaraz od strony Ziemi, ta energia by na Ziemię nie przeszła, i tak naprawdę można by byó powiedzieć – i znowu wam się upiekło… Ale, istoty ludzkie Janie – z całą stanowczością muszę stwierdzić – chciały pokazać, że są mądrzejsze od samego Boga.

 

źródło: http://www.lucynalobos.pl/session/read/146/sesja-146

143 Sesja z Enki

 

 

„Wy, istoty ludzkie, nie znacie swojej prawdziwej historii. Prawdziwa historia czeka na ujawnienie się, czyli przeczytanie. Historia, jak wiesz, znajduje się w grobowcu Budowniczego. Tam też jest spisana dokładna informacja dotycząca ludzi i Ziemi, tego eksperymentu ludzkiego. Jesteście naprawdę udanym eksperymentem, jeśli chodzi o ciało fizyczne, lecz jest małe „ale”, i to wymknęło się spod kontroli. Jest to coś, co dał wam Bóg, czyli wolna wola i rozum. Mieliśmy was doskonalić na nasz obraz i podobieństwo. Bóg do tego doskonalenia dołączył wolną wolę. Zaczęło się to, czego miało nie być, ludzie zaczęli używać tej wolnej woli. Dzisiaj tego tematu nie będę rozwijał, gdyż pochłonęłoby to dużo czasu. Ogólnie mogę powiedzieć tak: w ciasto – w istoty ludzkie – które zostało dobrze wyrobione, dostał się zakwas. Tym zakwasem były istoty, które przybyły z rozbitej planety. Od tamtego czasu narastało zamieszanie, nie muszę tego dokładnie tłumaczyć ani tobie, ani innym, którzy używają rozumu. Tyle właśnie wyszło z przybycia tamtych istot na Ziemię. Co się stało, to się nie odstanie, dlatego ten eksperyment z ludźmi trzeba poprawić.”

Sesja 143

SESJA PRYWATNA CHANELLINGU TELEPATYCZNEGO Z LUCYNĄ ŁOBOS-BROWN, Wrocław, dn. 28.11.2012.

Osoby biorące udział: Lucyna Łobos-Brown, Grażyna z Hiszpanii, Iwona z Anglii /Londyn/. Na pytania odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi – EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown. Sesja z wykorzystaniem skype’a.

En-ki
Witaj Grażyno z tego dalekiego kraju, Hiszpanii. Witam także Iwonę z Anglii. Myślę, że z tego chanellingu będzie pożytek. Życzyłbym sobie, mam prośbę, aby ten chanelling ukazał się jako sesja publiczna . Myślę tak sobie, że wy nie zmienicie swoich imion, i tak będzie, jak to jest nagrane, pozostaną wasze prawdziwe imiona. Chętnie odpowiem na wasze pytania bez tak zwanego kamuflażu i ubierania w ładne słowa. Już nie czas na ładne słowa. Czas jest zbyt krótki, żeby ubierać wszystko w ładne słowa. Ja, En-ki, jestem gotowy odpowiadać na wasze pytania. Jeszcze przypominam, jestem En-ki, nie Samuel. Kiedy używałem tego imienia, taka była potrzeba czasu, żeby użyć pseudonimu. Kiedy byłem Samuelem, nikt mnie nie znał z mojego prawdziwego imienia, zwłaszcza medium. Teraz posługuję się prawdziwym imieniem, a moje imię En-ki, i tak pozostanie po wszystkie czasy. Pamiętajcie więc En-ki, nie Samuel. Zatem ja, En-ki, jestem gotowy na rozmowę. Słucham pierwszego pytania.

Grażyna
Na początku, Duchowy Przyjacielu En-ki, przywitam się i chcę podziękować za wcześniejsze Twoje wyjaśnienia oraz opiekę nade mną i całym moim domostwem. Łzy płyną mi z oczu, że zawiodłeś się, kochany En-ki, nad swoim dziełem w postaci dzisiejszego człowieka. Z pokorą składam pokłony przed Tobą, niezawodny przyjacielu, En-ki, i Światem Duchowym. Przytulam Cię do serca. Witaj, En-ki, ja, Grażyna, witam Cię i cały świat duchowy. Chcę Ci, En-ki, podziękować za opiekę nad całą moją rodziną.
En-ki
Pozwól, Grażyno, że do tego pozdrowienia dodam słowo, do pozdrowienia bardzo miłego. Wy, istoty ludzkie, nie znacie swojej prawdziwej historii. Prawdziwa historia czeka na ujawnienie się, czyli przeczytanie. Historia, jak wiesz, znajduje się w grobowcu Budowniczego. Tam też jest spisana dokładna informacja dotycząca ludzi i Ziemi, tego eksperymentu ludzkiego. Jesteście naprawdę udanym eksperymentem, jeśli chodzi o ciało fizyczne, lecz jest małe „ale”, i to wymknęło się spod kontroli. Jest to coś, co dał wam Bóg, czyli wolna wola i rozum. Mieliśmy was doskonalić na nasz obraz i podobieństwo. Bóg do tego doskonalenia dołączył wolną wolę. Zaczęło się to, czego miało nie być, ludzie zaczęli używać tej wolnej woli. Dzisiaj tego tematu nie będę rozwijał, gdyż pochłonęłoby to dużo czasu. Ogólnie mogę powiedzieć tak: w ciasto – w istoty ludzkie – które zostało dobrze wyrobione, dostał się zakwas. Tym zakwasem były istoty, które przybyły z rozbitej planety. Od tamtego czasu narastało zamieszanie, nie muszę tego dokładnie tłumaczyć ani tobie, ani innym, którzy używają rozumu. Tyle właśnie wyszło z przybycia tamtych istot na Ziemię. Co się stało, to się nie odstanie, dlatego ten eksperyment z ludźmi trzeba poprawić. Teraz już dalej słucham cię, Grażyno.

Grażyna
Czy „Dar Światowida” wpadł w sidła bytom z Syriusza B? I Samuel, alias Szamgaz, jest pod wpływem tych bytów? Pośpieszne otwieranie portali na różnych kontynentach i ceremonii pod kierownictwem Wójcikiewicza i Dolińskiej? Czy słusznie rozmyślam?
En-ki
Dużo w tym rozmyślaniu jest prawdy. Jeśli chodzi o istoty z Syriusza B, to one są w podobnej sytuacji, jak wy. Na Syriuszu B są bardzo mądre istoty. W przeszłości pomagały Ziemianom, uczyły ludzi, ogólnie zajmowały się istotami ludzkimi. Potem same znalazły się w potrzasku, bo, jak wiesz, ich źródło zasilania, ich słońce wygasa. Planety w pobliżu Syriusza B nie nadają się do zamieszkania. Ziemia ma takie same warunki życia, jakie i oni posiadali. Dlatego zainteresowali się Ziemią.

Zadałaś pytanie, Grażyno, czy fundacja polska pod batutą Andrzeja Wójcikiewicza i jego asystentki Dolińskiej – czy oni wpadli w sidła Samuela? Jak oni mogli dać się wyprowadzić w pole? Do samego końca każdy ma prawo używać swojej własnej woli. Wiele razy też mówiłem: wszyscy bez wyjątku będziecie poddawani próbom. Niby to dlaczego Fundacja „Dar Światowida” miałaby być wyjątkiem? Dlaczego? Czym zasłużył sobie Andrzej i ta, która się niedawno pojawiła, Dolińska, czym sobie zasłużyli na uznanie? Wszyscy mogą być zasłużeni, tylko nie oni. Pokazali prawdziwe oblicze. Samuel wysłany po to, żeby ich poddawać próbom. Jak te próby wyglądają, sama doskonale widzisz. Używasz, Grażyno, tego, co masz cenne, czyli rozumu.

Pytasz o portale, Grażyno, co zrobili i co jeszcze zamierzają zrobić, jaką misję wykonali. Pouruchamiali portale. Tylko nie pomyśleli, co otwarcie tych portali przyniesie. Jest to otwarcie drogi dla każdego, kto chce przybyć na Ziemię. Syriusz B bardzo się z tego cieszy, mają zaoszczędzone wiele pracy. Samuel podpowiada grupie, idą jak po sznurku. W wypróbowywaniu grupy Andrzeja Samuel spisał się na medal. Znakomicie, do perfekcji opanował sztukę manipulacji, zwodzenia, a zwłaszcza Dolińska jest dobrym materiałem do manipulacji na sugestię istot duchowych. Z tego wszystkiego najbardziej cieszą się byty z Syriusza B, bo mają już tyle portali otwartych na Ziemi. Dzięki komu? Właśnie dzięki tym kilku osobom, które uważają się teraz na Ziemi bodaj za równe Bogu. Raz jeszcze powtarzam, Samuel znakomicie się wywiązuje ze swojego zadania. Słucham ciebie, Grażyno, dalej.

Grażyna
Ostatnio dochodzą nas informacje, że fanatyk islamista w Egipcie planuje wysadzić piramidy i Sfinksa w Gizie. Czy może się to wydarzyć? W sesjach z Dolińską odpowiedzi Samuela są pozbawione sensu. Czy ego albo pycha mogą aż tak bardzo przesłonić rozum, że oni tego nie widzą? Odpowiedz, proszę, En-ki.
En-ki
Tak, to prawda. Większość odpowiedzi pozbawiona logiki, lecz rozumny obserwator może zauważyć, że Samuel daje również logiczne informacje, nie tylko zalewa miłością, na którą dali się złapać ludzie. Na dzień dzisiejszy, zamiast fruwać po Ameryce i otwierać portale, lepiej by było, gdyby ci, co uważają się za ziemskich aniołów lub kryształowych ludzi, wpłynęli na obecny rząd egipski, by zaniechał pomysłu usunięcia piramid. Wielka piramida posiada zabezpieczenie, do którego chcieli się już zresztą dostać i usunąć. A uczynić chciał to Hawass. Rząd egipski słabo widzi. Cała turystyka opiera się na tych piramidach. Gdy się wydarzy to, co zamierzają, to cały Egipt zginie. Tutaj te anioły z fundacji polskiej mają pole do popisu, a nie popisywać się otwieraniem portali. Na szczęście tam też są ludzie, którzy myślą i nie są to sprzymierzeńcy Andrzeja. Piramida jest wieczna, oparła się czasowi, a ponadto jest łącznikiem pomiędzy Ziemią a Kosmosem, i tak pozostanie. Słucham dalej, Grażyno.

Grażyna
Wydobycie tablic w Gizie przesuwa się w czasie. Czy świat duchowy może ujawnić termin wydobycia? Do jakiego stopnia może posunąć się Samuel w swoim poczuciu humoru? Jakich jeszcze absurdów musi użyć typu „planeta Nibiru została usunięta do archiwum” lub „jaja macierzy”, żeby polska grupa zrozumiała, że jest wodzona za nos?

En-ki
Pytasz, czy mógłbym zapanować nad tym absurdem Samuela? Mógłbym, ale pamiętaj, że ta grupa jest poddawana próbom, a do tego już nie mogę się wtrącać. Do poddawania próbom został powołany Samuel. Samuel w swoim przekazie podaje: tablice samoistnie zostaną wyrzucone z grobowca. Z tego wynika, że polska fundacja poleci do Egiptu i tylko te tablice pozbiera. To jest wprowadzenie tych aniołów w błąd. Nawet siły duchowe nie są w stanie czegoś takiego zrobić, z czego wynika, że polska grupa jest lepsza od nas. Tego dzieła dotarcia do tablic mają dokonać istoty ludzkie. Wydobycie tablic zostaje przesunięte w czasie tylko dlatego, że są ludzie, których ego przerosło ich i dają się prowadzić Samuelowi. Teraz istoty ludzkie przysporzyłyście nam sporo pracy, a wszystko przez ten syndrom roku 2012. Teraz musimy uruchomić plan „B” i nie oczekiwać już waszej pomocy, bo zabezpieczenie musi być i Ziemia to zabezpieczenie otrzyma. Wirus, to znaczy syndrom 2012, będzie działał jeszcze w tym roku, ale po nowym roku będzie usunięty. Tym ziemskim aniołom popodcinamy skrzydła. Można śmiało powiedzieć, że wszelakiego rodzaju aniołów narodziło się na Ziemi bardzo wiele. Te anioły, zamiast pomagać, przeszkadzają, portale otwierają. Istoty ludzkie same zapraszają na Ziemię Syriusza B.

Grażyna
Czy Andrzej Wójcikiewicz i inni z polskiej fundacji są już sterowani przez byty z Syriusza B, które przedostały się w czasie otwarcia portalu 11 listopada zeszłego roku?
En-ki
Odpowiadam ci na to pytanie, Grażyno, a skorzystać mogą wszyscy. Nie tylko ci z polskiej fundacji są sterowani. Te istoty mają przyzwolenie na to sterowanie, lecz nie wszyscy się temu poddają. Pomaga w sterowaniu Samuel, i trzeba przyznać, dobrze mu to wychodzi. Kto uległ urokowi Samuela, idzie za nim jak po sznurku. Przeczytaj dokładnie objawienie Jana. Tam jest dokładna odpowiedź na twoje pytanie. Dodatkowo ważną sprawą jest planeta X. Dolińska wraz z Andrzejem twierdzą, że jej nie ma. Planeta jest i będzie. Nikt z tych ziemskich aniołów jej nie usunie, nikt z ziemskich istot nie będzie poprawiał samego Boga. Mówienie przez Dolińską, że planeta jest i planety nie ma – ludzie, zacznijcie używać rozumu! Dolińska i Samuel mają rację, mają wiedzę wręcz boską, a to, co podają naukowcy, jest kłamstwem. Planeta jest i daje już o sobie dosyć wyraźnie znać. Proszę o następne pytanie.

Grażyna
Powiedz nam, En-ki, co to za zjawisko, na które zwracali ludzie uwagę na różnych kontynentach – zjawisko dwóch słońc. Co to jest za zjawisko?

En-ki
Planeta X jest coraz bliżej Słońca i samo słoneczko wasze zaczyna „ją” przyciągać. Jakie to daje efekty, na pewno to, co już widzicie na Ziemi. Jest to zjawisko fatamorgana, a powoduje je planeta X, która podąża w kierunku Słońca. I jeszcze jedno zjawisko: w poszczególnych rejonach waszego globu widać dwa słońca. Jest to siła owej planety albo energia, która działa już na te planety, gdy znajdują się bliżej Słońca. Silna energia powoduje to złudzenie optyczne, które postrzegacie tak, jak gdyby Słońce odbijało się w lustrze. Czekam na następne pytanie. Chcę wyjaśnić te trzy dni ciemności, żeby ludzie przestali się bać, żeby nie panikowali. Słucham.

Grażyna
Drogi nasz przyjacielu, liczymy już dni do zakończenia 2012 roku, proszę o konkretne wytłumaczenie przebiegu zdarzeń na naszej planecie, począwszy od ustawienia się planet w jednej linii w naszym układzie słonecznym.
En-ki
Spróbuję w miarę logiczny sposób wyjaśnić, czekałem na takie właśnie pytanie, dotyczące tych dni ciemności. Ludzie i tak nie przyjmą tego, co ja przekażę, więc tym razem zwracam się do grupy ludzi myślących. Chcę zmniejszyć rozmiary paniki, jaka już powoli powstaje. Wielu ulegnie, podda się strachowi. Strach wywoła u ludzi Samuel przy pomocy Dolińskiej. Wytłumaczę to zjawisko w sposób prosty i prawie naukowy. To, że ciało niebieskie – planeta X – zmierza w kierunku Słońca, jest już naukowo sprawdzone. Wiedzą o tym wszyscy mądrzy naukowcy. Nie podają do ogólnej wiadomości, gdyż nie chcą wywołać paniki, więc po części chcę tę panikę rozładować.

Ustawienie się w jednej linii Merkurego, Wenus i Ziemi, jest potrzebne, żeby osłoniły Ziemię przed skutkami gwałtownych wybuchów na Słońcu. Planeta X, zbliżając się do Słońca spowoduje na Słońcu burze, jakich jeszcze nie było w historii. Gdyby Ziemia nie została przesłonięta przez te planety, to energia wybuchów słonecznych spowodowałaby na Ziemi wielkie szkody, nawet ogień spadałby na Ziemię i wypaliłby wszystko. Ziemia byłaby wypalona na głębokość 1 km. Dzięki temu, że będziemy zasłonięci od Słońca, unikniemy tego kataklizmu. Merkuremu i Wenus nic nie grozi, bo są to martwe planety. Szkody na Ziemi będą niewielkie. Te dwie planety przejmą energię wybuchów na Słońcu. Gdyby natomiast te planety były na swoich orbitach tak jak jest teraz, to wtedy Ziemia byłaby odsłonięta, wystawiona jak na patelni. Wtedy biada, oj biada by była jej mieszkańcom. Zamiast wpadać w panikę lepiej by było podziękować Opatrzności oraz samemu Bogu, a także opluwanym dzisiaj istotom z Oriona i Syriusza B za to, że się te planety ustawią w jednej linii, co ochroni Ziemię. W przeciwnym przypadku Ziemia by była długo poraniona i was już by nie było. Nie byłoby „jaj macierzy”, bo by się upiekły. Niech to dotrze do każdego, a więc i do tych ziemskich aniołów. Ustawienie tych planet w jednej linii to ochrona Ziemi przed wybuchami słonecznymi. Słucham cię dalej.

Iwona
Witaj, drogi En-ki, bardzo się cieszę, że mam możliwość zadania Ci paru pytań. Szczerze, z całego serca dziękuję za opiekę i wsparcie, miłość i mądrość, jakimi nas obdarzasz. Pozdrawiam Cię i ściskam . Oto pytanie: Czy jest szansa, aby polska fundacja na czele z Andrzejem Wójcikiewiczem dowiedziała się wprost od Samuela, że to tylko próba i że dali się wyprowadzić w pole? Czy polska grupa zrozumie, że to jest wodzona za nos?
En-ki
Witaj, Iwono, odpowiem na to pytanie trochę inaczej. Zmuszę tych, którzy będą to czytać, do myślenia albo szukania odpowiedzi . Jest niewidomy od urodzenia, a ty chcesz mu przekazać, jakie piękne kolory ma kwiat?. Sama się potem złościsz, że tego nie rozumie. Samuel ma poczucie humoru – to fakt, ale też przekazuje cenne informacje, tylko trzeba je umieć odczytać. Mówiłem już kilka lat temu, że próby nie ominą i polskiej fundacji. Ludzie z polskiej fundacji zachowują się jak ten niewidomy. Prezes polskiej fundacji niewidomy, do tej pory szedł ślepo za słowami Samuela. Teraz zaczyna widzieć, jeszcze słabo widzi, ale już przeciera oczy, lecz ego nie pozwala przyznać się do tego, że stracił wzrok. Fundację polską Andrzeja można przyrównać do dzisiejszej religii. Popełnia błąd, ale się nie przyznaje. Co do archiwum i planety X, to owszem, zostanie usunięta do archiwum, ale dopiero po wykonaniu swojego zadania. Odezwie się dopiero za 12 tysięcy lat. Co do tych „jaj macierzy” – grupa polska wraz z Dolińską bardzo odważnie sobie poczyna. Nawet my, którzy jesteśmy bardzo blisko Boga, nie wchodzimy w Jego zakres pracy. Dzieło tworzenia należy do Boga i tylko do Niego. Jeśli polska Fundacja „Dar Światowida” jest tak silna, to można Boga wysłać na urlop albo na emeryturę. Biedaczek jest na pewno zmęczony. Niech teraz oni tworzą „jaja macierzy”. Samuel wystawia ich na próby, ale daje także mądre rady, trzeba tylko umieć je czytać. Następne pytanie proszę.

Iwona
W sesjach z Dolińską odpowiedzi Samuela są pozbawione sensu. Czy ego albo pycha mogą aż tak bardzo przesłonić rozum, że oni tego nie widzą ? Czy walka dobra ze złem toczy się w naszych umysłach?

En-ki
Posiadacie, Iwono, w waszych umysłach pewien kod dobra i zła. Dodatkowo do tego kodu Bóg dołączył wolną wolę. W osobie Hioba. Bóg pokazał, co to jest pokora, którą powinni posiadać wszyscy. Kiedy Hiob został poddany próbom, bardzo bolesnym próbom, nie przestał miłować Boga i być Mu wdzięcznym, dlatego można powiedzieć, że był wielki. Tak jak Hiob, polska fundacja została poddana próbom. Stało się to z chwilą, gdy Samuel do fundacji przysłał Dolińską. Fundacja jest i będzie poddawana próbom, i to, co się obecnie dzieje w tej fundacji, nie zakończy się w roku 2012. Rok 2013 będzie ciężki. Tylko jedno będziecie mieć, jak to się mówi, z głowy: zagrożenie przez planetę X. Na następny przelot poczekacie 12 tysięcy lat. Andrzej dalej będzie brnął w zło, bo Samuel kpiny sobie robi z niego. To jest właśnie walka dobra ze złem. W tych przekazach jest kpina, ale i mądrość, tylko trzeba umieć ją odkryć, przejrzeć na oczy. Lecz polskiej fundacji z tym jest dobrze, a przy okazji wielu innych ludzi wciąga się w tę manipulację, jaką stosuje Samuel. Raz jeszcze powtarzam, że gdyby Andrzej, prezes polskiej fundacji, przyznał się do błędów, do porażki, to byłby rzetelnym człowiekiem, lecz on tego nie uczyni. Jest zaślepiony, zwłaszcza przez Dolińską . Przy tym zaślepieniu stracili z pola widzenia Boga. To, co czynią, ślepo idąc za Samuelem, jest niegodne człowieka. To jest właśnie ta walka dobra ze złem, jaka się toczy w waszych umysłach,. Dalej słucham.

Iwona
Czy polska grupa zrozumie swój błąd i zmieni swoje postępowanie?
En-ki
Iwono, dokładnie przeczytaj całą sesje, a będziesz mieć odpowiedź. Wójcikiewicz zaczyna to rozumieć, tylko nie chce się przyznać do porażki. Skoro miał być sukces, trudno przyznać się do porażki. Religie świata też się nie przyznają do swojego błędu. Czy Samuel jeszcze długo będzie zwodził, pytasz mnie? Nie, ma czas na zwodzenie do końca tego roku. Słucham.

Iwona
Lucyna Łobos, która została wybrana jako pośrednik do kontaktowania się ze światem duchowym, jest przez Ciebie, En-ki, prowadzona od 22 lat! Dlaczego tak dużo ludzi się od niej odwróciło? Dlaczego nie są z nią do końca? Czy to przez zazdrość? Czy długo jeszcze będzie trwać ten chaos u ludzi? Odpowiedz, proszę.

En-ki
W tym roku działa jeszcze ta magia roku 2012, chęć bycia wielkim, podziwianym, bycia na afiszach, w strefie zainteresowania. Dlatego takich jak Lucyna się usuwa, gnębi, a najlepiej, żeby w ogóle przestała istnieć. Iwono, cofnijmy się do życia Jezusa na Ziemi. Kiedy działał, tłumy szły za nim. Inaczej było, kiedy został osądzony. Dzisiaj prezes fundacji polskiej osądza Lucynę i przypisuje jej winy. Stała się niewygodna, cokolwiek robi, ocenia się źle. Za dni Jezusa było tak samo. Niewielu zostało przy nim, kiedy został osądzony, a przecież był niewinny. Trzeba było osądzić, bo był niewygodny. Pozostało przy nim niewielu, reszta odeszła, niektórzy nawet opluwali. To też była próba. Połącz te dwa przykłady, Jezusa i Lucyny. Mała grupa, która została przy Lucynie, posiada to, co nas cieszy: serce, rozum i pokorę. Dojdzie do przebudzenia, lecz czy Lucyna będzie w stanie zaufać tym, którzy ją skrzywdzili? Słucham.

Grażyna, Iwona
Pozostaniemy wierni przy Tobie, En-ki, i przy Lucynie.
Iwona
Czy walka dobra ze złem toczy się w naszych umysłach?

En-ki
Grażyno, nikogo nie osądzamy, każdy otrzymał wolną wolę i z niej będzie rozliczany. Bóg nie zakazał wam słuchania i służenia złu. Mając wolną wolę, możecie rozgraniczyć, co jest dobre, a co złe. Nikt ze świata duchowego nie przymusza, żeby być po stronie dobra. Trzeba teraz spojrzeć na ludzi i na ich postępowanie, jak wykorzystują swoją wolną wolę. Bóg temu wszystkiemu się przygląda i robi podsumowanie uczynków. Nadchodzi rozliczenie za te wszystkie lata używania wolnej woli. Czy ludzi, mając do wyboru zło i dobro, muszą wybierać zło? Każdy może wybrać i stanąć po stronie dobra. A co się dzieje teraz? Jest porażka i sukces. Najwięcej ludzi ponosi porażkę. Od roku 2013 zacznie się to zmieniać, ale dalej będzie obowiązywać wolna wola. Ludzie nie są bezwolnymi robotami, do doskonałości będziecie dochodzić, używając rozumu. Słucham.

Grażyna i Iwona
Ciepłym słowem dziękujemy Ci, Duchowy Przewodniku, En-ki, za Twoje wyjaśniające odpowiedzi. Grażyna z Hiszpanii i Iwona z Londynu.

En-ki
Dziękuje za miłą rozmowę i za wysłuchanie słów moich. Na zakończenie dodam, że Lucyna, jako medium, jest i pozostanie naszym łącznikiem, czy to się wielu podoba czy nie. Siła jej energii, zwłaszcza po nowym roku, będzie wzrastać. Zrobiłaś zdjęcie i pokazała się energia, to jest właśnie energia Lucyny. Przekaz prowadzony w nietypowy sposób skłonił mnie do tego, że byłem z wami i stałem za Lucyną. Dlatego zrobiłaś takie zdjęcie. Widziałem, jak pstryknęłaś aparatem. Stało się to z mojej woli. Chciałem, żeby widać było tę energię. Na dzień dzisiejszy, ja, En-ki, dziękuję wam za rozmowę.

142 Sesja z Enki

 

 

 

 

 

 

 

 

„Cały czas mówione było: wszyscy jesteście poddawani wszelakim próbom.”

 
„Kończy się rok, wasze przygotowania i wasze lekcje”

 
„Tego właśnie pragnę najbardziej, żeby być z was dumnym.”

 

 

 

Sesja 142

24.11.2012
SESJA PRYWATNA CHANELLINGU TELEPATYCZNEGO
pomiędzy grupą z Chicago a EN-KI za pośrednictwem LUCYNY ŁOBOS-BROWN. Sesja prowadzona telefonicznie.
Grupa pytająca składa się z dziewięciu osób. En-ki będzie odpowiadał na pytania zadawane przez uczestników. Będą dotyczyć spotkania, jakie wcześniej odbyło się w Chicago podczas wizyty Andrzeja Wójcikiewicza w tym mieście. Tam też odbyły się warsztaty Silvy.


En-ki
Witajcie, tego dnia w nietypowy sposób będziemy się porozumiewać, czyli ja, En-ki /nie mylić mnie, proszę, z Samuelem/, będę odpowiadał na wasze pytania w ten nietypowy sposób. Będziemy zaczynać. Słucham. Co was przymusiło do tego spotkania? Słucham.

Lucyna
Jestem tłumaczem a zarazem medium.

Lucyna w imieniu grupy
Grupa z Chicago wita Cię, En-ki, i prosi o chanelling, o to, żebyś odpowiedział na jej pytania. Grupa w ostatnią niedzielę spotkała się z Wójcikiewiczem. Wytknęła Andrzejowi wszystkie jego błędy i uczynki, jakie popełnił przez wszystkie lata, bo to zabolało grupę, np. nazwanie En-ki Egregorem. Wytknięto też to, że wszystkie podejścia, a nawet dojście do celu, były przerywane, tak jakby ktoś świadomie przeszkadzał. Grupa wskazała, kto właściwie jest winien za niepowodzenia, czyli Andrzej Wójcikiewicz, Reda Wielki i Maria Gritsch. Andrzej Wójcikiewicz do niczego się nie przyznał, a ponadto zanegował wiarygodność słów En-Ki .Grupa odpowiedziała Andrzejowi, że ufa w stu procentach En-ki, a zarazem tej osobie, która przekazuje słowa En-ki, czyli Lucynie. Grupa zadaje konkretne pytanie: czy dobrze zrobiła, idąc na spotkanie z Wójcikiewiczem, bo ma mieszane uczucia. Zatem ja, jako pośredniczka w tej nietypowej rozmowie, proszę o odpowiedź.

En-ki
Ja, En-ki, będę powtarzał do znudzenia, żeby i inni mogli usłyszeć i przeczytać, że nie jestem Samuelem. Co do waszej wizyty, zaraz konkretnie wyjaśnię, jak to wygląda. Cały czas mówione było: wszyscy jesteście poddawani wszelakim próbom. I w Chicago, i w polskiej grupie, i też Wójcikiewicz, który w tej chwili uważa się za wybrańca, wielkiego wybrańca, bez wyjątku wszyscy, czyli przez te lata od 2000 roku wszyscy byliście, można powiedzieć, uczeni, lekcje przerabialiście. Kiedy jest nauka, jest też egzamin. Egzamin właśnie był zaplanowany na rok 12. Przed egzaminem, jak zwykle w szkole to bywa, jest klasówka. Zarówno wy, jako grupa, jak i ci, którzy z drugiej strony byli, czyli głównie Wójcikiewicz wzięliście udział w tej klasówce. Do klasówki nie przystąpiła Dolińska, bo czuje się ponad wszystkimi ludźmi, jako najwyższa. Po klasówce też, grupo ty moja, będzie egzamin, czyli sprawdzian, jak kto odrobił tę klasówkę, jak mówię, będzie egzamin. To, co już wiem, z klasówki nie wywiązali się zarówno Wójcikiewicz, jak i Dolińska. To była dla nich też ostatnia szansa szczerego przyznania się do pomyłki. Takie mieliśmy wytyczne, takie zadanie, które miało być wykonane względem tych, którzy byli szkoleni. Właśnie po to poszliście i dlatego znaleźliście się w tamtym miejscu, na tamtym spotkaniu. Teraz słucham dalej – ja, En-ki.

Lucyna w imieniu grupy
Grupa sądzi, że powinna być zgoda pomiędzy fundacjami, pomiędzy tymi ludźmi, aby Chufu mógł ujrzeć Słońce. Tak sądzi tych kilka osób, które były na rozmowie, na tamtym spotkaniu. Proszę Cię, En-ki, co o tym sądzisz i co odpowiesz grupie z Chicago?
En-ki
Grupo, jaskółki wy moje, nie dość zrozumiałyście, co przed chwilą zostało powiedziane, że przystąpiliście do klasówki, a temat klasówki, to właśnie Andrzej Wójcikiewicz. On też miał ten temat przerobić. Żeby mogło dojść do szczerego pogodzenia się, grupo ty moja, to musi w sercach i umyśle być szczerość. Natomiast wielki wódz polski, polskiej fundacji, już swoją drogę obrał. Odpowiedź, grupo ty moja, Andrzej dał wam w sesji, która odbyła się zaraz po waszej wizycie. Bardzo ładnie mój kuzyn poprowadził Dolińską, bardzo ładnie. A wy macie odpowiedź, tylko dokładnie przeczytajcie to, co było przekazane przez Samuela właśnie w tamtą niedzielę. Tak naprawdę, z tej rozmowy czy z tej kartkówki, jaką pisaliście, Wójcikiewicz nic nie wyniósł. Oczywiście, pod presją waszej grupy, może, powiedzmy na jeden dzień przed tym spotkaniem wrocławskim, zadzwonić i zasugerować spotkanie, ale przeprosin za to wszystko, co uczynił, jaką krzywdę uczynił tego nie będzie. Jesteście pełni optymizmu albo może pod wielkim urokiem zarówno Samuela, jak i Andrzeja, więc radzę raz jeszcze – dokładnie przeczytajcie tę sesję, która się odbyła po waszym spotkaniu, a już jest na stronie Projektu Cheops. To jest moja odpowiedź. Słucham dalej.


Lucyna w imieniu grupy

Grupa pyta, co ma robić dalej, ale jednocześnie jest taka refleksja po tym spotkaniu, że jednak ten wielki wódz wybrał swoją drogę, którą wskazuje Samuel. Przede wszystkim, En-ki, grupa jest sfrustrowana po tym spotkaniu i pyta, co ma robić dalej. Czy możesz odpowiedzieć? Słucham.
En-ki
Mogę odpowiedzieć, nawet to zaczyna być ciekawe, ta metoda chanellingowa przez telefon. Czyżby, grupo ty moja, wielki wódz fundacji polskiej zasiał w was zwątpienie i nieufność do mnie? Gdzie wasza wiara, gdzie jest wasze posłuszeństwo, gdzie jest wasza, tak jak mówicie, miłość? Czy ja rzucam puste słowa na wiatr albo już tak się zestarzałem, że nie pamiętam, co wiele razy mówiłem? Nie. Dokładnie pamiętam wszystko, co mówiłem i to, co wy mówiliście, pamiętam. Otóż, powtórzę raz jeszcze, ale już chyba ostatni raz, bo ileż razy można zapewniać, powtarzać. Więc słuchajcie. Ziemia otrzyma zabezpieczenie, pomimo wszystko otrzyma, bo zależy nam, Istotom Duchowym, i istotom z Oriona, na zabezpieczeniu Ziemi. Natomiast ja zapewniłem i dalej podtrzymuję swoje słowo: zabezpieczenie dostaną wszyscy ci, kto ufa samemu Bogu, kto ufa moim słowom. Powiedziałem przecież, że krzywda wam i waszym rodzinom się nie stanie. Dlaczego, dlaczego nie ufacie, czyżbyście nie zauważyli pewnych rzeczy, mianowicie takich, że ja, jako syn Boga, przede wszystkim kładę nacisk na to, żebyście wierzyli w Boga i ufali Mu. Ja też wykonuję Jego wolę, a Jego wolą jest zatroszczyć się o tych, którzy naprawdę mają czyste serca. A co wyprawia grupa wielkiego wodza i jego medium? Bardzo jest podatne na prowadzenie to medium. I tutaj Samuel się spisuje na medal, bo i Dolińska daje się pięknie prowadzić. Gdzieś Bóg jest na szarym końcu, zwłaszcza kiedy przeczytacie sesję nie z Nowego Jorku, ale tę z Chicago. Zagrał wam Wójcikiewicz na nosie na tym spotkaniu, a jednocześnie użył swojej siły, swojej sugestii psychologa. Pomyślcie nad tym, pomyślcie nad tym, co wiele razy mówiłem: pomogę, pomogę, zaopiekuję się wami, ale wy po spotkaniu macie zasiany niepokój. Słucham dalej.

Lucyna
En-ki, jest to dla mnie ciężko prowadzić tego rodzaju chanelling, ale spróbuję przekazać.

Lucyna w imieniu grupy
Otóż, grupa jest w zasadzie zadowolona z tej wizyty, z tego spotkania, które się odbyło w niedzielę z Wójcikiewiczem. Celem spotkania było przecież doprowadzenie do pogodzenia się, żeby grupy mogły znowu wspólnie działać. Teraz dopiero, En-ki, proszę Cię o odpowiedź.

En-ki
Czy się cieszycie? Wasze założenie i wasze myślenie okazuje się inne po tej wizycie. Powtarzam, że podczas tego chanellingu w waszych umysłach jest „kotłowanina” i moje słowa, które przekazuję nie docierają już do was. Myślę, że po zakończeniu, kiedy spokojnie przesłuchacie i kiedy przeczytacie ten chanelling z zastosowaniem hipnozy z Chicago – to odbyło się zaraz po waszym spotkaniu – to uwierzcie mi, pozbędziecie się złudzeń co do pogodzenia się. To, w co zapewnił was ten, który zdołał was omotać, owinąć wokół palca, to była gra, piękna gra, więc czy dojdzie do pogodzenia się po waszej wizycie? Powtarzam, przeczytajcie dokładnie tę sesję. Wiele z tego zrozumiecie. Słucham dalej.

Lucyna
Krótkie pytanie…
Lucyna w imieniu grupy
Ola, dziękuję En-ki za tę klasówkę.

En-ki
Witaj, Olu! Pierwsza wypowiedziałaś słowo „dziękuję” za klasówkę. Olu, przed wami jeszcze egzamin, przed wami jeszcze egzamin. Jeśli spadnie ta zasłona z waszych oczu, jaką założył wam wielki wódz polskiej fundacji, to wtedy na to spotkanie spojrzycie inaczej, tak jak na klasówkę przed egzaminem. Zakpił sobie z was, bo przecież chwilę po waszej wizycie poszedł na górę, gdzie odbył się chanelling. I mogę powiedzieć – zgroza, zgroza, nie chanelling. Połączcie te fakty. Spotkanie i tę hipnozę. Klasówka dla was wypadła dobrze, natomiast dla tej drugiej strony – nie. Tu zalecałbym poprawkę, ale niech już sobie radzi Samuel z tą poprawką. Cieszę się, że powiedziałaś słowo „dziękuję, przeprasza”.Słucham dalej.

Lucyna
Grupa w imieniu Bogdana dziękuje też za tę klasówkę i przeprasza. En-ki, dla nas wszystkich i dla mnie, która tutaj uczestniczę w tym nietypowym channelinigu, też to była lekcja i też to była klasówka, bo w jakimś sensie wyraziłam zgodę na to, żeby poszli na to spotkanie. Też miałam cichą nadzieję, że jakieś chociaż małe światełko się w umyśle Andrzeja zapali. Przecież tyle lat było współpracy. Różnie było, ale to było tyle lat współpracy, a teraz wszystko jednym cięciem przekreślił, mnie wymazał w ogóle z pamięci, że jakiekolwiek zasługi były, więc dla niego to jeszcze większa lekcja niż tutaj dla nas. On nie chce niczego zrozumieć, dalej brnie w kierunku wytyczonym przez Samuela. Andrzej doskonale już wie, kim jest Samuel, a mimo wszystko będzie dalej szedł w zaparte, toteż i ja czuję się współodpowiedzialna za tamto spotkanie. Co Ty na to, En-ki? Proszę, odpowiedz mnie i grupie, która Cię słucha.

 
En-ki
Tak, słucham, słucham was i Lucyny. Kończy się rok, wasze przygotowania i wasze lekcje. Tę ostatnią próbę musieliście przejść, tę ostatnią lekcję musieliście przerobić po to, żeby przyszło opamiętanie, przebudzenie i wyzbycie się wszelkich złudzeń. Ten, który został wybrany do prowadzenia fundacji polskiej (Samuel), znacie jego imię. Poznał to imię sam prezes fundacji, lecz nic z tego nie robił. Jego ego i jego medium przerosło wszelkie granice. Mogę tylko was, całą grupę z Chicago, wybraną do misji, prosić, żebyście nie robili się bardziej święci od Boga, bo to się nie uda. Macie z pokorą, posłuszeństwem wykonywać właśnie polecenia boskie, tak jak ja je wykonuję, i spokojnie czekać na przebieg wydarzeń i zakończenie tego roku. To właśnie chciałem wam przekazać w ten nietypowy sposób. Słucham, czy jeszcze jest pytanie?

Lucyna
Grupa jeszcze raz dziękuje i przeprasza. Stwierdza, że właśnie wyzbyła się złudzeń co do pogodzenia się po tym chanellingu.

En-ki
Tego właśnie pragnę najbardziej, żeby być z was dumnym. Przecież tyle lat jesteśmy razem, więc przykro byłoby, gdyby teraz wasze myślenie było zaprzątnięte innymi myślami na przykład tymi myślami, które przekazuje Samuel polskiej grupie. Przyjmuję zapewnienie w miłość pod warunkiem, że to słowo, ta miłość jest szczera. Przebrnęliśmy przez ten nietypowy chanelling, za co i ja wam dziękuję .Czy jeszcze macie do mnie pytanie? Słucham.

Lucyna w imieniu grupy
Dziękujemy.
En-ki
Więcej pytań nie macie, a ja zrobiłem wam dzisiaj dość mocny wykład. Zatem i ja, En-ki, za to spotkanie wam także dziękuję.

 

źródło: http://www.lucynalobos.pl/session/read/142/sesja-142

 

 

Jezus dał przykład, jak należy żyć. Ludzie mieli 2000 lat, żeby się opamiętać i naśladować Go

 

„… Ci, co naprawdę przybyli z Kosmosu, niczym się nie wyróżniają, wręcz przeciwnie. Są to bardzo skromni ludzie, nie rzucający się w oczy, wręcz odpychani od innych, bo nie trzymają się tego samego poziomu, co ludzie. A oni są właśnie z Kosmosu i ich rola, ich zadanie dopiero się rozpocznie.”

„…Niektórzy już po części używają tych rozumnych pokładów świadomości, ale jest to nieliczna grupa mądrych.”

„…13-ty rok dopiero będzie oczyszczał i pokazywał ludzi, kto będzie chciał się rozwijać, kto nie, kto pozostanie w tym starym schemacie dzisiejszym…”

„…I kiedy na przykład mówisz, mój syn nie daje sobie rady w życiu, twoje słowo, jako energia, płynie w Kosmos, tam jest odbierane, a istoty, które przechwytują twoje słowa, traktują je jako zlecenie…”

„…Na głos wypowiadając, tak jak rozmawiasz ze mną, tak wypowiedz swoje życzenie, takie pozytywne życzenie na głos, i to życzenie zostanie przyjęte do wykonania, aniołku, do wykonania.”

„…Jezus dał przykład, jak należy żyć. Ludzie mieli 2000 lat, żeby się opamiętać i naśladować Go…”

„…Ja sobie dam radę z tą grupą, która pozostała mi wierna do końca…”

Enki – sesja 141 – całosć na: http://www.lucynalobos.pl/session (oraz poniżej)

 

 

Sesja  141

SESJA  PRYWATNA  CHANELLINGU  TELEPATYCZNEGO Z LUCYNĄ ŁOBOS-BROWN  W  OPOLU   21.10.2012

Osoby biorące udział: Lucyna Łobos-Brown, Grażyna, Aleksandra, Joanna, Ania, William Brown, Janusz, Laura.
Na pytania  odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi – EN-KI  za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

 

En-Ki Ja ,En-ki, witam w tym gościnnym, miłym domu Janusza i Aleksandry. Po tym długim pobycie za wielką  wodą  jestem ponownie tutaj z wami. Znam się na formie waszej grzeczności, więc zaczniemy od Janusza, który zada mi pierwsze pytanie. Janusz, słucham ciebie.

Janusz Proszę nie oczekiwać z mojej strony mądrego pytania, bo ja jestem nowicjuszem i właśnie czekam na inicjację, ale wiem tyle o pani Lucynie i o kontaktach pani Lucyny z Tobą, wspaniały, dobrotliwy, szczodry, życzliwy wszystkim ludziom, nam tutaj obecnym, En-ki. Jako pierwsze, pojawia mi się pytanie następujące: Jak to jest, że pani Lucyna, mając kontakt z Tobą, o En-ki, nie głosi tego wszem i wobec całego świata, bo to przecież coś absolutnie wyjątkowego, coś, co potwierdza biblijny obraz świata…

En-Ki Wystarczy.

Janusz Coś, co nie jest dane nawet  Papieżowi czy innym hierarchom kościelnym. Tak, skończyłem.

En-Ki Tak miłych słów powitania dawno nie słyszałem. Teraz odpowiadam. Dlatego nie głosi, że taka jest umowa. Ma zachować skromność  i bezwzględne posłuszeństwo, natomiast wykonywać to, co na daną chwilę jest potrzebne. My, istoty duchowe natomiast, przez te ostatnie  dziesięć lat –  bo tak miała potrwać ta misja końcowa – dokładnie mieliśmy się przyglądać ludziom i ich poczynaniom. Jak wiesz, Janusz, każdy posiada rozum i wolną wolę, natomiast my jesteśmy podporządkowani wyższej hierarchii i nie wolno nam naruszać ludzkiej wolnej woli i rozumu, tylko się przyglądać, jak jest wykorzystywana wolna wola. To już sam zauważyłeś. I wcale nie musiałeś być w szeregach misji, która bardzo dokładnie pokazała prawdziwe oblicza ludzi. Czas się kończy, Janusz, nie znaczy, że będzie to, co jest przypisywane Lucynie, szkalowanie, że głosi o końcu świata. Nigdy, nigdy o tym tak nie mówiła. Mówiła i mówi zawsze o końcu tego systemu, o wejściu w nowy cykl zegara kosmicznego, więc każdy,  dokładnie każdy zapracuje na własne rozliczenie. I ty, który mówisz otwarcie, szczerze, nie jesteś w misji ratowania Ziemi. Mogę powiedzieć w takiej misji, Janusz, jak jest obecnie tu w Polsce, to dobrze, że nie jesteś, ale za to masz to, co nie posiada ten, który  prowadzi misję, masz doskonały rozum  i serce. Powrócę do ciebie jeszcze, ale teraz  poproszę następną osobę, ciebie, Aleksandro. Słucham.

Aleksandra Witam Ciebie, kochany En-ki, w moim domu. Cieszę się, że doszło do tego spotkania. Mam takie pytanie: zbliża się koniec roku, mówi się o trzech dniach ciemności, mówi się o 30 grudniu jako dniu  jasności i bardzo proszę… Mniej więcej o trzech dniach ciemności   się orientuję, proszę powiedz o tym dniu jasności, co to będzie? Jak w ogóle możemy się do tego przygotować? Bo słyszałam, że to będą dni, przy których należy nie to, że się bać, ale modlić się, żeby przeżyć.

En-Ki Aleksandro, witaj. Już z niejednej opresji ciebie wyciągałem  razem z Lucyną. Słuchaj: łatwo ulegasz sugestii. Mogę śmiało powiedzieć to, co jest teraz  w tym 12-tym roku. Jest to syndrom 2012 u ludzi, którzy chcą zaistnieć, zabłysnąć, zapisać się na stronach pamięci i dlatego straszą,  piszą, straszą. Mówiłem wiele razy, powtórzę raz jeszcze, te ciemności będą spowodowane ułożeniem się planet w jednym rzędzie i one zasłonią słońce na trzy dni. I nie będą to takie egipskie ciemności, ale tylko jak przy bardzo mocno zachmurzonym niebie,  kiedy też jest ciemnawo, tak będzie. Jasność to już jest wyssane z palca po to, żeby straszyć, a to straszenie dobrze wychodzi  tym ludziom, którzy chcą zabłysnąć. Modlić się –  jak najbardziej, każda modlitwa jest miła Bogu, a zwłaszcza modlitwa, która płynie z serca i własnymi słowami jest wypowiadana. Aleksandro, nie rób zapasów wielkich,  bo będzie jeszcze panika, a ludzie będą  wykupywać żywność  przed tym końcem świata, jaki jest głoszony. Jeśli w twoim sercu jest wiara i zaufanie, to czego się boisz, Aleksandro, czego? Jeszcze powrócę do ciebie. A teraz, Grażyno, jesteś tutaj i ja też tu jestem. Słucham.
Grażyna Witaj, En-ki, chciałabym przeprosić za  nieobecność Jerzego, ale cokolwiek bym powiedziała, to i  tak wiesz, jaka jest prawda, więc wolę nic nie mówić.

En-Ki Masz rację, syndrom 2012  i tego twojego Jerzego dopadł, a mógł przyjechać, wiele by  skorzystał od Billa interesujących wiadomości, bo nie tylko on jest mądry, ale są wokół niego bodaj mądrzejsi, ale to tego tematu powracać nie będziemy. Możesz tylko temu panu  zakomunikować, niech żałuje, ale nie chcę rozmawiać z tobą o Jerzym. Jeśli masz pytanie, słucham.

Grażyna Spotkanie, które odbyło się w Zakopanem, według mnie było bardzo dobrym spotkaniem, bo przyjechały osoby, które chciały poznać coś nowego, a były to osoby wyjątkowo  zdolne, młode osoby. I na tych młodych osobach, które tam się zgłosiły, bardzo mi właśnie zależało. I co zauważyłam, to pojawiła się tam grupa osób tzw. kosmicznych wędrowców. En-ki, odpowiedz, jakie  mają zadanie, że te osoby przyszły, ci  kosmiczni wędrowcy? Czy oni wspomagają Ziemię, ludzi? Jak to wygląda od strony Ducha?

En-Ki Tak naprawdę, mogę powiedzieć, Grażyno, tak, wszyscy jesteście kosmicznymi wędrowcami. I wy, którzy tutaj się zgromadziliście, też, czyli następni z syndromem 2012 –  ludzie, którzy będą, czy chcą ratować Ziemię i ludzi, przy okazji jeszcze zabłysnąć. A ja się pytam, Grażyno, gdzie jest w tym wszystkim  pokora? Gdzie w tych ludziach, którzy tam się zjechali, jest pokora? Ci ludzie mówili o swoich osiągnięciach, w zasadzie o swojej wielkości. Ty byłaś nimi zauroczona. Wiesz, co ci powiem, Grażyno, tak naprawdę, to przy swojej skromności i pokorze wobec nas, górowałaś nad nimi. Czy sądzisz, że mają tak ogromne, rozległe wiadomości z Kosmosu, przecież wiadomości te, najprawdziwsze wiadomości dla istot ludzkich, jeszcze do tego końca roku są zablokowane, a to, co jest przekazywane w ich euforii, to jest po to, żeby zabłysnąć i pokazać swoją wielkość. Przemyśl to, Grażyno,i mentalnie przenieś się  do tego spotkania  i przyjrzyj się raz jeszcze tym ludziom. Czy teraz zobaczysz też  wielkość tych kosmicznych, jak to mówią, ludzi? Ci, co naprawdę przybyli z Kosmosu, niczym się nie wyróżniają, Grażyno, wręcz przeciwnie. Są to bardzo skromni ludzie, nie rzucający się w oczy, wręcz odpychani od innych, bo nie trzymają się tego samego poziomu, co ludzie. A oni są właśnie z Kosmosu i ich rola, ich zadanie dopiero się rozpocznie. Słucham teraz następną ciebie, słucham.

Ania Moje pytanie jest bardzo prywatne, można? Mam małego wnuczka, Adasia, który bardzo sypia niespokojnie, budzi się z płaczem, co zrobić, żeby był bezpieczny?
En-Ki Przede wszystkim, trzeba by było najpierw  sprawdzić dom, mieszkanie, czy przypadkiem twój wnuk nie śpi na cieku wodnym. Dziecko, ale to bardzo, bardzo mocno odbiera działanie cieku wodnego. Jeśli to nie poskutkuje, trzeba będzie zrobić kilka zabiegów reiki, bo tu może być jeszcze naleciałość z poprzedniego życia, a dziecko do 5 – 6 lat pamięta, co było wcześniej. Energia reiki powinna sprawę załatwić, lecz w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić mieszkanie. Jeśli jest ciek wodny, założyć odpowiednio promienniki. Po to, żeby energia cieku wodnego omijała to mieszkanie, nie wystarczy postawić jeden pod łóżeczkiem dziecka. Jeśli jest ciek, to trzeba ustawić w kształcie trójkąta. Do tematu jeszcze możemy powrócić, bo twoja rola będzie polegała na tym, żeby zbadać mieszkanie. Potem  zgłosisz się do mnie i dalej będziemy działać. A ciebie, aniołku, poproszę też o słowo.

Laura Witaj, En-ki. Moje pytanie byłoby  w zasadzie bardzo podobne do pytania  mamy. Teraz już poznałam na nie odpowiedź, poza tym mam osobiste pytania, ale myślę,  to nie jest czas ani miejsce teraz na nie, także przyjdę osobiście do Ciebie z tymi właśnie moimi pytaniami.

En-Ki Lubię twoje pytania i  mam słabość do ciebie. Duch też może mieć słabości do istot ludzkich, a ten aniołek jest  od samego początku  nasz i mamy właśnie do niego słabość. Dobrze, spotkamy się później i wtedy będziesz mogła swobodnie ze mną rozmawiać. A teraz ty, Joanno, która siedzisz koło mnie. Słucham.

Joanna Witam Ciebie, Panie En-ki, bardzo się cieszę z tego dzisiejszego spotkania, bo się stęskniłam przede wszystkim i bardzo mi miło. Mam pytanie, może nie takie wzniosłe, ale po prostu takie przyziemne odnośnie do Kuby. Kuba pojawił się  nie bez  przyczyny na pewno w domu opieki, tam u siostry Klary, i w związku z tym mam pytanie: czy po  13-tym roku Świat Ducha przewiduje  zmianę, może ingerencję, aby przedłużyć lub ułatwić życie osobom starszym?

 

En-Ki Czas najwyższy, Joanno, byłoby się tym problemem ziemskim zająć, bo gdzieś tak ludzie, zwłaszcza ci młodzi, spychają na bocznicę ludzi starszych. A jak już jest  ktoś chory, to w ogóle staje się niepotrzebny. W Kosmosie tego problemu nie ma, czyli na innych planetach, i tutaj zajmiemy się  ludźmi starszymi i chorymi. Skoro od 13-tego roku życie wasze ma się wydłużać, to będzie obejmować każdą istotę żyjącą tutaj za Ziemi. Ponadto na Ziemi już są, można powiedzieć, prawdziwi medycy, którzy się jeszcze  nie ujawniają. Będą  leczone prawie wszystkie przypadłości, które dzisiaj medycyna uważa za nieuleczalne, bo po co  leczyć, skoro już taka istota ludzka jest wyeksploatowana i nic z niej nie ma. To się zacznie zmieniać od 13- tego roku. To mogę śmiało obiecać. Na pewno nie będzie tak, że obudzisz się 13-tego roku pierwszego stycznia i na Ziemi będzie już raj. Ten raj i ten dobrobyt, wszystko inne  będziecie musieli sobie wypracować.  I to też  muszę powiedzieć, że  mnóstwo ludzi będzie odchodzić, ale będą odchodzić ci, co tak naprawdę nie chcą być już tu na Ziemi. I ci, co nie będą posiadali tzw. znaku życia. Nie jest to moim  wyrokiem, jest to z zarządzenia tzw.  najwyższej instancji, czyli Boga. I tak przecież, Joanno, ludzie otrzymali te 2000 lat darowane po to, żeby zrozumieli życie, kim są tutaj na Ziemi, więc to, o co pytasz, będzie realizowane. Dobrze, Janusz, na ciebie kolej. Słucham.

Janusz Skoro doszło do rozłamu wśród ludzi aktywnych, współdziałających do pewnego czasu w akcji tak poważnej, tak perspektywicznej, tak znaczącej, jak ratowanie Ziemi, to jedna ze stron musi nie mieć racji. Tym bardziej, że doszło do mnie, że człowieka najlepszej woli, inicjatora, mówię  w rodzaju męskim, a powinienem mówić w żeńskim, inicjatorkę, wręcz napadają. Czy zaangażowanie się w obronie tej osoby  napastowanej może dojść do skutku bez żadnych wyrzutów sumienia? Czy mogę to robić, jeżeli będę zdolny, jeżeli będzie się chciało jakiegoś mojego udziału?

En-Ki Janusz, wiem, o czym mówisz. I tak naprawdę tam, w tej fundacji, od początku nie było tak jak trzeba, lecz Lucyna miała wykonać swoja misję i  posłusznie znosić wszystkie razy, nadstawiać zawsze policzek. Nie znaczy to, że tak ma być do samego końca. Natomiast ta osoba, o którą pytasz, dlaczego taka osoba znalazła się w szeregach misji, mało tego, jest prezesem –  ten człowiek, obieżyświat, miał  zrobić początek, czyli rozsławić misję ratowania Ziemi, nie Lucyny, bo ona od samego początku nie posiadała nazwiska, imienia, była tylko źródłem informacji, niczym więcej. Dopiero później, kiedy sprawą się zajęło Chicago, nagle okazało się, że to źródło informacji posiada imię, nazwisko i jest naszym  łącznikiem, czyli, Janusz, musiał być ktoś, kto już był znany, żeby misja ratowania Ziemi mogła zaistnieć, bo tak naprawdę Lucyna była znana tylko małej grupie ludzi, a tutaj potrzebny był rozgłos, wiec ten rozgłos rozpoczął się od 2001 roku. Znasz doskonale to wasze powiedzenie: „kiedy Murzyn zrobi swoje, Murzyn  może odejść”. Ale ten Murzyn uzyskał rozgłos, stał się więc bardzo niewygodny, bo wiedział, że w fundacji źle się działo. Jeśli chcesz i taką masz wolę, to rzeczywiście można trochę skrzydełek przyciąć temu, który uważa się za ziemskiego anioła i który na lewo i prawo rozdaje miłość. Tak, to jest dobry pomysł. Aleksandro, słucham.

Aleksandra Mam  pytanie związane z gospodarką. Czy kryzys finansowy skończy się w tym roku i czy  sprawy finansowe, tak  innych ludzi, jak mojej rodziny, polepszą się od roku 13-tego?

 

En-Ki Lubisz też żartować, Aleksandro. Żarty sobie robisz? W tym roku oczekujesz poprawy gospodarki,  toż jeszcze większy dołek będzie. Przecież masz męża,  który po uszy siedzi w tej chorej polityce, nie tylko polskiej, i może ci wytłumaczyć, że takich nieudaczników, jakich ma Polska w tej chwili, to chyba Polska jeszcze nie miała, jak długa historia jest na Ziemi. Nic się  nie zmieni w tym roku, jeszcze się kryzys pogłębi. Od 13-tego roku  drgnie ta wskazówka i zacznie się mądrzejsze myślenie, to znaczy, że niektórzy będą  ciepłe stołki musieli opuścić, a na stanowiska rządzących, bo  rządzić jeszcze trzeba będzie, zasiądą  tacy, którzy rozumy posiadają.  Słucham, Grażyno.

Grażyna Ja mam pytanie w sprawie podwyższenia świadomości ludzi w związku z wejściem w 13-ty rok. Czy to będzie się odbywało jakoś widocznie? Bo na razie strasznie pomału to idzie.

En-Ki Nic nie idzie, Grażyno, w tym roku. Ten rok jeszcze musi pokazać, kto tak naprawdę i kim  jest, co ma w głowie. Wokół ciebie, Grażyno, trochę za dużo się kręci tych ludzi z tym syndromem 2012 bycia wielkim, podziwianym. Jeszcze tak będzie do końca roku, potem te gwiazdy z tym syndromem 12 –tego roku zgasną. Zgasną, Grażyno, i zacznie się  normalne   myślenie. Myślisz, Grażyno, o tym oleju z pierwszego tłoczenia, kiedy będziemy wlewać go w was. Macie jeszcze te pokłady rozumne blokowane. Odblokowywanie zacznie się  właśnie od 13-tego roku. I to jest ten olej z pierwszego tłoczenia. Niektórzy już po części używają tych rozumnych pokładów świadomości, ale jest to nieliczna grupa mądrych. Nie mówię tutaj o tym chorym wymądrzaniu się i pokazywaniu swojej wielkości, ale o mądrości. Tego nie oczekuj jeszcze, Grażyno, w tym roku, bo w tym roku, to jeszcze  będzie pokazanie, na co kogo stać, a 13-ty rok dopiero będzie oczyszczał i pokazywał ludzi, kto będzie chciał się rozwijać, kto nie, kto pozostanie w tym starym schemacie dzisiejszym, a kto będzie  już pokazywał, że chce się doskonalić, szkolić, więc zaczekaj. Słucham.
Grażyna Dziękuję.

Ania Mieszkam z dorosłym synem Aleksandrem i los go nie głaszcze i właściwie chciałam zapytać, kiedy i jak to można zmienić albo czy się zmieni samo?
En-Ki Nie w tym roku. Ten rok musi się zakończyć jeszcze tymi niepowodzeniami, bólem w rodzinach. I to  wszyscy musicie przetrwać. Usłyszałem ciekawe słowo „los go nie głaszcze”.      Jaka jest to energia, matko Aleksandra? Jaka? Czym ty otaczasz swojego syna, dlaczego nie otaczasz go energią siły twojej wiary matczynej, że jest silny, daje sobie radę, a zrobiłaś z niego tak  naprawdę  niedołęgę. Zmień to  i otocz go energią mocnego człowieka. Czy to takie trudne powiedzieć: mój syn jest silny, mój syn jest wielki, daje sobie radę? A słyszę co innego: nie daje  sobie w życiu rady. Powiem coś, co się może przyda  wam wszystkim. To, że nie jesteście, jako istoty ludzkie w materii, jedyni w Kosmosie, jest sprawą już jasną, bo w Kosmosie  aż roi się od istot duchowych, które chcą pomagać ludziom, ale wasze  życzenia nie zawsze są rozumiane. I kiedy na przykład mówisz, mój syn nie daje sobie rady w życiu,  twoje słowo, jako energia, płynie w Kosmos, tam jest odbierane, a  istoty,  które przechwytują twoje słowa, traktują je jako zlecenie, więc co myślisz,  i jak myślisz, jaki jest skutek? Wykonać, czyli przyjmowane jest to, co ty wypowiadasz. Wykonać. Mój syn jest w kłopocie, mój syn ma ciężko w życiu –  przyjmują zlecenie, zlecenie przyjęte wykonać, więc tak naprawdę realizowane jest  życzenie  wysłane przez ciebie. Czemu nie powiesz, mój syn jest świetnym człowiekiem, świetnie daje sobie radę w życiu? To też  będzie przyjęte na zasadzie  zlecenia. Zrozumiałaś mnie? Doskonale zrozumiałaś, więc bierz się do dzieła! Aniołeczku, a ty?

Laura Ja bym jeszcze chciała się zapytać, jak w takim razie zwracać się z życzeniami podczas modlitwy, czy po prostu na głos je wypowiadać?

En-Ki Na głos wypowiadając, tak jak rozmawiasz ze mną, tak wypowiedz swoje życzenie, takie pozytywne życzenie na głos, i to życzenie zostanie przyjęte do wykonania, aniołku, do wykonania. Słucham, Joanno.

Joanna Ja takie uzupełnienie, ponieważ  wokół mnie wiele osób  jest w potrzebie, mówię im, żeby w każdej sytuacji, jak jest, i obojętnie, co się dzieje, zawsze wiedzieć, że z pomocą waszą iść można do przodu. A teraz pytanie. W ostatniej sesji publicznej w Chicago powiedziałeś, Panie En-ki, że w 13 roku, od 13-go roku, Jezus wraz z Archaniołem Gabrielem będzie miał wiele pracy. Interesuje mnie, czy  Archanioł Gabriel będzie przychodził do tych wybranych z dobrą nowiną, do tych wybranych ludzi, którzy będą żyli?

En-Ki Nie wiem, Joanno, kogo masz na myśli?

Joanna Do wybranych ludzi.

En-Ki Bo sporą grupą wybranych moich ja się będę dalej opiekował. Podtrzymuję to, co powiedziałem na spotkaniu w Chicago, tak, po nowym roku, czyli od 2013  role będą podzielone. Tak jak sobie ludzie życzą i tak jak było przepowiedziane, na Ziemię zejdzie Jezus i zajmie się całą ludzkością. Oczywiście, że będzie mu pomagał  nie tylko Gabriel, ale wiele innych istot duchowych. Czy można się cieszyć? Jezus ma zupełnie inne usposobienie, jest wymagający  i taki będzie. A jak będzie, to po prostu zobaczycie, natomiast Gabriel będzie wykonywał jego polecenia. Ja sobie dam radę z tą grupą, która pozostała  mi wierna do końca. A inne zadanie mam także. Joanno, to już niedługo się zacznie. Słucham, Janusz.

Janusz Kochany En-ki, jesteś tym, który wie, nie informowany, więc wiesz, że jestem całkowitym nowicjuszem, jak to wcześniej powiedziałem. Znam wiele pytań, jakie kierowano do Ciebie, znam i pamiętam odpowiedzi. Otrzymałem taką odpowiedź, jakiej się spodziewałem, to znaczy właściwą, logiczną, przekonującą, przyjmowaną ze zrozumieniem, bo tak mówisz, żebyśmy Cię rozumieli. Wiem, co mam dalej robić, jestem przyjacielem Twoich przyjaciół, kochany En-ki, nie mam więcej pytań. Bardzo dziękuję, że miałem tę wyjątkową  okazję kontaktu z Tobą poprzez, równie kochaną czy prawie tak samo kochaną, jak Ty, panią Lucynę.  Bardzo dziękuję.

En-Ki Janusz, jesteś nowicjuszem, a co to znaczy, zrozumiesz dopiero po nowym roku. Nie będziesz stał z boku, bo cały czas byłeś przygotowywany do tego, co będziesz robić po nowym roku. Nie będę tłumaczyć, co będziesz robił, sam doskonale wiesz, mogę tylko powiedzieć, bo będę też chciał, żeby ta sesja ukazała się publicznie. Powracam do ciebie, Janusz. Mogę powiedzieć tak, tobie już za bardzo nie trzeba tego oleju z pierwszego tłoczenia wlewać, bo już dużo  wcześniej został  ci umysł odblokowany, natomiast  po nowym roku otrzymasz potrzebne ci jeszcze  wiadomości, rodzaj nowej wiedzy. Będziesz  miał dużo pracy właśnie z ludźmi, a to, co było w twoim życiu, potraktuj jako przygotowanie się do tego, co cię czeka. Przeszedłeś przygotowawcze szkolenie, czyli przerobiłeś materiał. Gdybyśmy mieli takich jak ty więcej na Ziemi, to mielibyśmy o 90% mniej pracy, niż mamy teraz. A teraz pracy nam naprawdę nie brakuje właśnie dlatego, że zamiast w 12 –tym roku pokazać pokorę, skruchę, posłuszeństwo, namnożyło się  albo się narodziło jak grzyby po deszczu tych z syndromem roku 12, wielkich, a kto bardzo szybko wzrośnie, to też bardzo szybko opada. Taki  przykład podam, może bardzo prymitywny: grzyb wybujały wielki, piękny na pozór, jest bardzo szybko atakowany od korzenia przez robaki; to samo się dzieje z ludźmi z syndromem roku 12. W tobie jest to, co jest potrzebne, i twoim wielkim darem, jest skromność. I takim pozostań. Słucham, Aleksandro.

Aleksandra Mam pytanie: przychodzi do mnie, bardzo przepraszam –  nie mam zdjęcia –  przychodzi bardzo często do mnie koleżanka, która niedaleko  mieszka i ma syna zaburzonego emocjonalnie. Czy mógłbyś powiedzieć, czy on wyjdzie z tego zaburzenia? Nie chce chodzić do pracy, jest inny niż rówieśnicy.

En-Ki W istocie, jest coś nie tak z jego umysłem, ale i tacy  ludzie  nie będą pozostawieni samym sobie.  Na  wszelkie upośledzenia  umysłowe na innych światach jest już lekarstwo. I tu na Ziemi też już jest możliwość leczenia. Tylko po co leczyć? Możesz przekazać swojej znajomej, że jest szansa dla takich ludzi, lecz leczenie ich  zacznie się dopiero po nowym roku. Słucham, Grażyno.

Grażyna Ja mam pytanie: Jak fizycznie będzie przedstawiała się ta współpraca  z tymi istotami o wyższych świadomościach,  z Archaniołem Gabrielem  czy z Mistrzem Jezusem? Bo Mistrz Jezus jest  wymagający, ja wiem, że jest wymagający,  staram się iść Jego śladami, to trudna droga, ale da się iść. Jak więc będzie przebiegała ta współpraca?

En-Ki Trudno mi jeszcze to dokładnie wytłumaczyć, Grażyno, bo to jest energia, którą albo się odbierze, albo nie. Ci, którzy nie odbiorą tej energii od 13 roku, tej energii czwartego wymiaru, po prostu będą z Ziemi odchodzić, a Jezus  będzie inwestował w tych, którzy zaczną otwierać swój umysł i serce. Nikogo na siłę nie będzie się zmuszać do tego, żeby żył w nowym systemie. Jezus dał przykład, jak należy żyć. Ludzie mieli  2000 lat, żeby się opamiętać i naśladować Go. Teraz będzie wymagał, a jak to będzie wyglądało, trzeba by  zapytać samego Jezusa. Każdy  będzie miał swoją działkę do obrabiania, więc niech on odpowie, ja nie mogę. Słucham dalej.
Ania Dziękuję.

Laura Też dziękuję.

Joanna Panie En-ki, ja się cieszę z całego serca, że jestem w Twojej ekipie, ale cały czas patrzę na sprawę, która jest najważniejsza. Czy w końcu zakończą  się nieporozumienia miedzy jedną fundacją a drugą?  Czy  przestaną być kopane dołki, żeby po prostu  iść do przodu? Co w tym kierunku powinniśmy robić?

En-Ki Wystarczy, Joanno. Też lubisz żartować. Bo kto, jak kto, ale ty dobrze wiesz, że te spory się nie zakończą, mało tego – one się zaostrzają. I teraz zamiast się cieszyć już prawie z finału, co się robi? Ponownie się przeszkadza,  bo widocznie prezes fundacji polskiej uważa, że ma prawo własności na płaskowyżu. Chociaż sobie nie przypominam, żeby taka transakcja kupna – sprzedaży została dokonana, więc powiem szczerze, żeby nie było złudzeń: do pojednania nie dojdzie. Dziwnym może trafem Lucyna i Bill  pozostali przy archeologii, natomiast polska fundacja wzniosła się do nieba, sami aniołowie już są w tej fundacji i rozwijają  się duchowo. Jest takie wasze ziemskie powiedzenie, które często się sprawdza, a brzmi tak: Chroń Panie Boże od takich aniołów i od takiej miłości, jaką oni wysyłają. Skoro więc  Lucyna  i Bill, i ta grupa w Ameryce nie posiadają skrzydeł ani miłości, to jak może dojść do pogodzenia?  Słucham, Joanno.

Joanna Właśnie nierealne. Wychodzi mi, że wszyscy robią, co im serce dyktuje.

En-Ki Tak.

Joanna Mają  jakieś swoje wybory. Moja głowa nie pojmuje tego, ale każdy robi, co mu serce dyktuje.

En-Ki To niech nie pojmuje. Joanno, uważam, że dzieje się dobrze. A każdy do końca tego roku musi się opowiedzieć, po której stronie chce stanąć, są plewy i ziarno, nie ma  nic więcej  po środku i albo się opowiesz  i  zostaniesz przy ziarnie, albo spodobają ci się skrzydła  i  przejdziesz na stronę plew i staniesz się aniołem. Wybór należy do ciebie. Czy jeszcze ktoś z was ma pytanie? Słucham.

Grażyna Ja mam pytanie. Czy będą zawirowania w pogodzie po tym nowym roku, jeżeli chodzi o Polskę?

En-Ki To tylko Polskę widzisz, Grażyno, innych krajów nie ma ?
Grażyna Też, ale  najbardziej o nas  chodzi.

En-Ki To źle mówisz. Ja widzę całą Ziemię, Grażyno, nawet tych, którzy głęboko mieszkają w dżungli amazońskiej, też ich widzę,  i to są ludzie bardzo prawi,  wymagający ogromnej  troski, bo są najbliżej Boga i natury. Czy takich mamy odrzucić i widzieć tylko Polskę? Owszem, Grażyno,  trochę takich zawirowań Polsce by się przydało, bo by napędziły  trochę  rozumu do  niektórych głów, ale nie martw się, Polska też ma ochronę i z ochroną pozostanie. Słucham. Kto jeszcze chce mnie trochę po męczyć?

Ania To ja może zapytam: córka mnie pyta, nawet dziś, mamo, dlaczego nie mogę zajść znowu w ciążę? A ma już roczne dziecko. Jaki jest powód?

En-Ki I słusznie, uważam, że ma jeszcze czas rodzić. A rodzicielki będą potrzebne od 13 roku z uwagi tej, że sporo ludzi będzie opuszczać Ziemię, a Ziemia ma być zaludniona. Dlaczego?   Odpowiem bardzo prosto: żeby mogła twoja córka  zajść w ciążę, musi się znaleźć duch, który zechce być w tej rodzinie, bo jak na razie, to coraz mniej istot duchowych chce w tym czasie schodzić na Ziemię, przynajmniej do końca tego roku, więc to jest najprostszy powód. Niech spokojnie zaczeka. Przekaż jej,  że jeśli tylko sił jej wystarczy, to może urodzić dużo dzieci. Słucham.

Janusz Czy można zdanie inne niż w formie pytania?

En-ki Słucham Ciebie, Janusz.

Janusz Kochany En-ki, dzięki Ci. Od dzisiaj –  skoro to mieszkanie, my dostąpiliśmy zaszczytu, że się tu znalazłeś, że zechciałeś wejść z nami w kontakt, że nas informowałeś, że pouczałeś, że wskazywałeś właściwą  drogę –  będą  uważał, że moje i Aleksandry mieszkanie jest cenniejsze. Dzięki Ci, En-ki.

En-Ki Miło, bardzo miło usłyszeć takie słowa, więc i ja, Janusz, słowo dodam do słów twoich. Zostawię cząstkę  mojej energii tu,  w tym domu, żeby to ciepło ogrzało was i wszystkich tych, którzy tutaj do was będą  przychodzić. To będzie mój prezent. Słucham.

Janusz Dziękujemy.

En-Ki Czy coś jeszcze? Słucham.

Grażyna Chciałabym prosić,  En-ki, o przekazanie pozdrowień dla Mieczysława. Czy jest tam szczęśliwy?

En-Ki A może dasz mu wreszcie spokój?

Grażyna A no właśnie.

En-Ki No, właśnie. Jak długo będziesz męczyć tego ducha, Grażyno?

Grażyna Ja jestem o niego niespokojna.

En-Ki Zajmij się sobą i tym, co aktualnie masz w życiu, a jemu to naprawdę daj spokój.

Grażyna Dobrze.

En-Ki Co jeszcze?

Janusz Dziękujemy.

Aleksandra Ja bardzo dziękuję za to, że przebywasz w moim domu, jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję za  energię i myślę, że może kiedyś znowu  się  tutaj spotkamy, bardzo bym tego pragnęła.

En-Ki W tym roku, Aleksandro, czy w przyszłym?

Janusz Po wyjaśnieniu wszystkich dotychczasowych niejasności, związanych zwłaszcza z końcem roku i przełomem tych lat, obecnego i następnego, czyli raczej po nowym roku.

En-Ki Trzymam cię za słowo, Janusz, i wtedy może dostaniesz wykaz, co będziesz robił. Miej  na uwadze,  naszą  współpracę. Skoro już nie chcecie ze mną rozmawiać…

Janusz To nie to. To sprawa poczucia przyzwoitości. Skoro sam napomykasz o tym, że bywa, że jesteś męczony pytaniami.

En-Ki Zależy, Janusz, jakie to są pytania. Są pytania bardzo męczące, zwłaszcza dla medium. Ile ja się muszę  nagimnastykować, żeby na  nielogiczne pytania logicznie odpowiedzieć. Trudno mówić o zmęczeniu, bo istoty duchowe nie męczą się. Czasami tylko tak się powie. Dzisiejsza sesja nie była męcząca, była wręcz bardzo miła, za co ja, En-ki, też dziękuję. Dziękuję za to spotkanie. Dziękuję.

Wszyscy My też dziękujemy.

Najnowsza 140 Sesja z Enki

 

Jest już dostępna najnowsza 140 sesja channelingu telepatycznego za pośrednictwem Pani Lucyny Łobos Brown z naszym Wspaniałym Opiekunem Ziemi Enki.

Wszystkie poprzednie sesje z Panią Lucyną Łobos Brown dostępne są tutaj: http://www.lucynalobos.pl/session

 

Sesja  140

SESJA  CHANELLINGU  TELEPATYCZNEGO Z  LUCYNĄ  ŁOBOS-BROWN  W  HISZPANII,  DENIA, 27.10.2012 Osoby biorące udział: Lucyna Łobos-Brown, Grażyna, William Brown, syn Grażyny. Na pytania z sali odpowiada Duchowy Opiekun Ziemi, EN-KI,  za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.
Sesja rozpoczęła się inaczej niż zwykle. Lucyna  najpierw opowiedziała w skrócie swoją  historię  kontaktowania się ze Światem Duchowym.

Lucyna.

Witam serdecznie państwa, tu w Hiszpanii. Moja przygoda ze Światem Duchowym zaczęła się w 1990 roku. To była śmierć kliniczna. Może tak, powiem króciutko, jak do tego doszło i co się w ogóle wydarzyło. To była po prostu pomyłka lekarzy, czyli za silna narkoza była dana. Jak to się odbyło, zupełnie inaczej niż to, co piszą, co opowiadają, bo w pierwszym momencie nie widziałam nic, była zupełna ciemność, tylko słyszałam głosy lekarzy. Byłam bardzo zdziwiona, bo zdawałam sobie sprawę, że leżę na stole operacyjnym. Dziwiło mnie, dlaczego mnie nie boli, skoro jestem operowana. I w pewnym momencie zobaczyłam punkt światła. To światło  zaczęło się powiększać i coraz bardziej mnie  interesować. Już nie zdawałam sobie żadnej sprawy, że ja  gdzieś tam na dole leżę. Z tego światła  utworzył się taki tunel, jasny, ja w ten tunel weszłam, a wciągała mnie muzyka. Kiedy byłam już przy końcowym punkcie, zobaczyłam jak gdyby ścianę z mgły. Nic więcej  nie widziałam, słyszałam głos, który mi powiedział, że muszę wracać, a zgłoszą  się w odpowiednim czasie. Wcale nie miałam ochoty wracać, bo było mi już  dobrze, ale  perswazja tamtych była silniejsza, no i wróciłam.       Będąc na dole, nadal widziałam tylko ciemność. Wtedy usłyszałam  głosy lekarzy: „Mamy ją z powrotem”. I od tamtego czasu nie umiałam się pozbierać, bo ciągle  jakieś takie przygody duchowe miałam. A kiedy się oswoiłam z tym, powtarzały się różne  podejścia  istot duchowych  do mnie, żeby się zbliżyć, dotrzeć do mnie. Uczono mnie w zasadzie przez dziesięć lat właśnie tego kontaktowania się ze Światem Duchowym. Od 2000 roku zaczęła się ta przygoda już  z Egiptem. Kiedy mi powiedziano, że poznam  mężczyznę zza wielkiej wody, a był to 2000 rok,  przyjęłam to jako żart. Ale w 2003 roku rzeczywiście byłam za tą wielką wodą  po raz pierwszy. Barbara Choroszy z Chicago, wraz ze swoim mężem, zainteresowali się mną . I tak  się rozpoczęło. Barbara wcześniej już prowadziła audycję „Tajemnice Świata”. Potem, już  w Polsce się zainteresowano. Polonia, właśnie amerykańska, zdecydowała się wykorzystać te moje  predyspozycje, sprawdzić, czy mówię prawdę . W 2005 roku polecieliśmy pierwszy raz  do Egiptu na  badania wahadełkiem, a w następnym, 2006 roku, oczywiście z pełnym finansowaniem z Ameryki, ponownie byłam w Egipcie. I  to cała  historia tego. Bo Bill się też interesował od 2000 roku tym samym. I tam się poznaliśmy, bo w tym czasie ściągnął Billa do Egiptu  doktor Abbas . No i co z tego poznania w 2006 wyszło? Trzy miesiące później, nie, pół roku później wzięliśmy ślub w Chicago. I od tamtego czasu chcemy tą drogą naukową  dotrzeć do źródła informacji, czyli tablic, które są w grobowcu. Tablice opisują historię Ziemi. No i ciągle napotykamy  na trudności ze strony ludzi. To jest najgorsze: wiemy, gdzie są te tablice, a nie możemy się do nich dostać. A mamy rok 12-ty, koniec roku 12-tego. Przed nami zmiany, i to bardzo  poważne zmiany. Bo Kosmos co 25 tysięcy lat  przechodzi taką  transformację. I my tutaj, teraz na Ziemi, mamy albo to szczęście, albo nieszczęście żyć w tym czasie, kiedy się kończy cykl. Bo od 13 –tego roku zegar kosmiczny będzie odliczał nowe 25 tysięcy lat. No i właśnie  na tych tablicach są instrukcje, jak sobie  z tym wszystkim poradzić.  Właśnie z  tymi informacjami  jeździmy  po świecie i Polsce.  Wspaniały Opiekun En-ki służy swoją mądrością, pomaga ludziom. Przekazy są, już jest ich 139. Przez te wszystkie lata 139 przekazów od En-ki dla ludzi. Dzisiaj też  państwo będziecie mieli tę okazję i przyjemność  zadać pytanie. Ja w tym czasie będę tylko i wyłącznie takim kanałem, przekaźnikiem, medium, i będę odpowiadała na wasze pytania, tzn. ja będę przekazywała to, co będzie przekazywał En-ki.  Dobrze,  będziemy za chwilę zaczynać.

En-ki Ja,  En-ki, pragnę powitać, w tym kraju, Hiszpania, miasto Denia. Jestem tutaj po raz drugi. To, co powiedziało medium, było przekazane w ogromnym skrócie. Rok 12-ty  się kończy, a Świat Duchowy ogarnia coraz większy smutek  za podejście  ludzi do tego zakończenia roku. Teraz już będziemy zaczynać, ja będę odpowiadać na wasze pytania. Słucham pierwszego pytania.

Grażyna Witamy Cię, En-ki, tutaj w naszym pięknym mieście Denia. Mam znowu przyjemność pytania zadawać od publiczności do Ciebie, kochany En-ki. Mam do Ciebie pytanie od Sary: Kochany En-ki, jeżeli te  wszystkie informacje są takie bardzo ważne dla ludzi na całej Ziemi, to dlaczego są trzymane  w tajemnicy?

En-ki Odpowiem. Dziecino,  czy widziałaś dzisiaj podczas prezentacji mur?  Do wejścia do grobowca brakło trzy metry. Jest organizacja w Polsce. „Projekt Cheops”,  to wielkie  oczyszczanie na Chufu I  rozpoczęła fundacja z Chicago, więc praca się posuwała  do przodu. Na prośbę fundacji amerykańskiej, prośba dotyczyła  pieniędzy, prosili fundację polską o pomoc, o przyłączenie się do dalszej pracy.  Trzy metry do celu, do grobowca, w którym jest nie tylko mumia  budowniczego, ale i tablice. Odpowiedź fundacji polskiej była taka, jaką widzieliście. Powstał mur. Odcięta droga do grobowca, więc są ludzie, którym  zależy na tym, żeby przeszkadzać. Więc  pewne sprawy teraz trzeba zachować w sekrecie przed tymi, którzy przeszkadzają. Teraz rozumiesz, dlaczego. Słucham następnego pytania.

Grażyna Dziękuje ci serdecznie, En-ki, za tę odpowiedź, mam następne pytanie od Patryka: Ja, mam pytanie,  i to chodzi o wszystkich ludzi na całej Ziemi. Czy dojdziemy do takiego punktu, kiedy zrobi się jakaś zmiana, że nie będziemy mieli więcej w naszym życiu wojen, zniszczeń, katastrof, głodu i chorób?

En-ki Tak, tak się stanie, to pierwsze światełko w tunelu zapali się już w roku 13-tym, ale nie cieszcie się, że radość nastąpi w 13-tym roku. Szło ku dobremu, będzie powoli, lecz zanim to nastąpi,  na Ziemi będzie tak zwane oczyszczanie. W 13-tym roku ludzie zaczną myśleć.  Którzy nie będą chcieli myśleć, opuszczą Ziemię, więc warto zacząć myśleć, bo warto też żyć na tej nowej Ziemi, i będzie tak, jak sobie wymarzyłeś. Słucham dalej.

Grażyna Dziękujemy ci serdecznie, En-ki. Mam następne pytanie, przesłane nam przez Pedro. Pytanie brzmi: Czy w następnych latach będziemy potrzebowali reaktorów atomowych?

En-ki Jak najbardziej, tylko wtedy te reaktory będą służyć dla dobra ludzi. Skończy się gospodarka rabunkowa Ziemi, a zacznie się wykorzystywać to, co dzisiaj wyprodukowali przeciwko ludzkości. Ziemia ma być dla ludzi, ale Ziemię  trzeba szanować, jak własny dom. I takie      też podejście będą mieć  ludzie już na nowej Ziemi, lecz żeby ta nowa Ziemia mogła  służyć ludziom, trzeba na to sobie zapracować. Słucham dalej.

Grażyna Dziękujemy ci, kochany En-ki. Następne pytanie od Pedro: Dlaczego ludzie ignorują wzmagające się  katastrofy naturalne na całej kuli ziemskiej?

En-ki W pewnym sensie już gdzieś głęboko w każdej istocie ludzkiej  jest zakodowany strach. Ludzie, odrzucając od siebie to, co już się dzieje, myślą , że tym się zabezpieczą, najlepiej nie słyszeć, nie dopuszczać do siebie tych informacji  i cieszyć się, że  na przykład to się nie dzieje u nas. Jest to ucieczka właśnie przed tym, co ma nadejść, a to, co ma nadejść,  idzie nieubłagalnie do przodu i strach nic tutaj nie pomoże, wręcz przeciwnie. Trzeba byłoby  się otworzyć na to, co nadchodzi, bo to jest zabezpieczenie, a nie ucieczka i nie zamykanie się przed tym, co teraz robi Matka Ziemia, ale jak zwykle każda decyzja należy do was. Przecież posiadacie wolną wolę i rozum. Jeszcze dwa miesiące zostało na  opamiętanie się. Słucham.

Grażyna Dziękuję ci, kochany En-ki za odpowiedź. Pytanie od Gracjana: Czy możesz  teraz, kochany En-ki, ujawnić tajemniczego Samuela, który przemawia przez Annę Dolińską?
En-ki Mógłbym. A tak naprawdę, już powiedziałem, trzeba dokładniej czytać moje sesje. Tajemniczy Samuel, bo takie imię przybrał, miał prawo, bo nawet dzisiaj  nadawane są te imiona mężczyznom. Tajemniczy Samuel to mój kuzyn. Pochodzi z Nibiru, był dowódcą  na Marsie. Tam przewodził, czy zarządzał grupą pracowników, którzy wysłali złoto na Nibiru. Złoto było wydobywane na Ziemi. Właściwie powiedziałem już dużo. Żeby nie szukać we wszystkich sesjach, channelingach, proponuję te ostatnie przeczytać, tam powiedziałem dokładniej, kim jest Samuel. Dostał takie zadanie, żeby się zaopiekować polską fundacją, więc szukaj, odpowiedź znajdziesz. Słucham.

Grażyna Dziękujemy serdecznie. Mam pytanie od Iwony z Londynu: Witaj, drogi En-ki, dziękuję, że mogę być dziś tutaj  w Hiszpanii z wami. Moje pytanie: Czy po roku  2012 będzie używany język esperanto, czy będzie to język międzynarodowy? Dziękuję. Iwona.

En-ki Tak, Iwono, do tego już były robione  takie przymiarki, zaczną w 13-tym roku  powstawać szkoły esperanto. Na  nowej Ziemi, w nowym cyklu, musi być jeden język, a esperanto jest najwłaściwszym rozwiązaniem, i to się już zacznie. Słucham.
Grażyna Dziękujemy serdecznie, En-ki. Następne pytanie od Iwony: Czy pomimo tylu przeciwności losu, uda się zabezpieczyć Ziemię przed końcówką roku  2012?

En-ki Iwono, gdybyśmy my, Istoty Duchowe, i ci, którzy  wam i nam  pomagają –  mówię o istotach z Oriona –  mielibyśmy patrzeć na to, jak wy zabezpieczycie, to by się skończył rok 12-y i zabezpieczenia by nie… Zmiana strony Istoty ludzkie, Iwono, na zmianę swego rozumowania otrzymały 2000 lat, a od  roku 2000 to już był bieg tej pracy w celu zabezpieczenia, i nasza nieustanna prośba o pomoc z waszej strony. Ziemia otrzyma zabezpieczenie od strony Kosmosu. Zabezpieczenie jest potrzebne przed tą Planetą X, która ma przelecieć koło Ziemi, a cyklicznie oblatuje Układ Słoneczny. I żeby owa planeta  nie poczyniła szkód Ziemi –  będzie to zabezpieczenie, ale zaznaczam, to jest jedno zabezpieczenie. Od strony Ziemi miało być drugie  zabezpieczenie, i w tym  właśnie mieli pomóc ludzie. Rok się kończy, a ludzie zamiast pomóc, wręcz przeszkadzają, więc będzie, jeśli nie dotrzecie do zabezpieczenia, będzie jedno tylko, więc powtarzam, żeby było jasno.  W tej sytuacji, jak jest teraz,  to Ziemia będzie mieć jedno zabezpieczenie. I tutaj niech ludzie zaczną myśleć,  co chcę przez to powiedzieć. Jeszcze jest czas na to opamiętanie się i czas na dotarcie do tablic. Trzeba więc  uruchomić rozumy. Słucham dalej.

Grażyna Dziękuję serdecznie, En-ki. Pytanie od Róży: Czy będzie niedługo jakaś katastrofa i w jakim miejscu możemy być bezpieczni?

En-ki W takim razie macie te mądre komputery, czasami do czegoś się przydają. Zajrzyj na losy Ziemi, tam otrzymasz informacje o tym, co się dzieje na Ziemi. Wyraźnie przed chwilą  powiedziałem, Ziemia, chociaż okaleczona częściowo, przelot tej Planety przeżyje. Bo zabezpieczenie będzie, mamy przecież plan B. Jaki to jest plan, nie mogę powiedzieć, bo chcielibyście po prostu w tym też przeszkodzić. Także, bądź  spokojna  i nigdzie nie uciekaj, bądź tylko człowiekiem. Słucham.

Grażyna Dziękujemy serdecznie En-ki. Teraz pytanie od Marii Roxana: W którym roku skończy się kryzys ekonomiczny w Hiszpanii i jak możemy to polepszyć?

En-ki Myślę, Mario, nie tylko myślę, ale wiem, że kryzys nie tylko tutaj, ale na całym świecie, bo kryzys jest wszędzie, to się zakończy z końcem roku 12-tego. Rok 13-ty, tak jak powiedziałem, zaświeci się to światełko  dla was wszystkich, więc warto  cierpliwie zaczekać. Słucham dalej.

Pepa: Czy Jezus miał dzieci?

En-ki Nie, ale jeśli chciałabyś mieć szerszą odpowiedź,  to wolałbym to uczynić osobiście. Jezus kochał Marię Magdalenę, lecz potomstwa nie mieli. To co jest przypisywane Jezusowi, odnośnie do tego, że miał dzieci,  jest kłamstwem. Choćbyś czytała, nie wiem, jakie mądre książki, mówiące o tym, że Jezus miał dzieci, powtarzam, jest to kłamstwem . Słucham.

Havier Kto stworzył człowieka? Bóg, Anunnaki, cywilizacja obca czy przez ewolucję naturalną?

En-ki Gdybym chciał się dokładnie wypowiedzieć, czyli od samego początku, trzymałbym was do rana. Powiem w skrócie. Planeta Ziemia była przeznaczeniem takim, stworzona, czy utworzona przez samego Boga, miała być klejnotem w całym Wszechświecie, a istoty zamieszkujące ten klejnot miały być równe bogom, wiec dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Stworzył pierwsze istoty, które drogą ewolucji  miały dochodzić  do doskonałości. Historia trochę się zmieniła, bo  planeta Nibiru, której groziła  katastrofa  lada moment, miała  być wytrącona ze swojej orbity, więc trzeba było ewakuować istoty tam mieszkające. Pierwsza grupa ochotników przyleciała na Ziemię, w tym byłem ja, mój brat Enli i cała grupa naukowców. Mieliśmy przygotować Ziemię na przybycie mieszkańców Nibiru, wiec zaczęliśmy drogą inżynierii genetycznej przyspieszać tę ewolucję pierwszych mieszkańców. Potem jeszcze historia napisała następny scenariusz, dlaczego to istoty ludzkie, zamiast być równe bogom, większość postępuje, jak za czasów kamienia łupanego. Lecz tak, jak mówię w skrócie, bo historia jest znacznie, znacznie szersza. W każdym  razie pierwsze dzieło, to jest boskie dzieło. Myśmy  tylko musieli przyspieszyć tę ewolucję i coś nam się wymknęło spod kontroli i nad tym dzisiaj bolejemy. Słucham dalej.

Grażyna Dziękujemy En-ki. Mam tutaj parę pytań od Uli. Czy nasze miasto Denia i dookoła będzie dalej egzystowało, czy zostanie zniszczone przez wodę?

En-ki Tak by mogło wyglądać, jest woda i są góry. Woda ma się gdzieś  zatrzymać, bo jak myślicie, po co, ja tu dzisiaj jestem? Czy nie po to, żeby wam pomóc i dać zabezpieczenie, chociaż większość na to nie zasługuje. Wolicie się bawić, taką radość sprawia oglądanie walki byków, i co? Was interesuje ratowanie Ziemi, własnego miasta?  Lecz  mówię –  tak, warto wam pomóc, chociażby dla tych kilku sprawiedliwych,  a reszta będzie się rozliczać sama.  Słucham dalej.

Grażyna Dziękujemy za odpowiedź. Następne pytanie: Co się stanie z dziećmi i osobami upośledzonymi i chorymi, które potrzebują naszej pomocy?

En-ki Na ten temat już mówiłem, będą otoczone opieką, większą opieką niż ludzie zdrowi. Słucham dalej.

Grażyna To by było chyba na ten moment, w tym momencie, na tyle, podziękujemy serdecznie, kochany En-ki, i pozdrawiamy cały Świat Duchowy.
En-ki Ja też dziękuję, tak, spieszcie się do zabaw, dziękuję. To, co obiecałem, słowa dotrzymam. Dziękuję.

Iwona z Londynu Drogi En-ki, chciałabym w imieniu swoim i w imieniu wszystkich tutaj zgromadzonych serdecznie podziękować za przybycie. To był dla nas wielki zaszczyt móc Ciebie wysłuchać i dziękujemy Ci również serdecznie  za wszystkie odpowiedzi i dziękujemy, że inni też będą mogli z tych wypowiedzi skorzystać. Dziękujemy, i do zobaczenia.

En-ki Iwono, podziękowanie przyjąłem, miło jest słyszeć takie słowa. To, że przybyłem, to się bardzo cieszę. Po nowym roku już będę mieć inne zajęcie i na takie oficjalne spotkania, jeśli brat mój wyrazi zgodę, będzie przychodził on. Ja będę przychodził do moich wybranych istot. Ja się też cieszę i dziękuje za przybycie tak licznej grupy na to spotkanie .Oby te grupy były coraz to większe i większe, i  zrozumienie także, więc na zakończenie słowo tradycyjne powiem, także dziękuję  za to wspólne spotkanie –  ja, En-ki.

 

AN KANA TE – LITTLE GRANDMOTHER – Kiesha Crowther